W pisowskiej Polsce narzucanie obywatelom, jak mają żyć już nie jest fikcją

Kandydatka Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP Małgorzata Kidawa-Błońska ma się coraz lepiej, Duda czuje jej oddech na plecach. A gdy doda się do jej procentów innych kandydatów opozycyjnych, to raczej Duda pożegna się z Pałacem Prezydenckim i będzie musiał myśleć o zapłaceniu ceny za łamanie Konstytucji.

Trybunał Stanu może być dla tego niedojrzałego człowieka za mało.

A kampania Kidawy-Błońskiej dopiero teraz ma oficjalny start (29. lutego, sobota).

Jak to w polityce, może się dużo zdarzyć, bo nawali kandydat, albo zostanie wrobiony. Widać jednak obsuwę Dudy, a odwrócenie trendu raczej jest niemożliwe, mimo że zostanie rzucony szmal na przekupstwo elektoratu.

Polska potrzebuje normalności, aby się rozwijać. Pamiętajmy, że wiele lat zajmie nam czyszczenie z pisowskiego brudu. Kurduple nabroili, jakby kraj najechali sowieccy Hunowie.

1.

Sztabowcy Koalicji Obywatelskiej wciąż nie uważają się za faworytów prezydenckiego wyścigu, ale zaznaczają, że zmiana nastrojów społecznych wśród Polaków jest zauważalna. – Czuć coś w powietrzu. Zmianę, nastrój rewolucyjny – mówi nam jeden z nich. Sobotnia konwencja Małgorzaty Kidawy-Błońskiej ma ten rewolucyjny nastrój dodatkowo podsycić.

2.

Małgorzata Kidawa-Błońska – mimo sceptycyzmu, który w jej kontekście wyrażali prawicowi dziennikarze – jest dziś tą kandydatką opozycji, która ma największe szanse na wejście do II tury wyborów prezydenckich. Mało tego, to ona może pokonać w niej Andrzeja Dudę i zostać pierwszą kobietą-prezydentem w historii Polski.

Więcej o możliwej wygranej Małgorzaty Kidawy-Błońskiej tutaj >>>

Jeszcze pół roku temu sztab PiS był niedościgłym dla opozycji wzorem profesjonalizmu. Dziś jego członkowie zachowują się tak, jakby kampania prezydencka spadła na nich niespodziewanie.

Więcej Wojciecha Szackiego tutaj >>>

Dzień po ogłoszeniu tej informacji sekretarz stanu norweskiego ministerstwa spraw zagranicznych Audun Halvorsen ogłosił, że Norwegia wycofuje się ze współpracy z polskim resortem i przekazania mu blisko 300 mln zł: „W świetle ostatnich wydarzeń w Polsce jasne jest, że władze norweskie nie podpiszą umowy z Polską w sektorze wymiaru sprawiedliwości w sprawie finansowania z funduszy EOG. Jest to silny sygnał dla polskich władz, który świadczy o trosce rządu norweskiego o stan praworządności i niezależności sądów w Polsce”.

Więcej Ewy Siedleckiej >>>

Od pięciu lat rządzą w Polsce środowiska, które konsekwentnie budują antydemokratyczny, ksenofobiczny, homofobiczny katofaszyzm, środowiska katolicko-prawicowe, które demolują system prawny, chronią pospolitych przestępców, umarzają postępowania przeciwko zwykłym bandytom szykanując ich ofiary oraz sędziów i prokuratorów, którzy chcą tych bandytów ścigać.

Więcej Marcina Zegadło >>>

Gdy sędzia Tuleya zostanie zaaresztowany, to na pewno nie zostanie sam, ale wszyscy mamy świadomość, że za obronę zasad przyjdzie nam zapłacić i nie można wykluczyć również i takiej sytuacji, że może być to nawet i aresztowanie pod jakimkolwiek pretekstem – mówi sędzia Bartłomiej Przymusiński ze stowarzyszenia sędziów Iustitia. – Ustawa kagańcowa dała zielone światło na tego typu działanie, bo o uchyleniu immunitetu decyduje teraz Izba Dyscyplinarna SN, a nie sąd dyscyplinarny przy sądzie apelacyjnym, wobec tego system się w pełni domknął i sprawa może być załatwiona przez kilku lojalnych funkcjonariuszy Zbigniewa Ziobry. Trzeba jasno powiedzieć, że ten cały aparat represji ma imiona i nazwiska i ci, którzy biorą w tym udział, zostaną odnotowani – podkreśla

Rozmowa z sędzią Bartłomiejem Przymusińskim tutaj >>>

Ekonomiści zajmujący się konsekwencjami gospodarczymi zmiany klimatu często nie doceniają – czasami nawet bardzo poważnie – wynikających z nich szkód. Niedoszacowania występują zwłaszcza w scenariuszach, w których temperatura Ziemi wzrasta o więcej niż 2°C, a więc powyżej celu uzgodnionego w Porozumieniu Paryskim.

Więcej 0 cenie obrony klimatu i przetrwania ludzkości >>>

W pisowskiej Polsce narzucanie obywatelom, jak mają żyć już nie jest fikcją. 

To nie jest bajka z gatunku fantasy. Każdy, kto dobrze zna historię, widzi to podobieństwo do totalitaryzmów, które już miały miejsce. Zakazane księgi, wykluczenie części społeczeństwa, które po prostu nie pasuje do wizji Panów Narodu, tworzenie „stref wolnych od…”, narzucanie obywatelom, jak mają żyć – to już nie jest fikcją. To naprawdę się dzieje.

Cały felieton Bożeny Olszewskiej tutaj >>>

Demokratura PiS 3, jak koronawirus

Przecudną definicję PiS dał Donald Tusk użytkując niemal alegorię złowieszczego koronawirusa: „Rząd stwierdził, że przed koronawirusem uchronić nas mogą tylko czyste ręce. PiS może tego nie przetrwać”.

PiS to istna zaraza „dżuma, czy cholera”, która dopadła Polskę. I jak każda zaraza używa poślednich metod, poślednich ludzi (jak to nazywa Jarosław Kaczyński: gorszy sort), używając gorszego sortu Polaków, jak Zbigniew Ziobro.

Do tego gorszego Polaka w każdym wymiarze pisze zrzeszona w Radzie Europy Grupa Państw Przeciwko Korupcji.

Otóż odnosząc się do standardów demokratycznych ta grupa GRECO twierdzi, że „ustawa kagańcowa” sprzyja korupcji.

Może dla GRECO to odkrycie, ale my w Polsce wiemy, że PiS jawnie sprzyja korupcji. Wszak po to niszczone są instytucje demokratyczne i niezależność sądów.

Tu nawet nie chodzi o korupcję innych, ale korupcję polityków PiS. Słynny już Banan, przepraszam: Banaś Marian, to upostaciowienie korupcji.

A kimże jest Banan Ziobro? Talentów u niego nie wykryto, za to zaprzaństwo w sowieckiej postaci. Czyż to nie demoralizacja, korupcja?

„W pełni podzielam opinię Komisji Weneckiej z 16 stycznia 2020 roku, w której napisano, że nowe ustawy są zagrożeniem dla niezależności sędziowskiej” – pisze w liście do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry przewodniczący Grupy Państw Przeciwko Korupcji (GRECO) Rady Europy. Marin Mrčela apeluje o zrewidowanie przepisów „kagańcowych”.

Więcej o liście do Ziobry tutaj >>>

„Nie wykazałem żadnej opieszałości w sprawie jakichkolwiek duchownych, którzy dopuścili się przestępstwa” – oświadczył abp Sławoj Leszek Głódź. Reportaże o przestępcach seksualnych z jego diecezji dowodzą jednak czego innego.

O ukrywaniu pedofilów sutannach u Głódzią tutaj >>>

Obawiam się, że ludzie Putina nie wyobrażają sobie, że mogą stracić tak cennego konia trojańskiego w UE, jakim jest Polska pod rządami PiS. Za chwilę ruszy ich wielka kampania dezinformacyjna, która będzie sprzyjała temu trojańskiemu koniowi w Unii, bo Kreml ma bardzo wyraźne preferencje, kto powinien rządzić Polską, aby była źródłem dezinformacji i rozsadzała Unię od środka – mówi prof. Radosław Markowski, politolog, ekspert w zakresie porównawczych nauk politycznych i analizy zachowań wyborczych, dyrektor Centrum Studiów nad Demokracją Uniwersytetu SWPS. – Być może PiS niekoniecznie tak bardzo będzie chciał te wybory wygrać. Oczywiście nie ze względu na mądrość polityczną, tylko ogromne polityczne cwaniactwo połączone z żoliborskim warcholstwem. To właśnie chyba (znane z naszej historii) polityczne warcholstwo jest tym, co cechować będzie ten schyłkowy okres rządów politycznych złoczyńców.

Wywiad z prof.Markowskim tutaj >>>

 

Można iść o zakład, że szefowa kampanii Dudy będzie teraz gryzła trawę, by rozgryźć strategię konkurencji i wygryźć wszystkich, co do jednego, kontrkandydatów Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich.

Miejsce jedno, a kandydatek tuziny. Bo przecież niejedna Beata od Prezesa ostrzyła sobie zęby na tytuł Lwicy Prawicy. Ale niestety, nie pomogły groźne pomruki w Sejmie ani ostrzegawcze porykiwania w Brukseli. Na nic zdało się tapirowanie grzyw i pokazywanie pazurków, ze szczególnym uwzględnieniem purpurowego od krwi liberałów tipsa u trzeciego palca. Teraz został im tylko płacz i zgrzytanie zębów. Lwicą prawicy został ktoś zupełnie inny!

Cały felieton Bożeny Chlabicz-Polak tutaj >>>

Demokratura PiS 2

Problem z PiS jest w zasadzie prosty, to patologiczni kłamcy. Tak jak występują zabójcy z urodzenia, tak politycy PiS są amoralni z urodzenia, kłamcy.

Mistrzem w tej dyscyplinie jest prezes Kaczyński, nie gorszy od niego Mateusz Morawiecki, który nie ma za dużo talentów, ale takie nagromadzenie złych cech i ciąg na zło, iż był prezesem banku, a teraz wdarł się w łaski prezesa i realizuje jego wizję demolowania Polski.

Ciągle warto mieć na uwadze słowa Donalda Tuska.

„PiS już wie, że niedługo straci władzę. Mimo nadciągającego kryzysu rozda jeszcze trochę pieniędzy (głównie swoim), aby zbudować mit złotej epoki Kaczyńskiego. Winę za bankructwo i drożyznę zrzuci na następców. Taka strategia” (tutaj więcej >>>).

Tusk w wykładzie o prowincjonalizmie i czym grozi władza PiS, przejdzie do historii myśli politycznej, Daje w nim wykładnię, jaka polityka dla nas jest najlepsza, a jaki skansen proponuje PiS, prowincjonalizm (czytaj tutaj >>>). PiS jest dla Polski zabójczy.

Tusk a Kaczyński to antypody, ten pierwszy nowoczesnośc, otwartość, demokracja, ten drugi proponuje zapaść cywilizacyjną.

A jeszcze do tego PiS podpiera się ideologią katolicką, która winna skończyć w Średniowieczu, ale Ordo Iuris odkryła w kraju średniowieczne umysły i wraz z nimi szerzy Ciemnogród.

Najnowszy raport Wielkiej Koalicji za Równością i Wyborem podsumowuje działalność Ordo Iuris, szczegółowo analizując strategie, które stosuje w walce o „przywrócenie naturalnego porządku”. Nie ma w nim miejsca dla osób nieheteronormatywnych czy wolności reprodukcyjnej kobiet.

O manipulacjach Ordo Iuris czytaj tutaj >>>

Adam Bielan, spec od kampanii wyborczych i rzecznik sztabu Andrzeja Dudy, mówił w „Kropce nad i”, że Małgorzata Kidawa-Błońska „obściskiwała się” w Pucku z hejterami, którzy krzyczeli wulgarne hasła w stronę prezydenta. Bielan w propagandowo zręczny sposób wplótł prawdziwe zdarzenia w fałszywą opowieść.

W tej wypowiedzi nic się nie zgadza. W skrócie:

  • poseł Joanna Lichocka powiedziała przepraszam, ale nie przeprosiła,
  • w Pucku nie było hejterów tylko zwyczajni kontrdemonstranci,
  • słowa „Duda, ty ch..ju” padły, ale nie były skandowane,
  • wulgarnego sformułowania użył jeden mężczyzna, a nie „grupa hejterów”,
  • Kidawa-Błońska nie mogła słyszeć tych słów,
  • kandydatka na prezydenta nie ma więc za co przepraszać.

Telewizyjna legenda o Pucku

Arkadiusz Szczurek z Lotnej Brygady Opozycji był jednym z kontrdemonstrantów w Pucku. Słuchał wywiadu z Adamem Bielanem.

„Pan Bielan bzdury opowiada. Trudno powiedzieć nawet, żeby słowa o Dudzie i ch..ju były wykrzyczane. Po prostu jeden mężczyzna rzeczywiście wypowiedział takie zdanie, nikt go nie podchwycił, a już całą pewnością Małgorzata Kidawa-Błońska nie mogła ich słyszeć.

Podeszła później przywitać się do kilkudziesięciu osób, które protestowały przeciwko Dudzie, kilka z nich uściskała i tyle. Cała ta historia opowiadana przez polityków PiS to czysty absurd” – mówi Szczurek OKO.press.

Wcześniej w wywiadzie dla OKO.press Szczurek mówił jeszcze: „Prezydent – trochę skonfundowany naszymi gwizdami – skończył przemowę, Małgorzata Kidawa-Błońska podeszła do demonstrantów. I wtedy jakaś osoba – chyba z niepełnosprawnością – zaczęła ją obcałowywać, co teraz TVP Info puszcza to w kółko”.

Więcej o manipulacjach sowieckich Bielana tutaj >>>

Prokuratura Krajowa wystąpiła o uchylenie immunitetu sędziemu Igorowi Tulei za to, że nakazał śledztwo w sprawie głosowania PiS w Sali Kolumnowej Sejmu. Tuleya będzie pierwszym sędzią, wobec którego zastosowano ustawę kagańcową. Bo o jego immunitecie zdecyduje nielegalna Izba Dyscyplinarna.

O pierwszej ofierze ustawy kagańcowej Igorze Tulei tutaj >>>

PiS dostał polecenie, żeby wszędzie mówić, że to jest »historyczny budżet«, »zerowy deficyt«. Pognębmy jeszcze bardziej nauczycieli, zdrowie, niepełnosprawnych, biednych, to będziemy mieli nadwyżkę w budżecie. Takie gadanie jest bez sensu” – senator Marek Borowski opowiada OKO.press o debacie nad budżetem. Tłumaczy, jakich poprawek chce opozycja.

Marek Borowski o oszustwach budżetowych Morawieckiego, kreatywnej księgowości, tutaj >>>

Roman Giertych pisze, jak wymuszano zeznania przeciw senatorowi Stanisławowi Gawłowskiemu, tutaj >>>

Liczba osób zarażonych we Włoszech wzrosła do 453, 12 zmarło. Dotarcie wirusa do Polski jest kwestią czasu. Czy należy się go bać bardziej niż np. grypy? Co mają zrobić osoby, które niedawno wróciły z Włoch? Jak możemy skutecznie zabezpieczyć się sami? OKO.press odpowiada na najważniejsze pytania.

O koronawirusie czytaj tutaj >>>

Czy Patrycja Kotecka miała jedenaście lat temu kontakty z półświatkiem? Czy to przestępcy kazali jej zbliżyć się do Zbigniewa Ziobry?

Takie zarzuty stawia żonie ministra sprawiedliwości jeden z byłych członków gangu pruszkowskiego, świadek koronny Piotr K., pseudonim „Broda”, który dla środowiska PiS jeszcze niedawno był bardzo wiarygodnym człowiekiem.

Eliza Michalik pisze o żonie Zbigniewa Ziobry tutaj >>>

Demokratura PiS, czyli pisokracja

Kaczyński widzi, że Duda może przegrać wybory, więc sobie dodaje ducha: „nic się nie stanie, nic się nie stanie”.

Ale jednocześnie zaklina swoich ancymonków, aby gryźli trawę i mieli dla niego wygrać. Zapewnia, że PiS ma stabilną większość w Sejmie i po przegranych wyborach przez Dudę, będzie rządzić, jak do tej pory.

Nie jest to wcale pewne, bo pierwszym, który się zwykle „nie cieszy” jest Jarosław Gowin – i to on może wymówić Kaczyńskiemu posłuszeństwo, związać się z PSL.

A w ogóle po przegranych wyborach prezydent Małgorzata Kidawa-Błońska tak może sparaliżować rządzenie PiS, iż nie będzie już takiej gadziej propagandy w TVP, a także trzeba będzie wykonać wyroki TSUE.

No i w końcu wyborcy PiS-u dowiedzą się, jak skorumpowana jest ta władza i będą dochodzi prawa i sprawiedliwości. A to może skutkować jakimiś Trybunałami Ludowymi, Obywatelskimi, które domagać się mogą natychmiastowego wykonania wyroku.

Kaczyński wie, że nad jego głową wisi pętla i może się ona zacisnąć.

Omówienie wywiadu z Kaczyńskim tutaj >>>

Czy wyborczym marzeniem wyborców opozycji jest to, by prezydentem został Biedroń, Hołownia, Kidawa-Błońska lub Kosiniak-Kamysz? Czy też chodzi im raczej o to, by przestał nim być Andrzej Duda? Sondaż Ipsos dla OKO.press odpowiada na pytanie, które wisi w powietrzu. Odpowiedź wiele mówi o tej kampanii, o Polsce za rządów PiS. I o nas samych.

Więcej o sondażu – dlaczego należy pozbyć się Dudy – tutaj >>>

Korupcji jest więcej, niż nam się wydaje, bo to coś więcej niż przestępstwo, które łatwo dostrzec, bo są zatrzymani, oskarżeni, dowody. Korupcja to partykularyzm, czyli taki podział zasobów publicznych (pieniędzy, stanowisk, uprawnień itp.), który faworyzuje jakąś grupę – np. środowisko polityczne znajdujące się akurat u władzy – pisze Grzegorz Makowski

Więcej o pisokraturze tutaj >>>

Patrycja Kotecka, żona ministra Zbigniewa Ziobry, miała mieć kontakty z półświatkiem – tak przynajmniej twierdził w 2009 r. świadek koronny ps. „Broda, którego zeznania opublikowała dziś „Gazeta Wyborcza”.

Więcej o półświatku, z którym związana jest żona Ziobry, a on? Sami sobie odpowiedzcie – czytaj tutaj >>>

„Kryzys klimatyczny już nastąpił i postępuje szybciej, niż spodziewała się tego większość naukowców. Jest on poważniejszy niż przewidywano, i zagraża istnieniu całych ekosystemów i ludzkości” – ostrzegają naukowcy w specjalnym apelu. Badacze wskazują też kierunki działania. Jednym z nich jest zahamowanie wzrostu liczby ludzi.

O katastrofie klimatycznej dużo więcej tutaj >>>

Prowincja i Zadupie

Niewystarczająco zwrócono uwagę na wykład Donalda Tuska podczas Festiwalu Dyplomatycznego w Białymstoku.

Jak utrzymuje Waldemar Kuczyński, wraz z Tuskiem związane jest najwyższe wyniesienie Polski w Europie od XVII wieku.

To nie tylko jego zasługa, ale także innych gigantów, bo polityka nie powstaje w próżni.

Gigantów – mam na myśli nie tylko persony polityczne, ale przede wszystkim społeczeństwo polskie, które po 1989 roku okazało się wielkie i fascynujące.

Dlaczego jednak doznajemy obecnych porażek za sprawa PiS, a dokładnie Kaczyńskiego? Po wielkości przychodzi zapaść, wielkość w którymś momencie męczy i wówczas przychodzą skrzaty i kurduple.

Skrzaty opowiadają niestworzone rzeczy i wychodzi z tego małość wielkości Kaczyńskiego. Polska metr pięćdziesiąt w kapeluszu. Wychodzi z Polski Zadupie. Tusk nazywa to prowincjonalizmem, nie liczeniem się kraju nigdzie.

W interesie Polski nie jest, aby rządzący zaproponowali nam ucieczkę do przeszłości. Jak patrzę na posłów, ministrów, premierów, to myślę, że to jest ich pragnienie, żeby cofnąć Polskę do czasów i świata, które oni ogarniają. A ja chciałbym żyć w Polsce, która jest bardziej zwrócona w przyszłość niż Jarosław Kaczyński – mówił Donald Tusk w Białymstoku.

„Prowincjonalizm, jeśli zatriumfuje w polskiej polityce, będzie dla nas zabójczy. Nie tylko intelektualnie, ale także politycznie. I dlatego otwarcie i myślenie wspólnotowe wydaje mi się warunkiem przetrwania w tej czekającej nas cywilizacyjnej konfrontacji”.

Cały wykład Tuska dostępny tutaj >>>

„Działania [Wirtualnej Polski i Ministerstwa Sprawiedliwości] wpisują się w szeroko rozumiane szerzenie dezinformacji. Stosowanie ich przez organy państwowe budzi poważne wątpliwości dotyczące ochrony wolności słowa i debaty publicznej, prawa do informacji oraz etyki dziennikarskiej” – pisze Adam Bodnar do Mateusza Morawieckiego.

O liście Bodnara do Morawieckiego tutaj >>>

Kampania Dudy jest komedią pomyłek i błędów. Od konwencji, poprzez wybór ze wszystkich adwokatów w Polsce akurat pani Jolanty Turczynowicz-Kieryłło, która jak się okazało, ma tyle za uszami, że wystarczyłoby dla kilku innych, poprzez wybór na trójkę najważniejszych osób w sztabie trojga europosłów, którzy są tłustymi kotami i którym się nie chce, a na co dzień są w Brukseli – mówię o Szydło, Brudzińskim i Bielanie, plus korzystanie z osób, którym się wydaje, że coś rozumieją z polityki – np. pan Fogiel.

Wywiad z Markiem Migalskim tutaj >>>

To, co obserwujemy teraz, kontrastuje z tym, na co PiS w pocie czoła latami pracował – opinia publiczna obserwuje chaos i konflikty wewnątrz instytucji – mówi nam prof. UW dr hab. Rafał Chwedoruk.

Wywiad z prof. Chwedorukiem tutaj >>>

Szanowna Pani Prezes!

Uprzejmie informuję, że wczoraj otrzymałem dokument opatrzony pieczęcią SN, w którym wzywa się mnie do zapłaty rzekomej grzywny nałożonej podobno w ramach kary porządkowej przez tzw. Izby Dyscyplinarną SN oraz doręczono mi wyciąg z protokołu, w którym trzy osoby podają się za sędziów SN i podejmują decyzję o ukaraniu mnie porządkową karą grzywny.

List Giertycha do I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf tutaj >>>

Państwo mafijne

Najbliższe wybory prezydenckie to wóz, albo przewóz, dla demokracji.

Wygrywający Duda to ostatecznie zamordowana demokracja i zamordyzm Kaczyńskiego.

Rzecz jasna, społeczeństwo obywatelskie z tym by się nie pogodziło, doszłoby do przelewu krwi. Kaczyński tylko na to czeka, bo mógłby wprowadzić jakąś formę stanu wojennego/wyjątkowego.

A potem doszłoby do Majdanu, jak onegdaj w Kijowie. PiS zdąża na Wschód.

A tymczasem widzimy, to co świetnie opisał Donald Tusk w Białymstoku: Odór przestępstwa, gangu i mafii, który się unosi każdego dnia nad instytucjami państwowymi w Polsce.

PiS wprowadził nowy ustrój polityczny: państwo mafijne.

Odór przestępstwa, gangu i mafii, który się unosi każdego dnia nad instytucjami państwowymi w Polsce – to wymaga absolutnej jednoznaczności, jeżeli chodzi o rządy prawa w Polsce – mówił po wykładzie na uniwersytecie w Białymstoku były szef RE Donald Tusk.

Więcej o Tusku na wykładzie w Białymstoku >>>

W I turze Duda zdobywa 41 proc. – mniej niż kiedykolwiek wcześniej. Ale w II turze tylko w parze z Biedroniem osiąga 50 proc. Z Kidawą-Błońską, Kosiniakiem-Kamyszem, a nawet z Hołownią ma przewagę ledwie 2 pkt proc., co oznacza statystyczny remis. Stracił poparcie młodych, zwłaszcza kobiet. Coś się wydarzyło między 10 a 20 lutego. Chyba nawet wiadomo, co.

Więcej o tym, jak dogonili Dudę >>>

Prezydent Duda ma ograniczone możliwości pozyskiwania nowych wyborców. Nawet dla większości elektoratu Krzysztofa Bosaka nie jest naturalnym kandydatem drugiego wyboru. To praktycznie wyklucza jego wygraną w pierwszej turze i bardzo ogranicza pole manewru w dogrywce.

O szklanym suficie Dudy, którego nie przebije, a więc skazany jest na porażkę, gdy opozycja zmobilizuje się >>>

Naruszenie konstytucji oznacza lawinowo narastające naruszenie demokracji, rządów prawa, wolności i praw jednostki. Ale nawet najdłuższa wojna kiedyś się kończy. Ta przeciwko konstytucji też się zakończy. I wtedy trzeba będzie odbudowywać demokrację konstytucyjną. Restauracja musi być przeciwieństwem amoku rewolucji.

Wybitny wykład prof. Wyrzykowskiego do przeczytania tutaj >>>

Telewizja tak publiczna, jak dom schadzek Mariana Banasia w Krakowie, ma wielkie zasługi w rozbudzaniu nienawiści do ludzi innej opcji politycznej.

Środkowy palec, który Joanna Lichocka wsadziła w oko sobie, swojej partii oraz ulubionemu kandydatowi na prezydenta, nie był moim zdaniem wyrazem pogardy dla chorych na nowotwory. Bo liczne deklaracje formacji pani Lichockiej o empatii i wsparciu dla słabych i cierpiących, w istocie kryją obojętność i zniecierpliwienie. Ich prawdziwy stosunek do ludzi chorych mieliśmy okazję zauważyć podczas „okupacji” Sejmu przez osoby z niepełnosprawnością.  Widzieliśmy nieczułość posłów partii sprawującej władzę podczas głosowania nad kiełbasą wyborczą, fundowaną przez PiS emerytom ze środków przeznaczonych dla ludzi najbardziej skrzywdzonych przez los. Widzimy tę obojętność i teraz, gdy machina propagandowa partii rządzącej aż furczy, by odwrócić uwagę opinii publicznej od katastrofalnego stanu polskiej onkologii i szerzej – degrengolady w nieudolnie zarządzanej służbie zdrowia.

Felieton Andrzeja Karmińskiego tutaj >>>

PiS jako wstyd

Przez kilka dni zdominowała przestrzeń polityczną szefowa sztabu Dudy Jolanta Turczynowicz-Kieryłło.

Kobieta ładna, ale przysłowiowa blondynka, choć kolor włosów ma inny. Dlaczego? Nieciekawa intelektualnie, wątpię, czy dobra prawniczka i popełniająca błędy – zarówno logiczne (marny prawnik zatem) i kulturowe. Co świadczyłoby, iż nie odrobiła wykształcenia, na którym budujemy osobowość.

Dlaczego została szefową sztabu? To świadczyłoby, iż PiS nie ma żadnego zaplecza intelektualnego, nikt znaczny nie chce być na ich usługach.

Związać się z PiS to swego rodzaju wstyd. Dlatego tak marni politycy występują w tej partii i tak beznadziejni dziennikarze ich bronią.

Jeden z liderów Lotnej Brygady Opozycji Arkadiusz Szczurek udzielił wywiadu portalowi OKO.press, w którym to dokonuje rozdziału nienawiści i pogardy.

I należy się z nim zgodzić, iż do Dudy można mieć tylko pogardę, bo to mały człowiek, który nie broni Konstytucji, ale będąc na usługach Kaczyńskiego, będąc jego pachołkiem, łamie Konstytucję.

To w końcu Duda używa języka nienawiści w stosunku do sędziów, którzy stoją na straży niezależności sądów i tego standardu demokracji.

Propaganda PiS powtarza się, że udawaliśmy pucczan. To absurd, nikt nikogo nie udawał. Duda też nie udawał, że jest z Pucka, prawda? Nienawiści do pana prezydenta nie czuję. Jeżeli już, to pogardę. Mamy prawo krzyczeć i gwizdać. Jesteśmy w końcu suwerenem wyposażonym w narządy głosowe – mówi Arkadiusz Szczurek z Lotnej Brygady Opozycji.

A co krzyczycie do pana prezydenta kochanego?

„Kłamca”, „Będziesz siedział”, „Trybunał Stanu”, „Republika banasiowa”, „Przestań łgać”. Na Pomorze wzięliśmy megafon, taki zwykły za 400 zł, żeby pan prezydent lepiej słyszał. Poza tym używamy gardeł.

Jesteśmy w końcu suwerenem wyposażonym w narządy głosowe. Nasze główne słowo to „WyPAD”, transparent – „Przestańcie kraść. WyPAD 2020”.

I ile osób rusza śladami Dudy?

Uwaga, nawet ty powielasz kalki medialne. To pytanie robi wrażenie, jakbyśmy to robili systematycznie, wiele razy. PiS i media publiczne robią z nas potężną organizację. OK, niech przeceniają nasze możliwości, niech się boją, ale wy powinniście pisać prawdę, lecieć konkretami, jak to w OKO.press.

Więc poczekaj, policzę.

Do Wejherowa i Pucka pojechali Adam „Wiśnia”, Wiśniewski, Karol Grabski, Stasia Skłodkowska, Piotr „Łopata” Łopaciuk, Kasia Goldian, Julka Łowkis, i ja, nazwisko już podawałem. Czyli siedem osób.

Kto z Platformy koordynuje waszą działalność? I kto was opłaca?

(Śmieje się). Panie prokuratorze kochany! Na Pomorze zaprosili nas miejscowi. W Pucku, Wejherowie, Gdyni, Gdańsku są na Dudę strasznie wkurzeni od czasów, gdy zawetował im kaszubski. Za całokształt zresztą też.

Wywiad z Arkadiuszem Szczurkiem tutaj >>>

Prezes Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa (ENCJ) zadaje przewodniczącemu neo-KRS 9 pytań. Odpowiedzi zaważą, czy neo-KRS zostanie wyrzucona z ENCJ, w której jest zawieszona od sierpnia 2018. Prezesi trzech najważniejszych stowarzyszeń sędziowskich apelują do Przewodniczącej Komisji Europejskiej o skargę KE na polski rząd do TSUE za ustawę kagańcową.

Jak neo-KRS ośmiesza polskie sądownictwo w UE >>>

„W otulinie Bieszczadzkiego Parku Narodowego są wycinane kolejne fragmenty najcenniejszych przyrodniczo karpackich lasów. Dzieje się tak pomimo obecności bardzo rzadkich gatunków z Czerwonej Listy” – informuje Fundacja Dziedzictwo Przyrodnicze. Właśnie złożyła wniosek o utworzenie rezerwatu. Olga Tokarczuk: „Zostawmy w spokoju to wyjątkowe miejsce”.

Więcej o dewastowaniu Puszczy Karpackiej >>>

Droga Pani Mecenas!

Jak niefart, to niefart. Oj, coś w tej kampanii nasz Prezydent szczęścia nie ma. Ale od czego jest wierny doradca, czyli ja, który zawsze stoi na posterunku, aby dobrą radę podrzucić.

Pozornie może się wydawać, że dla pani Mecenas kampania się skończyła, zanim się zaczęła. Dość oryginalne propozycje wprowadzenia ograniczenia wolności słowa bledną bowiem przy nowych informacjach o szczególnych Pani upodobaniach kulinarnych, które z rzadka tylko występują na naszym globie (niektóre regiony Papui), a które jeżeli przylgną do sztabu naszego Umiłowanego Kandydata mogą nie spotkać się z powszechnym aplauzem.
Dlatego wymyśliłem taką oto historyjkę,której musi się pani wiernie trzymać.

Cały list Romana Giertycha do Turczynowicz-Kieryłło tutaj >>>

Oskarżenia o malwersacje finansowe, a także zawiadomienia do prokuratury i CBA – to pokłosie konfliktu, jaki wybuchł w stowarzyszeniu współrządzonym przez Mariana Banasia. Zarzewiem sporu stały się nieruchomości warte miliony złotych. Przy okazji na światło dzienne wychodzą sięgające jeszcze lat 70. XX w. powiązania Banasia z byłym ZOMO-wcem, karateką i wieloletnim członkiem PZPR.

Wyczerpująco o Banasiu tutaj >>>

W minionych latach jeździłem tam regularnie, ale w te ferie ani grosza nie wydałem w Istebnej, której samorząd dołączył do szczucia na środowiska LGBT.

Każdy z nas może zademonstrować niezgodę na autorytaryzm i łamanie cywilizowanych standardów. Wcale nie jesteśmy słabi i mamy w rękach potężne środki nacisku. Myślicie, że oni nie czują naszego sprzeciwu i dezaprobaty? Że nasze drobne gesty są pozbawione znaczenia?

„Niektórzy nawet w pociągu nie chcą koło mnie siedzieć, bo tak nienawidzą PiS” – żalił się w wywiadzie dla Justyny Dobrosz-Oracz poseł tej partii Kazimierz Smoliński. Rozmowa ukazała się na stronie internetowej wyborcza.pl 13 lutego i chyba nie została przez opinię publiczną dostrzeżona w takim stopniu, w jakim na to zasługiwała. To jedno krótkie, lecz jakże krzepiące zdanie pokazuje, jak potężną bronią dysponujemy. Tłumaczy też, dlaczego z oficjalnej propagandy całkowicie znikły chełpliwe odwołania do „woli suwerena”.

Felieton Wojciecha Maziarskiego tutaj >>>