Osądzić Kaczyńskiego za ośmieszanie i degradowanie Polski

Degradowanie i ośmieszanie Polski – to specjalność Kaczyńskiego i jego pachołków.

Za to prezes PiS powinien być osądzony nie tylko publicystycznie, wszak Ziobro, Morawiecki i Duda ratując swoje dupy wskażą sprawstwo Kaczyńskiego.

Mamy do czynienia z charakterystycznymi znamionami należnymi dla działań mafijnych.

Prosta piosenka, wykonana w stylu przedwojennych warszawskich kapel ulicznych na perkusji i akordeonie, stała się w Polsce politycznym ładunkiem wybuchowym – pisze we wtorek (19.05.2020) „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Korespondent gazety Gerhard Gnauck relacjonuje, że bohaterem tekstu piosenki Kazika Staszewskiego pt. „Twój ból jest większy niż mój” jest szef partii rządzącej PiS Jarosław Kaczyński. „Wprawdzie jego nazwisko nie pada, ale wszyscy w Polsce wiedzą, o co chodzi” – dodaje Gnauck, opisując treść utworu.

Więcej >>>

Europejski Trybunał Praw Człowieka przyjął do rozpoznania skargę sędziego Waldemara Żurka, znanego z obrony wolnych sądów. Sędzia chce, by Trybunał ocenił usunięcie go w niekonstytucyjny sposób przez PiS z Krajowej Rady Sądownictwa.

Więcej >>>

Trzaskowski ma bardzo liczne atuty i to niedobra wieść dla Hołowni i Kosiniaka-Kamysza. Ma szanse w krótkim czasie stać się głównym konkurentem Dudy. Ważne, aby w tej grze w opozycji nie zostały wykopane zbyt głębokie rowy, które by utrudniły przepływ wyborców między I a II turą – mówi prof. Jacek Raciborski, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego. – To niestety będzie trudne, bo Hołownia „już był w ogródku, już witał się z gąską”, a w tej chwili jego szanse na bycie w II turze bardzo spadły – dodaje. – Szansa wygrania z Dudą będzie powodowała ogromną mobilizację, podobną, jaka wystąpiła w wyborach samorządowych w Warszawie. Proszę zwrócić uwagę, że wówczas w krótkim czasie Trzaskowski skoczył mocno w sondażach, choć początkowo na fali wysokiego poparcia dla PiS rywalizacja z Patrykiem Jakim była wyrównana. W efekcie mieliśmy znakomitą frekwencję, a wynik nokautujący – podkreśla. – Duda wcale nie jest w dobrej sytuacji. Tendencja spadkowa poparcia dla Dudy wystąpiła w całej okazałości. Między listopadem a lutym spadło do niego zaufanie do poziomu niższego, niż miał Komorowski w tej fazie kampanii, a o poziomie zaufania do Kwaśniewskiego to przez całą kadencję mógł tylko pomarzyć, w żadnym sondażu preferencji nie uzyskiwał wyniku powyżej 50 proc. – zauważa.

Rozmowa z prof. Raciborskim >>>

Łukasz Szumowski i jego żona weszli w biznes z Danielem O. Ich firma – Necor miała budować klinikę kardiologii. W tym samym czasie O. budował piramidę finansową. W 2018 r. aresztowano go pod zarzutem kierowania grupą przestępczą, prania pieniędzy i wielomilionowych oszustw. Na lodzie zostali także obligatariusze Necoru.

Łukasz Szumowski, a potem jego żona Anna weszli we wspólny interes z Danielem O. – byłym piłkarzem Wigier Suwałki, a później wspólnikiem i członkiem władz kilkudziesięciu spółek najrozmaitszych branży.

Należąca do nich spółka Necor miała otworzyć klinikę kardiologii inwazyjnej w Bielsku Podlaskim. By zdobyć środki na inwestycję, emitowała obligacje.

Inwestorzy chętnie je kupowali, bo reklamowano jej jako papiery firmy „związanej ze znanym kardiologiem – prof. Szumowskim”.

Więcej: jak wyglądają powiązania Szumowskiego z szumowinami świata przestępczego >>>

Wybory wg pokraków PiS

Cztery dni do zaplanowanych wyborów prezydenckich na 10 maja i – wg pokraków PiS nie wiadomo, czy się odbędą.

No, wiadomo, że się nie odbędą z kilku zasadniczych powodów, a podstawowy, że Kaczyński i jego ancymonki wszystko spieprzą.

Spieprzyli nam polską obecność w Unii Europejskiej. Gdyby PiS miał być dłużej u władzy, zostaniemy z niej wykopani.

Oto pojawia się szansa, aby odsunąć Kaczyńskiego od władzy za sprawą Jarosława Gowina.

Gdyby tak się stało, Gowinowi za ten akt politycznej odwagi należałoby wybaczyć jego rozliczne błędy.

Sporo wskazuje, że rząd pisowski upadnie, acz pamiętajmy u władzy mamy największych cyników, a w zasadzie nihilistów jacy dostali się do koryta po 1989 roku i mogą tak rozwalić Polskę, że nam się w głowie nie mieści.

Mogą przelać naszą krew. PiS to zaraza gorsza niż zaraza koronawirusa, z którym zresztą walczą najgorzej w Europie.

Taka nam się trafiła zaraza od 5 lat. Rzeczpospolita Zaraza Pisowska, a nie żadna IV RP.

Kamil Zaradkiewicz, tymczasowy prezes Sądu Najwyższego, zmienił zarządzenie swojej poprzedniczki prezes Małgorzaty Gersdorf, która zawiesiła pracę Izby Dyscyplinarnej. Izba znowu będzie mogła wydawać orzeczenia mimo trwającej epidemii. To kolejna decyzja Zaradkiewicza zapowiadająca nowe porządki w SN.

Politycy PiS sygnalizują, że wybory prezydenckie zamiast 10 maja, mogą odbyć się 17 lub 23 maja. Ale to oznaczałoby konieczność zmiany całego kalendarza wyborczego i powtórzenia wszystkich czynności wyborczych np. zbierania podpisów i zgłaszania kandydatów. Wybory mogłyby zaskarżyć tysiące osób, które straciły szansę bycia wybieranym i wybierania prezydenta.

O bezprawiu Kaczyńskiego >>>

Jarosław Kaczyński gra nie tylko ze zdrowiem i życiem Polaków – bo tym jest niewprowadzanie stanu nadzwyczajnego – ale prowadzi też swoje gierki polityczne i zdaje się bawić rozgrywaniem opozycji. To niskie, przykre i niemoralne, to traktowanie Polski jako poletka do działań o charakterze wyłącznie doraźnym, zupełnie niepaństwowe. Jeżeli ktoś z Polaków łudzi się, że Jarosław Kaczyński jest państwowcem, to chyba nie rozumie, co to oznacza – mówi prof. Renata Mieńkowska-Norkiene z Instytutu Nauk Politycznych UW. – Jego dotychczasowa strategia jest dość jasna, to strategia Stalina – Kaczyński dość przewidywalnie będzie szedł po trupach po pełnię władzy w Polsce. Dlatego na pewno dojdzie do wyborów prezydenckich w momencie, który będzie wygodny dla partii rządzącej, wobec tego stanie się to w maju. Każde odsunięcie wyborów prezydenckich na przyszłość może się wiązać z ponoszeniem przez obecną władzę politycznych konsekwencji sytuacji ekonomicznej, która zapewne będzie się pogarszała – dodaje.

Wywiad z prof. Renatą Mieńkowską-Norkiene >>>

Senat odrzucił ustawę w sprawie głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich. Teraz senackie weto czeka na decyzję Sejmu. Marszałek Sejmu jeszcze wczoraj wieczorem zapytała Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej, czy może przesunąć datę wyborów, o opinię w sprawie wyborów 10 maja poprosiła też Państwową Komisję Wyborczą, która zakwestionowała możliwość ich przeprowadzenia. Kryzys polityczny pogłębia się. – Widać, że PiS rzuca wszelkie siły i wszelkie zasoby na odcinek walki o te pseudowybory – mówi Marcin Kierwiński z Koalicji Obywatelskiej.

Więcej >>>

Spieprzona Polska

Upartyjnienie Polski przez PiS trwa w najlepsze. PRL PiS, a nie żadne PRL bis.

Państwo spróchniałe, jego instytucje nadają się do Dupy, jak zresztą nazywa się prezydent – w cudzysłowie „prezydent” Dupa.

Od 1 maja przejmie schedę po I prezes SN Małgorzacie Gersdorf. Oprócz organizacji wyboru kandydatów na nowego prezesa SN Kamil Zaradkiewicz może odmrozić pracę nielegalnej Izby Dyscyplinarnej. Jeśli wprowadzi ostry prorządowy kurs, na emeryturę odejdą starsi sędziowie.

Decyzję o wyznaczeniu Kamila Zaradkiewicza na „komisarza” w SN Kancelaria Prezydenta ogłosiła w czwartek 30 kwietnia 2020. Czyli w ostatnim dniu urzędowania I prezes SN Małgorzaty Gersdorf.

Prezydent Andrzej Duda powierzył mu wykonywanie obowiązków prezesa SN tymczasowo. Powołał się na przepis ustawy kagańcowej uchwalonej przez PiS, która dała mu takie uprawnienie, bo SN nie wyznaczył pięciu kandydatów z których Duda wybrałby nowego prezesa. Takie zasady wyboru następcy Gersdorf wprowadził PiS w wielokrotnie nowelizowanej ustawie o SN.

Sąd Najwyższy nie wybrał jednak kandydatów na nowego prezesa z powodu epidemii – prezes Małgorzata Gersdorf nie zwołała Zgromadzenia sędziów SN w trosce o ich zdrowie, by nie zarazili się koronawirusem.

Więcej o amoralnym Zaradkiewiczu >>>

Zaradkiewicz od maja tymczasowo pokieruje Sądem Najwyższym, po ustępującej I prezes Małgorzacie Gersdorf. Ma zorganizować wybory nowego prezesa SN. Wybór Zaradkiewicza na „komisarza” może oznaczać, że władza chce szybko przejąć kontrolę nad SN. Kim jest „komisarz” SN?

Więcej o Zaradkiewiczu >>>

Byli prezydenci i premierzy: „Nie weźmiemy udziału w pseudowyborach

Wszyscy żyjący byli prezydenci – Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski – a także premierzy, m.in. Leszek Miller, Ewa Kopacz i Jan Krzysztof Bielecki piszą: „Nie weźmiemy udziału w pseudowyborach. Mamy nadzieję, że podobnie uczynią kandydaci i wyborcy, którzy podzielają naszą troskę o demokratyczną przyszłość Polski”

Więcej o decyzji byłych prezydentów i premierów >>>

Głębokość Wisły na odcinku warszawskim oscyluje wokół 50 cm, ziemia od dawna nie widziała długich deszczy, niedawno płonął  Biebrzański Park Narodowy, w lasach niemal całej Polski stan zagrożenia pożarowego. Ekspert: „Jeszcze miesiąc temu miałem nadzieję, że może nie będzie tak katastrofalnie. Dziś już jej nie mam”.

O suszy, kolejnej klęsce >>>

Dziwię się Andrzejowi Dudzie i jego rodzinie, którzy muszą sobie zdawać sprawę, że będą żyć w przyszłości otoczeni pogardą. Po pierwszej kadencji o Andrzeju Dudzie nigdy w encyklopediach nie będzie pochwał, ale teraz uparł się chyba, by były wyłącznie kpiny. Trzeba mieć rudymentarne poczucie godności osobistej i w prymitywnej ustawce politycznej pod siebie nie uczestniczyć – mówi prof. Radosław Markowski, politolog, dyrektor Centrum Studiów nad Demokracją Uniwersytetu SWPS, który od początku epidemii prowadzi badania nad jej skutkami politycznymi, gospodarczymi i społecznymi. – We wszystkich 3 pomiarach 70-80 proc. źle ocenia zamysł rządu PiS, który zmusza Polaków do udziału w tym, co miało być wyborami. Stabilne 65-70 proc. uważa, że nawet jeśli do nich dojdzie, to będą nielegalne, bo naruszono konstytucję i ordynację wyborczą, w końcu, że Andrzej Duda ma przewagę, bo inni kandydaci nie mogli prowadzić kampanii wyborczej, a on mógł – dodaje.

Wywiad z prof. Radosławem Markowskim >>>

Kiedy kończy się możliwość krytykowania władzy, kończy się wolność i bezpieczeństwo, a zaczyna się dyktatura.

„Wszyscy, którzy krytykują PiS są zaangażowani politycznie po drugiej stronie politycznego sporu, sprzyjają opozycji” – taki przedziwny „argument” usłyszałam dziś z ust polityka Prawa i Sprawiedliwości. Słowo „argument” biorę w cudzysłów, bo to stwierdzenie nim oczywiście nie jest, warto jednak pochylić się nad takim typem rozumowania, bo ono dominuje dziś po stronie partii rządzącej. Sądzę, że wytyczne speców od politycznego marketingu nakazują działaczom partii Kaczyńskiego powtarzać w kółko to właśnie zdanie i dlatego właśnie warto zatrzymać się i zastanowić, co ono naprawdę znaczy.

Felieton Elizy Michalik w całości >>>

Zgniłe krasnale

Kaczyński tworzy Polskę na kształt siebie. Niestety, to nie kraj zgniłych krasnali, czy też zgniłych dudków.

Były szef Lex Super Omnia złożył zażalenie na ekspresowe umorzenie śledztwa dotyczącego narażenia zdrowia Polaków w związku z organizacją przez PiS wyborów prezydenckich w czasie epidemii. Parchimowicz czuje się pokrzywdzonym w tej sprawie, bo jest w grupie ryzyka zarażenia koronawirusem. Jego zażalenie ma szanse na uznanie w sądzie.

Krzysztof Parchimowicz, jeden z założycieli stowarzyszenia niezależnych prokuratorów Lec Super Omnia i przez kilka lat jego szef, wkroczył do głośnej sprawy umorzonego śledztwa w sprawie majowych wyborów prezydenckich.

Było to bodaj jedno z najkrótszych śledztw, jakie pamięta prokuratura. W czwartek 23 kwietnia w godzinach 14-15 prokurator Ewa Wrzosek z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów wszczęła śledztwo w sprawie „sprowadzenia niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób” poprzez organizację wyborów w czasie epidemii koronawirusa. Zawiadomienie w tej sprawie złożył obywatel, który martwi się o swoje zdrowie. Prokurator Wrzosek najpierw w ramach postępowania sprawdzającego zebrała dostępne opinie epidemiologiczne potwierdzające ryzyko zarażenia wirusem podczas wyborów i w czwartek wszczęła śledztwo.

Więcej o działaniach Wrzosek i Parchimowicza >>>

„Precz z Kaczyńskim!” – skandowali demonstranci w Zgorzelcu i Cieszynie. Protesty w miastach przygranicznych mogą być zwiastunem coraz większego gniewu społecznego w czasach kryzysu. W Pakistanie strajk głodowy ogłosili lekarze, na całym świecie została przekroczona granica 200 tys. zgonów.

Więcej o walce z koronawirusem >>>

„Wnioskowaliśmy o 2 mln zł, które miały iść na centra pomocy dzieciom – ofiarom przemocy lub wykorzystania seksualnego. Nie dostaniemy nic. Minister zdecydował, że w konkursie na 50 mln dofinansowanie dostanie tylko Fundacja Profeto księży sercanów” – mówi OKO.press Renata Szredzińska z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Więcej >>>

Zabawa obozu władzy w złego i dobrego gliniarza trwa w najlepsze. Opozycja związana została przez Kaczyńskiego brutalnym sporem o wybory prezydenckie w maju. Jeśli nie jest się symetrystą, sprzedajnym cynikiem albo zwyczajnym idiotą, należy przypominać, że cały ten teatrzyk jest ustawką. Podobnie jak kiedyś weto Dudy do części PiS-owskich ustaw demolujących sądy – pisze Cezary Michalski.

Esej Cezarego Michalskiego >>>

Każda z osób, które Kaczyński mianował w swojej infantylnej rekonstrukcji PRL, może odejść od stołu i powiedzieć pas. Więc przestajemy wreszcie udawać, że to osobista odpowiedzialność jedynie Kaczyńskiego. Nie, to odpowiedzialność każdego z posłów i posłanek. To odpowiedzialność premiera Mateusza Morawieckiego i ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Jeśli historia polskiego parlamentaryzmu na Was kiedykolwiek patrzyła, to właśnie w tym momencie i pora to szaleństwo zatrzymać.

Wiecie, dlaczego w innych krajach nie pchają się do wyborów przed szczytem epidemii? Bo mają Trybunał Konstytucyjny, który każdą ustawę o kopertowych wyborach spuściłby tam, gdzie jej miejsce. A wiecie, dlaczego nikt by nawet nie wpadł na to, żeby wrzucając koperty do skrzynek pocztowych, robić powszechne wybory? Bo Sąd Najwyższy zabiłby ich śmiechem. Wiecie, dlaczego żadna spółka pocztowa nie zażądałaby danych osobowych w pliku tekstowym bez hasła? Bo prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nałożyłby taką karę, że spółka by się już nie podniosła. Wiecie, dlaczego poczta nie realizowałaby upiornego pomysłu wyborów? Bo związki zawodowe w kilka dni zatrzymałby tę całą akcję samą tylko groźbą strajku. A wiecie, dlaczego cała polityka państw zachodnich skupia się na walce z epidemią? Bo mają ministra zdrowia, Głównego Inspektora Sanitarnego, którzy swój zawód rozumieją jako ratowanie życia ludzi.

Felieton Galopującego Majora >>>

Wzywając do bojkotu już teraz, dokładamy starań, by zdemobilizować wyborców opozycji. To zemści się na nas, gdy jednak trzeba będzie głosować.

„Zbojkotujmy wybory!” – to hasło coraz częściej głoszą w mediach i na Facebooku komentatorzy krytyczni wobec PiS.  A ja apeluję o rozwagę i nie podejmowanie pochopnych decyzji. Jeszcze nie wiemy, jak sytuacja się rozwinie. Możliwe, że bojkot będzie dobrym (czy raczej najmniej złym)  rozwiązaniem, ale równie dobrze może się okazać, że pomoże PiS-owi w konsolidacji jego władzy. Zaczekajmy więc jeszcze trochę i bądźmy przygotowani na różne warianty – także na udział w głosowaniu.

Felieton Wojciecha Maziarskiego >>>

Jak skończy Kaczyński?

Hierarchia aktów prawnych w Polsce.

Rocznica śmierci Barbary Blidy. Za jej „samobójstwo” Ziobro i flejtuch Święczkowski powinni do dzisiaj gnić w kiciu.

Polska stoi bezprawiem. Te małe postaci ośmieszają nas w Europie i na świecie. Przyjdzie nam jako społeczeństwo za nich płacić ogromną cenę.

Jak to się stało, że pozwoliliśmy im rządzić? Wszak to czystej postaci mafia i do tego intelektualnie upadła, marna. Dumny naród z wybitną literaturą pozwala, aby takie karzełki dostały się do władzy.

Dla nich władza to koryto.

Niewyobrażalne jest, aby prokurator Święczkowski – prawa ręka Ziobry – żądał wyjaśnień od I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf, bo ta wypełniła postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Rząd PiS spowoduje, że wykopią nas z Unii Europejskiej. Ale wówczas Kaczyński powinien się cieszyć, że skończy jak Janukowycz, acz może go czekać los Nicolae Ceaușescu.

Po Kaczyńskim zostanie ino smród, że strawestują czwartego wieszcza.

Za poniżenie narodu polskiego i upadek państwa powinny czekać największe kary. Odrzucamy spadek PRL-u, to był reżim via Kreml, ale Jaruzelski ratował z Polski, co w tamtej sytuacji się dało. Tak to dzisiaj oceniam, acz wówczas byłem zaprzysięgłym wrogiem generała. Opisałem to w swoich książkach.

Kaczyński to mentalny kmiot, ktoś wielokrotnie gorszy od Jaruzelskiego.

Oczywiście, boi się ten tchórz, pod jego domem stoją w ogromnej ilości stróże, a nie policja, ta sprowadziła się już do roli milicji komuszej.

Polska sięga szamba, a będzie jeszcze gorzej, bo u władzy mamy pisowskich pokraków.

Damy radę dać w dupę Kaczyńskiemu, mitomanowi Morawieckiemu (któremu na grymasach twarzy odciska się złe traktowanie przez ojca Kornela, politycznego matołka).

Musimy ich wykopać, aby nie skończyć utratą niepodległości, jak w 1795 i 1939. Oni szykują nam najgorsze. Nie stać nas na tych lebiegów u koryta.

Najbliższy współpracownik Zbigniewa Ziobry, Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski, żąda wyjaśnień od I prezes SN Małgorzaty Gersdorf. Chce wiedzieć dlaczego zawiesiła orzekanie przez Izbę Dyscyplinarną. Pismo Święczkowskiego to groźny i niespotykany precedens, który może być odbierany jako próba zastraszenia lub zapowiedź zarzutów karnych.

Więcej o Święczkowskim, nieludzkiej bladzi, który sciga prof. Gersdorf >>>

Policja chce ukarać operatorkę OKO.press za nielegalne gromadzenie się 10 kwietnia przed domem Jarosława Kaczyńskiego, choć wykonywała pracę dziennikarki i zachowała bezpieczny odstęp. ”To może być szykana prawna, mająca ograniczyć swobodę wypowiedzi, zniechęcić do relacjonowania demonstracji” – komentuje Konrad Siemaszko z Fundacji Helsińskiej.

 

Opis ścigania dziennikarki przez stróżów Kaczyńskiego >>>

Możliwe, że to największa afera PiS, śmierć dziennikarki Ewy Żarskiej – czytaj tutaj >>>

W Polsce z powodu koronawirusa zmarło aż 40 osób, to najtragiczniejszy dzień od początku epidemii. W Kędzierzynie-Koźlu zmarł 18-latek. W Hiszpanii po raz pierwszy więcej nowych zdrowych niż nowych chorych. Czechy otwierają granicę, a Donald Trump proponuje wstrzykiwanie chorym środków dezynfekujących.

Aktualny stan walki z koronawirusem >>>

Stołeczna prokurator Ewa Wrzosek wszczęła śledztwo ws. zagrożenia zdrowia milionów Polaków w związku z organizacją wyborów prezydenckich w czasie epidemii. Planowała przesłuchać ministra Jacka Sasina, a może nawet Jarosława Kaczyńskiego. Ale śledztwo ekspresowo jej odebrano i umorzono. I zrobiono jej dyscyplinarkę. OKO.press rozmawia z prokurator Wrzosek.

Tutaj rozmowa z Ewą Wrzosek >>>

W opublikowanym 21 kwietnia rankingu wolności prasy Reporterów Bez Granic Polska spadła na 62 miejsce. Jeszcze w 2015 roku byliśmy w pierwszej 20. Zmiany wprowadzane przez obóz władzy pod pretekstem walki z epidemią COVID-19 to ryzyko, że zagrożenie wolności słowa może być jeszcze większe.

O braku wolności słowa w Polsce i zaniku demokracji >>>

Trudno walczyć, gdy przeciwnik mierzy do nas z armat, a my machamy nad jego lufami szabelkami z plastiku. Nasz udział w wyborach prezydenckich zostanie przez rządzących uznany za legitymizację całej tej farsy.

Beata Maria Geppert pisze o majowych wyborach prezydenckich i dlaczego nie należy w nich brać udziału >>>

Sondaż Kantar. Pandemia zupełnie nie zmieniła preferencji politycznych Polaków: są niemal identyczne jak w styczniu 2020 roku. Przewaga Andrzeja Dudy wynika wyłącznie z demobilizacji elektoratu innych kandydatów. Jeśli wybory będą w maju i nie będzie decyzji o bojkocie, opozycja będzie miała jedno wyjście: apelować o mobilizację.

O sondażu, który trzeba umieć czytać >>>

Na przeciwdziałanie kryzysowi i łagodzenie jego skutków społecznych (np. poprzez godne świadczenia dla bezrobotnych) państwo polskie będzie musiało wydać ogromne pieniądze. Będzie nas stać? Tak, pod warunkiem, że wprowadzimy m.in. prawdziwą progresję podatkową i zlikwidujemy śmieciówki – pisze Łukasz Komuda, ekonomista i analityk rynku pracy.

Czytaj Łukasza Komudę, dlaczego należy wpompować ogromne pieniądze, aby kryzys nie był jeszcze większy >>>

PiS nielegalnie zrobił outsourcing wyborów prezydenckich. Najpierw pozbawił uprawnień profesjonalną PKW, a teraz bez podstawy prawnej zlecił organizację wyborów Poczcie Polskiej. Bez podstawy prawnej drukuje się też karty do głosowania i żąda spisów wyborców od samorządów. Bo tak chce centrala PiS. Krok po kroku: jak to się stało a jak powinno być.

Oto jak powinno być >>>

 

Wydaje się, że pod kontrolą partia rządząca ma tylko dążenie po trupach do celu, jakim jest utrzymanie się u władzy i zgotowanie nam drugiej Białorusi.

Czy tego chcemy czy też nie, żyjemy w ciekawych czasach. Los jakoś nas nie oszczędza. Problemy walą się drzwiami i oknami, a reakcja Zjednoczonej Prawicy jest jedna. Totalny spokój i wieczne zapewnienia, że rząd panuje nad sytuacją. Rząd, partia, prezydent i wszyscy związani z prezesem nie mają wątpliwości. Choć jest fatalnie to wszystko jest pod kontrolą i nie ma się czego obawiać. Czy rzeczywiście?

Cały felieton Tamary Olszewskiej >>>

Idzie recesja jak w latach 30.

Wraz z pandemią koronawirusa idzie głęboki kryzys, recesja, jakiej na świecie nie było od lat 30. ubiegłego stulecia.

Już dzisiaj wszystko podrożało, a to znaczy, że mamy recesję. Jakiej wielkości?

Ośrodki analityczne przewidują dla Polski bezrobocie sięgające 20 proc. Recesję największą od 30 lat, czyli od transformacji, gdy porzucaliśmy PRL.

Uwzględnijmy, iż u władzy mamy partię charakterologicznie podobną do PZPR, więc recesja będzie równie głęboka, a bezrobocie wyższe.

U władzy – nazwijmy to wprost – mamy pokraków. Pokrakę nr 1 Kaczyńskiego i jego ancymonków: Morawieckiego, Dudę, Szumowskiego.

Morawiecki prędzej czy później będzie siedział, choćby za świadome przepłacenie sprowadzonych masek z Chin. Koszt ich jest kilkunastokrotnie wyższy od tego, który byłby dokonany normalnie, bez pompy, bez „największego samolotu świata”.

I podobno – co jest jeszcze gorsze – sprowadzono sprzęt wadliwy. Chińczycy wcisnęli szmelc. Ale taki jest PiS – partia pokraków wyznającą aksjologię szmelcu. Szmalcownicy.

PiS to w istocie polskie sprzedawczyki, jak Targowica, jak sanacja sprzed 39 roku.

Będziemy mieli recesję w Polsce pierwszy raz od 30 lat? To prawie pewne, ale jak głęboką? Ekonomiści wyliczają kolejne wskaźniki, ale sytuacja jest bardzo dynamiczna. Sprawdzamy, co dziś możemy powiedzieć o bezrobociu i PKB w Polsce na koniec 2020 roku.

O recesji, który dotknie nas jak transformacja, gdy kończył się PRL >>>

„W przyjętej 17 kwietnia 2020 rezolucji PE podkreśla, że plany rządu PiS, by mimo pandemii przeprowadzić w maju wybory prezydenckie „mogą zagrozić życiu obywateli polskich i podważyć koncepcję wolnych, równych, bezpośrednich i tajnych wyborów, o których mowa w Konstytucji RP”. Saryusz-Wolski (PiS): „Zadbała o to totalna, dowodzona przez Donalda Tuska”

PE przeciw niszczeniu demokracji przez PiS >>>

Podczas wyborów korespondencyjnych dla 30 mln Polaków nie da się zagwarantować standardów demokracji – ocenił szef Europejskiej Partii Ludowej w wywiadzie dla „Spiegla”.

Wywiad z Donaldem Tuskiem >>>

Koronawirus szaleje w Europie. „Od tego, czy Europa okaże wsparcie swoim obywatelom, będzie zależała jej przyszłość” – mówi OKO.press dr Marta Olesik, współautorka listu do europejskich decydentów. List podpisali pisarze i politycy, artyści i ekonomiści, m.in. Olga Tokarczuk, Aleksander Kwaśniewski, Agnieszka Holland i ekonomiczny doradca papieża Franciszka.

Więcej o 500+ unijnym >>>

Według szacunków Polskiego Forum Osób Niepełnosprawnych sytuacja w całodobowych placówkach opiekuńczych może być gorsza niż w oficjalnych statystykach. Śmiertelność osiąga 5-10 proc. Osamotniony personel rezygnuje, z wycieńczenia.

Więcej o horrorze w placówkach opiekuńczych i tchórzu Ziobrze >>>

Albo wybory korespondencyjne, albo osobiste za dwa lata – rekomenduje minister zdrowia Łukasz Szumowski. Tylko że ani pierwsze, ani drugie nie są w tej chwili możliwe. PiS pozbawił uprawnień PKW, a prowizorka Sasina lewituje w legislacyjnej próżni. Sędzia Hermeliński: „Taka zmiana przepisów i procedur wyborczych narusza artykuł 2 Konstytucji”.

O bezprawiu wyborczym. Coś faszystowskiego >>>

O teoriach spiskowych dotyczących koronawirusa >>>

Wychodzi na to, że Duda świetnie wie, iż wybory w maju to jego jedyna szansa na reelekcję.

Koronawirus szaleje, a cóż porabia ukochany prezydent części Polaków pan Andrzej Duda? Od czasu do czasu widzę jego zatroskaną minę w telewizji, gdy z lekko pochyloną głową odmienia siebie przez wszystkie przypadki, by do Polaków dotarło, że to On się stara, On rozumie, On współczuje, On załatwia, On rozmawia, On zadba, On wprowadzi, On dziękuje. On! On! On!…

Cały felieton Tamary Olszewskiej >>>

Czarną przyszłość zgotowali nam Kaczyński i koronawirus

Polska chwieje się jak zepsuta gęba Kaczyńskiego. Taka dopadła nas próchnica.

Odchodzi I prezes Sądu Najwyższego Prof. Małgorzata Gersdorf. Kto ją zastąpi w Sądzie Najwyższym?

To w tej chwili kluczowa instytucja dla zachowania jako takiej praworządności. Gdy padnie SN, bezprawie PiS, autokratyzm Kaczyńskiego, nie będą miały przeszkód, aby zniszczyć Polskę.

Koronawirus jest groźny dla naszego życia, Kaczyński jest groźny dla niepodległości Polski.

Nie potrzeba nazistów, ani sowietów, abyśmy znaleźli się w położeniu bezwartościowego podmiotu państwowego.

Kaczyński i jego ferajna niszczą kraj, jak za najgorszych czasów utraty niepodległości.

Grupa sędziów domaga się od „starego” SN pilnego rozpoznania wniosków o odsunięcie od orzekania sędziów z dwóch Izb powołanych przez PiS. „Stary” SN ma na to tylko 2 tygodnie, bo potem prezydent wskaże nowego prezesa SN, który może to zablokować. Ocena legalności nowych sędziów SN jest ważna, bo to oni zdecydują o ważności wyborów prezydenckich.

Pilnego zajęcia się sprawami statusu nowych sędziów SN z powołanych przez PiS Izb – Dyscyplinarnej oraz Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych – domaga się kilku liniowych sędziów, związanych z Iustitią. We wtorek 14 kwietnia złożyli oni do Sądu Najwyższego wnioski w tej sprawie. Taki wniosek złożył m.in. szef Iustitii sędzia Krystian Markiewicz.

Więcej o walce o Sąd Najwyższy, o praworządność w kraju >>>

Udowodniliśmy, że mobilizacja społeczna w czasie epidemii jest możliwa: w samochodach, na rowerach, a czasem pieszo Polki i Polacy protestowali przeciwko zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej. To wiadomość krzepiąca. Gorsza – z dnia na dzień robimy coraz mniej testów. Na świecie Rosja wpada w poważne turbulencje, Dania się otwiera, a Trump traci cierpliwość.

We wtorek 14 kwietnia Ministerstwo Zdrowia ogłosiło, że mamy tylko 268 nowych zakażeń – to czwarty najniższy wynik w kwietniu, 1,8 raza mniejszy niż rekord 5 kwietnia.

W normalnych warunkach należałoby skakać z radości, bo taka dynamika przyrostu zakażonych oznaczałaby, że jesteśmy od krok od opanowania epidemii i za chwilę dojdziemy do etapu wypłaszczenia krzywej, do celu, który była głównym celem ogólnopolskiej społecznej izolacji i twardych, szeroko zakrojonych rządowych obostrzeń:

Niestety, warunki normalne nie są. Powód? Z niezrozumiałych przyczyn od kilku dni przeprowadzamy bardzo małą liczbę testów. 4 691 testów, tyle według informacji ministerstwa zdrowia z 14 kwietnia „wykonano w ciągu doby”. To wynik najgorszy od 1 kwietnia (wtedy było 4 382). Niepokojący jest również trend. W sobotę 11 kwietnia – podano, że zrobiono 11,3 tys. testów, w niedzielę wielkanocną – 8,5 tys., w poniedziałek – jeszcze mniej, bo 5,6 tys.

Wtorkowy wynik, kolejne prawie tysiąc testów mniej niż w poniedziałek, jest 2,4 razy niższy niż rekordowa sobota. Sądziliśmy, że spadek poniedziałkowy to kwestia świątecznego rozluźnienia, ale być może coś w systemie przestało działać.

Więcej o machlojkach pisowskich dotyczących informacji o koronawirusie >>>

A pozostali pisali: – „Jeszcze trochę i nie będzie zarażeń, a ludzie będą umierać na grypę i choroby współtowarzyszące”; – „W tym tempie za kilka dni można ogłosić, że koronowirusa w Polsce nie ma”; – „Przygotowania do „odmrożenia” gospodarki idą pełną parą”.

Oto jak Sralin Kaczyński jest przedstawiany w TVP >>>

W trakcie pandemii nie organizuje się wyborów. W trakcie kampanii wyborczej nie zmienia się przepisów, które ją regulują. Podejmowane przez rządzących w tym zakresie działania są sprzeczne z konstytucyjnym porządkiem demokratycznego państwa prawa – oto stanowisko Instytutu Spraw Publicznych.

Z ogromnym niepokojem oceniamy kolejne podejmowane przez partię rządzącą próby zmiany reguł przeprowadzenia wyborów Prezydenta RP w maju br. Dokonuje się tego w czasach, gdy Polki i Polacy żyją w obawie o własne zdrowie, a wiele osób nie ma pewności co do zachowania źródeł utrzymania albo utraciła już do nich dostęp. W pierwszej kolejności powinniśmy jako naród i jego przedstawiciele oraz przedstawicielki zastanawiać się nad tym, jak zabezpieczyć te podstawowe potrzeby obywateli i obywatelek oraz ochronić ich życie.

Temu służy wprowadzenie jednego z przewidzianych w art. 228 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 roku stanów nadzwyczajnych. Ustawa zasadnicza została napisana nie tylko na czasy normalnego funkcjonowania państwa. Określono w niej również zasady jego działania w momencie, gdy okoliczności daleko odbiegają od zwykłych. Wprowadzone w niej zapisy mają wówczas działać w interesie nas wszystkich, chroniąc ludzi, a instytucjom publicznym dając możliwość przeciwdziałania zaistniałej sytuacji zagrożenia. Wszystko w granicach obowiązującego prawa.

Stanowisko ISP tutaj >>>

Cały felieton Marcina Zegadły >>>

Największa gospodarka narodowa świata – USA skurczyć ma się w 2020 r. o 5,9 proc., gospodarka eurostrefy o 7,5 proc., gospodarka Niemiec o 7 proc. Jeszcze gorzej ma być w szczególnie dotkniętych pandemią Włoszech i Hiszpanii. Tutaj MFW przewiduje spadek PKB odpowiednio o 9,1 i 8 procent.

Więcej o czarnej przyszłości >>>

Kartonowe państwo Kaczyńskiego

PiS prze do wyborów za wszelką cenę. Co napisawszy poprawiam się: Kaczyński prze do nich.

Na trupach zarazy człowiek chory na władzę zaprowadza zamordyzm. Czegoś takiego w historii świata nie było. Jakby w trakcie dżumy w XIV wieku odbywały się wybory.

Albo: wyobraźmy sobie, że Albert Camus w genialnej „Dżumie” opisuje pisowskie wybory. To wymyka się wyobraźni. Ale jednak odbędą się.

Wyobraźni wymykał się nazizm i Holocaust. I takie należy szukać paralele.

Koniec człowieka, bo tym jest śmierć, a mały człowiek z Nowogrodzkiej chce rządzić zdewastowaną rzeczywistością. Mały człowiek potrafi tylko niszczyć i dokonuje wraz z zarazą koronawirusa dzieła wiekopomnego zniszczenia.

Co będzie dalej? Nie tylko po wyborach, ale i po koronawirusie. Polecam kapitalny esej Jerzego Surdykowskiego, który zastanawia się: co po demokracji?

Jakie wyjście ma ludzkość, życie. Pytania niebagatelne. Do tej pory świat dawał sobie radę z fuererkami Kaczyńskimi, kopał ich w dupę, albo zmuszał do odejścia z tego świata. Pewnie i teraz tak będzie, ale jaką przyjdzie zapłacić nam cenę?

Głupawy tytuł, nawet znak zapytania go nie ratuje. Bo co miałoby nastąpić po demokracji? Powrót tyranii? Jej wszelakie postaci, najróżniejszymi maskowane sloganami, ludzkość już wypróbowała na własnej skórze, z jak najgorszym skutkiem. Tylko głupiec dałby się ponownie zakuć w stare kajdany, których ciężaru aż nadto dotkliwie zaznał.

Obojętnie, jak kuszącymi dekoracjami byłyby te kajdany przyozdobione i jakimi pachnidłami opryskane, dobrze znany smród wyłazić będzie ze wszystkich kątów. Albo jeszcze gorzej, bo tytuł „po demokracji” sugeruje, że to już kaput i nie ma czego ratować.

Cały esej Surdykowskiego >>>

TAZ: Gotowi narazić zdrowie obywateli

O sporze wokół terminu wyborów prezydenckich w Polsce pisze w środę także lewicowy dziennik „Die Tageszeitung” (TAZ). Odnotowuje, że w obliczu pandemii coraz więcej prezydentów i burmistrzów miast odmawia organizacji głosowania, które ma się odbyć za około sześć tygodni.

„Jednak szef PiS Jarosław Kaczyński i nawet prezydent Andrzej Duda są gotowi na to, by narazić zdrowie obywateli, aby utrzymać władzę” – pisze dziennik.

Cytuje wypowiedź Dudy, który niedawno stwierdził, „jeżeli są warunki, by iść normalnie do sklepu, to są też warunki, by pójść i zagłosować”. „Ponieważ jest jedynym kandydatem, który może jeszcze prowadzić kampanię wyborczą i stale pokazywany jest w «mediach narodowych», dawniej mediach publicznych, ma wysokie notowania we wszystkich sondażach” – pisze gazeta.

Felieton Anny Widzyk >>>

Paweł Juszczyszyn dostał nagrodę od obywateli za szczególne zasługi dla praworządności, obronę wolnych sądów i za determinację w żądaniu list poparcia do nowej KRS

O Juszczyszynie i jego wystąpienie >>>

„Jeżeli nie testujemy wszystkich podejrzanych, to nic dziwnego, że mamy tak niską liczbę zakażonych i zmarłych” – mówi dr Bartosz Fiałek. Jego zdaniem – i zgodnie z zasadami WHO – do liczby zmarłych z powodu COVID-19 powinno doliczać się także osoby zdiagnozowane w inny sposób, np. tomografią komputerową.

Jak jest naprawdę z koronawirusem, a jest strasznie >>>

PiS prze do wyborów, bo czuje, że to ostatni moment, w którym może je wygrać i nie utracić tym samym władzy.

Jeśli kandydaci opozycyjni solidarnie wycofają się z wyborów, PiS wystartuje z Jakubiakiem jako „kontrkandydatem” i wybory się odbędą. Słowo „kontrkandydat biorę w cudzysłów, bo uważam, że wiele wskazuje na to, że Marek Jakubiak to człowiek dogadany z PiS, który wziąłby udział w wyborach tylko po to, żeby umożliwić zwycięstwo Andrzejowi Dudzie.

Pytanie, co w tej sytuacji powinna zrobić opozycja: zbojkotować wybory – jak chce coraz więcej osób? Czy jednak stanąć do walki na uklepanej ziemi i bić się z PiS do upadłego, legitymując w ten sposób niekonstytucyjne wybory i prawny zamach stanu?

Felieton Elizy Michalik >>>

Ogólnopolska katastrofa smoleńska, bo tak sobie życzy wariat Kaczyński

No to mamy dylemat. Tworki, czy pikujący tupolew? A może nie jest to dylemat. Tylko zrobiono z Polski Tworki i zapakowano do tupolewa, który właśnie pikuje i pierdolnie w glebę.

Niewątpliwie mamy do czynienia z ogólnopolską katastrofą smoleńską. Koronawirus to tylko dodatek, który jak cjankali wsadza się w jamę ustną, aby pacjent nie beknął.

Aby jeszcze było ciekawiej, za sterami zasiadł sam prezes Jarosław Kaczyński, wariat nr 1. Absolutnie zgadzam się w tym z Markiem Borowskim.

Tak pierdolnęła ostatecznie Polska w 1795 roku, tacy targowiczanie jak Kaczyński wówczas rządzili, tak wyrżnął nosem w glebę nasz kraj we wrześniu 1939 roku.

Czy my się nauczymy, że Kaczyński na zawsze powinien zostać w zakładzie zamkniętym, gdzie nie ma klamek, a ściany są gumowe?

Czy po szkodzie Polak jest nadal głupi, 10 lat temu wypieprzył tupolew w smoleńską ziemię, za co ewidentnie odpowiada Lech Kaczyński, a pośrednio jego brat Jarosław.

Teraz szykuje się o wiele gorzej, bo pierdyknie cały kraj. Ktoś powie, spokojnie, to tylko kabaret.

Kabaret, Tworki – nie ma znaczenia gatunek. Pieprzniemy i zginiemy. Stracimy niepodległość.

Nigdy nie lubiłem okrągłych rocznic, których szczególność wynikać ma jedynie z dziwnego umiłowania akurat okrągłych liczb. Ale cóż zrobić, skoro w 10. rocznicę katastrofy Smoleńskiej, tym razem już wszyscy, znowu wsiadamy do tupolewa i kołujemy nad lotniskiem Smoleńsk-Siewiernyj. Cóż zrobić, skoro w kolejną dekadę wchodzimy w Smoleńszczyznę na pełnej.

Felieton Galopującego Majora >>>

Nie łudźmy się, mamy do czynienia już nie z autorytaryzmem, ale powoli zaczyna to wyglądać jak dyktatura. Łamane są wszystkie reguły; nie tylko konstytucja, regulamin, zasady, a wykorzystuje się do tego większość, jaką się ma – mówi senator Marek Borowski, były marszałek Sejmu. Pytamy o wydarzenia w Sejmie i w Senacie, o epidemię koronawirusa i jej konsekwencje, a także o scenariusze na 10 maja. – Pomysł głosowania korespondencyjnego dla wszystkich mogę skomentować tylko słowami, że Kaczyński zwariował.

Rozmowa z Markiem Borowskim >>>

Prawnicy z inicjatywy Wolne Sądy złożyli wniosek o zabezpieczenie w trybie pilnym do Sądu Okręgowego w Warszawie. Domagają się ochrony życia i zdrowia oraz prawa do udziału w wyborach. Występują w imieniu swoim oraz milionów obywateli i ok. 300 tysięcy członków komisji wyborczych, żeby zastopować organizację i przeprowadzenie wyborów prezydenckich 10 maja

Więcej o inicjatywie prawników z Wolnych Sądów >>>

Rząd PiS chce jeszcze bardziej ograniczyć kontakty Polaków, by „spłaszczyć krzywą”, czyli spowolnić zakażanie koronawirusem. Koniec z obleganiem parków i bulwarów, będzie trudniej zrobić zakupy, zostaną zamknięte markety budowlane. A młodzież sama nie będzie mogła wychodzić z domu.

Więcej o nowych obostrzeniach >>>

Chaotyczne działania prawodawcze naszej władzy są tak pełne pozorów i sprzeczności, że za fasadą deklarowanej szczególnej regulacji zaczyna się kryć rzeczywista prawna pustka. Ustawa koronawirusowa, upór co do utrzymania terminu wyborów czy karkołomne wygibasy wokół regulaminu Sejmu są najlepszymi dowodami. – pisze prof. Jerzy Zajadło, filozof prawa.

Zwróćmy jednak uwagę na pewien gigantyczny paradoks – jeszcze wczoraj akurat tymi trzema grupami zawodowymi (nauczyciele, lekarze i sędziowie) ta władza kompletnie poniewierała, a dzisiaj od ich odwagi i determinacji zależy nasza przyszłość.

Wykład profesora Jerzego Zajadło o absurdach pisowskiego prawa >>>

54 proc. badanych uważa, że UE powinna zmierzać ku coraz ściślejszej współpracy i zwiększeniu roli Komisji Europejskiej. „Europa Narodów” i luźne porozumienie gospodarcze? To odpowiedź 34 proc. Politycy PiS narzekają na Unię, która albo się wtrąca, albo sobie nie radzi, ale Polki i Polacy myślą inaczej. Za silną UE wyborcy kandydatów opozycji i młode kobiety.

Więcej o sondażu na temat Unii Europejskiej >>>

Bez dyskusji i w ekspresowym tempie – tak Sejm odrzucił wszystkie istotne zmiany Senatu w pakiecie ustaw antykryzysowych. Nie będzie wyższego świadczenia postojowego, szerszego zasiłku opiekuńczego, wyższych pożyczek dla firm. Zmiany Senatu, chociaż niewystarczające, dawały kilka dobrych instrumentów. Dziurawa tarcza wraca do punktu wyjścia.

O niekonstytucyjności i błędach tarczy antykryzysowej >>>

Bez dyskusji i w ekspresowym tempie – tak Sejm odrzucił wszystkie istotne zmiany Senatu w pakiecie ustaw antykryzysowych. Nie będzie wyższego świadczenia postojowego, szerszego zasiłku opiekuńczego, wyższych pożyczek dla firm. Zmiany Senatu, chociaż niewystarczające, dawały kilka dobrych instrumentów. Dziurawa tarcza wraca do punktu wyjścia.

O tarczy antykryzysowej, która nie jest tarczą, tylko pisowskim pozoranctwem >>>

Jarosław Kaczyński na siłę chce zorganizować wybory prezydenckie w maju. Posłowie PiS zgłosili właśnie projekt ustawy, który pozwoli wszystkim Polakom oddać głosy korespondencyjnie. Czy w przypadku weta samorządów, wybory pomoże zorganizować wojsko i policja?

O Tworkach Kaczyńskiego >>>

Rząd chwali się, że tarcza antykryzysowa pomoże m.in. przedsiębiorcom, którzy prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą. Na 3 miesiące zostaną zwolnieni ze składek ZUS i dostaną świadczenie postojowe. Warunek? Ich przychód nie może przekraczać 15,6 tys. zł. Przedsiębiorcy tłumaczą OKO.press, dlaczego takie kryterium jest absurdalne.

O absurdach tarczy antykryzysowej >>>

Rządzą nami złodzieje

Koronawirus obnaża zakłamanie pisowskiej władzy, obnaża ich strach przed odkryciem, że jako ludzie i politycy Kaczyński, Morawiecki, Duda i pozostali nadają się do dupy.

W przestrzeni publicznej takich pokrak do tej pory nie mieliśmy. Nawet postkomuchy prezentowali wysoki poziom w porównaniu do ferajny Kaczyńskiego.

Jak to się stało, że takie krasnale dorwały się do władzy? To jest największa słabość demokracji, iż poprzez kłamstwa, krętactwa, podziały i tworzenie klimatu nienawiści można na krótki czas elektorat przekonać do siebie.

Ale to nie Kaczyński, Morawiecki, Duda i pozostałe krasnale zapłacą za zdemolowanie kraju.

Dlatego tak ważne są wolne media, wolności obywatelskie, które przeciwstawiają się atmosferze nienawiści i zamordyzmu. Dlatego pisowcy tak walczą z obywatelami i wolnymi mediami. Wolność jest wrogiem PiS.

A ich praktyki z mediami i „wolnością” wywodzą się z opisów Orwella w „Roku 1984”.

Opisuje PiS także zachowanie w jednej z najsłynniejszych popkulturowych alegorii, gdy złodziej złapany na gorącym uczynku krzyczy: „Łapać złodzieja!”.

Złodziejami w każdym wymiarze są Kaczyński, Morawiecki, Duda. Złodziejami metaforycznymi i często realnymi. Tym złodziejom wolności pozwalamy rządzić.

W cieniu koronawirusa Kaczyński buduje wenezuelską parodię putinowskiej „suwerennej demokracji” – pisze Cezary Michalski.

Dziennikarz i pisarz Michalski obnaża zaprzańswo Corleone Kaczyńskiego >>>

Ukrywanie wirusa w Chinach, wadliwe testy w USA, „zbiorowa odporność” Brytyjczyków, chory personel medyczny w Polsce, niedoszacowana liczba chorych na OIOM-ie w Holandii – to największe błędy popełnione w walce z epidemią koronawirusa na świecie.

Błędy jakie popełnione w związku z koronawirusem na świecie i u nas >>>

Dyskretnie eliminując kod U07.2, czyli wszystkie przypadki niepotwierdzone badaniem laboratoryjnym, minister Szumowski i dr Juszczyk wycięli ze statystyki całą grupę chorych. Jak dużą? Nie wiem, ale spójrzcie Państwo sami na kryteria i intuicyjnie oszacujcie.

Karczmarewicz pisze, jak PiS rżnie nas ze statystykami zakażeń i ofiar koronawirusa. Takie męty są u władzy >>>

 

„Przyjęta przez Sejm rządowa tarcza antykryzysowa zmierza do cofnięcia warunków pracy niemal do XIX wieku, a osobom bezrobotnym czy małym firmom oferuje de facto bankructwo. Jesteśmy w puncie przełomu” — mówią eksperci ekonomicznego think–tanku Instrat. Jak zatem powinna wyglądać właściwa reakcja na kryzys?

Kryzys związany z koronawirusem będzie głębszy niż byłby, gdy nie pokraki typu Morawieckiego pozostawały u władzy >>>

Na nocnym posiedzeniu Senat przegłosował poprawki do kontrowersyjnych ustaw antykryzysowych PiS. Usunięto zmiany w kodeksie wyborczym i dodano kilka instrumentów dla przedsiębiorców i pracowników: szersze zwolnienie z ZUS, zasiłki i wyższe pożyczki dla firm. Teraz piłka po stronie Sejmu, gdzie PiS może wszystko odwrócić.

O pracy Senatu, który poprawił bezprawie pisowskie dokonane w Sejmie >>>

Stowarzyszenie Sędziów Iustitia sprzeciwia się nakładaniu na lekarzy zakazu wypowiadania się o tym, co dzieje się w szpitalach walczących z koronawirusem. Taki zakaz wydał resort zdrowia. Iustitia podkreśla, że zakaz uderza w konstytucyjne prawa lekarzy i prawo obywateli do informacji dotyczących zdrowia.

O prawach lekarzy i obywatele do informacji medycznych >>>

Oczywiście wybory w lecie, jesienią albo za rok są wielką niewiadomą. Być może tak szybko się uporamy z epidemią, że Jarosław Kaczyński będzie mógł powiedzieć, że uratował Polskę przed większymi zagrożeniami. Może niestety być też tak – i to jest bardziej prawdopodobne – że fala społecznego niezadowolenia zmiecie nie tylko Andrzeja Dudę z Pałacu Prezydenckiego, ale i Jarosława Kaczyńskiego z Sejmu – mówi prof. Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego. Pytamy nie tylko o zmiany w kodeksie wyborczym i legitymizację wyborów prezydenckich, ale też o zawieszenie kampanii przez kandydatkę Koalicji Obywatelskiej Małgorzatę Kidawę-Błońską i jej apel o zbojkotowanie wyborów. – Moim zdaniem to bardzo ryzykowane, bo to zachęci Jarosława Kaczyńskiego do przeprowadzenia tych wyborów, skoro najpoważniejsza kandydatka opozycji mówi, żeby nie iść na nie. Jeśli frekwencja, jak wskazują na to dzisiejsze badania, byłaby na poziomie 20-30 proc., to Andrzej Duda ma reelekcję w kieszeni. Natomiast wiele wskazuje na to, że te wybory się jednak nie odbędą. Wówczas wyszłaby na osobę, która jako pierwsza miała odwagę i zmusiła Jarosława Kaczyńskiego do poddania się – mówi.

Wywiad z Markiem Migalskim >>>