PiS – zaraza naszej ojczyzny i życia

Rząd Morawieckiego świadomie dąży do konfliktu z Unią Europejską.

PiS jest nastawiony przeciw UE, bo ta nie zgadza się na bezprawie i wartości niedemokratyczne. Liczy też na to, że Unia się wywróci choćby przy pomocy koronawirusa.

Mamy rząd autorytarny, wykorzystujący zamieszanie z zarazą, bo wie, że protestów społecznych nie będzie.

Wyrok TSUE może być tylko jeden, Izba Dyscyplinarna SN nie mieści się w standardach zachodnich, a tym samym Polska rządzona przez PiS nie nadaje się do tej cywilizacji.

To od nas zależy, czy zgodzimy się na zamordyzm, czy zgodzimy się na degradację naszego życia i ojczyzny.

Partia Kaczyńskiego i rząd tej formacji, rząd Morawieckiego, jest w istocie antypolski, to wróg naszego państwa i naszego życia, który zainstalował się u koryta.

Czy musimy czekać na upadek Polski, aby dać kopa Morawieckiemu i Kaczyńskiemu, przegnać ich z kraju, jako banitów?

Pytanie retoryczne.

Andrzej Duda zaś winien ciągle być na walizkach. Jest nie tylko pośmiewiskiem z powodów charakterologicznych – osobnik amoralny – ale nawet estetycznych (aluzja do „Potęgi smaku” Herberta).

Nazwać Morawieckiego, Kaczyńskiego, Dudę komuchami z PRL, to nie pamiętać, że tamci byli o wiele porządniejsi od obecnego motłochu u władzy.

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział skierowanie decyzji Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości do Trybunału Konstytucyjnego.

Więcej o decyzji TSUE >>>

Nowy rozdział sporu o niezależność sądów. Trybunał Sprawiedliwości UE wydał postanowienie, w efekcie którego Izba Dyscyplinarna w Sądzie Najwyższym ma nie prowadzić postępowań dyscyplinarnych przeciwko sędziom. Reakcja polskiego rządu: szukanie pretekstu na obejście postanowienia TSUE. Premier ma skierować wniosek do TK.

Więcej o paranoicznym zachowaniu Morawieckiego >>>

Jeżeli Polska nie dostosuje się do decyzji Trybunału, ten może nałożyć ogromne kary. – Postanowienie TSUE o zabezpieczeniu potwierdza tylko tezy z uchwał SN z 23 stycznia – mówi prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista.

Co zrobić z Morawieckim, który naraża nas na kolejne straty wizerunkowe, finansowe, a może niepodległościowe >>>

Partia Kaczyńskiego wykazuje się rażącym brakiem solidarności z Polakami, zamiast pomagać, wykorzystuje ich, korzystając z chwilowej bezradności, a epidemię traktuje jak źródło dochodu dla swojej partii i narzędzie do utrzymania władzy.

Opinia Elizy Michalik w całości >>>

Marna i nie do pozazdroszczenia jest sytuacja obywateli, kiedy mają pewność, że ich życie byłoby dużo lepsze, gdyby nie obecny rząd.

Kiedy Platforma Obywatelska chciała wprowadzić możliwość głosowania korespondencyjnego, PiS blokował ten pomysł, mówiąc, że taka metoda głosowania niesie ze sobą zbyt wielkie ryzyko oszustwa. Ówczesna posłanka Krystyna Pawłowicz dowodziła, że przecież karty do głosowania będzie można sprzedawać.

Więcej Elizy Michalik (drugi felieton) >>>

Tak sobie myślę, że życie bywa przewrotne. I jak taka Kryśka ma dalej żyć ?

Jak ma spojrzeć w lustro?

Tyle lat pracy, tyle hejtu, żeby zniszczyć opozycję, tyle wazeliny wysmarowanej na tyłek prezesa, żeby teraz to wszystko poszło na marne?

I żeby po tylu latach ciężkiej harówy, poprzez swoją dawną wypowiedź stać się gwiazdą opozycji, nie będąc już opozycją, ukazując jak opozycja powinna reagować na skandaliczne działania rządu ?

Felieton Gabrieli Lazarek w całości >>>

Jedyną gwarancją, że głos w wyborach prezydenckich oddaje uprawniona osoba, ma być jej pisemne oświadczenie z nazwiskiem i numerem PESEL. Ale PESEL wielu ludzi można znaleźć w dostępnych publicznie rejestrach spółek i innych podmiotów, a podpis można sfałszować. Wyjaśniamy, jak ktoś nieuczciwy mógłby zagłosować np. jako Kaczyński albo Duda.

Jak sfałszować wybory, podszyć się pod kogokolwiek >>>

Minister zdrowia Łukasz Szumowski ogłosił, że od początku kwietnia każdy szpital będzie mógł wykonywać refundowane testy na koronawirusa, a pracownicy medyczni uzyskają dostęp do „szybkiej ścieżki testowania”. „Dobry pomysł, gdyby rzeczywiście działał” – komentuje prezes Naczelnej Rady Lekarskiej prof. Andrzej Matyja.

Chciejstwo Szumowskiego, służba zdrowia zapłaci największą cenę za koronawirusa >>>

Do sali sejmowej wchodził prezes, ciężko chory człowiek, umierający nie na koronowirusa, ale władzę. Czekając na wynik głosowania , a tak naprawdę diagnozy, bo władza to jego życie, wykonywał dziesiątki gestów. Gładził krawat, ściągał z siebie nieistniejące pyłki – kojąc się tym przerażony możliwą przegraną. Mowa ciała nie kłamie. Można sobie zasłaniać usta z obawy przed czytającymi z ruchu warg, ale nie da się zasłonić obłędu .

Po kolejnej rundzie przepchnął swój projekt wyborów. A wtedy błyskawicznie, bez stanów pośrednich, trup się zaróżowił witalną radością. Jakby był pozbawiony obszarów mózgu odpowiedzialnych za wachlarz ludzkich emocji i normalnych zachowań obronnych. Polityka Kaczyńskiego to gra na przestarzałej konsolecie, emocjonalnego niedorozwoja. Opiekują się nim zdolni go podetrzeć, nakarmić, przewinąć dorośli. Równie zaburzeni nieudacznicy, wykorzystujący jego uzależnienie.

Cały felieton Manueli Gretkowskiej >>>

TSUE orzekł, że Izba Dyscyplinarna SN nie może prowadzić spraw dyscyplinarnych wobec sędziów ani przekazywać ich sądom, które nie spełniają kryterium niezależności w rozumieniu prawa unijnego. Postanowienie jest w mocy do wydania przez TSUE ostatecznego wyroku w sprawie skargi Komisji Europejskiego przeciw polskiemu rządowi. Wyrok w drugiej połowie 2020 roku.

Więcej o postanowieniu TSUE >>>

Szefowa Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE Ingibjörg Sólrún Gísladóttir wzywa polskie władze do zastanowienia się nad konsekwencjami uchwalanych ustaw i przestrzega: wprowadzenie głosowania korespondencyjnego na taką skalę na chwilę przed wyborami może sprawić, że nie uda się zapewnić tajności i równości wyborów.

Więcej o wyborczej zarazie pisowskiej w czasie zarazy koronawirusa >>>

Ludzie listy piszą. Przeczytaj więcej o wyborach podczas epidemii >>>

Oszustwo wirusowe władzy PiS

O władzy PiS można tylko źle. Takich pokraków przy korycie nie mieliśmy nigdy w historii (ani w czasie Targowicy, ani w Sanacji tuż przed 39. rokiem).

Symbolem tego jest Jarosław Kaczyński. Czy można wyobrazić sobie lidera bardziej zdeformowanego – fizycznie i intelektualnie?

Albo inaczej: czym różni się Kaczyński od Kononowicza? Kononowicz przynajmniej nie pluł na Polki i Polaków „mordami zdradzieckimi”, tylko chciał, żeby „niczego nie było”.

Katastrofa smoleńska jest dziełem jego brata Lecha. W czas zarazy virusa corona Jarosław pilotuje nas do ogólnopolskiej katastrofy smoleńskiej.

Dane na temat zakażeń koronawirusem są nieprawdziwe, bo nie przeprowadza się za dużo testów, a także nie ma badań post mortem na okoliczność virusa corona.

Przebywający w kwarantannie nie są zaliczani do zakażonych i ofiar. O tym opowiadają lekarze.

Wojewódzcy konsultanci medyczni mają zakaz wypowiadania się na temat koronawirusa wydany przez ministra Szumowskiego, to ten gość, który przysięgał na tablice Mojżesza.

Rozumiecie? Wierzący w niebyt gość pieprzy o tym publicznie, takich ministrów z umysłowym zaćmieniem mamy u władzy w XXI wieku i w czasie zarazy. Ciemnogród powinien minąć, ale nie w Polsce pisowskiej, jeden z drugim klęka przed bóstwem Niebytu.

I rżną nas, kłamią w mediach, niczego nie robią, bo szmalu nie ma w kasie publicznej, rozdali, aby przekupić wyborców. Łachudry dorwały się do koryta: mitoman Morawiecki, Kaczyński z kompleksami, w tym z Edypa i minister walnięty kamienną tablica Mojżesza w skroń.

Władze sanitarne nie ukrywają przed Francuzami, że podają liczby, które nie odzwierciedlają rzeczywistości. To, co można brać za liczbę chorych, w rzeczywistości jest liczbą przypadków wykrytych. Liczba chorych, a tym bardziej liczba zakażonych nosicieli wirusa, którzy nie mają objawów, jest więc o wiele większa. Podobnie jest z oficjalną liczbą zmarłych.

Więcej o Francji w czasie zarazy >>>

Trybunał Sprawiedliwości UE z powodów formalnych nie odpowiedział na pytania zadane przez sędziów Igora Tuleyę i Ewę Maciejewską. Za to podkreślił, że nie można stosować represji dyscyplinarnych za pytania do TSUE. Trybunał oceni wkrótce model odpowiedzialności dyscyplinarnej dla sędziów w Polsce w innej sprawie, ze skargi Komisji Europejskiej.

Więcej o orzeczeniu TSUE >>>

W Polsce jest już ponad tysiąc przypadków zakażenia koronawirusem. Ofiar pandemii jest 15, choć Ministerstwo Zdrowia informuje też o przypadkach, które nie są włączane do tych statystyk, gdyż pacjent cierpiał na „współistniejące choroby”. Czy ofiar koronawirusa może być więcej, niż widzimy w oficjalnych statystykach?

Śmierć podczas kwarantanny poza statystyką

– Ofiar jest więcej, niż podaje rząd – mówi Gazecie Wyborczej medyk sądowy, pracujący w jednym z dużych polskich miast. Dlaczego? Jak tłumaczy, do statystyk nie są wliczane osoby, które zmarły w swoich domach, podczas kwarantanny. A takie przypadki się zdarzały.

Więcej o możliwości oszustw przez władze PiS >>>

“Gazeta Wyborcza” sprawdziła w ramach swojego badania, kto odważy się pójść do urn wyborczych mimo trwającej epidemii. Wynik okazał się odpowiedzią, na pytanie dot. tego, dlaczego Jarosław Kaczyński nie chce przekładania daty elekcji.
Ekspertów i wyborców może dziwić upór, z jakim PiS upiera się, by wybory prezydenckie odbyły się w maju. Dzięki sondażu “GW” już znamy odpowiedź. Po prostu w takim wariancie Andrzej Duda dostanie w I turze nawet 65 proc. głosów. Po epidemii jedynie 44 proc.

Przełóżmy wybory!

Z najnowszego badania Kantaru dla „Wyborczej” wynika też, że aż 73 proc. Polaków chce przełożenia wyborów. Do tego, jeśli jednak te odbędą się w maju, do urn pójdzie głównie elektorat PiS-u. Stąd też Duda miałby zwycięstwo w kieszeni. Małgorzatę Kidawę-Błońską poparłoby tylko 10 proc. wyborców. Pozostali kandydaci zdobyliby maksymalnie 6 proc. Co ciekawe 3. miejsce zająłby Krzysztof Bosak, a dopiero za nim uplasowałby się Robert Biedroń (5 proc.), a następnie Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia (po 4 proc.).

Więcej o sondażu prezydenckim >>>

PiS okazał się partią niezdolną do wzięcia najmniejszej choćby odpowiedzialności za coś więcej niż czubek własnego partyjnego nosa.

Zadałam sobie ostatnio pytanie: po co nam państwo? I sądzę, że w świetle ostatnich wydarzeń jest ono bardzo uzasadnione. Bo skoro obywatele sami zrzucają się na sprzęt dla szpitali: kombinezony, maseczki i rękawice ochronne, skoro Owsiak doposaża i Lewandowscy dorzucili swoje, skoro szereg fantastycznych prywatnych firm pomaga – odkażając za darmo obiekty, karetki i korytarze w przychodniach, a wolontariusze robią zakupy starszym, schorowanym i samotnym osobom, skoro obywatele w poczuciu odpowiedzialności potrafią i chcą się samoizolować, a nawet leczyć – to po co nam rząd?

Cały felieton Elizy Michalik >>>

Kaczyński, idź w pisdoo

TSUE nie daje się nabierać na cwaniactwo pisowskie i nie przystało na przeciąganie wydania wyroku w sprawie Izby Dyscyplinarnej Sąd Najwyższego.

Izba ta zaprzecza niezależności sądownictwa w Polsce, poprzez nią PiS niszczy standard demokratyczny, a Unia Europejska póki co jest związkiem krajów demokratycznych.

Małgorzata Kidawa-Błońska w ofensywie. Zwraca się do Dudy, co on rzeknie o panującej drożyźnie, a ceny rosną z dnia na dzień i niedługo będą galopować.

Sondaż OKO.press pokazuje, iż wprawdzie w I rundzie wybory wygra Duda, ale druga należy do Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, wszakże pod pewnymi warunkami – szczególnie mobilizacji elektoratu opozycji.

Sądy są jeszcze niezależnie i umorzyły zaskarżenie Władysława Frasyniuka przez prokuraturę Ziobry.

Panie i panowie, wszyscy razem PiS-owi nakopiemy w dupę i odeślemy ich na śmietnik historii, a niektórych, jak wspomnianego Ziobrę do kicia, aby w nim powalczył o to, by współwięźniowie nie zrobili z niego taboretu z dziurką.

TSUE oddalił wniosek Polski o przesłuchanie świadków w ramach postępowania w sprawie wniosku KE o zawieszenie działalności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Wysłuchanie stron w tej odbędzie się 9 marca przed Wielką Izbą Trybunału Sprawiedliwości UE.

– Tak, rzeczywiście odwiedziłam ten bazarek w Warszawie. Szczególnie stoiska z jarzynami i warzywami. Towarzyszyły mi panie, które tutaj robią zakupy, bo na tych bazarkach zakupy bardzo często robią emeryci i dla nich każda złotówka, każdy grosz ma znaczenie. Zrobiłam bardzo proste zakupy, kilogram ziemniaków, trzy jabłka, włoszczyzna. Z ekstrawagancji kupiłam sobie pęczek kolendry, czyli takie naprawdę najprostsze zakupy. I słuchajcie, to jest prawie 17 zł. To 17 zł. Najprostsze rzeczy, które które każdy z nas powinien kupować. Ziemniaki bardzo drogie, jabłka bardzo drogie. I sprzedawcy i kupujący mówią, że ceny naprawdę w naszym kraju zwariowały. Oczywiście sprzedający mówi, że ceny na rynkach, na giełdzie podrożały, bo wszyscy liczą poniesione opłaty za elektryczność, wszystkie inne które rosną. Dodatkowe opłaty na ZUS, wszystko to jest w naszych cenach i tak naprawdę ludzie są bezradni, bo te ceny będą rosły – stwierdziła Małgorzata Kidawa-Błońska na konferencji prasowej.

– Zawsze te ceny są wysokie, ale w tym roku wyjątkowo i mam takie pytanie, bo mówi się, że z tym nic nie można zrobić, że to się kiedyś skończy, ale Polacy tego dłużej nie wytrzymają. To, że RPP, prezydent nie zaprosił, co zrobić, żeby ceny tak drastycznie nie rosły, nie miało miejsce. Panie prezydencie, Polacy nie mogą odpowiadać za błędy PiS-u. Chcą wiedzieć że ceny są stabilne, że za te same pieniądze mogą kupować ten sam towar i żeby nie musieli wybierać, czy kupują dzisiaj dwa jabłka i marchewkę, tylko żeby mogli kupić i jedno i drugie. Dlatego panie prezydencie, proszę zareagować. Ceny nie mogą rosnąć, bo rosną jak oszalałe i wszyscy to czują, i sprzedający i kupujący i tak naprawdę nie wiadomo co z tym dalej zrobić – mówiła dalej kandydatka KO na prezydenta Polski.

Pogłębiony sondaż OKO.press pokazuje, że Duda ma aż 79 proc. bezwzględnie oddanego elektoratu, ale poza nim w II turze może liczyć tylko na 1/3 wyborców Bosaka. Kidawa-Błońska ma większą niż Biedroń, Kosiniak-Kamysz i Hołownia zdolność skupienia wyborców całej opozycji. Jak rywalizować w I turze, by nie przegrać w II turze? Oto pytanie opozycji na dziś.

Wnioski. Duda pewniakiem w I turze, II tura dla opozycji, jeśli…

Analiza pokazuje, że na 10 tygodni przed wyborami:

  • Duda ma zdeterminowany elektorat i pewne zwycięstwo w I turze (OKO.press szacowało już jego wynik na maksymalnie 45 proc., realistyczne wydaje się 40-42 proc.), ale w II turze może liczyć na wzmocnienie tylko przez jedną trzecią  zwolenników Bosaka i pojedyncze głosy wyborców Hołowni i Kosiniak-Kamysza;
  • wyborcy Kidawy-Błońskiej są zdeterminowani silniej niż wyborcy innych kandydatów opozycji. Na 10 tygodni przed wyborami jest pewną kandydatką do II tury (ale to tylko sondaż, „fotografia chwili”);
  • suma elektoratów czworga kandydatów opozycji demokratycznej (50 proc.) przeważa nad elektoratem Dudy (41 proc.), nawet z „całym Bosakiem” (5 proc.). Rzecz w tym, jaka część tego elektoratu pójdzie w II turze głosować przeciw Dudzie;
  • Kidawa-Błońska ma największy potencjał przejmowania głosów opozycji. Nie ma natomiast żadnej zdolności przejęcia wyborców Bosaka, czy podkradania głosów Dudzie;
  • Kosiniak-Kamysz miałby większą moc przyciągania wyborców Bosaka, a nawet Dudy, ale wśród wyborców opozycji demokratycznej jest mniej popularny od Kidawy-Błońskiej. Nawet wyborcy Hołowni częściej wybierają jako drugi wybór Kidawę-Błońską (a nawet Biedronia).

Pełna analiza jak pokonać Dudę, a prezydentem w maju będzie Małgorzata Kidawa-Błońska, czytaj tutaj >>>

Rzecznik Praw Obywatelskich sprzeciwia się stawianiu zarzutów sędziemu Igorowi Tulei za ujawnienie mediom w trakcie posiedzenia fałszywych zeznań, które posłowie PiS złożyli w sprawie tzw. kryzysu sejmowego z grudnia 2016 roku. „Sędzia miał społeczny i moralny obowiązek, by ujawnić postępowanie w celu zagwarantowania informacji o nim opinii publicznej”,

Więcej o sprzeciwie Adama Bodnara wobec bezprawnego postępowania Ziobry wobec Igora Tulei >>>

Legendarny działacz „Solidarności” nie będzie ukarany za wyrywanie się policji podczas kontrmiesięcznicy smoleńskiej. Kary chciała prokuratura. Stołeczny sąd orzekł jednak, że czyn Frasyniuka ma znikomą szkodliwość społeczną i umorzył sprawę.

Jak Frasyniuk wygrał z Ziobrą tutaj >>>

Podpisanie ustawy kagańcowej to znak, że prezes zadecydował o Polexicie

Stało się najgorsze – Duda podpisał ustawę kagańcową. A to oznacza, iż PiS – a w zasadzie Kaczyński – nie wyprze się, że dąży do Polexitu.

Oto pisowska PL powiedziała wyraźnie: wychodzimy z Unii Europejskiej.

Tak prezes chce, bo nie chce oddać władzy, a poza Unią zaprowadzi zamordyzm. Jakkolwiek autokrację nazwalibyśmy.

I w zasadzie możemy mieć pretensje do siebie. Nie dość skutecznie protestowaliśmy, aby odsunąć Kaczyńskiego i jego kamarylę od koryta.

Teraz może być za późno. Bo wraz z wychodzeniem z UE, Kaczyński zastosuje przemoc, przeleje krew.

O sprawie poinformował na antenie Polskiego Radia 24 rzecznik prezydenta Błażej Spychalski.

PiS nie ma respektu do żadnej zagranicy. Vide: jak klękali przed Macronem, aby następnego dnia, gdy wyjechał, mógł Duda podpisać coś tak ohydnie antydemokratycznego, jak ustawa kagańcowa.

Czy Komisja Europejska nie chce za późno zabezpieczenia zakazu orzekania przez Izbę Dyscyplinarną?

PiS (Duda) tymczasem ubiegł Brukselę.

Prokuratorzy Ziobry spieszą się.

Pierwszy pod pisowski młotek idzie symbol niezależności sądownictwa sędzia Paweł Juszczyszyn.

Teraz każdy sędzia, który zagrozi władzy PiS zostanie zawieszony.

Izba Dyscyplinarna zawiesiła bezterminowo Pawła Juszczyszyna za próbę zbadania legalności nowej KRS i statusu powołanego przez nią sędziego. Izba uznała, że nie miał do tego prawa. Obrońcy sędziego zapowiadają, że sędzia przyjdzie do pracy, bo orzeczenia Izby są nielegalne.

Więcej o zawieszeniu sędziego Juszczyszyna tutaj >>>

Gdyby okazało się, że z listami poparcia kandydatów do nowej KRS „jest coś nie tak”, nie będzie to miało znaczenia, „ponieważ otrzymali oni nominację sędziowską od prezydenta Rzeczypospolitej. Kropka” – powiedział Andrzej Duda. Prezydent jest w potrójnym błędzie, a sędziowie powołani na wniosek nowej KRS są „suspecti”.

O Dudzie, który zakłada sobie pętlę Trybunału Stanu tutaj >>>

Czy sędziowie powołani z udziałem neo-KRS mogą orzekać? Kiedy powinni się powstrzymać? Nikt jeszcze tak dokładnie nie wyjaśnił, co oznacza dla nas wszystkich uchwała SN z 23 stycznia oraz jaka jest skala jej oddziaływania.

Kapitalne wytłumaczenie sędziego Laskowskiego, jak PiS ukształtował bezprawie, czytaj tutaj >>>

Minister kultury Piotr Gliński powołał „Instytut Dziedzictwa Myśli Narodowej im. R. Dmowskiego i I. J. Paderewskiego”. Dyrektorem zostanie Jan Żaryn, b. senator PiS. Placówka ma zajmować się propagowaniem „myśli narodowej” wśród młodzieży oraz przedstawianiem jej w dobrym świetle. Antysemityzm trudno będzie jednak z niej wyprać.

O państwowym antysemityzmie, który ma zapanować w pisowssiej PL tutaj >>>

Afera mięsna w Peerelu była wielkim widowiskiem przygotowanym przez PZPR, czyli matkę – partię dla ludu miast i wsi. Oskarżonych było około 400 osób. trzeba było wybrać jakiegoś kozła ofiarnego. Padło na Stanisława Wawrzeckiego. Nie był niewiniątkiem, ale jednym z wielu, którzy dokonywali przekrętów. Wszyscy czekali z napięciem na wyrok. Towarzysz-prezes Gomułka zażądał kary śmierci! W imię prawa i sprawiedliwości społecznej, i dlatego, że na to czeka lud, oczywiście, niewątpliwie. Chciał także pokazać, że jest potężny, ma władzę absolutną. No i pokazał.

(…)

Epilog w aferze mięsnej. W 2004 roku, a więc dopiero po pół wieku, odrażający wyrok został uchylony przez Sąd Najwyższy.

Czy to marzenie chorych umysłów o władzy absolutnej może zostać spełnione? Cóż, rządy polityków nie zawsze są zdrowe. Często prowadzą do wynaturzeń. Ten kto ma nierówno pod sufitem a dostaje władzę, chce mieć jej jeszcze więcej.

Ich marzenie się nie spełni, jeśli my im na to nie pozwolimy, jeżeli większość wreszcie  się przebudzi i przestanie myśleć, że „jakoś to będzie”. Inaczej może być tak, że skończymy poza Unią Europejską, z prawem kaduka zamiast cywilizowanego prawa.

Cały felieton Krystyny Kofty tutaj >>>

Ziobro orżnął, Duda zachichotał, Morawiecki wbił się w mitomaństwo

Nie powinniśmy być zdziwieni, że taki niewydarzony człowiek, jak Ziobro, kogoś orżnął,  komisarz Verę Jourovą. Wszak on nie jest partnerem intelektualnym dla nikogo znacznego.

Takiego mamy ministra i tylko w PiS takie miernoty mogą tak wysoko zawędrować. Za owe szambo odpowiadamy wszyscy, że mozliwe stało się zaistnieć takim osobnikom, jak Ziobro, czy też Duda.

To mentalny motłoch, który potrafi tylko niszczyć. Duda spotkał się z opozycją ws. ustawy kagańcowej. I co z tego? Nic! Ani on władny podjąć jakąkolwiek decyzję, bo o tym decyduje prezes K., ani nie jest zdolny objąć umysłem szkód, jakich przysparza Polsce.

Zresztą twierdzę, że Duda jest chory i to poważnie. Po gestykulacji, słowach i zachowaniach widać u niego chorobę schizo-paranoidalną.

Może faktycznie Polsce to szpital, w którym rządzą pacjenci.

„Populiści głoszą, że Europa miażdży państwa członkowskie. Nic bardziej mylnego. Państwa członkowskie są Unią Europejską” – mówi OKO.press prof. Koen Lenaerts*, Prezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Zaufanie między państwami UE to więź, w obrębie której jest miejsce na wolność własnych wyborów. Ma to również miejsce w relacjach między państwami członkowskimi. Każde z nich dokonuje własnych wyborów co do prowadzonych polityk. Ale te wybory muszą osiągnąć minimalny próg wartości i zasad, które dotyczą wszystkich państw członkowskich UE” – cierpliwie tłumaczy prof. Koen Lenaerts.

Wywiad z słynny szefem TSUE czytaj tutaj >>>

Z najnowszego szacunku GUS wynika, że wzrost gospodarczy w 2019 roku wyniósł 4 proc. Dobra wiadomość? Tak, jednak ekonomista Adam Czerniak szacuje, że oznacza to spadek PKB w IV kwartale 2019 w porównaniu do III kwartału. To zaskoczyło ekonomistów. Czy grozi nam recesja?

Więcej o zbliżającej się recesji tutaj >>>

„Używanie przepisów kompetencyjnych po to, aby kontrolować uchwały SN jest niewłaściwe, stanowi nadużycie kontroli konstytucyjności. A z uwagi na czas i sposób, jest to działanie obraźliwe dla konstytucji, prawa i sprawiedliwości” – komentuje prof. Ewa Łętowska.

Więcej o bezprawiu Trybunału Konstytucyjnego tutaj >>>

Wizyta komisarz Věry Jourovej potoczyła się zupełnie nie po myśli partii Jarosława Kaczyńskiego. Sytuację próbował ratować minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, ale w desperacji posłużył się manipulacją. Również dlatego Komisja Europejska nie odpuści rządowi PiS zamachu na praworządność.

Jak Ziobro chciał orżnąć Jourovą tutaj >>>

Na wniosek opozycji u prezydenta Andrzeja Dudy odbyło się spotkanie w sprawie tzw. ustawy represyjnej, która czeka na podpis głowy państwa. Duda podczas rozmowy piętnował represję, które według niego mają spotykać… sędziów wskazanych przez neo-KRS. Politycy PO, Lewicy i PSL apelowali do prezydenta o weto. Na 99 proc. bez skutku.

O pozerstwie Dudy tutaj >>>

5 lat temu wygraną Andrzeja Dudy zapewniło 8 mln 600 tys. głosów. Jesienią 2019 roku na KO, Lewicę i PSL oddało głosy ponad 8 mln 900 tys. wyborców. Zapowiada się wyścig „łeb w łeb” – mówi dr Robert Sobiech, dyrektor Instytutu Polityk Publicznych Collegium Civitas. – Pokonanie obecnego prezydenta tylko częściowo zależy od jakości kampanii Koalicji Obywatelskiej. Istotna rolę odgrywać będą tu dwa czynniki. Pierwszy to postawa innych kandydatów i ich ugrupowań. Jeśli znaczna część ich kampanii polegać będzie na zniechęcaniu do głosowania na innych kandydatów opozycji, to prawdopodobne jest, że w II turze pewna część wyborców może uznać, że nie warto głosować, skoro ich kandydat już odpadł. Drugi to zachowanie wyborców Konfederacji z 2019 roku – dodaje

Jak pokonać Dudę – tutaj >>>

PiS stworzył państwo, w którym kompletnie nie ma znaczenia, co umiesz, jakie masz doświadczenie i osiągnięcia, ma natomiast znaczenie, jakie są na ciebie haki.

Mariusz Kamiński powinien natychmiast zostać zawieszony. Po upublicznieniu zeznań Tomasza Kaczmarka to oczywiste. Więcej, Mariusz Kamiński nigdy już, po skazaniu go przez sędziego Łączewskiego, nie powinien zostać dopuszczony do państwowych tajemnic i zajmować się, a tym bardziej szefować jakimkolwiek służbom. Ale zajmuje się i szefuje, ponieważ jesteśmy w Polsce PiS, kraju, w którym liczy się, kto na kogo ma jakie haki i kto kogo zna.

(…)

W świetle doniesień mediów o tym, że służba Kamińskiego i Wąsika dysponuje być może programem szpiegowskim Pegasus, umożliwiającym nieograniczoną inwigilację obywateli, można się spodziewać, że haków będzie coraz więcej, tak jak kompletnie zdemoralizowanych i zdeprawowanych ludzi u władzy.

Jak to będzie służyć Polsce i prawom obywatelskim, tego chyba nikomu tłumaczyć nie trzeba.

Więcej Elizy Michalik tutaj >>>

PiS zaprowadził nas na Wschód. Larum dla inteligencji

Może Polacy sobie nie uświadamiają, ale już jesteśmy na Wschodzie.

PiS nas wyprowadził z Zachodu, ze standardów demokratycznych, które obowiązują w tej kulturze. Jeszcze się droczy z instytucjami unijnymi, ale to służy tylko mydleniu oczu, grze na czas.

Jesteśmy porównywani z Turcją, Rosją, Azerbejdżanem. Podkład pod zamordyzm więc jest solidny.

Takie pokraczne postaci świadczą o naszej upadłości, jak Morawiecki, Ziobro, Duda i ich polityczny sponsor Kaczyński. W drugim rzędzie snują się smrody Tarczyńskich i podobnych kmiotków.

Nawet adwokatura zadała pytanie prejudycjalne TSUE. Po raz pierwszy w historii.

Dla inteligencji larum grają, znowu praca u podstaw, jak pod zaborami i w PRL.

Gdyby koronawirus dotarł do Polski, przy lewiźnie władzy PiS straty byłyby ogromne. To może być dżuma XXI wieku.

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy wzywa Dudę, by nie podpisywał ustawy kagańcowej; rząd, by posłuchał uchwały SN; Sejm, by powrócił do wybierania KRS przez sędziów. W rezolucji (140 za, 37 przeciw) deputowani postanowili monitorować u nas stan praworządności, tak jak robią to już w 10 krajach od Rosji, Azerbejdżanu, Armeni, Serbii, Albanii aż do Turcji

O monitorowaniu Polski czytaj tutaj >>>

To pierwszy taki przypadek w historii, gdy adwokaci z sądu dyscyplinarnego zwracają się do TSUE z pytaniami. Chodzi o uchwałę Izby Dyscyplinarnej SN, która przyznała Zbigniewowi Ziobrze specjalne uprawnienia w postępowaniu dyscyplinarnym. Ziobro zyskał w ten sposób nowe narzędzie nacisku na adwokaturę.

O adwokatach, którzy pytają TSUE tutaj >>>

Posłowie PiS – Dominik Tarczyński i Iwona Arent – pokrzykiwali na europejskich kolegów, argumentując, że Szwecja nie może krytykować polskiego rządu, bo coraz więcej w niej gwałtów i obrzezań kobiet, a Francja – bo płoną tam samochody. Demokracja w Polsce jest najlepsza, „we are good”. Wtorkowe Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy, wielki wstyd.

O zachowaniach niegodnych Polaków Tarczyńskiego i Arent czytaj tutaj >>>

Niemiecki dziennik zamieścił w poniedziałek (27.1.2020) sylwetkę nowego szefa Platformy Obywatelskiej. Jak pisze, Borys Budka to polityk „młody, wysportowany i zaczepny”. Zauważa, że w wyborach na szefa największej partii opozycyjnej w Polsce otrzymał poparcie 78,8 procent głosujących członków ugrupowania. „Tak jasnego zwycięstwa Borys Budka nie mógłby wybiegać nawet w swoim najszybszym maratonie” – pisze „SZ”.

Według gazety misja Budki „jest nie do pozazdroszczenia”. Dotychczas nikt nie znalazł odpowiedzi na pytanie, czy opozycja może zaoferować coś równie skutecznego, jak „kupowanie wyborców przez PiS poprzez coraz to nowe dobrodziejstwa”.

Budka – dodaje „SZ” – mówił jak na razie tylko o potrzebie zmiany stylu i jakości komunikacji w partii oraz utworzenia „centrum nowych idei”, aby opracować projekty nowych propozycji politycznych.

„Jest prawdopodobne, że Budka spróbuje przeprowadzić nowe otwarcie, także przy wsparciu wieloletniego przywódcy PO Donalda Tuska. Swoje zadania ocenia wyraźnie: odbudowa partii, aby jesienią 2023 roku pozbawić PiS władzy” – pisze „SZ”.

Więcej o Budce w „Sueddeutsche Zeitung” tutaj >>>

Epidemia wywołana przez koronawirus 2019-nCoV nabiera na sile. Liczba zakażonych w ciągu jednej doby (z poniedziałku 27 stycznia 2019, na wtorek) wzrosła prawie o 60 proc. przekraczając 4500. W środę 29 stycznia chińskie władze podały, iż liczba ta wzrosła do 5974. 132 osoby zmarły. „Wirus wcześniej czy później dotrze do Polski”.

O groźbie dżumy XXI wieku czytaj tutaj >>>

KTO, JEŚLI NIE MY? KIEDY, JEŚLI NIE TERAZ?

Wreszcie tylko inteligencja może zbudować nową elitę polityczną. To pilne zadanie, bo dotychczasowa – ukształtowana w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych – nieubłaganie odchodzi, a jej miejsce zajmują ludzie, których nie ogranicza już etos „Solidarności”. Przez kilka lat po 2005 roku wydawało się, że jej miejsce zajmie „pokolenie JP II”, ale takiego pokolenia nie ma i nigdy nie było.

WIELU MŁODYCH LUDZI, KTÓRZY W OSTATNICH LATACH TRAFILI DO PARLAMENTU, WYDAJE SIĘ OSOBAMI POZBAWIONYMI JAKIEGOKOLWIEK ETOSU. RACZEJ PRODUKTEM SZALONYCH LAT DZIEWIĘĆDZIESIĄTYCH, NIŻ SPADKOBIERCAMI TAKICH POSTACI, JAK TADEUSZ MAZOWIECKI, BRONISŁAW GEREMEK, JACEK KUROŃ CZY KAROL MODZELEWSKI.

Mniej w nich chęci służenia państwu i społeczeństwu, a więcej głodu kariery, stanowisk, pieniędzy i woli „zabłyśnięcia”. Z pewnością to niesprawiedliwe wobec wszystkich młodych polityków, ale spora ich część odpowiada temu modelowi i sprawia wrażenie, jakby tylko przez przypadek trafiła do polityki, bo tak naprawdę zmierzała do „domu Wielkiego Brata” lub programu „Top Model”. I może nie bardzo należy się temu dziwić, skoro zabrakło im wzorców, a te, które były, zrzuciliśmy z piedestału i unurzaliśmy w błocie.

Naprawienie inteligenckiego zaniechania jest jeszcze możliwe. Ale warunkiem jest pośpiech, konieczność uporania się z tkwiącym w inteligencji tchórzem i samoograniczeniem. Bo „kto jeśli nie my, kiedy jeśli nie teraz?”.

Kapitalny esej Piotra Gajdzińskiego w całości tutaj do przeczytania >>>

Rozwałka sądownictwa przez Kaczyńskiego, ale sędziowie kapitalnie się bronią

Można się zastanawiać: jak będzie przebiegał Polexit, bo już o nim zadecydowano. To znaczy zadecydował Jarosław Kaczyński. Dlaczego? Bo wpędził się w kozi róg, nie wycofa się.

Podprogowo – Kaczyński chce odejść wraz z Polską, on do Nieistnienia (grobu), Polska do utraty niepodległości.

Komisja Europejska nie pozwoli na to, aby w gronie krajów unijnych znajdowała się jakaś satrapia, podobna do Białorusi.

Takim Łukaszenką batiuszką chce być Kaczyński. Czy Polaków stać na zryw niepodległościowy, aby jak komuchów przepędzić pisowców?

Pewnie tak, ale może jeszcze za wcześnie, musi dojść do sytuacji gospodarczej i finansowej jak w PRL. A do takiej dojdzie, gdy PiS utrzyma się u władzy.

Chciałbym, aby moje przewidywania się nie ziściły, lecz opozycja wraz ze społeczeństwem obywatelskim musi pogonić krasnali wolności precz skuteczniej niż do tej pory protestuje.

Precz od koryta i precz z przestrzeni publicznej. Niektórzy z nich – jak Ziobro, bądź Duda – winni zaznać rozkoszy pierdla.

Pierdel im się należy, zasłużyli.

Komisja Europejska poprosiła, by unijny Trybunał Sprawiedliwości zawiesił działanie Izby Dyscyplinarnej SN do czasu ostatecznego wyroku w sprawie polskich dyscyplinarek. Jeśli TSUE się zgodzi, postępowania przed Izbą, w tym nowe, np. z przepisów ustawy „kagańcowej” (o ile podpisze ją A. Duda), mogą zostać wstrzymane. Decyzja TSUE w najbliższych tygodniach.

Więcej o możliwości wstrzymania demolki sądowniczej przez PiS tutaj >>>

Sąd Najwyższy: można wzruszać orzeczenia wydane po 23 stycznia 2020 przez sędziów SN i sądów powszechnych wybranych z udziałem nowej KRS, a także wydane wcześniej i po tym terminie orzeczenia Izby Dyscyplinarnej SN. Uchwała trzech połączonych izb ma moc zasady prawnej, wiąże wszystkie izby SN, w tym Dyscyplinarną i Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych

Więcej o tej historycznej decyzji Sądu Najwyższego tutaj >>>

Prof. Ewa Łętowska: bardzo mądra i dalekowzroczna uchwała

„To jest bardzo mądra, dalekowzroczna  uchwała. Wyraźnie schodzi z linii rzekomego sporu kompetencyjnego, gdzie chciały ją ulokować polityczne decyzje.  Widać wyraźnie, że nie ma tam mowy o kwestionowaniu kompetencji organów wymienionych we wniosku marszałkini Sejmu Elżbiety Witek, który został skierowany do Trybunału Konstytucyjnego.

Więcej opinii o mądrości Sądu Najwyższego tutaj >>>

Ministerstwo Sprawiedliwości nie ma możliwości oceny uchwały Sądu Najwyższego. Uznając uchwałę za nieważną pokazuje, jak groźna jest sytuacja. Pogląd ministerstwa jest tragikomiczny, ale wydaje go instytucja państwowa. Niestety dzieje się coś strasznego. Mamy do czynienia ze stanem wojennym – ocenia prof. Piotr Mikuli z Uniwersytetu Jagiellońskiego

Więcej opinii prof. Mikuli tutaj >>>

Niespodzianki nie było: PiS zignorował protesty opozycji oraz apele instytucji Unii Europejskiej i odrzucił weto Senatu wobec kneblującej sędziów ustawy represyjnej. Za odrzuceniem weta Senatu głosowało 234 posłów, tylko z Prawa i Sprawiedliwości. Teraz ruch należy do prezydenta Dudy. Co zrobi? To raczej pytanie retoryczne.

Więcej o skutkach ustawy kagańcowej tutaj >>>

„Istnieje najwyższego stopnia obawa, że te rozwiązania praktycznie całkowicie, nieodwołalnie zlikwidują w Polsce niezależną władzę sądowniczą, której istotą jest przecież wymierzanie sprawiedliwości” – tak ocenia ustawę represyjną sędzia Sądu Najwyższego Stanisław Zabłocki.

Więcej opinii wybitnego prawnika Zabłockiego tutaj >>>

Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie oczerniającej sędziów kampanii „Sprawiedliwe sądy”, zorganizowanej przez Polską Fundację Narodową. Choć sąd orzekł, że była niezgodna ze statutem PFN, śledczy nie dopatrzyli się przestępstwa, bo nie dostrzegł go nadzorujący fundację minister Gliński – wynika z uzasadnienia.

O ministrze antykultury Glińskim czytaj więcej tutaj >>>

Prezydent Tych, Którzy Na Niego Głosowali pielgrzymuje po powiatach, piętnując znajomość języków obcych jako niepolską i niepatriotyczną cechę nabytą pseudoelit.

Andrzej Duda zadął w dudy. Prezydent Niektórych Polaków ruszył w Polskę – bo akurat karnawał i kolęduje na ludową nutę:

„Bo to co nam przeszkadza, to się nazywa kasta
A jak wygnamy kastę, to wróci Polska Piasta”.

(…)

A Prezydent Tych, Którzy Na Niego Głosowali wcale nie robi w ten sposób kampanii wyborczej. Ta przecież się jeszcze nawet nie zaczęła. On tylko tak, bez żadnego trybu, jak to po Trzech Królach, pielgrzymuje po powiatach po kolędzie. Szerząc niechęć do języków obcych na przemian z ideą „sprzątania polskiego domu”, ma przy tym niezmąconą niczym pewność, że lud słuchający go w skupieniu nie zauważy, że zmienił melodię. Na niemiecką, chociaż po angielsku. Jego nowa kolęda brzmi wyraźnie na nutę „Tomorrow belongs to me” z filmu „Kabaret”.

To też o „sprzątaniu” ojczystego domu i konsekwencjach tych porządków. I też nie do śmiechu.

Cały tekst Chlabicz-Polak tutaj >>>