Hańba Kaczyńskiego

Jeszcze raz musimy przeskoczyć płot Stoczni Gdańskiej, jak to zrobił Lech Wałęsa w ’80.

Choćby w ten sposób, jak ci, którzy zawiesili baner Rafała Trzaskowskiego na płocie Jarosława Kaczyńskiego.

Można? Można!

Wiem, że wygramy. Wiem, że zło jakim jest Andrzej Duda, musi odejść. że Jarosław Kaczyński musi zapłacić niepamięcią.

W historii Polski prezes PiS będzie postacią haniebną, wejdzie do politycznego podręcznika „Hańby domowej”.

Andrzej Duda dzisiaj jest w UE i w USA traktowany jak powietrze, jego druga elekcja była alegorią trędowatego.

Duda Trędowaty. Przeniosłoby się to na naród – trędowatych. Czy Polska jest Trędowata, czy Polacy to trędowaci?

W internecie krąży piękny rebus Bogusława Lindy, mianowicie, co robi się z długopisem, gdy weźmie się go w ręce?

Albo jeszcze inaczej, co stanie się z wesz, gdy dostanie się miedzy dwa paznokcie?

Trzask! Pęka chityna, długopis się łamie. I tak postąpimy 28 czerwca. Złamiemy zło, które jest trądem w naszej historii, jakim był PRL.

Prezydent Duda nie musi kłamać. Może przed swoimi zwolennikami opowiadać o realnych sukcesach gospodarczych. To jednak za mało. Według Andrzeja Dudy PiS ma najlepsze wyniki gospodarcze wśród wszystkich ekip rządzących, a Polska ma jeden z najlepszych wzrostów PKB na świecie. Weryfikujemy kłamstwa prezydenta.

Więcej o zakłamaniu Dudy >>>

Zagraniczne media podkreślają, że PiS, formacja nacjonalistyczna i populistyczna, gra wykluczaniem mniejszości seksualnych, uchodźców, antysemityzmem. O homofobii Dudy piszą New York Times, Washington Post, Bloomberg, Reuters. Przychylnie zareagowały za to media Władimira Putina.

O szczuciu Dudy, świat to widzi >>>

W kopaniu rowów PiS i Duda nie mają sobie równych.

Podobno kto pyta, nie błądzi. No, chyba że chodzi o pytania na które już od dawna mamy swoje odpowiedzi. Wymyślili je – oczywiście – politycy. Są to tak zwane pytania retoryczne. Stawia się je, chociaż wszyscy zainteresowani świetnie znają odpowiedzi. A ci, co pytają, znają je nawet zdecydowanie lepiej od przepytywanych.

Felieton Bożeny Chlabicz-Polak >>>

PiS stworzył i nakręcił przemysł pogardy i nienawiści do niebotycznych rozmiarów.

Dzielenie ludzi – znak firmowy PiS – trwa. A właściwie nawet nie dzielenie, tylko segregowanie, jak śmieci. Ten śmieć do tego kubła, a ten do innego. Papier na prawo, metal na lewo. Teoretycznie, choć w Polsce różnie bywa, nie trafią do jednego kubła na wysypisku. Teoretycznie już nigdy się nie spotkają. Tylko, że ludzie to nie śmieci. I nastawiani przeciwko sobie przez polityków, pałający do siebie wrogością, muszą mimo wszystko żyć razem dalej. Bo Polska to ich wspólny kraj, wspólny dom. Z czego nie wszyscy od razu zdają sobie sprawę.

Bardzo bym chciała wiedzieć, kto dał Jarosławowi Kaczyńskiemu prawo wyzywać ludzi od hołoty? Albo w czym ból górników jest większy niż mój? W czym ich praca jest lepsza od pracy każdego z nas, nauczyciela, urzędnika, sprzedawczyni, fryzjerki, dziennikarza? Dlaczego oni mają mieć 100 procent postojowego, bo pozarażali się Covid 19, a my nie?

Felieton Elizy Michalik >>>

Dwa wirusy

Koronawirus w PL ma szczyt przed sobą, niestety jesteśmy jedynym krajem w Europie, który jeszcze nie wychodzi z pandemii, ale jest jeszcze wirus drugi – równie zły – piswirus, który niszczy państwo polskie.

W sobotę Ministerstwo Zdrowia zaraportowało o 576 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem i 16 zgonach powiązanych z COVID-19. To rekordowy dzień jeśli chodzi o liczbę nowych zakażeń SARS-CoV-2. Jak zauważa natemat.pl, 12 maja podano wyższą liczbę zakażeń – 595 – jednak dzień później resort odjął 39 błędnie zaraportowanych przypadków. Łączna liczba wszystkich przypadków zakażenia koronawirusa wynosi 25 986. Zmarło 1 153 pacjentów.

Więcej >>>

Przydzwonił mi w klatkę piersiową, aż mi zaparło dech. Byłam w szoku, nie wiedziałam, co się dzieje. Ci ludzie byli nabuzowani, agresywni – Dominika Sitnicka z OKO.press została uderzona przed koncertem Pietrzaka. Redakcja składa zawiadomienie o przestępstwie.

„Kiedy jeden z mężczyzn ruszył w moją stronę, nie sądziłam, że mnie uderzy. Przydzwonił mi w klatkę piersiową tak, że aż mi zaparło dech. Byłam w szoku, nie wiedziałam, co się dzieje. Ci ludzie byli nabuzowani, agresywni, czuli się atakowani samą naszą obecnością. Później podchodzili do nas jeszcze ludzie z koszulkami »Gazety Polskiej«, również nas wyzywali” – kończy Sitnicka.

Dziennikarce nic poważnego się nie stało.

Redaktorzy naczelni OKO.press Bianka Mikołajewska i Piotr Pacewicz podjęli decyzję o złożeniu przez redakcję zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa naruszenia nietykalności cielesnej. „Nawet jeżeli ten pan zdawał sobie sprawę, że bije dziennikarkę, naruszył prawo, bo ludzi nie wolno bić. Brak reakcji oznaczałby przyzwolenie na nasilającą się agresję na ulicach” – mówi Piotr Pacewicz.

Więcej >>>

Coś w Kaczyńskim pękło. Jakaś bariera puściła. Coraz częściej nie jest w stanie panować nad sobą

„Chamska hołota” to spontaniczny wybuch, a nie wykalkulowana na zimno prowokacja. Pan prezes zaszczyca nas bowiem dwoma rodzajami bluzgów i oszczerstw. Bluzg rodzaju pierwszego to z premedytacją stosowane narzędzie polityczne. Zabieg z pogranicza politycznego trollingu i pospolitego szczucia, który ma oburzyć przeciwników i emocjonalnie pobudzić zwolenników. Kaczyński sięgał po niego, gdy na wiecu opowiadał, że jego przeciwnicy stoją tam, gdzie niegdyś ZOMO. Albo straszył imigrantami z bakteriami egzotycznych chorób na rękach. Albo znieważał światłych i zasłużonych dla Polski ludzi, którzy w ciągu dziesięcioleci konsekwentną pracą doprowadzili do pojednania polsko-niemieckiego. Z trybuny sejmowej nazwał ich pożytecznymi idiotami o żebraczym usposobieniu, którzy żyją za pieniądze niemieckich fundacji.

Felieton Wojciecha Maziarskiego >>>

Na folwarku Kaczyńskiego i jego klecha Rydzyk

No, właśnie. Atak gadzinówki TVP na Rafała Trzaskowskiego jest ogromny. Joseph Goebbels mógłby pobierać nauki u Jacka Kurskiego.

Całkiem interesujący mógłby być wykłada uniwersytecki pod wcale nie abstrakcyjnym tytułem: „Jak być większą szmatą niż zwykła szmata”.

W tym zestawienia szmat „zwykła szmata” to Goebbels.

Komuna pluła na innych od siebie, to co wyczynia aktualna władza przechodzi ludzkie pojęcie. I za to musi zapłacić Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda, Mateusz Morawiecki.

To są ludzie hańby.

Paski w gadzinówce TVP:

„Trzaskowski przeciwko katolikom”,

„Obcy kod kulturowy posłów opozycji”.

To jest hańbiące.

Gadzinówka TVP i politycy PiS nie mają żadnego kodu kulturowego – to zwykłe nieuki, mitomani, karły z kompleksami.

Acz Borys Budka zaleca: nie wchodźmy w ich buty chamstwa.

Kaczyński uwielbia prowokować warszawkę do wycia, co pokazał, robiąc Piotrowicza sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Nadal nie wykluczam, że jeśli sondaże będą dawać zwycięstwo naszemu kandydatowi, to nagle odkryje potrzebę wprowadzenia stanu klęski żywiołowej – mówi Radosław Sikorski.
– Pan prezydent powinien już ułaskawić awansem Szydło za niepublikowanie wyroku TK, Szumowskiego za niedopełnienie obowiązków, Morawieckiego za całokształt, a samego Kaczyńskiego za sprawstwo kierownicze. Bo po 7 sierpnia ułaskawień może już nie być – dodaje.

Wywiad z Radosławem Sikorskim >>>

Felieton Manueli Gretkowskiej >>>

O.Rydzyk w obecności biskupa Janiaka apelował do mediów, by „nie atakowali biskupów”. „Pytałbym, czy jesteście Polakami? Czy kochacie Polskę?”. Janiak to jeden z antybohaterów filmu „Zabawa w chowanego”. Krył księży pedofilów. Po filmie episkopat zgłosił jego sprawę do Watykanu.

Jak Janiak tuszował pedofilię

Biskup Edward Janiak to jeden z dwóch głównych antybohaterów „Zabawy w chowanego”, nowego filmu braci Sekielskich. Miał on tuszować co najmniej trzy przypadki pedofilii w Kościele, o czym powszechnie wiedziano.

Dopiero 16 maja, zaraz po premierze, prymas Polski abp Wojciech Polak poinformował, że zgłasza sprawę Janiaka do Watykanu. Arcybiskup stwierdził, że film pokazał, jak ”nie dochowano obowiązujących w Kościele standardów ochrony dzieci i młodzieży”, w tym „niewypełnienie obowiązków nałożonych na przełożonego przez prawo kościelne”.

2 czerwca poznańska kuria poinformowała, że zgodnie z decyzją Watykanu wstępne dochodzenie w sprawie biskupa Janiaka ma prowadzić abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Więcej o kryciu pedofilów i Rydzyku >>>

Gdziekolwiek Kaczyński się ruszy, otacza go wianuszek posłów. Jakby się bali, że za chwilę wybuchnie. Myślę, że on jest na krawędzi wytrzymałości psychicznej, a oni się boją, że cała Polska zobaczy, kim jest naprawdę. Że jest w śmiertelnym strachu utraty władzy – mówi poseł KO Bartłomiej Sienkiewicz.

Więcej o Kaczyńskim jako tykającej bombie >>>

W jakim stopniu wyobrażenie świata, w którym jeden człowiek może ryczeć na innych, nadal rządzi Polską wyobraźnią? Czy tkwimy nadal w dziurawej sukmanie, a na każdego dzierżącego władzę patrzymy z zabobonnym strachem, akceptując to, że czasem musi sobie ryknąć?

Więcej o folwarcznej mentalności Kaczyńskiego >>>

Obawiam się, że to moja ostatnia szansa i jeśli teraz odpuszczę, to przez lata nie będzie już szans na demokratyczne wybory w Polsce.

Trudno dzisiaj zajmować się czymkolwiek innym niż wyborami prezydenckimi. Takiej jazdy, jaką zafundowało nam PiS, to ja nigdy w swoim, już prawie 60-letnim życiu, nie przeżyłam. Jeden wielki chaos, wręcz anarchia. Totalna arogancja, lekceważenie nas, obywateli. I to niesamowite przekonanie, że prawo znaczy prawo tylko wtedy, gdy wymyśla je na kolanie partia rządząca i wciela je w życie, nie bacząc na Konstytucję, na istniejące uchwały, na zwykłą polityczną przyzwoitość, która powinna być nadrzędną cechą rządzących.

Felieton Tamary Olszewskiej >>>

Spokojnie, zwyciężymy!

Znamy termin I tury wyborów prezydenckich – 28 czerwca, czyli za trzy tygodnie. Trzeba zebrać podpisy pod kandydaturą Rafała Trzaskowskiego.

I zwyciężyć!

Jak w czerwcu 89 roku, gdy odsuwano PRL i skierowano go na śmietnik historii.

Tak dzisiaj najpierw Dudę, a potem najgorszą formację polityczną po 89 roku PiS trzeba wykopać od władzy, a prezesa postawić z czasem przed sądem.

Nie odda on władzy dobrowolnie, mam nadzieję, że nie uda mu się spieprzyć zza granicę, bo to tchórz nad tchórze.

Będzie to kampania ciężkiej pracy i ostrej walki. Szykujemy się na ciężki marsz pod górę, ale każda tego typu wyprawa, mimo że jest trudna, na końcu daje wiele satysfakcji. Wiem, że PiS będzie rzucał nam kłody, czasem nawet niezgodne z polskim prawem, ale jesteśmy optymistami i wierzymy, że wygramy – mówi Marcin Kierwiński, sekretarz generalny Platformy Obywatelskiej. Pytamy też o aferę Szumowskiego i wystąpienie marszałek Witek, która przekonywała, że wybory nie odbyły się przez działania opozycji. – Mam wrażenie, że politycy PiS-u użalają się, jak to wszyscy przeszkodzili im strasznie zorganizować wybory, podczas gdy prawda jest taka, że banda partaczy nie dała rady zorganizować ani nawet przełożyć wyborów. Nie dali rady zrobić tego, co chcieli, a teraz szukają kozła ofiarnego. To PiS za to odpowiada, także pani marszałek Witek, bo pozwoliła na demolowanie prawa wyborczego. Prędzej czy później poniosą za to odpowiedzialność – podkreśla.

Wywiad z Marcinem Kierwińskim >>>

Bez niespodzianek – PiS ustalił pierwszą turę wyborów na 28 czerwca. Rafał Trzaskowski ma czas na zebranie podpisów do 10 czerwca. Przy okazji ogłaszania terminu wyborów Elżbieta Witek wygłosiła gniewne przemówienie.

O Witek z PRL-u >>>

Dla wielu filmy braci Sekielskich to dowody bezkarności księży pedofilów w Polsce. Jednak nie wszyscy księża w Polsce są bezkarni. A przyczyny bezkarności pozostałych?

Dzieci w Kościele nadal nie są bezpieczne, ale nie z powodu rzekomej bezkarności księży w obliczu organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, tylko z powodu realnej bezkarności księży przed ludźmi, którzy nie mają siły uwolnić się od indoktrynacji, jakiej zostali poddani i nie chcą szkodzić wizerunkowi Kościoła.

O pedofilii w Kościele kat. >>>

Witek mówi o chaosie wprowadzanym przez opozycję, podczas gdy to partia obecnie rządząca od kilku lat rujnuje państwo, jego ustrój i instytucje

Słuchając dziś wystąpienia marszałkini Elżbiety Witek, podczas którego miała ogłosić datę wyborów, a ogłosiła, że wszystko co zrobił PiS – łamanie Konstytucji, prawa, nielegalna organizacja wyborów 10 maja i druk kart do głosowania za 70 milionów złotych, to wina opozycji – zrozumiałam tajemnicę sukcesu tej partii.

Jest prosta, jak każda wielka tajemnica i widoczna na pierwszy rzut oka.

Felieton Elizy Michalik >>>

Duda przegra, co dalej? Kaczyński z tym się nie pogodzi

Wybory prezydencki 28 czerwca zdecydują, czy wyjdziemy z autorytaryzmu Kaczyńskiego, czy na trwale zdegradujemy kraj.

Świetne wejście Rafała Trzaskowskiego może tylko cieszyć, dzisiaj wydaje się, że przy determinacji jego i Koalicji Obywatelskiej jest w stanie wygrać z Andrejem Dudą.

W polityce czasami drobiazg decyduje, któego działanie trudno przewidzieć. PiS i gadzinówka TVP będą prowadzić brudną kampanię. Na ile skutecznie syndrom „dziadka z Wehrmachtu” jest w stanie powstrzymać zwycięstwo Trzaskowskiego? – oto dzisiaj pytanie.

Ordynacja została przyjęta przez Senat, z pewnością Sejm odrzuci wielu poprawek, bo z nimi nie po drodze Kaczyńskiemu.

Trzaskowski wygra (jakieś szanse też ma Szymon Hołownia) – co wówczas? Przecież prezes PiS z tym się nie pogodzi, zakwestionuje wynik wyborów Trybunał Konstytucyjny, a służby zostaną wysłane przeciw protestującemu społeczeństwu.

Krew? Chyba tak. Najgorsze jeszcze przed nami.

„Tylko głos wyborców, a nie żadne sztuczki, zdecydują o tym, kto będzie prezydentem” – mówił w Senacie Marek Borowski, prezentując szereg poprawek, które wniesiono do nowej ustawy wyborczej. Wiele z nich poparli też senatorowie PiS. Ale nie te kluczowe.

Najważniejsza poprawka to:  10 dni na zbieranie podpisów przez nowych kandydatów.

Więcej o senackich poprawkach >>>

Sąd krajowy nie może rościć sobie pierwszeństwa wobec Trybunału Sprawiedliwości UE. Dotyczy to zarówno sądu, który jest niezależny oraz funkcjonuje w zdrowej demokracji, jak i takiego, który został „przejęty” w autokratycznym państwie Unii – piszą profesorowie prawa unijnego i konstytucyjnego z uniwersytetów na całym świecie.

O wyższości prawa unijnego >>>

Mamy przed sobą dwa scenariusze. Jeżeli pogoda nie ma znaczenia, będziemy mieli ponownie spore ogniska, które będą się pojawiać w różnych częściach kraju. Jeśli jednak lato przyhamuje transmisję, to złapiemy oddech na czas wakacji. Kiedy warunki jednak się pogorszą, to wirus wróci – tłumaczy prof. Krzysztof Pyrć, biolog, specjalista w zakresie mikrobiologii i wirusologii z UJ. – Dane historyczne mówią, że koronawirusy mają naturę sezonową. Niestety informacje o przebiegu epidemii w Ameryce Południowej i innych cieplejszych miejscach sugerują, że wirus sobie świetnie radzi w warunkach pogodowych, które przypominają nasze lato – dodaje.

Wywiad z prof. Pyrciem >>>

Samooskarżenie

Obejrzałem dzisiaj „Wiadomości” TVP i zrozumiałem swoje grzeszne czyny. Wynikało z TVP bowiem, że to ja stoję za wszelkimi bezecnymi atakami na PiS. Że to ja podpuściłem szefa KNF, aby proponował swego kumpla na prawnika za drobne 40 milionów.

Strasznie się tego wstydzę i nie mogę sobie tego darować, że tak zacnego i uczciwego człowieka, którego sam prezes Glapiński pod niebiosa wychwalał (w przerwie swych konsultacji z ważnymi dyrektorkami i asystentkami) władowałem w tę straszną propozycję.

Roman Giertych ironizuje z PiS i gadzinowego TVP >>>

Targowica i Polexit

Nie doceniamy PiS w kwestii rozwalania Polski. Kaczyński, Morawiecki, Duda za nic mają naszą ojczyznę, to dla nich obce ciało, traktują Polskę jak orwellowski folwark zwierząt, przy okazji zarazy koronawirusa załatwiają swoje interesy, mają w dupie zdrowie Polaków (Szumowski wyznaje jakieś wartości chrześcijańskie, które w kraju są wartościami de facto antychrześcijańskich, antyhumanitarnymi).

Dla polityków PiS najważniejsze jest jak skręcić wybory, aby marionetka Duda pozostał prezydentem. I niemal dla polskiej racji stanu najważniejsze, abyśmy byli silnie osadzeni w strukturach  Unii Europejskiej, więc dla polityków PiS jest wyprowadzania kraju z UE, Polexit.

Morawiecki, patentowany kłamca, nie ma żadnych obiekcji, aby kłamać w żywe oczy. Znowu jego administracja orżnęła  Brukselę. No i stosuje argument, iż Trybunał Sprawiedliwości zagraża praworządności w Polsce.

Pozwalamy tej Targowicy rządzić. Jak to się dzieje, że takie osobniki – obce naszej tradycji, kulturze i historii – dorwały się do władzy i trwają przy korycie.

Aktualny stan relacji między Polską a Komisją Europejską dobrze odzwierciedla epizod z minionego weekendu. „Urzędnicy brukselskiej instytucji poszukiwali pisma, które rząd w Warszawie, jak sam twierdził, przesłać miał w piątek. Ale jak? E-mailem nie dotarło. Na faksach w centrali Komisji nic nie znaleziono. A może Polska wysłała je pocztą? Można było usłyszeć, że zapewne w poniedziałek lub wtorek pismo się pojawi. Takie gierki to nic nowego” – relacjonuje „FAZ”.

Więcej o relacjach rządu pisowskiego z Brukselą >>>

PiS przedstawił w poniedziałek wieczorem nowy projekt dotyczący wyborów prezydenckich. Mają się odbyć w lokalach, ale z możliwością głosowania korespondencyjnego. Projekt przywraca też kluczową rolę Państwowej Komisji Wyborczej. Wyparował za to z niego całkowicie minister Sasin. OKO.press analizuje ustępstwa obozu władzy, ale wskazuje też możliwe pułapki.

O kolejnym krętactwie wyborczym PiS >>>

Morawiecki, bez podstawy prawnej, nakazał przygotowania do wyborów korespondencyjnych i druk ponad 30 mln kart do głosowania. Wzór kart – prawdopodobnie zatwierdzony przez Kamińskiego lub jego ludzi – też jest niezgodny z prawem, więc pewnie pójdą na przemiał. Zwłaszcza że przez Pocztę Polską – podlegająca Sasinowi – fałszywe karty walają się po ulicach.

Kto i jak przyczynił się do katastrofy?

  • Premier Mateusz Morawiecki 16 kwietnia 2020 roku wydał dwie decyzje, w których nakazał PWPW i Poczcie Polskiej druk i przygotowanie dystrybucji pakietów do głosowania korespondencyjnego. Zrobił to bezprawnie, bo nie było jeszcze wówczas specustawy o wyborach korespondencyjnych, a wyłączne prawo zlecania druku kart wyborczych i ich dystrybucji miała PKW.
  • Minister aktywów państwowych Jacek Sasin i minister spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński (lub ktoś przez niego upoważniony), na podstawie bezprawnej decyzji premiera, podjęli z PWPW i Pocztą Polską ustalenia dotyczące druku kart i ich dystrybucji.
  • Władze PWPW bezprawnie zmieniły ustalony przez PKW wzór karty wyborczej na wybory prezydenckie w 2020 roku.
  • Ktoś z rządu prawdopodobnie zatwierdził zmianę wzoru karty, nie mając do tego podstawy prawnej. Nie wiadomo czy zrobił to Sasin (któremu takie uprawnienie dała nieobowiązująca jeszcze wtedy specustawa o wyborach korespondencyjnych), Kamiński (który odpowiada za umowę z PWPW) czy jeszcze ktoś inny.
  • Władze Poczty Polskiej, nie dopilnowały procesu pakietowania kart – u jednego z podwykonawców pracujących dla PP doszło do wycieku i dziś fałszywe karty walają się po ulicach i w skrzynkach pocztowych mieszkańców wielu miast. 10 maja – w dniu planowanych pierwotnie wyborów, wiele osób, na znak protestu przeciwko pocztyliadzie, wrzucało je do skrzynek pocztowych.

Analiza prawnicza za co i kto odpowiada. Prędzej czy później staną przed sądem >>>

Sejm przyśpiesza i posiedzenie ma się odbyć we wtorek, a nie w czwartek. Widać, że kolejny odcinek rollercoastera pt. „Obóz rządzący organizuje wybory w pandemii” już czeka. Przyśpieszenie posiedzenia wskazuje, że znowu wszystko będzie się działo w pośpiechu, na kolanie, z masą błędów. To oznacza, że niestety żadnych wniosków PiS nie wyciąga z tego, co się dzieje – mówi Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, były wicepremier i szef MON. – Jakoś zniknęły codzienne konferencje premiera Morawieckiego, minister finansów, najbardziej tajemnicza postać w rządzie, pozostaje dalej tajemniczą postacią, wychodzi wicepremier Emilewicz, ale co wypowiedź, to porażka, która pokazuje, że pani wicepremier nie ma pojęcia o gospodarce – dodaje

Wywiad z Tomaszem Siemoniakiem >>>

Jak skończy Kaczyński?

Hierarchia aktów prawnych w Polsce.

Rocznica śmierci Barbary Blidy. Za jej „samobójstwo” Ziobro i flejtuch Święczkowski powinni do dzisiaj gnić w kiciu.

Polska stoi bezprawiem. Te małe postaci ośmieszają nas w Europie i na świecie. Przyjdzie nam jako społeczeństwo za nich płacić ogromną cenę.

Jak to się stało, że pozwoliliśmy im rządzić? Wszak to czystej postaci mafia i do tego intelektualnie upadła, marna. Dumny naród z wybitną literaturą pozwala, aby takie karzełki dostały się do władzy.

Dla nich władza to koryto.

Niewyobrażalne jest, aby prokurator Święczkowski – prawa ręka Ziobry – żądał wyjaśnień od I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf, bo ta wypełniła postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Rząd PiS spowoduje, że wykopią nas z Unii Europejskiej. Ale wówczas Kaczyński powinien się cieszyć, że skończy jak Janukowycz, acz może go czekać los Nicolae Ceaușescu.

Po Kaczyńskim zostanie ino smród, że strawestują czwartego wieszcza.

Za poniżenie narodu polskiego i upadek państwa powinny czekać największe kary. Odrzucamy spadek PRL-u, to był reżim via Kreml, ale Jaruzelski ratował z Polski, co w tamtej sytuacji się dało. Tak to dzisiaj oceniam, acz wówczas byłem zaprzysięgłym wrogiem generała. Opisałem to w swoich książkach.

Kaczyński to mentalny kmiot, ktoś wielokrotnie gorszy od Jaruzelskiego.

Oczywiście, boi się ten tchórz, pod jego domem stoją w ogromnej ilości stróże, a nie policja, ta sprowadziła się już do roli milicji komuszej.

Polska sięga szamba, a będzie jeszcze gorzej, bo u władzy mamy pisowskich pokraków.

Damy radę dać w dupę Kaczyńskiemu, mitomanowi Morawieckiemu (któremu na grymasach twarzy odciska się złe traktowanie przez ojca Kornela, politycznego matołka).

Musimy ich wykopać, aby nie skończyć utratą niepodległości, jak w 1795 i 1939. Oni szykują nam najgorsze. Nie stać nas na tych lebiegów u koryta.

Najbliższy współpracownik Zbigniewa Ziobry, Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski, żąda wyjaśnień od I prezes SN Małgorzaty Gersdorf. Chce wiedzieć dlaczego zawiesiła orzekanie przez Izbę Dyscyplinarną. Pismo Święczkowskiego to groźny i niespotykany precedens, który może być odbierany jako próba zastraszenia lub zapowiedź zarzutów karnych.

Więcej o Święczkowskim, nieludzkiej bladzi, który sciga prof. Gersdorf >>>

Policja chce ukarać operatorkę OKO.press za nielegalne gromadzenie się 10 kwietnia przed domem Jarosława Kaczyńskiego, choć wykonywała pracę dziennikarki i zachowała bezpieczny odstęp. ”To może być szykana prawna, mająca ograniczyć swobodę wypowiedzi, zniechęcić do relacjonowania demonstracji” – komentuje Konrad Siemaszko z Fundacji Helsińskiej.

 

Opis ścigania dziennikarki przez stróżów Kaczyńskiego >>>

Możliwe, że to największa afera PiS, śmierć dziennikarki Ewy Żarskiej – czytaj tutaj >>>

W Polsce z powodu koronawirusa zmarło aż 40 osób, to najtragiczniejszy dzień od początku epidemii. W Kędzierzynie-Koźlu zmarł 18-latek. W Hiszpanii po raz pierwszy więcej nowych zdrowych niż nowych chorych. Czechy otwierają granicę, a Donald Trump proponuje wstrzykiwanie chorym środków dezynfekujących.

Aktualny stan walki z koronawirusem >>>

Stołeczna prokurator Ewa Wrzosek wszczęła śledztwo ws. zagrożenia zdrowia milionów Polaków w związku z organizacją wyborów prezydenckich w czasie epidemii. Planowała przesłuchać ministra Jacka Sasina, a może nawet Jarosława Kaczyńskiego. Ale śledztwo ekspresowo jej odebrano i umorzono. I zrobiono jej dyscyplinarkę. OKO.press rozmawia z prokurator Wrzosek.

Tutaj rozmowa z Ewą Wrzosek >>>

W opublikowanym 21 kwietnia rankingu wolności prasy Reporterów Bez Granic Polska spadła na 62 miejsce. Jeszcze w 2015 roku byliśmy w pierwszej 20. Zmiany wprowadzane przez obóz władzy pod pretekstem walki z epidemią COVID-19 to ryzyko, że zagrożenie wolności słowa może być jeszcze większe.

O braku wolności słowa w Polsce i zaniku demokracji >>>

Trudno walczyć, gdy przeciwnik mierzy do nas z armat, a my machamy nad jego lufami szabelkami z plastiku. Nasz udział w wyborach prezydenckich zostanie przez rządzących uznany za legitymizację całej tej farsy.

Beata Maria Geppert pisze o majowych wyborach prezydenckich i dlaczego nie należy w nich brać udziału >>>

Sondaż Kantar. Pandemia zupełnie nie zmieniła preferencji politycznych Polaków: są niemal identyczne jak w styczniu 2020 roku. Przewaga Andrzeja Dudy wynika wyłącznie z demobilizacji elektoratu innych kandydatów. Jeśli wybory będą w maju i nie będzie decyzji o bojkocie, opozycja będzie miała jedno wyjście: apelować o mobilizację.

O sondażu, który trzeba umieć czytać >>>

Na przeciwdziałanie kryzysowi i łagodzenie jego skutków społecznych (np. poprzez godne świadczenia dla bezrobotnych) państwo polskie będzie musiało wydać ogromne pieniądze. Będzie nas stać? Tak, pod warunkiem, że wprowadzimy m.in. prawdziwą progresję podatkową i zlikwidujemy śmieciówki – pisze Łukasz Komuda, ekonomista i analityk rynku pracy.

Czytaj Łukasza Komudę, dlaczego należy wpompować ogromne pieniądze, aby kryzys nie był jeszcze większy >>>

PiS nielegalnie zrobił outsourcing wyborów prezydenckich. Najpierw pozbawił uprawnień profesjonalną PKW, a teraz bez podstawy prawnej zlecił organizację wyborów Poczcie Polskiej. Bez podstawy prawnej drukuje się też karty do głosowania i żąda spisów wyborców od samorządów. Bo tak chce centrala PiS. Krok po kroku: jak to się stało a jak powinno być.

Oto jak powinno być >>>

 

Wydaje się, że pod kontrolą partia rządząca ma tylko dążenie po trupach do celu, jakim jest utrzymanie się u władzy i zgotowanie nam drugiej Białorusi.

Czy tego chcemy czy też nie, żyjemy w ciekawych czasach. Los jakoś nas nie oszczędza. Problemy walą się drzwiami i oknami, a reakcja Zjednoczonej Prawicy jest jedna. Totalny spokój i wieczne zapewnienia, że rząd panuje nad sytuacją. Rząd, partia, prezydent i wszyscy związani z prezesem nie mają wątpliwości. Choć jest fatalnie to wszystko jest pod kontrolą i nie ma się czego obawiać. Czy rzeczywiście?

Cały felieton Tamary Olszewskiej >>>

Kaczyński planuje stan wyjątkowy, a nie klęski żywiołowej

Więcej >>>

Karty do korespondencyjnego głosowania są już drukowane, choć nie ma prawnego zezwolenia. Jacek Sasin za ten akt pójdzie prędzej czy później siedzieć.

Obecna władza jest proweniencji kryminalnej. Rządzi krajem margines.

Po upadku komuny wydawało się to niemożliwe, ale nie doceniliśmy Kaczyńskiego. Ten tchórz, który przyczaił się w demokracji, zebrał zgraję podobnych sobie mentów (ment – od mentalny).

W czasie zarazy koronawirusa zaraza polityczna dewastuje nam kraj.

Wyraźnie trzeba rzec, iż nie będzie z PiS-em żadnego Okrągłego Stołu. Kaczyński musi iść siedzieć. Sytuacja wszak jest zupełnie inna niż z Jaruzelskim, który w PRL-u był złem narzuconym z Moskwy.

Może mniejszym złem. Kaczyński jest złem, który zagraża naszemu życiu, bytowi Polski (bo zostaniemy porzuceni przez sojuszników), a ponadto szybko nas relegują z Unii Europejskiej.

Po koronawirusie nie zatriumfuje na świecie żadna ideologia totalitarna, nastąpi powrót do wartości demokratycznych, liberalnych, bo tylko one gwarantują rozwój i społeczną stabilizację.

Drukowane są karty do głosowania, chociaż nie ma jeszcze przepisów, a ustawa, według której mają się odbyć wybory, jest dopiero w Senacie. Posłowie opozycji zapowiedzieli w tej sprawie złożenie zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wyborczego przez ministra aktywów państwowych Jacka Sasina. – Nasze państwo funkcjonuje dziś na podstawie decyzji ośrodka politycznego na Nowogrodzkiej. Tym decyzjom wszyscy się podporządkowują, nie zważając na to, że to jest działanie bezprawne – komentuje mec. Michał Wawrykiewicz z inicjatywy Wolne Sądy.

Minister łamie prawo

Chodzi o środową wypowiedź wicepremiera Jacka Sasina, że karty do głosowania są już drukowane na jego polecenie w Drukarni Papierów Wartościowych.

– Dzisiaj wicepremier polskiego rządu mówi wprost: złamię prawo. To sytuacja niebywała, ale to też sytuacja, która obrazuje, w jakim miejscu w kraju jesteśmy. To też moment, kiedy należy powiedzieć jasno, że dzisiaj wszystkie partie opozycyjne powinny w pierwszym rzędzie zrobić wszystko, żeby te wybory odbyły się w bezpiecznym terminie, w bezpieczny sposób – mówił Cezary Tomczyk z Koalicji Obywatelskiej.

Zawiadomienie składają z art. 248 Kodeksu karnego, który odnosi się do nadużyć przy przebiegu wyborów.

Więcej o zarządzaniu Polską przez Kaczyńskiego >>>

Jak dowiaduje się OKO.press, rząd dysponuje analizami, z których wynika, że do wygaszania epidemii daleko. Kluczowy wskaźnik reprodukcji R nie chce zejść poniżej 1. Inne źródła potwierdzają, że R = 1,2. Dlatego poluzowanie restrykcji, nie mówiąc o wyborach – nawet korespondencyjnych to duże ryzyko. Zamiast politycznych manipulacji, potrzeba więcej informacji.

O fałszowaniu rzeczywistości przez Dudę, Szumowskiego, Morawieckiego >>>

W imieniu Fundacji Obrony Demokracji składam zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez p. Jacka Sasina z art. 231§2 kk poprzez zlecenie kart wyborczych bez uprawnienia w przepisach prawa, czym zamierza on osiągnąć korzyść osobistą w postaci uzyskania przychylności władz swojej partii.

Doprowadzę wcześniej lub później do posadzenia pana Jacka Sasina na ławie oskarżonych i będę się w imieniu instytucji społecznej, którą reprezentuję domagał się, aby została wobec niego orzeczona maksymalna kara przewidziana za to przestępstwo przez kodeks karny.

Więcej o bezprawiu Sasina i innych pisowców >>>

Wszystko wskazuje na to, że w obecnym tempie wzrostu zachorowań milionowy przypadek zakażenia w USA zostanie odnotowany w najbliższy weekend. Sondaże pokazują duże poparcie dla obostrzeń. Szef WHO ostrzega świat przed samozadowoleniem. W Polsce smutna norma: znów fala zachorowań w domach opieki, a PiS wbrew prawu przygotowuje wybory.

Dzień przyniósł 313 nowych zachorowań na koronawirusa (zmarły 22 osoby), tym samym przekroczyliśmy w Polskę liczbę 10 tys. zakażonych. Łącznie od początku epidemii odnotowano 10 169 przypadków. Liczba zachorowań zdiagnozowanych 22 kwietnia jest nieco wyższa niż dzień wcześniej (263) jednak wzrost zakażeń w naszym kraju utrzymuje się na dość optymistycznym poziomie: po rekordzie z 19 kwietnia (545 przypadków) kolejne dni przyniosły dużo mniej nowych zachorowań.

Więcej o stanie koronawirusa w Polsce i na świecie >>>

Mieliśmy sami sobie dać radę i opanować świat, który miał nam być posłuszny. Mieliśmy poczucie omnipotencji, a tu nagle okazuje się, jak kruchą istotą jest człowiek. I że do pełnego człowieczego bytowania potrzebuje innych – mówi psychiatra prof. Andrzej Cechnicki.

Rozmowa z prof. Cechnickim >>>

KO składa wniosek do NIK. Chodzi o zbadanie legalności działań KPRM, MAP, Poczty Polskiej i PWPW w związku z wyborami prezydenckimi.

Opozycja nie odpuszcza. Walka o równe i demokratyczne wybory trwa. Na konferencji prasowej poseł Robert Kropiwnicki i Kamila Gasiuk-Pihowicz stwierdzili, że NIK musi zająć się ostatnimi działaniami władz, by sprawdzić, czy nadal możemy liczyć w naszym kraju na “wolne wybory”.

Wolne wybory zostaną zlikwidowane?

 Panowie [premier Morawiecki i wicepremier Sasin] uparcie dążą do likwidacji wolnych wyborów w Polsce z uporem godnym pionierów radzieckich, którzy utrwalali komunistyczną władzę, dążą do tego, żeby zrobić wybory w trybie kopertowym – uważa Kropiwnicki.

Więcej >>>

Jacek Sasin powiedział, że trwają już przygotowania do wyborów korespondencyjnych, w tym drukowanie kart do głosowania. W reakcji na te słowa posłowie KO zapowiedzieli, że złożą do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu dokonania przestępstwa wyborczego.

Zgodnie z planem PiS, wybory mają odbyć się 10 maja w trybie korespondencyjnym. Na ich przygotowanie nie zostało więc wiele czasu. Choć ustawy wciąż ostatecznie nie przyjęto – obecnie pracuje nad nią Senat – to odpowiedzialny za organizację wyborów minister aktywów państwowych Jacek Sasin przyznał, że prace nad ich przeprowadzeniem już się rozpoczęły.

– Dzieje się to przede wszystkim na podstawie decyzji marszałek Sejmu, która wyznaczyła wybory prezydenckie zgodnie z konstytucją na 10 maja i na podstawie decyzji premiera wydanej na podstawie ustawy „antyCovidowej”, która nakazała państwowym firmom takim jak Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych oraz Poczta Polska przygotowanie do tych wyborów, tak aby mogły się odbyć w trybie korespondencyjnym – tłumaczył Sasin.

Więcej >>>

Fragmenty Morawieckiego w FAZ >>>

Ostatnie posunięcia polityków Lewicy są tak bardzo nieracjonalne i nie dające się wytłumaczyć, że robią wręcz wrażenie jakiejś umowy z partią Kaczyńskiego

Reakcja Lewicy na propozycję, skądinąd sensowną, Borysa Budki, żeby wybory prezydenckie przełożyć o rok, a następnie przeprowadzić je, używając zwiększonych środków ostrożności, pokazała, że nie ma nadziei dla polskiej sceny politycznej w jej obecnym kształcie.

Cały felieton Elizy Michalik >>>

Pisowska Polska to Kacza Wólka

Trzeba zbudować większość w Sejmie, by odrzucić ustawy o głosowaniu korespondencyjnym i przyjąć rozwiązania gwarantujące #BezpieczneWybory za rok. Cała opozycja musi walczyć o bezpieczeństwo Polaków i wyjście z tego zakrętu. Dziś czas na falę opozycji i społeczny opór.

Więcej >>>

Koronawirus przyspiesza rozpad państwa polskiego. To, co widzimy, to kabaret z remizy w Kaczej Wólce.

Polska stała się Zadupiem za sprawą takich pokracznych postaci jak Kaczyński, Duda, czy Morawiecki.

W Parlamencie Europejskim PiS głosuje przeciw pomocy Unii w zwalczaniu koronawirusa w Polsce. Czy ktoś to rozumie?

Trybunał Konstytucyjny wydaje jakiś wyrok, który nie ma nic wspólnego z rozumem, jako takim, a prawniczym – na pewno.

Świetnie to określił wybitny konstytucjonalista prof. Wojciech Sadurski:

„Źle ukonstytuowany TK w odpowiedzi na pytanie o spór prawny, którego nie było, uznał że SN nie miał prawa wydać przepisu, którego nie wydał, bo był on sprzeczny z prawem międzynarodowym, na podstawie którego TSUE umożliwił SN wydanie uchwały m in. nt bezprawnej Izby. Już jasne?”

To jest chore do trzewi.

Walka z koronawirusem polega na tym, że przeprowadza się za mało testów, stąd statystyka zakażeń jest stosunkowo uspakajająca.

Duda – którego trudno nazwać prezydentem – mówi, że zaraza cofa się. Mówi tak, bo drży jak osika, iż wybory nie odbyłyby się, a on poszedłby siedzieć.

Duda prędzej czy później musi zaznać przyjemności pierdla, aby Polska była normalna i jeszcze nie zginęła.

Najpierw apeluje, później zabierze. Ograniczy od drugiego dziecka? Znowu zabierze samotnym matkom? #DudaMinus

Na wniosek Mateusza Morawieckiego TK stwierdził, że słynna uchwała połączonych izb Sądu Najwyższego z 23 stycznia jest niezgodna z Konstytucją i traktatami UE. Trybunał pod wodzą Julii Przyłębskiej przywołał wszystkie argumenty, które od miesięcy powtarzali politycy PiS. Sprawozdawał były poseł PiS, a teraz sędzia – Stanisław Piotrowicz.

Jak wygląda orzecznictwo rozpieprzonego przez Kaczyńskiego Trybunału Konstytucyjnego, w którym kucharka jest szefem (Lenin to przewidział) >>>

Liczba aktywnych przypadków we Włoszech zmniejszyła się o 20 zakażonych – mała liczba, ale wielki przełom. Tymczasem w Rosji żołnierze, którzy brali udział w próbach przed Defiladą Zwycięstwa, zostali objęci kwarantanną. W Polsce początek „nowej normalności” i mniej testów. Szczyt zachorowań szacujemy na początek maja.

Wieczorem 20 kwietnia liczba zakażonych od początku epidemii zbliżała się do 10 tys. Dokładniej:

  • 9 593 osoby zostały zakażone, z czego:
  • zmarło 380 osób (4,0 proc. wykrytych zakażeń);
  • wyzdrowiało trzy razy więcej – 1 133 osoby;
  • choruje 8080 osób.

Testów znowu mniej niż 10 tys. Ile zbadanych osób? Nie wiadomo.

Ministerstwo podało, że wykonano już 214 236 testów, co oznacza, że ostatniej doby było ich znowu mniej niż 10 tys., dokładnie – 9 990 próbek.

Więcej o mataczeniu statystycznym ws. koronawirusa przez władze PiS >>>

Prezydent Duda w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” ostrzega: „Jeśli nie wybierzemy prezydenta, to kraj pogrąży się w chaosie. Może opozycji podoba się taka perspektywa, ale dla obywateli, dla zwykłych ludzi, ona będzie dramatyczna”. Ale to, czy polskie państwo będzie mogło działać sprawnie, zależy od decyzji… Andrzeja Dudy.

Fragment najnowszego wywiadu Andrzeja Dudy dla tygodnika „Gazeta Polska”, który ukaże się w środę 23 kwietnia 2020, opublikował już w poniedziałek 20 kwietnia portal niezależna.pl. Prezydent broni w nim pomysłu przeprowadzenia w maju wyborów prezydenckich.

Argument Dudy? Brak wyborów zagroziłby polskiemu państwu bardziej niż zrobienie ich w trakcie epidemii.

Do tego w poniedziałek 20 kwietnia Andrzej Duda wznowił swoją kampanię wyborczą. Argumentacja dla takiego kroku była zdumiewająca. Dzień po odnotowaniu rekordu dziennych zakażeń w Polsce prezydent oznajmił:

Więcej o tym nieudaczniku >>>

„Cała ironia polega na tym, że to rząd jest odpowiedzialny za to, w jakich warunkach pracujemy. (…) Oni udają, że to nie oni. Oni są od karcenia, recenzowania, przerzucania się odpowiedzialnością”. Reakcje rządu na sytuację w DPS-ach komentuje dla OKO.press Paweł Maczyński z Polskiej Federacji Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej.

O Koko i Friko, czyli o Błaszczaku i Ziobrze, kabarecie PiS, w którym grają i mało śmieszą >>>

Tadeusz Rydzyk na antenie Telewizji Trwam zaatakował ​​Zjednoczoną Prawicę. Czy PiS słabnie już na tyle, że dawni sojusznicy uciekają z tego tonącego okrętu?

– Poważnie wątpię, czy tak zwana prawica chce pchnąć naprzód projekt lepiej zabezpieczać ludzkie życie. […] Jeśli chcesz to zrobić, to zrobiliby to już dawno – powiedział Rydzyk. Trudno byłoby nie wyczuć tu wrogości.

“Zatrzymaj aborcję”

Coś dziwnego dzieje się więc na linii Rydzyk-PiS. Ze środowiska tego pierwszego wywodzi się przecież jeden z rywali Dudy – Mirosław Piotrowski. Kandyduje na prezydenta i choć jest jasne, że nie wygra, zabierze obecnemu prezydentowi część głosów.

Więcej o konflikcie Rydzyk-PiS >>>

Eurodeputowani Prawa i Sprawiedliwości zagłosowali w Parlamencie Europejskim przeciwko dodatkowym pieniądzom z budżetu UE na walkę z koronawirusem. Równocześnie prezes PiS Jarosław Kaczyński w powiązanych z jego partią mediach powtarza rosyjską propagandę głoszącą, że Unia Europejska jest słaba, a wirusowym kryzysie zawiodła obywateli państw członkowskich.

Są takie momenty, że ręce opadają i brakuje słów. Ludzie, którzy na wewnątrzkrajowej scenie politycznej wciskają swoim wyborcom, że są we wiodącej frakcji PE, choć są w marginalnej, ludzie, którzy w kampanii wyborczej przed wyborami do Parlamentu okleili swoimi podobiznami dosłownie niemal każdy płot na poziomie powiatowym, ludzie wbijający Polakom do głów, że tylko oni dbają w Brukseli o interesy naszego kraju, głosują tak, jakby pracowali na emerytury w obcej walucie i to niekoniecznie w euro.

O kremlowskich zadaniach PiS >>>

Propozycja Budki odpowiada na dwa podstawowe pytania: jak ratować ludzi i jak przeprowadzić demokratyczne, wolne wybory, w których wszyscy będą mieli podobne szanse. Ten pomysł zakłada też możliwość startu Andrzeja Dudy, w przeciwieństwie do pomysłu Jarosław Gowina. Pomysł Budki zakłada też, że wybory przeprowadza PKW. Zatem jest tam wszystko, co pozostaje kwestią przyzwoitości dla ludzi, którzy chcą się nazywać ludźmi wolnymi – mówi prof. Marek Migalski. – Jeżeli wybory odbyłyby się według tego projektu głosowania korespondencyjnego, który zakłada odsunięcie PKW z tego procesu, druk kart przez wicepremiera rządu, kontrolę procesu głosowania przez podporządkowane wicepremierowi i działaczowi PiS-u, służby takie jak wojsko, policja czy WOT, to trzeba jasno powiedzieć, że to nie są wybory. Jakikolwiek byłby wynik, to nie można będzie powiedzieć, że prezydent został wybrany w sposób demokratyczny i prawy – dodaje.

Wywiad z Markiem Migalskim >>>

Czy to koniec naszego świata?

Czy koronawirus zniszczy nasz świat? Czy mamy ogłaszać koniec naszego świata, bo do władzy dojdą małe fuererki Kaczyńskie?

Jest źle.

Niejasne przepisy i dowolność ich interpretacji dały policji ogromną władzę w stanie pandemii. Funkcjonariusze wykorzystują ją w sposób dyskusyjny, używając nowych uprawnień do karania, a nawet upokarzania obywateli. Wyjątkiem są Jarosław Kaczyński i jego kuzyn, którzy otrzymali przyzwolenie na łamanie restrykcji.

Więcej >>>

Od kilku tygodni pisowscy funkcjonariusze nie zajmują się niczym innym, jak parciem za wszelką cenę do farsy wyborczej, którą zamierzają zorganizować 10 maja. Stosują przy tym stałe swoje metody: wszechobecne kłamstwo, straszenie, że opozycja chce złamać Konstytucję, przesuwając termin, mówią, że to pseudo głosowanie, które ma się odbyć korespondencyjnie jest całkowicie bezpieczne, podając przykład Bawarii, gdzie było zaledwie nieco ponad milion uprawnionych do głosowania, ale nie dodając, że „dziwnym trafem” po tym głosowaniu gwałtownie wzrosła ilość zainfekowanych koronawirusem. W kraju manipulują w sposób oczywisty statystykami zgonów z powodu epidemii, jak chociażby w Warszawie, której prezydent podał ich liczbę jako 32, a Ministerstwo Zdrowia uznało… osiem, ze względu „na inną metodę raportowania”.

Przerażająca jest podłość i pogarda pisowskich funkcjonariuszy dla społeczeństwa. Dążą za wszelką cenę do „głosowania korespondencyjnego”, które przez lata uważali za absolutnie niedopuszczalne ze względu na możliwość fałszerstw, narażają miliony ludzi na zarażenie wirusem, które nawet przy takim głosowaniu jest bardzo prawdopodobne. Trudno oczywiście powiedzieć coś konkretnego na temat ilości nowych zakażeń, ale można na podstawie chociażby obserwacji z innych krajów przyjąć, że będą ich tysiące, co niestety, pociągnie za sobą wiele zgonów, zwłaszcza że w tych „wyborach” weźmie udział dużo ludzi starszych, szczególnie narażonych na infekcję.

Więcej >>>

„Przez pierwsze dni w szpitalu byłem w stanie jeść. Wmuszałem w siebie kromkę chleba, żeby zrobić podkład pod leki. Rano dwanaście tabletek, po południu osiem. I antybiotyki dożylnie.” Do tej pory w Polsce z COVID-19 oficjalnie wyleczono ok. 375 osób. OKO.press wysłuchało historii jednej z nich.

Jak wychodzi się z koronawirusa >>>

Trochę nie rozumiem oburzenia z powodu tego, że prezes Kaczyński w tłumie swoich wyznawców złożył kwiaty pod pomnikiem Czarnych Schodów (nieudolnie symbolizujących katastrofę smoleńską) a potem pojechał wypasioną limuzyną, w towarzystwie obstawy, na zamknięte dla ludu Powązki, by złożyć kwiaty na grobie swojej drogiej matki.

Wódz wszystko może! Putin też może, Stalin też mógł, Łukaszenko w ogóle nie potrafi sobie wyobrazić, że czegoś nie może, a taki Kim Dzong Un jest wszędzie panem. A przecież Kaczyński jest dużo lepszy niż Putin czy Łukaszenko…. No może daleko mu jeszcze do Kim Dzong Una, ale z tymi dwoma miliardami na propagandę szybko może mu dorównać. Nie ma co się wściekać na nierówności i niesprawiedliwość, na hucpę, cynizm, hipokryzję i pogardę dla stanowionego prawa – na tym polega autorytaryzm! I jedna trzecie naszego społeczeństwa to naprawdę lubi.

Cały felieton Magdaleny Środy >>>

Mit VI. Prezes.

Mit prezesa wiąże się częściowo z mitem premiera. Oczywiście tylko w warstwie pracy dla idei. W micie na temat prezesa fundamentem jest jego brak osobistego majątku, życie w podupadającym domu i całkowite oddanie się Polsce. I tak już od czterdziestu lat.

W rzeczywistości taśmy ujawnione przez Gazetę Wyborczą, na których utrwalono rozmowy Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem, który miał zbudować dla prezesa dwie smukłe wieże w samym sercu Warszawy, pokazały, że Kaczyński nie jest dobrotliwym, ubogim ojcem narodu, tylko zwykłym, łasym na szmal kombinatorem, który świetnie porusza się w szarej strefie, a ten jego brak prawa jazdy, konta w banku i problemy z podłączeniem słuchawek do telefonu, to zwykła ściema dla gawiedzi.

Taśmy Birgfellnera pokazały też, że znoszony, stary garnitur, obsypany od czasu do czasu białym pyłem z siwych włosów oraz znoszone, często brudne buty, to tylko kamuflaż na wzór mundurków noszonych przez różnych satrapów. W micie prezesa zawsze też znajdzie się jakiś poseł Krasulski, który z atencją należną geniuszowi strzepnie z ramion ów księżycowy pył.

W micie tym mieści się też opowieść o nadprzyrodzonych zdolnościach prezesa, umożliwiających mu przewidywanie jedenastu ruchów przeciwnika w przód. Tymczasem prawda jest dużo bardziej prozaiczna i zamyka się w stwierdzeniu, że prezes nieziemsko wręcz potrafi dzielić ludzi, co pozwala mu tyle lat zasiadać na stolcu władzy i to niezależnie czy w danej chwili PiS jest w opozycji, czy rządzi. Zawsze jest przy nim grupa ochroniarzy, ma służbowe auto i dyrektorów szpitali pod ręką, którzy na skinienie donoszą mu kule, gdy zajdzie potrzeba.

Zaiste, jak można zbudować taki mit i przez dziesiątki lat żyć na koszt społeczeństwa, nie parając się przy tym żadną pożyteczną pracą jak miliony Polaków każdego dnia.

Tak, to jest “genialne”.

15 mitów PiS kapitalnie opisanych przez Jacka Liberskiego >>>

Po katastrofie smoleńskiej zahamowaniu uległ proces poszukiwania przez Polaków nowej tożsamości. PiS wskrzesiło mit o bohaterach i ofiarach, z Rosją i Niemcami w roli odwiecznych wrogów – pisze TAZ.

Więcej >>>

Hiszpania i Włochy spierają się z Holandią i Niemcami. W ostatnim możliwym terminie wyznaczonym przez Radę Europejską ministrowie finansów strefy euro przedstawili zarys działań ratunkowych w czasach wirusowego kryzysu. Kością niezgody była emisja wspólnego długu, której w oświadczeniu eurogrupy zabrakło.

Więcej >>>

W Polsce przyrost zachorowań dużo mniejszy niż można się było spodziewać. Fakt, że administracja Trumpa zignorowała styczniowe ostrzeżenia ekspertów, niespodzianką już nie jest. Na Wyspach Boris Johnson po chorobie pokochał publiczny system ochrony zdrowia.

Więcej >>>

Na żyznej glebie agresywnego populizmu wyrosła nam nowa odmiana szczwanych prymitywów

Zdumiewające. Niby dorośli ludzie, na ważnych stanowiskach, często po studiach, czasem i z doktoratami, a potrafią wygadywać takie głupoty, że pojąć trudno. Tacy są, czy tylko udają? Czy funkcjonariusze PiS, podobnie jak notable w PRL, są po prostu kastą ograniczonych buców, czy to jednak cwani cyniczni gracze? Wierzą w patriotyczno-narodowy bełkot Kaczyńskiego, czy raczej traktują tę narrację jak mgłę smoleńską, skrywającą ich rzeczywiste intencje, pazerność i żądzę władzy?

Cały felieton Andrzeja Karmińskiego >>>