Morawiecki i chaos wyborczy

PiS musi przegrać, tak jak i Duda. Polski nie stać na takich pokraków. Skąd tych niedołęgów biorą, ani nie potrafią mówić, ani używać umysłu, ani cokolwiek zorganizować. Owszem, kraść, kręcić, mataczyć, rżnąć, korumpować – tak, dobrze to im idzie.

Kaczyński, Morawiecki, Duda – to nieudane egzemplarze Polaków.

Przynoszą nam wstyd, niewiele potrafią. Taka stała się polityka, iż dopuszcza do rządów nieudaczników.

Piszę z grubej rury, należałoby subtelniej to opisać. Robię to gdzie indziej.

W mediach społecznościowych premier Mateusz Morawiecki odniósł się do usunięcia piosenki Kazika Staszewskiego z Listy Przebojów Trójki. Według szefa rządu Jarosław Kaczyński na Powązkach dokonał gestu w interesie narodu, a kwestionowanie tego jest „niepojęte”.

Co się nie zgadza w wypowiedzi Morawieckiego

Używając patriotycznego patosu premier liczy na to, że uciszy wątpliwości, które – o zgrozo – mogą się pojawić nawet w głowach wyborców PiS. Ale w jego wypowiedzi nic się nie zgadza:

  • uroczyste uczczenie Lecha Kaczyńskiego i wszystkich 96 ofiar katastrofy smoleńskiej miało miejsce 10 kwietnia 2020 na pl. Piłsudskiego i było zorganizowane z odpowiednią celebrą, z udziałem najwyższych władz i prezesa Kaczyńskiego jako głównego uczestnika (zobacz tu pierwszą drugą relację OKO.press);
  • domagając się budowy pomnika Lecha Kaczyńskiego, a także pomnika ofiar katastrofy. prezes PiS podkreślał, że pomnik na Powązkach nie jest dostatecznie godnym uczczeniem tragedii;
  • grób Lecha i Marii Kaczyńskich na Powązkach jest symboliczny. Kaczyński odwiedził grób pary prezydenckiej na Wawelu w 10. rocznicę ich pogrzebu 18 kwietnia 2020;
  • głównym powodem wizyty Kaczyńskiego na cmentarzu była wizyta na grobie swej matki Jadwigi Kaczyńskiej, z którą bracia-bliźniacy byli bardzo związani. Tak interpretowała to opozycja (np. Włodzimierz Czarzasty: „nie można dzielić mam na lepsze i gorsze”);
  • Kazik w piosence skupił się wyłącznie na nierówności w czczeniu pamięci po naszych bliskich. Dla innych, którzy cierpią po stracie rodziców, małżonków czy dzieci cmentarze były tego dnia zamknięte.”Bo twój ból jest lepszy niż mój” – śpiewał Kazik. „Ból ukoić możesz Ty jeden”. Piosenka składa się głównie z opowieści o tych, którzy tego dnia nie odwiedzą mogił:

„Marii prosto pod koła córka uciekła
Maria nie przekroczy bramy dziś tej
bo twój ból jest lepszy niż jej
twój ból jest lepszy niż jej”.

  • Wizyta Kaczyńskiego jest szczególnie wymownym wyrazem przywileju władzy, bo dotyczy nierównego dostępu do przeżywania osobistej tragedii i własnego cierpienia;
  • Kaczyński nie reprezentował „państwa polskiego”, które dba o interesy narodowe, bo nie jest członkiem żadnych władz poza partyjnymi.

Więcej o pokraczności Morawieckiego >>>

Jak to się stało, że na chwilę przed dniem wyborów prezydenckich Polacy nie wiedzieli czy, kiedy oraz jak będą głosować? Rekonstruujemy chaos, który doprowadził do największego kryzysu politycznego w najnowszej historii Polski. Piszemy tak, by zrozumiał to każdy, także za granicą.

Drogę do przeniesienia głosowania pokazała rządzącym Państwowa Komisja Wyborcza. W specjalnej uchwale z 11 maja zastosowała trik prawny, ogłaszając, że skoro 10 maja głosowanie na kandydatów się nie odbyło, to znaczy, że sytuacja jest taka, jakby… kandydatów w ogóle nie było. A to wg konstytucji pozwala rozpocząć nową procedurę wyborczą.

Najpewniej wybory odbędą się ostatecznie pod koniec czerwca 2020 albo na początku lipca. Już nie korespondencyjnie, ale w systemie mieszanym. Ale wciąż nie można być tego pewnym: ustawa regulująca nowe głosowanie wciąż jest w parlamencie, a jej procedowanie odbywa się w atmosferze politycznej wojny. Niemal tydzień po głosowaniu, którego nie było, wciąż nie wiemy, kiedy będzie powtórka wyborów, kto w nich wystartuje i według jakich reguł.

I wiele wskazuje, że to nie koniec tej historii, a ciąg dalszy niestety niemal na pewno nastąpi.

Rekonstrukcja chaosu wyborczego >>>

Film „Zabawa w chowanego” braci Sekielskich pokazuje, że księża pedofile i biskupi są traktowani przez prokuraturę w sposób szczególnie ostrożny. PiS pedofilię miał „wypalać żelazem”. W praktyce robi wiele, żeby nie zaszkodzić Kościołowi.

“Będziemy z całą bezwzględnością żelazem wypalać pedofilię, gdziekolwiek by ona nie była” – zapowiadał Zbigniew Ziobro w maju 2019 r.

„Szczególnie surowo karani będą ci, którym dzieci zostały powierzone i to dotyczy oczywiście także księży, ale to dotyczy wszystkich (…), także znanych celebrytów” – zapewniał wtedy Jarosław Kaczyński.

Te słowa były reakcją na “Tylko nie mów nikomu”, pierwszy film dokumentalny braci Sekielskich oraz dziesiątki doniesień mediów – w tym OKO.press – o przypadkach pedofilii w polskim Kościele.  Rok później, po premierze kolejnego filmu Sekielskich – „Zabawa w chowanego” – wiemy już, że z tych zapowiedzi niewiele zostało. W analizie OKO.press podsumowujemy, co w tym czasie oraz w trakcie minionej kadencji władze zrobiły, by walczyć z pedofilią, a szczególnie z pedofilią w Kościele katolickim:

  • Prokuratura Krajowa wydała wytyczne, zobowiązujące prokuratorów do informowania jej o każdym wniosku o wydanie akt procesów kościelnych. W konsekwencji biskupi mogą być pewni, że z archiwów nie wydostanie się nic bez ich woli.
  • Powstała ustawa o komisji ds. „badania wszystkich przypadków pedofilii”, ale do tej pory komisji nie powołano. Nawet jeśli w końcu to się stanie, będzie niemal bezzębna, bez uprawnień pozwalających na walkę z systemowym tuszowaniem przestępstw w Kościele katolickim.
  • Przestępstwem stało się niezawiadomienie organów ścigania o przestępstwach seksualnych. Jak dotąd prokuratura nie postawiła takiego zarzutu żadnemu duchownemu.
  • Powstał rejestr sprawców przestępstw seksualnych. Według badań w USA, gdzie działają podobne rejestry, nie zmniejszają one liczby przestępstw seksualnych ani zagrożenia recydywą. Prowadzą za to do prześladowania rodzin sprawców oraz ofiar.
  • Zaostrzono niektóre kary dla sprawców przestępstw pedofilnych. Według prawników z Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego błędy w nowelizacji mogą doprowadzić do depenalizacji niektórych przestępstw i wypuszczenia sprawców z więzień.
  • Politycy PiS ramię w ramię z Kościołem przedstawiają edukację seksualną jako “seksualizację dzieci”, choć to ona jest realnym sposobem na ochronę dzieci przed wykorzystaniem.

O kryciu pedofilów w Kościele katolickim przez hierarchów i polityków PiS >>>

„Nie wypuszczali z zamkniętego kręgu nawet tych osób, które deklarowały chęć opuszczenia placu. Jednocześnie policja łapała ludzi stojących na brzegu grupy protestujących i odprowadzała ich do stojących wokół suk. Zostałem pochwycony przez dwóch policjantów za ramiona i wywleczony” – pisze czytelnik OKO.press zatrzymany na niedzielnym proteście.

Więcej o brutalności policji >>>

Przed każdymi wyborami funkcjonariusze PiS nakładają maski. W tym sezonie modne są chirurgiczne, ale ludzie władzy nie podążają ślepo za modą, co często widać podczas transmisji z obrad parlamentu i na konferencjach prasowych, gdzie funkcjonariusze partii kierowniczej występują z nieosłoniętą twarzą. Jest w tym głęboki sens, bo demonstracyjna rezygnacja ze środków ochrony osobistej utrwala w narodzie przekonanie, że ludzie władzy są ulepieni z takiej gliny, której nie ima się żaden wirus. Poza tym przedwyborcza maska nie powinna niepokoić ani przywodzić przykrych skojarzeń – przeciwnie, ma być ludzka, życzliwa, sympatyczna i jak najdokładniej skrywać bezmyślne zaślepienie władzą, pogardę dla myślących inaczej oraz wrodzoną butę i nabyte zadufanie.

W przymierzalni na Nowogrodzkiej okazało się, że tym razem nie będzie łatwo. Przechowywane tam maski nie są bowiem w najlepszym stanie. Całkiem zwietrzało pisowskie oblicze życzliwego, przyjaciela ludzi prostych i obrońcy skrzywdzonych. Sprała się i wypłowiała maska prawego i sprawiedliwego, którego bezprawnie i niesprawiedliwie atakuje cały świat. Mole nadgryzły kreację szczerego patrioty, który nie je, nie śpi, a tylko furt myśli, jak tu ojczyźnie dobrze zrobić. Ostatecznie na samym dnie kufra znalazła się jedna twarz w dobrym stanie i prezes zdecydował, że w tym sezonie noszony będzie ten właśnie kamuflaż – wiarygodnego, rzeczowego i praktycznego realisty, który wie, czego Polsce potrzeba, stawia prawidłowe diagnozy i ma pełną szafę rozmaitych antidotów na wszelkie bolączki, a jeśli nawet czegoś zabraknie, to zawsze potrafi wskazać odpowiedzialnego i dowieść jego winy.

Felieton Andrzeja Karmińskiego >>>

Kaczyński i pedofile

No i zaczęło się!

Jarosławowi Kaczyńskiemu powiększa się choroba, co nie znaczy, aby mu zaraz przyznawać większy pokój bez klamek i z gumowymi ścianami.

Raczej zamienić mu zakład zamknięty na penitencjarny.

Otóż był powiedzieć o szefie niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, iż jest Prusakiem, a nawet więcej – czyli w domyśle: nazistą.

Andreas Vosskuhle powiedział o polskim TK: jest marionetką, a dokładniej atrapą.

Wynika z tego, iż wszystkie Trybunały Konstytucyjne, włącznie z TSUE są kierowane przez Prusaków, bo wszyscy sądzą, że w Polsce nie ma Trybunału Konstytucyjnego.

W Polsce panuje bezprawie, chaos. Zostaliśmy zdegradowani nie tylko ustrojowo w demokracji.

Więcej Kaczyńskiego z rozmowy w „Sygnałach dnia” PR1 >>>

Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta wprowadzał w błąd, interpretując na korzyść polskiego rządu głośny wyrok niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Kaleta próbował zdyskredytować Trybunał Sprawiedliwości UE. Orzeczenie niemieckiego sądu było o czymś zupełnie innym.

O matole Kalecie i istocie niemieckiego orzeczenia >>>

„Zabawa w chowanego” braci Sekielskich to historia o tym, gdzie i jak ukryć księdza, który molestował dzieci. Film pokazuje, że Kościół potrafi to robić doskonale. Ale winne jest także państwo.

Więcej o kryciu pedofilów w Kościele kat. >>>

Nie może być zgody sędziów Sądu Najwyższego na dokonywanie wyborów kandydatów na Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego w sposób niezgodny z prawem. Jeżeli nawet w Sądzie Najwyższym dochodziłoby do podejmowania bardzo ważnych decyzji „bez żadnego trybu”, to i od obywatela nie możemy wymagać, żeby pisma procesowe składał w terminie, posługiwał się określonymi przez prawo formularzami czy przedstawiał swoje żądania lub wnioski tylko w przewidzianej przez prawo drodze – pisze sędzia Sądu Najwyższego prof. Włodzimierz Wróbel.

Cały tekst sędziego SN Wróbla >>>

Nie chcę dyktatury liderów, wielkich przywódców, chcę porządnego praworządnego administratora.

Nie wydaje mi się, by epidemia wywołała jakieś radykalne zmiany w postrzeganiu świata, jaki mamy. Te zmiany już się dokonały, zwłaszcza w polityce. Nikt ich nie odtrąbił, mało kto zauważył.

Wielu ubolewa dziś bowiem nad upadkiem demokracji. Niepotrzebnie. W Polsce od dawna nie ma już demokracji. Od 2015 roku była skutecznie, z błogosławieństwem wyborców, rozmontowywana. Dziś mamy de facto pełną jednoosobową dyktaturę. Słyszę utyskiwania na łamanie prawa, znieważanie Konstytucji, bezprawne działania rządu i pani marszałek. Nic podobnego się nie dzieje. Żyjemy już od jakiegoś czasu w systemie, w którym prawo stanowi wola dyktatora, a praworządnością jest bezwzględne wobec niego posłuszeństwo, co – jak obserwujemy – wielu przychodzi z wielką łatwością.

Cały felieton Magdaleny Środy >>>

Zaraza PiS a zaraza koronawirusa

U władzy mamy mistrzów świata nieudacznictwa. Prezes z kompleksami, premier mitoman i prezydent złamany człowiek.

I ta ekipa klownów zdarzyła nam się w czas największej próby, w czas zarazy. Zaraza w zarazie. I nie wiadomo, która zaraza jest metaforą.

Bo PiS jest zarazą. Pisowskie klowny wymyślili Sejm Zdalny, ale musieli się z niego wycofać, bo od razy te lewusy zaliczyli wpadkę.

Login do zdalności dostał nieposeł. Zdolne barachło (w wypadku PiS nie jest to oksymoron).

Morawiecki mitoman twierdzi, że wszystko mamy najlepsze. Chyba jego lepkie ręce są najlepsze. Ale i tak w tym krętactwie jest gorszy od Putina.

Przez takich klownów od najlepszości zawsze traciliśmy niepodległości. Trzeba zasadzić kopa Kaczyńskiemu, Morawieckiemu i Dudzie, bo znowu wepchną nas w jakieś obce łapy.

„Te zakazy nie wpływają ani na przeprowadzenie wyborów prezydenckich, ani egzaminów maturalnych” – odpowiedział premier dziennikarzom. Premier ogłosił, że nowe zakazy obowiązują od 24 marca do 11 kwietnia 2020.

Więcej >>>

Morawiecki ogłosił „kolejne obostrzenia, które są koniecznie, żeby ograniczyć maksymalnie ten etap rozprzestrzeniania się koronawirusa”.

Są to:

  • z domu można wyjść tylko do pracy, w „ważnych sprawach życiowych” (do sklepu, do apteki, żeby wyprowadzić psa) lub z powodu uczestnictwa w wolontariacie;
  • zakaz zgromadzeń powyżej 2 osób,
  • transporcie zbiorowym może być zajęta maksymalnie połowa siedzących miejsc,
  • ograniczenie liczby osób uczestniczących w obrzędach liturgicznychdo 5 osób, oprócz osób sprawujących obrzędy (msze, pogrzeby);
  • zakazy obowiązują od 24 marca do 11 kwietnia 2020;
  • za złamanie zakazów kara do 5 tys. zł.

W mocy pozostają też dotychczasowe ograniczenia m.in. zamknięcie galerii handlowych, kin i teatrów.

„Wszystkiego szukamy na własną rękę, dostawcy kupują sprzęt za granicą, a jak dotrze do Polski, państwo nam odbiera”. Agencja Rezerw Materiałowych przejmuje środki ochrony osobistej kupowane przez placówki zdrowia. „Nadal każą nam przyjmować i izolować pacjentów z podejrzeniem zakażenia zamiast pozwolić nam od razu odesłać ich do szpitala jednoimiennego”.

Więcej o oszustach zarazy PiS >>>

Nieudolny, znający się tylko na propagandzie rząd nie zrobiłem tego nie tylko w lutym, ale także w marcu. Zaniedbania i zaniechania rządu przynoszą chaos oraz zagrożenie zdrowia i życia Polaków, a także radykalne załamanie gospodarcze. O szpitale dbają obywatele, samorządy, fundacje i bogaci Polacy, a nie rząd. Mimo miejsc w szpitalach, przez chaotyczne procedury narzucone przez dyletanckich polityków, ludzie zaczynają chorować w domach, bez należytej opieki medycznej, ale i w domach zaczynają umierać. Cieniasom /choć raczej wszyscy napakowani tym rządzeniem/ nie chciało się nawet schylić po pieniądze leżące na unijnej ulicy, więc nie zgłosili nas do przetargu na środki ochrony i testy i jako jedyni w unii wracaliśmy do kraju buląc za powroty własną kasę zamiast unijnej.

Kazimierz Marcinkiewicz zna matołków PiS – więcej >>>

Ktoś w necie zadał słuszne pytanie „Czy leci z nami pilot?” bo nasza władza wygląda jakby skoczyła do sterów z jakiegoś miejsca odosobnienia.

Prezes chce tylko jednego: wygranej Dudy 10 maja, a reszta jak potłuczona miota się w bezsile i ignorancji.

Więcej Magdaleny Środy >>>

Stan nadzwyczajny reguluje wszystko to, co teraz próbuje się wprowadzić w sztuczny sposób. Obywatele powinni czuć się zaniepokojeni – mówi prof. Adam Strzembosz, były I Prezes Sądu Najwyższego. – Ogłoszenie tego stanu miałoby więc tylko znaczenie z puntu widzenia wyborów prezydenckich, ale wybory nie są świętością. Wiadomo, dlaczego władza chce, aby w maju odbyły się wybory prezydenckie, a nie później – dodaje.

Więcej >>>

Dla ks. prof. Bortkiewicza najważniejszy stał się grzech… nieczystości. Nie chodzi jednak o księży czy hierarchów Kościoła, a zwolenników LGBT czy   homoseksualistów.

Ponieważ – jak powszechnie wiadomo – mamy brak płynów dezynfekujących, maseczek, respiratorów, o miejscach w szpitalach nie wspominając, pora zacząć myśleć o innych, bardziej duchowych środkach przeciwdziałania epidemii.

Magdalena Środa o klerze w czasie zarazy >>>

Koniec demokracji, ogłosił Kaczyński

Kaczyński w wywiadzie dla RMF FM powiedział pośrednio iż mamy koniec demokracji.

I nie tyle chodzi o termin wyborów prezydenckich, co o decyzję jego, kto ma być prezydentem. A wyborcy mogą się zarażać, a potem zdychać.

W Polsce dojdzie do sytuacji gorszej niż we Włoszech. Nie tylko z powodu niewydolności służby zdrowia, co kompletnego nieprzygotowania. Nie ma wszystkiego: maseczek, testów, kombinezonów, miejsc w szpitalach i personelu.

Wielu epidemiologów uważa, że teraz mamy ciszę przed burzą. Burza nadejdzie. Szczególnie w Polsce, nie mamy danych zachorowań, bo nie są przeprowadzane testy.

Kim zatem jest Kaczyński? Wieszczyłem, że jego brat Lech uśmiercił 96 osób, Jarosław Kaczyński szykuje katastrofę smoleńską dla całego narodu. Koronawirus to tupolew, który wyrżnie w ziemię.

Ilu z nas się uratuje?

Jak dotąd to wolne i niezakłócone wybory miały PiS dawać prawo do rządów, a nawet do rujnowania fundamentów demokracji. Ta narracja umarła 21 marca 2020. Kaczyński pokazuje, że skończyła się gra pozorów – chce rządzić, nawet jeśli wybory prezydenckie w czasach epidemii będą niedemokratyczne. PiS chce się posilić wirusem póki czas.

O końcu demokracji >>>

W wywiadzie dla RMF FM prezes Jarosław Kaczyński stwierdził, że do wyborców, którzy znajdują się w stanie kwarantanny będzie można „dotrzeć z urną” i w ten sposób nie zostanie złamana konstytucyjna zasada powszechności demokratycznych wyborów. Prezes się myli.

Felieton Pawła Wrońskiego >>>

Lekarze wołają „Terrain ahead, pull up!”, ale prezes PiS uspokaja, że mimo epidemii jesteśmy na kursie i na ścieżce. Chyba czas zapytać o jego stan umysłu.

Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla RMF oświadczył, że nie ma powodów, by ogłosić stan nadzwyczajny, a byłby to jedyny sposób, by przesunąć wybory bez łamania Konstytucji. Konstytucji trzeba przestrzegać – podkreślił wódz obozu władzy, która od 2015 r. specjalizuje się w łamaniu Konstytucji. Do osób, które są w chore albo w kwarantannie, można pójść z urną – dodał.

Felieton Wojciech Maziarskiego >>>

Jak opisałbyś pontyfikat Jana Pawła II?

To była centralizacja władzy i ręczne sterowanie lokalnymi episkopatami. W praktyce oznaczało to rosnącą polaryzację w samym Kościele i wzmożenie nastrojów antywatykańskich. Teologowie nie byli w stanie zaakceptować autorytarnego języka kurii rzymskiej i napięcie między nimi a kongregacjami rzymskimi było coraz większe. Jedynym wyjątkiem był katolicyzm polski. Tutaj zarówno biskupi, jak i teologowie byli zachwyceni naszym polskim papieżem. W praktyce oznaczało to całkowite podporządkowanie myślenia teologicznego Watykanowi. Powiedziałbym nawet: zupełne wyłączenie myślenia. Poza tym mieliśmy do czynienia ze wzmocnieniem przekonania o nieomylności papieskiej, co zamiast pożytków przyniosło szkody.

Co masz na myśli?

Dogmat o nieomylności papieskiej został ogłoszony na Soborze Watykańskim I w 1870 roku. Papież Pius IX był przekonany, że to nieodzowne, by wzmocnić autorytet papiestwa. Nie wyszło to Kościołowi na dobre – od razu nastąpił podział na tych, którzy ten dogmat uznali, i tych, którzy byli mu przeciwni.

Prof. Stanisław Obirek o Janie Pawle II >>>

Międzynarodowa Organizacja Pracy przewiduje, że bez podjęcia międzynarodowych starań, liczba bezrobotnych pracowników najemnych w skali świata może wzrosnąć nawet o blisko 25 mln osób, czyli więcej niż po kryzysie finansowym 2008 r. – Maciej Grodzicki ekonomista z Uniwersytetu Jagiellońskiego wyjaśnia, jak koronawirus może zmienić świat.

O katastrofalnej sytuacji na świecie wz. z koronawirusem >>>

Korona Duda wirus

Koronawirus służy PiS-owi, aby koronę prezydenta włożyć na głowę wirusa Dudy.

Metafora nie najlepsza, lecz partia Kaczyńskiego to kit. Tylko to potrafią.

Merkel rzuciła 550 mld euro na ratowanie gospodarki. Macron 345 mld euro na to samo. Duda 2 mld złotych na ratowanie TVPiS.

O koronawirusie wiemy wciąż mało, więc walczymy z nim trochę na oślep. Korea Południowa chce wykryć i odizolować wszystkich nosicieli poprzez jak najszersze testy, wywiad epidemiologiczny i kwarantannę. Z danych wynika, że ich podejście jest skuteczne.

Więcej >>>

Sytuacja z dnia na dzień staje się coraz gorsza. Musimy sobie uświadomić, że chorych z wirusem będzie przybywać. Jak w takiej sytuacji prowadzić nie tylko kampanię wyborczą – to już dziś jest prawie niemożliwe – a potem jak przygotować wybory? – mówi prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista. – Po to mamy konstytucję, która wprowadza stany nadzwyczajne. Kandydaci mają nawet problem z zebraniem 100 tys. podpisów, bo ludzie boją się podchodzić, aby złożyć podpis. Zatem stan nadzwyczajny powinno się wprowadzić w poczuciu odpowiedzialności za kraj niezwłocznie – podkreśla.

Wywiad z prof. Chmajem >>>

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości, niejaki Kosma Złotowski, wzywa wszystkich tych, którzy w związku z zagrożeniem COVID-19 i wiążącą się z tym zwolnieniem z uczestnictwa w niedzielnej mszy, nie zapominali o finansowym wsparciu swoich parafii.

Tekst Zegadły >>>

Zaraza PiS, dudawirus

Koronawirus na wiele tygodni przejmie władzę nad duszami ludzi. A może nawet na dłużej. Nie widać perspektywy realnego zwycięstwa nad zarazą.

Zarazę wykorzystuje inna zaraza, zaraza PiS. Andrzej Duda wykorzystuje koronawirusa, aby się lansować za pomocą swoich kumpli z PiS. Duda jest wirusem od 5 lat, infekuje polską politykę, spaczył ją, Polska jest z tego powodu chora, Polska stała się niekonstytucyjna.

Dudawirus – tak się nazywa szczep polityczny tego koronawirusa.

Wybory prezydenckie powinny być przesunięte na czas po zwycięskiej walce z koronawirusem.

Ale czy tak się stanie? Wszak zaraza PiS upatruje, iż Dudawirus może bez konkurencji – zgromadzenia powyżej 50 osób są zabronione – bez kampanii opozycyjnych kandydatów przedłużyć zarazę Dudawirus na kolejną kadencję.

To grozi – niemal jest pewne – Polexitem. Gadzinówka TVP pluje na Unię Europejską, ile wlezie. Fałszywie oskarżając, iż Bruksela nie pomaga w walce z koronawirusem, co jest ewidentnym kłamstwem, bo z UE dostaliśmy 7,4 mld euro, tj. ponad 30 mld złotych na ten cel.

Katolicka Agencja Informacyjna powtarza plotki o tym, że koronawirus uciekł z laboratorium w Wuhan. Dowiedziała się tego od włoskiej agencji misyjnej, a ta dowiedziała się od włoskiego misjonarza z Hong Kongu.

O fake newsach katolickich o koronawirusie tutaj >>>

Rozporządzenie w sprawie zagrożenie epidemicznego pozostawia dla Kościoła trudną do racjonalnego wyjaśnienia lukę. Choć zamknięte są bary i restauracje, od kościołów wymaga się jedynie przestrzegania limitów 50 osób podczas mszy. OKO.press stworzyło symulacje, z których wynika, że nawet przy takiej ilości osób trudno o zachowanie bezpiecznej odległości.

Więcej o zagrożeniu zarażeniem się koronawirusem w kościele tutaj >>>

Epidemia koronawirusa to dla „Wiadomości” TVP okazja do chwalenia rządzących i atakowania opozycji. Rząd: sprawny i przewidujący, świat Polakom zazdrości takiej władzy. Opozycja: leniwa i bezradna, tylko psuje. Dudę „Wiadomości” pokazały aż cztery razy. Analizujemy propagandę władzy.

O gadzinówce TVP w kwestii koronawirusa i dudawirusa >>>

Lekarka o przygotowaniach do epidemii koronawirusa i nastrojach wśród lekarzy. „Ratujemy się ironią i sarkazmem. Ilu medyków umrze? Nie wiem. Stajemy na głowie, żeby jak najmniej osób ucierpiało”.

O walce lekarzy z koronawirusem tutaj >>>

Wrocławskie laboratorium prof. Marcina Drąga rozpracowało kluczowe dla działania koronawirusa białko. Wyniki kilka dni temu badacze opublikowali za darmo. Bez występowania o patent. To szansa na to, że szybko powstaną tanie i skuteczne testy na obecność wirusa w organizmie, a firmy farmaceutyczne zyskują cenny trop w poszukiwaniu skutecznego leku.

O wybitnym lekarzu prof. Drągu tutaj >>>

Postępująca globalizacja epidemii sprawia, że słabnie pamięć o jej chińskim rodowodzie. Może się okazać, że razem z wirusem Pekin „sprzedał” Zachodowi zwątpienie w jego własne wartości.

Autorytaryzm wraca wraz koronawirusem? – tutaj >>>

Andrzej Duda płynie na fali koronawirusa, bo wie, że to dla niego ostatnia szansa. Konkurenci praktycznie przerwali kampanie, a wyborcy jeszcze nie do końca uświadamiają sobie, jak bolesne będą gospodarcze konsekwencje epidemii.

Kto jak kto, ale Andrzej Duda wie, jak lansować się na zarazie. Na przejściu granicznym w Kołbaskowie pojawił się w środę w bluzie mundurowej i pozował na wodza, robiąc srogie miny. Dla podkreślenia grozy sytuacji postraszył naród: „Będą zgony”. W piątek w banku żywności w Ciechanowie był już po cywilnemu, ale miny robił podobne, zapewniając naród, że jedzenia nie zabraknie.

Cały felieton Wojciecha Maziarskiego tutaj >>>

Pokraki PiS są zagrożeniem jak koronawirus

Czy Polska to dziwny kraj? Gdy dochodzą do władzy takie pokraki z PiS, jak Kaczyński i Morawiecki, to faktycznie dziwny kraj.

Kraj mentalnych krasnali.

Obnaża tę groteskową władzę tak śmiertelne zagrożenie jak koronawirus.

Kraj mrożkowski, którego tylko można obśmiać, pokraczne postaci, jak mitoman Morawiecki, wielkolud Kaczyński, który ma spodnie pełne gówna popuszczonego ze strachu.

Nie dziwcie się, że ten, który sra pod siebie, pluje na was. To uniwersalny obraz zasrańca.

Wirus corona dopiero do nas przychodzi. I nie słuchajcie zakłamania tej władzy, ona prędzej czy później – gdy pozwolimy im rządzić – wyprowadzi nas z Unii Europejskiej.

Oto jesteśmy największym beneficjentem pomocy Brukseli w kwestii walki z koronawirusem, ale TVP (czysta gadzinówka na kopyto Goebbelsa) szczuje na Unię i podaje ciemnemu ludowi, że Bruksela jest bezradna.

A to pisowskie gówno prawda, wytrzęsione z portek Jarosława Kaczyńskiego – jako człowiek jest to typowy obszczymurek.

Polska będzie największym w Unii beneficjentem funduszu przeznaczonego na walkę ze skutkami epidemii koronawirusa i ma otrzymać ponad 7,4 mld euro. Fundusz, którego wysokość jeszcze we wtorek określano jako 25 mld euro, w tym 1 mld dla Polski, został, jak wynika z dokumentu ogłoszonego w piątek przez Dyrekcję Generalną ds. Budżetu UE, podwyższony nieoczekiwanie do 37,3 mld euro.

O pomocy Unii Europejskiej dla Polski do walki z koronawirusem tutaj >>>

„Bruksela nie wypracowała żadnych skutecznych metod walki z epidemią. […] Bezradnie rozkłada ręce i patrzy, jak koronawirus zbiera śmiertelne żniwo pośród państw członkowskich” – oznajmiły „Wiadomości”. To cyniczny fałsz. Unia nie ma kompetencji, by regulować ochronę zdrowia, a za brak solidarności odpowiadają członkowie UE, w tym Polska, a nie sama UE.

O szczuciu gadzinówki TVP na Unię Europejską w związku z koronawirusem tutaj >>>

Rząd wprowadza stan zagrożenia epidemiologicznego. Co to dla nas oznacza? Na 10 dni zamknięte będą Polskie granice, każda osoba wracająca do Polski musi poddać się obowiązkowej 14-dniowej kwarantannie. Na 14 dni zamykamy bary, restauracje i kawiarnie. Zakazane są zgromadzenia powyżej 50 osób.

O stanie zagrożenia epidemiologicznego wprowadzonego przez rząd tutaj >>>

Od soboty w Polsce obowiązywać będzie stan zagrożenia epidemicznego. Rząd skorzystał, ale nie wyczerpał ustawowych możliwości. Co na pewno będzie wprowadzone, a co jeszcze może być w tym trybie ograniczone w Polsce?

Co wprowadzono?

  • mamy zakaz wjazdu cudzoziemców do Polski, zacznie obowiązywać w nocy z soboty na niedzielę
  • cudzoziemcy pracujący lub mieszkający w Polsce będą mogli przyjechać do Polski, ale będą musieli przejść 14-dniową kwarantannę
  • polscy obywatele będą musieli przejść 14-dniową kwarantannę po przyjeździe do kraju
  • ruch samochodowy dla Polaków wracających do kraju będzie utrzymany, ale wprowadzone zostaną ścisłe procedury sprawdzania przekraczających granice
  • ograniczenia na granicach mają obowiązywać od nocy z soboty na niedzielę przez 10 dni, z możliwością przedłużenia tego czasu
  • ruch wewnątrz kraju będzie się odbywał bez zmian
  • ograniczona zostanie praca galerii handlowych. Otwarte w nich będą tylko sklepy spożywcze, drogerie, pralnie i apteki
  • od niedzieli wstrzymane zostaną międzynarodowe połączenia lotnicze oraz kolejowe. Nie zostanie wstrzymany ruch towarowy
  • dozwolone będą międzynarodowe lotnicze połączenia czarterowe (za granicami kraju są ludzie, którzy wracają z urlopów)
  • zakazane są zgromadzenia powyżej 50 osób
  • ograniczenia zgromadzeń dotyczą wszystkiego typu uroczystości, prywatnych, publicznych, religijnych, samorządowych, administracyjnych
  • zamknięte zostają wszystkie bary, restauracje, puby, kasyna i inne podobne miejsca rozrywki. Restauracje mogą jednak sprzedawać jedzenie na dowóz
  • ograniczenia dotyczące zgromadzeń i miejsc rozrywki będą obowiązywać przez 14 dni z możliwością przedłużenia

Jakie inne możliwości daje ustawa?

  • Minister zdrowia może nałożyć obowiązek szczepień ochronnych
  • Czasowo ograniczony może zostać określony sposób przemieszczania się
  • Czasowo ograniczony może zostać obrót lub używanie określonych przedmiotów lub produktów spożywczych
  • Czasowo ograniczyć można funkcjonowanie określonych instytucji lub zakładów pracy
  • Wprowadzony może zostać obowiązek wykonywania określonych zabiegów sanitarnych, jeżeli wykonanie ich wiąże się z funkcjonowaniem określonych obiektów produkcyjnych, usługowych, handlowych lub innych obiektów
  • Minister może ustanowić nakaz udostępnienia nieruchomości, lokali, terenów i dostarczenia środków transportu do działań przeciwepidemicznych przewidzianych planami przeciwepidemicznymi
  • Pracownicy podmiotów leczniczych, osoby wykonujące zawody medyczne oraz osoby, z którymi podpisano umowy na wykonywanie świadczeń zdrowotnych, mogą być skierowani do pracy przy zwalczaniu epidemii. Do pracy przy zwalczaniu epidemii mogą być skierowane także inne osoby, jeżeli ich skierowanie jest uzasadnione aktualnymi potrzebami podmiotów kierujących zwalczaniem epidemii

Więcej o stanie epidemiologicznym tutaj >>>

W kościele wierni maczają palce w zainfekowanej wodzie święconej, przyjmują hostię z rąk księdza, całują jeden po drugim figurę Jezusa i tłoczą się na mszach, procesjach i pielgrzymkach. Państwo ma narzędzia prawne, aby z tym walczyć. Konkordat wcale tego nie zabrania. A skutki bierności państwa wobec Kościoła spadną na wszystkich.

Rząd ogłosił stan zagrożenia epidemiologicznego, zamknął szkoły, uniwersytety, kina, teatry, muzea, zakazał zgromadzeń.

Jedyny wyjątek to Kościół, który nie wprowadzil żadnych ograniczeń dla zgromadzeń wiernych.

Ze źródeł rządowych nieoficjalnie wiadomo, że rządzący przekonują hierarchów do zmiany stanowiska. Na razie polscy biskupi są oporni, choć w wielu krajach katolickich kościoły zamknięto z powodu epidemii koronawirusa.

O klerze, który jest źródłem wszelkich zakażeń i zarażeń tutaj >>>

W tej chwili mamy trzy problemy. Zły zapis w ustawie o chorobach zakaźnych wprowadzony bez żadnych konsultacji z lekarzami z pierwszej linii frontu. Brak sprzętu ochraniającego personel. I brak diagnostyki – mówi prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologicznego i kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii UM w Białymstoku.

O zagrożeniu rządu pisowskiego dla walki z koronawirusem tutaj >>>

W porównaniu z Zachodem epidemii niemal nie ma. Nasze 68 zakażeń to 162 razy mniej na milion mieszkańców niż we Włoszech, 92 razy niż w Norwegii, a nawet 11 razy mniej niż w Czechach. Rząd próbuje wygrać z epidemią zamykając granice, ale wciąż nie radzi sobie z testami na obecność koronawirusa. Publikujemy mapy i statystyki, które pomogą zrozumieć sytuację.

Jak przebiega pandemia koronawirusa – stan po 52. dniu tutaj >>>

Starszy wiek, objawy sepsy, choroby układu krążenia, problemy z krzepnięciem krwi – to najważniejsze czynniki zwiększające ryzyko śmierci z powodu wywoływanej przez koronawirusa choroby COVID-19.

 

pracy opublikowanej w „Lancecie” opisano przypadki 191 dorosłych ludzi, którzy pomiędzy 29 grudnia 2019 r. a 31 stycznia 2020 r. zostali przyjęci do dwóch szpitali w Wuhanie z laboratoryjnie potwierdzonym COVID-19.

O walce z koronawirusem w Chinach, skąd wyszedł wirus z Wuhan tutaj >>>

Zdaje się, że polski kler wciąż ma problem, czy włączyć się do działań chroniących przed koronawirusem, czy udawać, że nic się takiego nie dzieje i funkcjonować tak jak do tej pory.

Z każdym dniem przybywa osób zarażonych koronawirusem. Zamknięto placówki oświatowe, muzea, kina i teatry. Zamykane są restauracje, odwoływane imprezy masowe, a rząd nawołuje do zdyscyplinowania, ograniczenia spotkań i przetrwanie kolejnych tygodni w pewnej izolacji. Ludzie spanikowani, sklepy świecą pustkami, najmniejszy katar już budzi przerażenie, a tymczasem… Kościół wydaje się mieć nieco „wyrąbane” na sprawę i wciąż ma problem, bo nie bardzo wie, czy włączyć się do działań chroniących przed wirusem czy też udawać, że nic się takiego nie dzieje i funkcjonować tak jak do tej pory.

Cały felieton Tamary Olszewskiej tutaj >>>

Morawiecki dalej rżnie w kwestii koronawirusa

PiS niczego się nie nauczył. „Nauczył” mam na uwadze dla dobra Polaków i Polski. Morawiecki to mistrz rżnięcia, udawania, czysty mitoman.

Udaje, że coś robi. Szpitale są zamykane, środków do walki z koronawirusem mało, dobrze tylko się ma kibel publiczny – kiedyś telewizja publiczna TVP.

Grozi nam scenariusz włoski, zmarło tam już 1000 osób. U nas testów przeprowadza się niewiele, ukrywa prawdę o pandemii, epidemii.

Tak złej sytuacji małych szpitali jeszcze nie było. Koronawirus może nas dobić. Musimy stale prosić właścicieli lub organy założycielskie o pomoc finansową. Koszty stale rosną: ZUS, płaca minimalna, inflacja. A teraz jeszcze wirus. I bankruci w postaci szpitali powiatowych mają ratować Polaków przed zarazą – mówi dyrektor szpitala w Nowym Mieście Lubawskim.

O bankructwie szpitali tutaj >>>

O zarazie Karczewskim tutaj >>>

W najbliższych sondażach zaobserwujemy gromadzenie się ludzi wokół władzy, niczym oddanie się we władanie rządzących ze szczególnym uwzględnieniem Andrzeja Dudy. Tylko że w dłuższym terminie efekt będzie odwrotny. Skoro władza zamknęła państwo na klucz i zachęca, aby zostawać w domach, a mimo tego liczba zachorowań wzrasta i nie daj Bóg pojawią się pierwsze zgony, to będzie to dowód na to, że Andrzej Duda, obóz rządzący, premier Morawiecki przedsięwzięli działania, które nie zapobiegły epidemii – uważa prof. Marek Migalski, politolog z Uniwersytetu Śląskiego. – Jeśli w kwietniu sondaże spadną, to sądzę, że władza może zagrać w odsunięcie wyborów, gdyby okazało się, że Andrzej Duda ma większe prawdopodobieństwo na przegraną. Nie mam wątpliwości, że nie zawahają się użyć wszelkich sposobów, aby nie przegrać wyborów – dodaje.

Wywiad z Migalskim tutaj >>>

Felieton Zegadły tutaj >>>

Historia daje liczne, poparte archiwaliami świadectwa, że – generalnie – nie warto być bardziej papieskim od papieża, nawet jeśli jest się akurat prawicowym redaktorem.

Po decyzji Watykanu o zamknięciu kościołów do kwietnia, w Polsce prawicowe media urządziły włoskim duchownym małe palenie czarownic. Było o porzuceniu wiernych w potrzebie, o sprzeniewierzeniu się misji i wreszcie o utracie wiary w moc sakramentów i modlitwy. I że nie tak to dawniej w czasach zarazy bywało.

Cały esej Bożeny Chlabicz-Polak tutaj >>>

Więcej >>>

Z powodu epidemii koronawirusa decyzją rządu zostały zamknięte wszystkie placówki kulturalne w Polsce: teatry, muzea i kina, koncerty są odwołane. „Artyści, którzy pracują tylko w teatrze, nie grają spektakli, nie będą mieli za co żyć” – napisała Barbara Kurdej-Szatan. Część środowiska zapowiada, że będzie występować o rekompensatę od ministra Glińskiego.

O sytuacji artystów w czasie zarazy tutaj >>>

W przypadku koronawirusa mamy do czynienia z „kontrolowaną pandemią” – ocenił szef Światowej Organizacji Zdrowia. Tedros Adhanom Ghebreyesus wyraził zaniepokojenie niewystarczającymi w jego ocenie działaniami niektórych państw w związku z wirusem. Zaapelował o przeprowadzanie testów na obecność SARS-CoV-2 we wszystkich podejrzanych przypadkach.

Więcej >>>

Sytuacja  u nas, w Europie i na świecie staje się dramatyczna. Możliwe, że pandemia koronawirusa spustoszy ludzkość, na pewno dojdzie do olbrzymiego kryzysu ekonomicznego.

Co się stanie? Trudno przewidzieć, bo za kryzysem ekonomicznym zawsze idzie jeszcze gorszy – kryzys społeczeństw, kryzys polityczny – w podobnej atmosferze narodził się nazizm.

Strach się bać.

Kronika epidemii. W Hiszpanii scenariusz włoski – dużo zarażeń i wysoka śmiertelność, w Niderlandach spokojnie, w Wielkiej Brytanii zarażona wiceminister zdrowia i szykowane środki nadzwyczajne, Słowacja, Czechy i Węgry wprowadzają stan wyjątkowy.

Niemcy: 2318 wykrytych przypadków, cztery osoby zmarły

Niemcy to jeden z tych krajów, gdzie mimo stosunkowo dużej liczby zarażonych śmiertelność jest bardzo niska. Kanclerz Angela Merkel przygotowuje jednak współobywateli na najgorsze – w środę 11 marca na konferencji prasowej ostrzegła, że wirusem SARS-CoV-2 może zostać zarażonych nawet 70 proc. mieszkańców Niemiec, czyli nawet 58 mln ludzi.

Jej deklaracja jest zgodna z przewidywaniami niektórych epidemiologów, jednak podkreślają oni, że do takiej sytuacji może dojść najwcześniej w ciągu kilku miesięcy i że środki podjęte w celu powstrzymania epidemii mogą zmienić obraz sytuacji.

Więcej o dramatycznej sytuacji dotyczącej koronawirusa w Europie tutaj >>>

 

Polski Kościół idzie w zaparte – choć lekarze apelują, by w dobie epidemii koronawirusa dla dobra wszystkich radykalnie ograniczyć kontakty z innymi, nabożeństwa nadal się odbywają. M.in. msza w Świątyni Opatrzności, podczas której nie przestrzegano podstawowych zasad unikania zakażenia.

„Z całą pewnością nie chcę obrażać niczyich uczuć religijnych, ale uważam, że w obecnej sytuacji należy zamknąć kościoły i ograniczyć do nich dostęp wiernych. Modlić można się wszędzie i na różne sposoby – nie tylko osobiście uczestnicząc w Mszy. Kościół pełen modlących się ludzi, narażonych na bardzo bliski i bezpośredni kontakt, z całą pewnością stanowi doskonałe miejsce do rozprzestrzeniania się wirusa”, mówi rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, prof. Mirosław Wielgoś.

Tego samego dnia – w czwartek 12 marca 2020 – minister zdrowia Łukasz Szumowski wprowadził w Polsce stan zagrożenia epidemicznego. A Kościół? Idzie w zaparte.

O ciemnocie Kościoła kat. w kwestii wiedzy o koronawirusie tutaj >>>

 

– Zmierzamy w kierunku modelu włoskiego – stwierdził na antenie TVN24 prof. Robert Flisiak, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Lekarz dodał też, że w jego klinice „sprzętu starczy na trzy dni”, a „dyrekcja szpitala i wojewoda są bezsilni”.

O tym jak rząd PiS jest nieprzygotowany do walki z pandemią koronawirusa tutaj >>>

– Jeśli władza zracjonalizuje oczekiwania wyborców, to później ma większe szanse, żeby zostać przez nich pozytywnie ocenioną – o tym, jak epidemia koronawirusa może wpłynąć na sytuację rządzących rozmawiamy z politologiem dr. hab. Sławomirem Sowińskim z Instytutu Nauk o Polityce i Administracji UKSW.

Więcej >>>

Adwokatka, Ewa Stępniak z Lublina jest jedną z osób, która miała kontakt z pracownicą Sądu Rejonowego w Janowie Lubelskim. Pracownicą, u której w środę potwierdzono obecność koronawirusa i która leży w szpitalu zakaźnym w Lublinie. Kwarantanną objęto pracowników sądu, choć nie tylko.

O kwarantannie tutaj >>>

Smutek Dudy, krzywa mordka Morawieckiego i odchodzący Kaczyński

Andrzej Duda rozpoczął oficjalnie kampanię wyborczą bardzo bogatą konwencją. Ale smutną, jak stypa.

W tym czasie Małgorzata Kidawa-Błońska jeździ po Polsce, spotyka się bez ochroniarzy z nadzieją na zmianę. Kandydatka, a prawdopodobnie przyszła prezydent RP, widzi niektóre elementy naszej rzeczywistości w prawdziwej ruinie, nie podrabianej, jak mieliśmy do czynienia w kampanii PiS w 2015 roku.

Szpitale są zamykane, nawet w takich miejscach jak bastion PiS w Ustrzykach Dolnych.

Kidawa-Błońska apeluje o zaufanie, bo brak go wśród Polaków i wśród polityków. W czym ma „sukcesy” prezes Kaczyński.

PiS buduje Polskę na fałszu, a taki domek z kart musi runąć. Duda to tylko złamas na  żądanie prezesa, łamie Konstytucję i zaczyna się bać, bo odpowie za to przed Trybunałem Stanu i prawdopodobnie skończy w pierdlu.

Mateusz Morawiecki to przysłowiowy oszust. Mógłby występować w słowniku synonimów pod hasłami kłamca, oszust.

On ma nawet taką oprawę ust, a na nich pojawia się grymas oszusta (czyt. Freud) i można spokojnie jego wyraz twarzy określić, iż Morawiecki nie ma twarzy, a krzywą mordkę.

Kaczyński inicjator demolowania Polski (Jarek Demolka) faktycznie odchodzi, bo z jego kolanem wiąże się o wiele „skuteczniejsza” choroba krążenia. Z niej wychodzi się w szpitalu, w wycofaniu, a nie w aktywności. Za jakiś czas zostanie poddany operacji i może nie wyjść spod skalpela chirurgicznego.

Nie cieszy żadna śmierć, jak nie cieszy śmierć Polski, do której przyczynia się PiS, największy po 1989 roku wewnętrzny wróg demokratycznej Polski – znajdujący odpowiedników w Targowicy XVIII wieku i Sanacji międzywojennej po śmierci Piłsudskiego.

Na szczęście dzisiaj znajdujemy się w Unii Europejskiej i wraz z jej instytucjami, z opozycją polityczną i społeczeństwem obywatelskim (z KOD-em znienawidzonym przez PiS) uratujemy Polskę spod śmiertelnego skalpela PiS.

Miała być konwencja prezydencka, jakiej jeszcze Polska nie widziała, a była powtórka z imprezy PiS przed wyborami parlamentarnymi, tyle, że w nieco bardziej smętnej wersji. Te same przemówienia, co zawsze, te same argumenty i chaotyczne ataki na kontrkandydatów. Andrzej Duda nie wie, do jakich wyborców chce mówić, więc mówi do wyborców PiS.

W lutym 2015 roku notowania Bronisława Komorowskiego mimo tendencji spadkowej wciąż były lepsze niż dzisiejsze wyniki Andrzeja Dudy:

O konwencji PiS opływającej w blichtr, ale smutnej jakby prezesa żegnali tutaj >>>

„Rzadko się zdarza, by jeden człowiek miał tyle atutów”. W laurce dla Dudy Kaczyński mówił też o jego wielkich osiągnięciach sprzed prezydentury, m.in.: „uzyskał jeden z najlepszych wyników w wyborach do PE 2014”.

Jarosław Kaczyński podzielił niewiarygodne osiągnięcia Andrzeja Dudy na trzy etapy: sprzed prezydentury, w czasie prezydentury i te, których dopiero doświadczymy, gdy Duda wygra majowe wybory 2020. W pierwszej grupie znalazł się rzekomo doskonały wynik polityka PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego 2014 roku.

Więcej o fałszywym mniemaniu Kaczyńskiego o Dudzie tutaj >>>

O odchodzeniu Kaczyńskiego. Czy ostatecznym? Tutaj >>>

Podczas konwencji wyborczej otwierającej kampanię Andrzeja Dudy, premier Morawiecki nie mógł się nachwalić kandydata PiS – okazało się, że posiada on wszelkie cnoty, i to we właściwej ilości. Jedną z nich jest „wspaniała” współpraca z rządem, ale i niezależność: „Prezydent potrafi zawetować ustawę”. Duda podpisał 1037 ustaw.

A ile zawetował?

Więcej o krzywej mordce Morawieckiego i Dudzie, złamanym człowieku tutaj >>>

„Ekologizm” to nowy – obok „ideologii LGBT” – wróg polskiego Kościoła. Gdy przyjrzymy się bliżej karierze tego pojęcia, zobaczymy pomieszanie teorii spiskowej i wyznania wiary. To również manifestacja problemów, jakie Kościół w Polsce ma ze współczesną nauką i światem.

O urojonym świecie hierarchy Kościoła katolickiego Jędraszewskiego tutaj >>>

Ludzie PiS pełnymi garściami drą kasę, co przy szybko postępującej drożyźnie i rosnących kosztach utrzymania zaczyna suwerena kłuć w oczy.

Kradną stare ciuchy z koszy PCK, kradną pieniądze z kasy CBA i kradną środki z budżetu.

(…)

Rzecz jasna, wyborcy to widzą i zawsze widzieli. Tyle tylko, że do niedawna ci, którzy głosowali na PiS, byli gotowi patrzeć na to przez palce, mówiąc: „Kradną, ale przynajmniej się dzielą”. Jednak dziś, gdy właśnie podano styczniowe dane o inflacji – 4,4 proc.! – można się spodziewać, że ta wyrozumiałość suwerena rychło się skończy. Miejmy nadzieję, że jeszcze przed wyborami.

Cały felieton Wojciecha Maziarskiego tutaj >>>

Morawiecki, Gliński – mitomanów dwóch

Mateusz Morawiecki stworzył z funkcji premiera funkcję mitomana.

To jest wkład tego człowieka w politykę PL – mitomaństwo własne. Dla mnie kojarzy się z aksjologiczną wartością obnażania – ekshibicjonizmem.

Morawiecki zwykle twierdzi: ja tam byłem, to i to robiłem. Co zawsze okazuje się trzecią postacią prawdy zdefiniowaną przez genialnego ks. Józefa Tischnera – gówno prawdą.

Takie gówno serwuje mitoman Morawiecki. A ostatnim jgo gównem jest stwierdzenie, że pensje pielęgniarek mają się dobrze, gdyż w kraju mamy niski poziom utrzymania.

Morawiecki ma – oczywiście – niski poziom inteligencji. Jest figurantem Kaczyńskiego, a w Santander BK był słupem dla hiszpańskiej finansjery.

Inny abnegat rozumu Piotr Gliński nie swój szmal rozdaje, a to Rydzykowi, a to Czartoryskim, a ostatnio kasę rzucił na kościelne gazetki ścienne. Antyminister, a dokładnie minister niekultury.

Polska jest jednym z najtańszych państw UE. Czy to wystarczy, by godzić się na niskie płace? Według premiera Mateusza Morawieckiego tak. Szef rządu w demagogiczny sposób wyjaśnił pielęgniarkom, że niskie ceny, powinny powstrzymać je od emigracji zarobkowej.

Więcej o gównie prawdzie mitomana Morawieckiego tutaj >>>

Ministerstwo Kultury rozdało dotacje dla czasopism kulturalnych na rok 2020. Dostała: prawica, kościół i środowiska kresowe. Dofinansowanie otrzymała nawet gazeta jednodniowa na 100. rocznicę urodzin Jana Pawła II. Nie dostali: lewica, liberałowie, centrum – pisma zasłużone i z tradycjami.

O antyministrze Glińskim i jego wyrzucaniu pieniędzy w błoto – tutaj >>>

„Najniżej upadło społeczeństwo, które pozwala, by jawni dranie prawili mu kazania o moralności”

Oburzenie polityków PiS, że wygwizdano prezydenta Andrzeja Dudę jest bardzo ciekawym zjawiskiem socjologicznym. Zgorszenie ze strony formacji, która usprawiedliwiała buczenie i wyzwiska pod adresem więźnia obozu w Auschwitz, prof. Władysława Bartoszewskiego, obelgi pod adresem powstańców Warszawskich krytykujących PiS, okrzyki typu „Komoruski”, „zdrajcy” czy „swołocz” dowodzi, że nie ma granicy zachowania człowieka chamskiego i bezczelnego, oprócz tej, którą mu się postawi.

Cały felieton Elizy Michalik tutaj >>>

Niemiecki dziennik opisuje w poniedziałek (10.2.2020) postać Igora Tulei, sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie. Jak pisze gazeta sędzia Tuleya stał się dla swoich kolegów „symbolem oporu” wobec tzw. reformy sądownictwa, przeprowadzanej przez polski rząd.

Omówienie z „Die Welt” postaci sędziego Igora Tulei tutaj >>>

W filmie „Dzień świra” zabrzmiała inna modlitwa:

„Gdy wieczorne zgasną zorze,
Zanim głowę do snu złożę,
Modlitwę moją zanoszę
Bogu Ojcu i Synowi:
„Dopierdolcie sąsiadowi!
Dla siebie o nic nie wnoszę,
Tylko mu dosrajcie proszę.”

Kto ja jestem? Polak mały
Mały, zawistny i podły.
Jaki znak mój? Krwawe gały.
Oto wznoszę swoje modły
Do Boga, Marii i Syna:
„Zniszczcie tego skurwysyna
Mego brata, sąsiada,
Tego wroga, tego gada.”

„Żeby mu okradli garaż,
Żeby go zdradzała stara,
Żeby mu spalili sklep,
Żeby dostał cegłą w łeb,
Żeby mu się córka z czarnym
I w ogóle żeby miał marnie,
Żeby miał AIDS-a i raka.”
Oto modlitwa Polaka.”

Robienie z Boga figurynki woskowej i udawanie wierzącego – to przekleństwo obecnej „dobrej zmiany”. A odpowiedzialność za to ponoszą duchowni, którzy przedstawiają Boga jako owego brodatego starca, który zagląda ludziom w portki.

Mało polski, a nawet mało katolicki jak na nasz Ciemnogród ks. Walczak – wybitna postać – czytaj tutaj >>>

Wywiad z prof. Stanisławem Obirkiem tutaj >>>