Zgnilizna Dudy i Morawieckiego

Takiej zgniłej władzy nie mieliśmy po 89 roku. Zakłamani, niedojrzali intelektualnie i duchowo, kradnący i przede wszystkim mitomańscy.

Za co się nie wezmą, sknocą, nie trzeba przypominać, nie potrafią zrobić wyborów w trudnym czasie.

Unia Europejska przyznała ogromne pieniądze dla walki z koronawirusem, w tym Polsce. No i od razu Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki przyznają sobie zasługi, że to dzięki nim.

Co jest wierutnym kłamstwem, bo wczoraj pluli na Unię i jej walkę z koronawirusem nazywali klęską.

Jak to pisze Donald Tusk, pisowskie matołki są z Orwella, opisani w „Folwarku zwierzęcym”.

Prezydent i premier 28 maja ogłosili, że 750 mld euro na walkę z kryzysem zaproponowane przez Komisję Europejską to „dowód, że głos Polski w Europie jest uwzględniany, słyszany i doceniany”. Politycy PiS trzymają się narracji „co złego to Unia, co dobrego to my”. Wbrew faktom.

Prezydent i premier jeszcze niedawno prezentowali Polkom i Polakom zgoła inną narrację. W marcu, gdy rząd inicjował pakiet pomocowy dla polskich przedsiębiorców, Duda mówił:

„To jest program, który zakłada, że radzimy sobie sami. Kompletnie bez żadnej zewnętrznej pomocy z jednoczesnym osłanianiem naszego sektora finansowego”.

Morawiecki cieszył się, że tarcza jest „całkowicie niezależna od jakichkolwiek funduszy europejskich”. Podkreślał, że Unia nie przeznacza „żadnych nowych środków” na walkę z koronawirusem.

O tym, że „zabrakło tej unijnej solidarności” mówił także minister zdrowia Łukasz Szumowski. Z przekazem dnia o Unii, która „bezradnie rozkłada ręce”, pospieszyły „Wiadomości” TVP.

Więcej o zakłamaniu Dudy i Morawieckiego w kwestiach pomocowych UE >>>

Piękny widok.

Mamy dobrą propozycję na stole, ale trzeba ją teraz umiejętnie obronić i negocjować. Przypominam, że mamy tam związek z praworządnością. PiS będzie miał ciężki orzech do zgryzienia, bo będzie musiał się zgodzić na przestrzeganie prawa i kontrole, aby dostać środki. Jeżeli Jarosław Kaczyński nie chce przestrzegać własnej konstytucji, to z tych pieniędzy nic nie wyjdzie – mówi prof. Dariusz Rosati, b. minister spraw zagranicznych, ekonomista, poseł Koalicji Obywatelskiej.

Cały wywiad z prof. Dariuszem Rosatim >>>

My jesteśmy wyjątkowi – u nas zarazę unieważnia jedna decyzja z Nowogrodzkiej.

No i mamy wreszcie nową pierwszą prezes Sądu Najwyższego. Pani profesor rozpoczęła swoją misję od wkładu na temat… koni. Że nieważne, z której pochodzą stajni. Byle tylko karnie chodziły pod siodłem i reagowały na bat i wędzidło trenerów z Nowogrodzkiej.

Cały felieton Bożeny Chlabicz-Polak >>>

5 lat z Dudą

– Nikt nie zaskarżył uchwały PKW z 10 maja. PKW wyraźnie wskazała, że wybory się nie odbyły. Wsłuchiwaliśmy się w głos konstytucjonalistów oraz byłych szefów PKW, choćby pan sędzia Hermeliński wyraźnie wskazywał, że to była jedyna droga. Żaden z potencjalnych kandydatów nie zaskarżył tej uchwały, więc moim zdaniem te wybory mogą odbyć się również w terminie lipcowym, pod warunkiem, że będzie jasna deklaracja samorządowców, że da się to dobrze zorganizować – mówił Borys Budka podczas konferencji prasowej.

5 lat męczymy się z Andrzejem Dudą, najbardziej skompromitowanym prezydentem po 89 roku, który kilkakrotnie złamał Konstytucję, za co stanie przed Trybunałem Stanu.

Bezwolny, bez charakteru, amoralny mały człowiek na usługach innego krasnala, Jarosława Kaczyńskiego.

Prezydent i jego pan.

Na 17 pytań, jakie Holecka zadała Dudzie z okazji 5 lat prezydentury, większość wyrażała zachwyt. Duda poszedł w to. Użalał się nad trudnością decyzji, jakie w samotności podejmuje. Mówił, że słucha zwykłych ludzi a nie profesorów, którzy kierują się interesami. Holecka pomagała

Więcej o wywiadzie Holeckiej z Dudą >>>

W opublikowanym we wtorek (26.05.2020) wywiadzie premier Mateusz Morawiecki ocenia, że pandemia koronawirusa i jej gospodarcze skutki wywołały kryzys o wiele poważniejszy, niż wszystkie kryzysy w minionym stuleciu. „Proszę, chociażby pomyśleć, że Stany Zjednoczone po siedmiu tygodniach mają 38,6 milionów bezrobotnych” – zauważył.

Więcej o wywiadzie z Morawieckim >>>

Epidemia w Polsce nie zwalnia. Jak dowiedziało się OKO.press, wskaźnik reprodukcji wirusa znowu wzrósł. Pod koniec kwietnia wynosił 1,13, teraz – 1,25. Liczba zgonów w Polsce przekroczyła 1000. I znowu testujemy mniej. 

Jak dowiaduje się OKO.press, eksperci doradzający rządowi wyliczają obecnie bazowy współczynnik reprodukcji dla całego kraju na 1,25, co oznaczałoby, że epidemia nie tyle jest w stagnacji, ile znowu przyśpiesza.

Jedna osoba zaraża przeciętnie 1,25 osób, więc 100 osób przekaże zakażenie 125 osobom.

Jak informowało ministerstwo zdrowia pod koniec kwietnia, współczynnik R wynosił wtedy 1,13. Czyli mniej niż teraz.

Więcej o koronawirusie, który w Polsce przyśpiesza >>>

 

Mamy tu potencjalny kłopot na przyszłość, bo procedura, w wyniku której pani prof. Manowska została I Prezesem SN, była procedurą częściowo wadliwą. Tę kandydaturę wskazała wcześniej nowa Krajowa Rada Sądownictwa, która została wybrana niezgodnie z prawem; nie dość, że 15 sędziowskich członków zostało wybranych przez Sejm, a nie zgromadzenie sędziowskie, to jeszcze jeden z kandydatów nie miał, jak się później okazało, wystarczającej liczby podpisów poparcia ze strony innych sędziów – mówi prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista, szef senackich doradców ds. kontroli konstytucyjności prawa. – Pani prof. Manowska ma spory dorobek naukowy i zawodowy. Bycie wiceministrem przez 2 lata daje doświadczenie, ale pod warunkiem, że taka osoba odrywa się później od kwestii politycznych i stoi na straży niezależności Sądu Najwyższego. To bardzo ważne, bo SN musi być niezależny, a I Prezes SN musi stać na straży tej niezależności – podkreśla.

Wywiad z prof. Markiem Chmajem >>>

Kaczyński z Unii Europejskiej wyszedł już dawno temu. Wybrał metodę rozmywania naszego członkostwa poprzez powolne wyprowadzenie polskiego sądownictwa. Sądy w Polsce są sądami europejskimi. Jeśli nie przestrzegają reguł europejskich, przestają być sądami Unii Europejskiej i stają się ciałami niby krajowymi, ale obcymi wspólnocie. Raport jaki w tej sprawie niebawem przyjmie Parlament Europejski będzie dla Kaczyńskiego druzgocący.

Wpis Kazimierza Marcinkiewicza >>>

Upadek państwa PiS

Andrzej Duda miał ogłosić dzisiaj dymisję z urzędu prezydenta, bo Jarosław Kaczyński wymyślił jakiś „genialny plan” („plana” – jak mówi jego mentalny pobratymiec, Ferdynand Kiepski).

Rozesłane po mediach zostały wici, a niektórzy dziennikarze już srali pod siebie. Co to będzie? Co to będzie? „Gówno będzie” – chciałoby się odpowiedzieć.

Tak zasranej formacji po 89 oku nie mieliśmy u władzy. Niestety, szambo to leci na nas i Polskę, obyśmy nie obudziliśmy się w gównie utraty niepodległości.

Przygotowania do niekonstytucyjnych wyborów prezydenckich przebiegają wg przestępczego scenariusza. Ale tym Corleone Kaczyński się nie przejmuje.

To nie wy zbojkotujecie cokolwiek, to władza bojkotuje Konstytucję. Nasza wierność Konstytucji polega więc właśnie na tym, że nie możemy wziąć udziału w czymś, co trudno uznać nie tylko za demokratyczne wybory, lecz w ogóle za wybory – pisze Jerzy Zajadło, filozof prawa.

W normalnych warunkach ustawa zasadnicza oczekuje ode mnie, że spełnię swój obywatelski obowiązek udziału w demokratycznym akcie wyborczym. Ale warunki nie są normalne i w związku z tym nasza Konstytucja oczekuje od nas czegoś dokładnie przeciwnego – nie wolno nam swoim udziałem legitymizować pozoru demokracji, ponieważ podważymy w ten sposób całą konstytucyjną aksjologię.

Więcej prof. Jerzego Zajadły >>>

Więcej >>>

W obozie władzy poważnie rozważana jest dymisja prezydenta — potwierdził Onet w trzech niezależnych źródłach. Gdyby Andrzej Duda dobrowolnie zrzekł się stanowiska, to PiS mogłoby na nowo rozpisać wybory prezydenckie w dowolnym terminie do połowy lipca. I uciszyć zarzuty o naruszanie prawa podczas organizacji głosowania.

Więcej o dymisji Dudy >>>

 

Pewnie jest tak, że Jacek Sasin jeszcze tego nie wie, ale Jarosław  Kaczyński ma opracowane warianty działania i wie, że wyborów nie uda się przeprowadzić 10 maja – mówi dr hab. Paweł Kowal, politolog, poseł Koalicji Obywatelskiej. – Sądzę, że mamy do czynienia z państwem autorytarnym o niskiej intensywności. Na skali od 1-10 powiedzmy 2, ale nie da się uciec przed poważną dyskusją o tym, co się dzieje, bo mamy poważne, „słownikowe” symptomy autorytaryzmu. Trzeba też podkreślić, że jest to pewien proces – dodaje.

Wywiad z Pawłem Kowalem >>>

Różnice w poglądach i emocjach Polaków wobec UE są wyraźne. Przebiegają wzdłuż głównego podziału politycznego między zwolennikami PiS (zwłaszcza jego najtwardszym elektoratem) a wyborcami partii opozycyjnych (poza Konfederacją). Co więcej, dzielą silniej niż wiele innych poglądów, np. na gospodarkę czy priorytety państwa – wynika z sondażu na zlecenie ECFR.

Analiza sondażu na temat sympatii Polaków do UE >>>

Zdumiewa i zawstydza, że przedstawiciel rządu, człowiek gruntownie wykształcony z niegdyś ciekawym dorobkiem naukowym, podpisał ten bałamutny, rozgadany, fatalnie napisany tekst i opublikował jako ogłoszenie płatne w gazecie amerykańskiego biznesu. W dodatku zapłacił za to z publicznych pieniędzy.

O Glińskim robiącym „światową” karierę >>>

Mało kto wybiega dziś wyobraźnią poza datę wyborów. Tymczasem pytanie, w jakiej kondycji będzie Polska po zakończeniu epidemii, wydaje się ważniejsze nawet od tego, kto będzie naszym prezydentem.

Rządzący usiłują nas zapewnić, że recesja nie przekroczy 3 proc., ale wierzą w to jedynie najwierniejsi widzowie TVPiS. Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje globalną zapaść głębszą niż podczas kryzysu finansowego 2008-2009. Największa gospodarka narodowa świata – USA skurczyć się ma w 2020 r. o 5,9 procent, gospodarka eurostrefy o 7,5 procent, a we Włoszech i w Hiszpanii przewidywany jest spadek PKB o prawie 10 procent. Wobec wyczyszczonej do dna państwowej kasy, pomijając nawet skutki suszy, szanowani ekonomiści prognozują w Polsce recesję jeszcze większą niż w Europie. Przed nami skokowe wzrosty cen,  galopująca inflacja i ponad dziesięcioprocentowe bezrobocie. Mówiąc wprost, czeka nas załamanie gospodarcze, którego nie zatrzyma żadna tarcza Morawieckiego. Wie o tym Kaczyński, wie premier i wie rezydent Belwederu, któremu niedawno wypsnęło się wezwanie, by Polacy nie brali 500 zł na dziecko, bo budżet świeci pustkami i „ojczyzna nasza znalazła się nad przepaścią”. Nie przeszkodziło mu to potem, w swoim historycznym przemówieniu (historycznym, bo dłuższym nawet od pamiętnego wystąpienia Gomułki w 1956 roku), obiecać Polakom kolejne prezenty, zapewniając równocześnie, że pod jego kierownictwem „straty epidemiczne” odrobimy w trzy miesiące…

Cały felieton Andrzeja Karmińskiego >>>

Unia Europejska zmuszona procedować pisowski Polexit

Małgorzata Gersdorf podczas konferencji prasowej skomentowała decyzję dotyczącą powierzenia obowiązków Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższemu sędziemu Kamilowi Zaradkiewiczowi. – To jest nieważna nominacja, bo to jest na chwilę, dla przeprowadzenia wyborów – wyznała sędzia Gersdorf.

W czwartek 30 kwietnia Andrzej Duda powierzył wykonywanie obowiązków I Prezesa SN Kamilowi Zaradkiewiczowi. Sędzia ma pełnić tę funkcję tymczasowo, aż do momentu powołania I Prezesa tej instytucji.

Małgorzata Gersdorf o Kamili Zaradkiewiczu: Jak wykona już swoją robotę, to wystarczy

Podczas konferencji prasowej zwołanej w czwartek, dotychczasowa I prezes SN została zapytana o skomentowanie tej nominacji. Małgorzata Gersdorf w krótkich słowach wyznała, że nie jest zaskoczona decyzją Andrzeja Dudy, który zapowiedział ją w ostatnim wywiadzie dla „Gazety Polskiej”.

– Jest to nieważna nominacja, bo to jest na tę chwilę, dla przeprowadzenia wyborów – skomentowała wybór Kamila Zaradkiewicza. Małgorzata Gersdorf została zapytana także o to, czy według niej sędzia Zaradkiewicz będzie później kandydował na stanowisko prezesa SN. – Nie, na pewno nie. Jak wykona już swoją robotę, to wystarczy – odpowiedziała sędzia.

– Ja zostawiam Sąd Najwyższy w rękach sędziów SN, ludzi honorowych. Także w dobrych rękach. (…) Myślę, że Sąd Najwyższy czeka trudna, ale dobra przyszłość – dodała dalej Małgorzata Gersdorf. Dziennikarze zapytali też o to, czy żałuje, że nie zwołała posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN, na którym zostałby wybrany kandydat na funkcję Pierwszego Prezesa. – Ja nie mogłam zwołać zgromadzenia, to nie było moje widzimisię. Nie mogłam tego zrobić ze względu na obostrzenia związane z koronawirusem i nie dało się tego przeprowadzić w inny sposób. Prawo obowiązujące w tej chwili w SN nie pozwala na głosowanie zdalne – powiedziała dalej.

– Już teraz możemy nazwać tę kadencję historyczną, gdyż była bez wątpienia jedną z najtrudniejszych w ponad 100-letniej historii Sądu Najwyższego. Nigdy wcześniej w historii polskiego sądownictwa nie było tak bezpardonowego, brutalnego ataku na Sąd Najwyższy ze strony polityków partii rządzącej oraz prokuratury. Podobnie było chyba jedynie w międzywojniu, gdy narzucono autorytarną władzę sanacyjną. Wtedy jednak prezesi SN ustąpili. Jestem pełen uznania, że tym razem stało się inaczej – mówił wcześniej podczas konferencji prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia Krystian Markiewicz, żegnając ustępującą I Prezes SN.

Komisja Europejska ocenia, iż PiS jest partią antyeuropejską, antydemokratyczną. W tym rozumieniu partia Kaczyńskiego i jego politycy są partią antypolską.

O tym wiadomo od samego początku. Od kiedy partia braci Kaczyńskich powstała. Od kiedy Lech Kaczyński zabił w katastrofie smoleńskiej 96 Polaków, w tym wielu polityków. Od kiedy Jarosław Ka (Ka piszę dlatego, aby skojarzyć z „ka” kolokwialnym).

Kaczyński i jego – jak nazwać Morawieckiego i Dudę? no jak? ancymonki, antyPolacy? najgorsze tałatajstwo jakie zdarza się w narodzie polskim – „politycy” wykorzystują zarazę koronawirusa, aby niszczyć kraj, aby utopić nas w utracie niepodległości.

Podczas zarazy corana virus przeprowdzana jest znikoma ilość testów, organizowane są nagminnie konferencje prasowe, na których Morawiecki i Szumowski rżną naród na potęgę.

Morawiecki i Szumowski życzą nam śmierci, bo tym są wybory majowe, aby Duda mógł być prezydentem, który ni zostanie uznany przez cywilizowany świat.

Komisja Europejska domaga się od organów polskiego państwa zaprzestania naruszania prawa UE przez przepisy ustawy kagańcowej. Ustawa przewiduje dyscyplinarki dla sędziów za stosowanie prawa UE i wyroków TSUE oraz za zadawanie pytań TSUE. W ogniu krytyki Komisji również Izba Kontroli Nadzwyczajnej w SN. Polski rząd ma 2 miesiące na odpowiedź.

O Polexicie, który zaczął w ten sposób PiS >>>

Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że bojkot wyborów czy nieuczestniczenie w nich to kapitulacja. Kapitulacja jest wtedy, kiedy przyjmuje się warunki podyktowane przez Kaczyńskiego. Jeżeli się odmawia przyjęcia tych warunków, to nie jest to kapitulacja – mówi były premier Leszek Miller, dziś eurodeputowany. Pytamy o możliwe scenariusze na majowe wybory. Pytany też o grę Jarosława Gowina i czy możliwy jest scenariusz z konstrukcyjnym wotum nieufności. – Trzeba odłożyć na bok swary, ideologiczne uprzedzenia i zrobić wszystko, żeby PiS przestał rządzić, bo to szkodliwa plaga, która ciągnie Polskę w dół – podkreśla.

Wywiad z Leszkiem Millerem >>>

Rząd Morawieckiego nie radzi sobie z zarazą koronawirusa

Więcej >>>

Rząd Morawieckiego kompletnie sobie nie radzi z zarazą koronawirusa. To nie dziwi, ale nie możemy pozwolić, aby umierać za pokraków Kaczyńskiego.

Jarosław Gowin chce zrobić jakiś deal z Borysem Budką. W polityce nigdy nie mówi się „nigdy”, ale to co widać, jest szyte zbyt grubymi nićmi.

Dowiemy się, co jest szykowane, niemniej Kaczyński przygotował jakąś zasadzkę i wygląda to na psychologiczną grę w dobrego i złego policjanta.

– Główny temat dzisiejszej rozmowy to będzie projekt zmiany Konstytucji, który przedstawiło Porozumienie kilka tygodni temu – stwierdził Jarosław Gowin w rozmowie z Konradem Piaseckim w „Rozmowie Piaseckiego” TVN24.

– Będę dzisiaj namawiał partnerów z Koalicji Obywatelskiej do tego, żeby podjąć osobne rozmowy na temat planu Sośnierza, planu jak najszybszego odmrażania polskiej gospodarki przy równoczesnym zapewnieniu wszystkich, bardzo wyśrubowanych, ostrych standardów antyepidemicznych – mówił dalej.

Jest to typowe bleblanie w stylu Gowina.

Pierwszy raz od początku wybuchu epidemii w Polsce liczba nowych zakażeń przekroczyła 500. W poważnych opałach jest Rosja, gdzie Putin odwołuje się do bożej pomocy i nieco panicznie zapewnia, że „wszystko jest pod kontrolą”. Za to naprawdę pod kontrolą wirusa trzyma Korea Południowa

W niedzielę 19 kwietnia odnotowano w Polsce rekord dzienny nowych zakażeń koronawirusem – 545. Po raz pierwszy od wybuchu epidemii w Polsce liczba zdiagnozowanych nowych zakażonych przekroczyła 500 przypadków. Dziś zmarło 13 osób, procent zgonów w stosunku do liczby zakażeń to 3,9 proc.

Według informacji ministerstwa zdrowia wieczorem 19 kwietnia mieliśmy:

  • 9 287 zakażonych od początku epidemii, ale
  • 1040 jest już zdrowych (co oznacza, że objawy ustąpiły, a test genetyczny dwukrotnie dał wynik ujemny);
  • nadal choruje 7 887 osób,
  • z tego 160 jest w stanie ciężkim lub krytycznym
  • 360 osób zmarło.

O aktualnym stanie zarazy w Polsce i na świecie >>>

„Wybory w Polsce mają być w maju? Szaleństwo. U nas w środę przyjechały z północy wojskowe ciężarówki z trumnami. Coś nierealnego. Aż mnie dreszcze przechodzą, jak pomyślę o tych osobach, co były same w chorobie i same w ostatnich momentach życia” – relacja z Włoch Zofii Leszkiewicz.

Żyjemy jak w środku filmu

Wydaje się nam, że żyjemy w środku filmu. Zamknięci w czterech ścianach, możemy wychodzić tylko w niezbędnych sprawach, tj. po zakupy, do lekarza, itp. Można też wychodzić z psem, ale tylko w pobliżu domu i na jak najkrótszy spacer. Ulice są puste.

Muszę powiedzieć, że widząc (w dziennikach TV) Florencję bez samochodów, motorowerów i skuterów – można podziwiać jej piękno. Ale tylko w TV, bo miasta nie można przecież zwiedzać. W normalnym warunkach Florencja jest dosłownie zalana turystami. Wszędzie tłumy, kilometrowe kolejki do muzeum, gwar. Nieliczni Florentczycy, którzy jeszcze się nie wyprowadzili z centrum, zawsze skarżyli się na ten potop. Dziś jest tam kompletna cisza i pustka. Jakoś to wszystko nierealne.

Włosi od początku zaakceptowali kwarantannę, ale trzeba też powiedzieć, że wielu osobom wydawało się, że jak pójdą do parku, to nikomu to nie zaszkodzi. W efekcie zapełniły się wszystkie parki, więc burmistrz zmuszony był je zamknąć.

Wyjście do parku, lasu, nad rzekę wiąże się z przejściem przez klatkę schodową, często zjazdem windą, dotykaniem przycisków, klamek, potem to samo w drodze powrotnej. Po jakimś tygodniu ciągłych apeli „SIEDŹCIE W DOMU” nareszcie większość Florentczyków naprawdę zaczęła przestrzegać wszystkich wskazówek i zakazów.

W ubiegłym tygodniu w Toskanii zaczęto rozdawać maseczki i już pod koniec tygodnia, w miastach, gdzie zdążono je wszystkim rozdać, są obowiązkowe. Trzeba ich używać w miejscach publicznych zamkniętych takich jak markety, sklepy, gabinety, itp.

Jesteśmy bardzo zmęczeni

Stan kwarantanny zostały tu przedłużony do 3 maja, a co będzie potem nie wiadomo. Dyskutuje się o tym dużo, bo będzie to (jeśli w ogóle nastąpi w tym terminie) otwarcie stopniowe. Jest silna presja przedsiębiorców, bo straty ekonomiczne są ogromne, tym bardziej że wiele krajów nie zatrzymało produkcji.

Od środy 15 kwietnia mogą być otwarte sklepy z odzieżą dla dzieci, papiernicze i księgarnie. Oczywiście pod warunkiem przestrzegania wszystkich zasad i wskazówek bezpieczeństwa, które są bardzo surowe i często trudne do realizacji. Wprowadzono np. obowiązek dezynfekcji lokali 2 razy dziennie. Wielu właścicieli od razu nie otworzyło sklepów, bo musieli mieć czas, by się zorganizowanie.

Pełna relacja z Włoch >>>

Polska, jako jedyny kraj Unii Europejskiej, otrzymała od Komisji Europejskiej list z prośbą o rzetelne informowanie opinii publicznej o wydatkowaniu unijnych pieniędzy na walkę z COVID-19. – Słyszymy za to bardzo dużo ataków i uwag otwarcie antyunijnych – mówi w rozmowie z Onetem dr Marek Prawda, dyrektor Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.

O jakich kwotach mówimy, jeśli chodzi o pomoc finansową Unii Europejskiej dla Polski w walce z pandemią koronawirusa?

Dr Marek Prawda: To, co najszybciej zostało Polsce udostępnione – z różnych funduszy, rezerw i niewykorzystanych środków w ramach polityki spójności – to suma 13 mld euro.

Więcej o ogromnych unijnych środkach na walkę z koronawirusem, które PiS odrzuca, bo przygotowuje wyjście z Unii Europejskiej >>>

Jedną z teorii spiskowych dotyczących pochodzenia koronawirusa jest ta, mówiąca o wydostaniu się go z laboratorium. Jak się okazuje, nie musi to być informacja wyssana z palca.

Mamy dwie teorie pochodzenia koronawirusa. O obydwu tutaj >>>

Największe stowarzyszenie sędziów w Polsce Iustitia zorganizowało zbiórkę pieniędzy na zakup środków ochrony dla personelu medycznego. To wyraz solidarności sędziów z lekarzami, pielęgniarkami i ratownikami medycznymi, którzy są na pierwszej linii walki z koronawirusem. Pomoc trafi też do placówek pomagającym osobom bezdomnym, czy hospicjów.

O prywatnej pomocy służbom medycznym, bo państwo zawodzi, politycy PiS zajęci korytem >>>

Emigrowałem z komuny z braku wiary, że ten koszmar się kiedyś skończy. Wróciłem do wolnej Polski, która na moich świadomych oczach, ostentacyjnie zamienia się w autorytarny syf… i nadal tutaj tkwię. Z niedoboru pesymizmu ?

Kiedyś nie zaufałem światu, teraz, dużo mądrzejszy, nie ufam sobie?
Strach przed zmianą jest trudny, bo koncentrujemy się na utracie, jest realna. Zysk nie zawsze wyraźny, jest pragnieniem, które może się nie ziścić. A więc dominują dwa uczucia: żal i obawa. Impas negatywny.

Więcej Piotra Pietruchy >>>

Ludzie zahipnotyzowani grozą epidemii gotowi są na wszelkie obostrzenia

W ostatnich czasach jest niemal regułą, że im dłuższa nazwa jakiegoś projektu czy aktu prawnego, tym mniej w nim sensu i tym częściej trzeba go cerować i łatać. Poprawiona ustawa dotycząca walki z koronawirusem nosi (raczej dźwiga) tytuł składający się z trzydziestu słów i wraz z załącznikami ma dwa razy więcej stron niż jej podstawowa wersja. Co wcale nie znaczy, że jest teraz logiczniejsza i bardziej spełnia pokładane w niej oczekiwania. Przeciwnie. Przecież jej postanowień, ani żadnych dodatkowych przepisów regulujących życie Polaków w czasach zarazy, nie konfrontowano z reprezentatywnymi gremiami fachowców. Konsultowano je tylko z samozwańczym ośrodkiem zdrowia na Nowogrodzkiej i z lekarzem dyżurnym PiS. A zatem, jak można było oczekiwać, pomysły władzy stały się kolejnymi źródłami chaosu.

Cały felieton Andrzeja Karmińskiego >>>

Idzie recesja jak w latach 30.

Wraz z pandemią koronawirusa idzie głęboki kryzys, recesja, jakiej na świecie nie było od lat 30. ubiegłego stulecia.

Już dzisiaj wszystko podrożało, a to znaczy, że mamy recesję. Jakiej wielkości?

Ośrodki analityczne przewidują dla Polski bezrobocie sięgające 20 proc. Recesję największą od 30 lat, czyli od transformacji, gdy porzucaliśmy PRL.

Uwzględnijmy, iż u władzy mamy partię charakterologicznie podobną do PZPR, więc recesja będzie równie głęboka, a bezrobocie wyższe.

U władzy – nazwijmy to wprost – mamy pokraków. Pokrakę nr 1 Kaczyńskiego i jego ancymonków: Morawieckiego, Dudę, Szumowskiego.

Morawiecki prędzej czy później będzie siedział, choćby za świadome przepłacenie sprowadzonych masek z Chin. Koszt ich jest kilkunastokrotnie wyższy od tego, który byłby dokonany normalnie, bez pompy, bez „największego samolotu świata”.

I podobno – co jest jeszcze gorsze – sprowadzono sprzęt wadliwy. Chińczycy wcisnęli szmelc. Ale taki jest PiS – partia pokraków wyznającą aksjologię szmelcu. Szmalcownicy.

PiS to w istocie polskie sprzedawczyki, jak Targowica, jak sanacja sprzed 39 roku.

Będziemy mieli recesję w Polsce pierwszy raz od 30 lat? To prawie pewne, ale jak głęboką? Ekonomiści wyliczają kolejne wskaźniki, ale sytuacja jest bardzo dynamiczna. Sprawdzamy, co dziś możemy powiedzieć o bezrobociu i PKB w Polsce na koniec 2020 roku.

O recesji, który dotknie nas jak transformacja, gdy kończył się PRL >>>

„W przyjętej 17 kwietnia 2020 rezolucji PE podkreśla, że plany rządu PiS, by mimo pandemii przeprowadzić w maju wybory prezydenckie „mogą zagrozić życiu obywateli polskich i podważyć koncepcję wolnych, równych, bezpośrednich i tajnych wyborów, o których mowa w Konstytucji RP”. Saryusz-Wolski (PiS): „Zadbała o to totalna, dowodzona przez Donalda Tuska”

PE przeciw niszczeniu demokracji przez PiS >>>

Podczas wyborów korespondencyjnych dla 30 mln Polaków nie da się zagwarantować standardów demokracji – ocenił szef Europejskiej Partii Ludowej w wywiadzie dla „Spiegla”.

Wywiad z Donaldem Tuskiem >>>

Koronawirus szaleje w Europie. „Od tego, czy Europa okaże wsparcie swoim obywatelom, będzie zależała jej przyszłość” – mówi OKO.press dr Marta Olesik, współautorka listu do europejskich decydentów. List podpisali pisarze i politycy, artyści i ekonomiści, m.in. Olga Tokarczuk, Aleksander Kwaśniewski, Agnieszka Holland i ekonomiczny doradca papieża Franciszka.

Więcej o 500+ unijnym >>>

Według szacunków Polskiego Forum Osób Niepełnosprawnych sytuacja w całodobowych placówkach opiekuńczych może być gorsza niż w oficjalnych statystykach. Śmiertelność osiąga 5-10 proc. Osamotniony personel rezygnuje, z wycieńczenia.

Więcej o horrorze w placówkach opiekuńczych i tchórzu Ziobrze >>>

Albo wybory korespondencyjne, albo osobiste za dwa lata – rekomenduje minister zdrowia Łukasz Szumowski. Tylko że ani pierwsze, ani drugie nie są w tej chwili możliwe. PiS pozbawił uprawnień PKW, a prowizorka Sasina lewituje w legislacyjnej próżni. Sędzia Hermeliński: „Taka zmiana przepisów i procedur wyborczych narusza artykuł 2 Konstytucji”.

O bezprawiu wyborczym. Coś faszystowskiego >>>

O teoriach spiskowych dotyczących koronawirusa >>>

Wychodzi na to, że Duda świetnie wie, iż wybory w maju to jego jedyna szansa na reelekcję.

Koronawirus szaleje, a cóż porabia ukochany prezydent części Polaków pan Andrzej Duda? Od czasu do czasu widzę jego zatroskaną minę w telewizji, gdy z lekko pochyloną głową odmienia siebie przez wszystkie przypadki, by do Polaków dotarło, że to On się stara, On rozumie, On współczuje, On załatwia, On rozmawia, On zadba, On wprowadzi, On dziękuje. On! On! On!…

Cały felieton Tamary Olszewskiej >>>

Fuererek K. i koronawirus od stycznia

Dowiemy się prawdy o koronawirusie wtedy, gdy upadnie władza PiS, gdy wykopiemy Kaczyńskiego i jego amoralne marionetki, Morawieckiego i Dudę.

Koronawirus to więcej niż katastrofa smoleńska. Nieprzygotowanie tego rządu do walki  z epidemią, oszustwa: ile jest zachorowań i ofiar śmiertelnych i dlaczego tak mało przeprowadza się testów.

Każda śmierć ponad oficjalną pisowską statystykę obciąża Morawieckiego i Kaczyńskiego. A zmarłych jest dużo więcej, trzeba przemnożyć dane statystyczne podane przez Szumowskiego.

Mniemam, iż ofiar jest 10 razy więcej. Tyle razy więcej uśmiercił Polaków pośrednio rząd Morawieckiego, który to drży przed Kaczyńskim jak osika.

Postać Kaczyńskiego powinna każdemu uzmysłowić, dlaczego tacy mali ludzie sięgają często po absolutną władzę. Dzisiaj w Polsce mamy fuererka,

„Jeśli można z tego, co obserwujemy, wyciągnąć jakieś praktyczne wnioski, to one brzmią następująco: UE wymaga bardzo poważnych reform i zmian” – stwierdził Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla „Gazety Polskiej”. Prezes PiS wykorzystuje koronawirusa, by promować wizję Unii państw narodowych, wbrew woli Polaków.

Słowa prezesa to nie tylko piramidalny fałsz i niezrozumienie zasad funkcjonowania Unii. Kaczyński ostatecznie potwierdza nasze podejrzenia: PiS wykorzystuje pandemię, by osłabiać wizerunek UE w Polsce  i promować wizję luźnego sojuszu państw narodowych. Wbrew woli większości Polaków.

„Ale jeśli można z tego wszystkiego, co obserwujemy, wyciągnąć jakieś praktyczne wnioski, to one brzmią następująco: UE wymaga bardzo poważnych reform i zmian” – stwierdził prezes PiS.

Unia Europejska w obecnym kształcie stoi na drodze Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Jest wspólnotą opartą na wartościach zapisanych w art. 2 TUE: godności osoby ludzkiej, wolności, demokracji, równości, państwa prawnego oraz poszanowania praw człowieka.

Na tej podstawie UE kilkakrotnie powstrzymywała niedemokratyczne i szkodliwe zapędy partii Kaczyńskiego. Zablokowała czystkę w Sądzie Najwyższymzawiesiła działanie Izby Dyscyplinarnej SN, podała w wątpliwość status nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Trybunał Sprawiedliwości UE zakończył wycinkę Puszczy Białowieskiej i uznał, że Polska złamała prawo, nie przyjmując uchodźców.

Komisja Europejska nie wyklucza kolejnych skarg do TSUE, choćby na przepisy ustawy „kagańcowej”. Wiceprzewodnicząca KE Věra Jourová krytykowała też ostatnio pomysł przeprowadzenia w Polsce wyborów korespondencyjnych.

narracja o „Europie państw narodowych” nie przekonuje Polek i Polaków. Większość badanych – 54 proc. – opowiada się za wizją bliższą UE federalnej – z coraz silniejszą współpracą i mocną KE. Ograniczenie współpracy i większa niezależność państw członkowskich – postulowane przez PiS – to wizja, którą popiera 34 proc.

Wyborcy PiS w większości przychylają się do wizji UE jako luźniejszego związku państw narodowych, takie rozwiązanie popiera ponad połowa z nich – 53 proc. Co ciekawe, wśród wśród sympatyków obozu władzy także znajduje się spora grupa osób – 33 proc. – które chciałyby UE zmierzającej w stronę federacji, z silną Komisją Europejską.

Więcej o fałszywym przedstawianiu UE przez Kaczyńskiego >>>

„Koronawirus najprawdopodobniej pojawił się w Polsce już w styczniu” – mówi dr Rafał Mostowy, specjalista od modelowania chorób zakaźnych z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wirus jest z nami dłużej, niż myśleliśmy i zapewne pozostanie dłużej, niż byśmy chcieli. Ale nie jesteśmy bezradni. Co można zrobić?

Co można i należy zrobić z koronawirusem, a czego nie robi pokraczny rząd Morawieckiego >>>

W filozofii politycznej istnieje termin „kultura kłamstwa”, który bardzo pasuje do Polski pod rządami PiS.

Jak bywa często z rzeczami oczywistymi, trudno w jednym zdaniu zdefiniować na czym polega, trudno ją ująć w mocne przymiotniki, czytelne nawet dla prostej publiczności. Mimo to kultura kłamstwa określa nasz sposób życia i ujmuje nas w niewidzialne ramy, wyciskając na nas mocne i w niektórych przypadkach nieodwracalne piętno. To jest właśnie wkład, który wniósł PiS w nasze życie publiczne.

Cały felieton Elizy Michalik >>>

Ogólnopolska katastrofa smoleńska, bo tak sobie życzy wariat Kaczyński

No to mamy dylemat. Tworki, czy pikujący tupolew? A może nie jest to dylemat. Tylko zrobiono z Polski Tworki i zapakowano do tupolewa, który właśnie pikuje i pierdolnie w glebę.

Niewątpliwie mamy do czynienia z ogólnopolską katastrofą smoleńską. Koronawirus to tylko dodatek, który jak cjankali wsadza się w jamę ustną, aby pacjent nie beknął.

Aby jeszcze było ciekawiej, za sterami zasiadł sam prezes Jarosław Kaczyński, wariat nr 1. Absolutnie zgadzam się w tym z Markiem Borowskim.

Tak pierdolnęła ostatecznie Polska w 1795 roku, tacy targowiczanie jak Kaczyński wówczas rządzili, tak wyrżnął nosem w glebę nasz kraj we wrześniu 1939 roku.

Czy my się nauczymy, że Kaczyński na zawsze powinien zostać w zakładzie zamkniętym, gdzie nie ma klamek, a ściany są gumowe?

Czy po szkodzie Polak jest nadal głupi, 10 lat temu wypieprzył tupolew w smoleńską ziemię, za co ewidentnie odpowiada Lech Kaczyński, a pośrednio jego brat Jarosław.

Teraz szykuje się o wiele gorzej, bo pierdyknie cały kraj. Ktoś powie, spokojnie, to tylko kabaret.

Kabaret, Tworki – nie ma znaczenia gatunek. Pieprzniemy i zginiemy. Stracimy niepodległość.

Nigdy nie lubiłem okrągłych rocznic, których szczególność wynikać ma jedynie z dziwnego umiłowania akurat okrągłych liczb. Ale cóż zrobić, skoro w 10. rocznicę katastrofy Smoleńskiej, tym razem już wszyscy, znowu wsiadamy do tupolewa i kołujemy nad lotniskiem Smoleńsk-Siewiernyj. Cóż zrobić, skoro w kolejną dekadę wchodzimy w Smoleńszczyznę na pełnej.

Felieton Galopującego Majora >>>

Nie łudźmy się, mamy do czynienia już nie z autorytaryzmem, ale powoli zaczyna to wyglądać jak dyktatura. Łamane są wszystkie reguły; nie tylko konstytucja, regulamin, zasady, a wykorzystuje się do tego większość, jaką się ma – mówi senator Marek Borowski, były marszałek Sejmu. Pytamy o wydarzenia w Sejmie i w Senacie, o epidemię koronawirusa i jej konsekwencje, a także o scenariusze na 10 maja. – Pomysł głosowania korespondencyjnego dla wszystkich mogę skomentować tylko słowami, że Kaczyński zwariował.

Rozmowa z Markiem Borowskim >>>

Prawnicy z inicjatywy Wolne Sądy złożyli wniosek o zabezpieczenie w trybie pilnym do Sądu Okręgowego w Warszawie. Domagają się ochrony życia i zdrowia oraz prawa do udziału w wyborach. Występują w imieniu swoim oraz milionów obywateli i ok. 300 tysięcy członków komisji wyborczych, żeby zastopować organizację i przeprowadzenie wyborów prezydenckich 10 maja

Więcej o inicjatywie prawników z Wolnych Sądów >>>

Rząd PiS chce jeszcze bardziej ograniczyć kontakty Polaków, by „spłaszczyć krzywą”, czyli spowolnić zakażanie koronawirusem. Koniec z obleganiem parków i bulwarów, będzie trudniej zrobić zakupy, zostaną zamknięte markety budowlane. A młodzież sama nie będzie mogła wychodzić z domu.

Więcej o nowych obostrzeniach >>>

Chaotyczne działania prawodawcze naszej władzy są tak pełne pozorów i sprzeczności, że za fasadą deklarowanej szczególnej regulacji zaczyna się kryć rzeczywista prawna pustka. Ustawa koronawirusowa, upór co do utrzymania terminu wyborów czy karkołomne wygibasy wokół regulaminu Sejmu są najlepszymi dowodami. – pisze prof. Jerzy Zajadło, filozof prawa.

Zwróćmy jednak uwagę na pewien gigantyczny paradoks – jeszcze wczoraj akurat tymi trzema grupami zawodowymi (nauczyciele, lekarze i sędziowie) ta władza kompletnie poniewierała, a dzisiaj od ich odwagi i determinacji zależy nasza przyszłość.

Wykład profesora Jerzego Zajadło o absurdach pisowskiego prawa >>>

54 proc. badanych uważa, że UE powinna zmierzać ku coraz ściślejszej współpracy i zwiększeniu roli Komisji Europejskiej. „Europa Narodów” i luźne porozumienie gospodarcze? To odpowiedź 34 proc. Politycy PiS narzekają na Unię, która albo się wtrąca, albo sobie nie radzi, ale Polki i Polacy myślą inaczej. Za silną UE wyborcy kandydatów opozycji i młode kobiety.

Więcej o sondażu na temat Unii Europejskiej >>>

Bez dyskusji i w ekspresowym tempie – tak Sejm odrzucił wszystkie istotne zmiany Senatu w pakiecie ustaw antykryzysowych. Nie będzie wyższego świadczenia postojowego, szerszego zasiłku opiekuńczego, wyższych pożyczek dla firm. Zmiany Senatu, chociaż niewystarczające, dawały kilka dobrych instrumentów. Dziurawa tarcza wraca do punktu wyjścia.

O niekonstytucyjności i błędach tarczy antykryzysowej >>>

Bez dyskusji i w ekspresowym tempie – tak Sejm odrzucił wszystkie istotne zmiany Senatu w pakiecie ustaw antykryzysowych. Nie będzie wyższego świadczenia postojowego, szerszego zasiłku opiekuńczego, wyższych pożyczek dla firm. Zmiany Senatu, chociaż niewystarczające, dawały kilka dobrych instrumentów. Dziurawa tarcza wraca do punktu wyjścia.

O tarczy antykryzysowej, która nie jest tarczą, tylko pisowskim pozoranctwem >>>

Jarosław Kaczyński na siłę chce zorganizować wybory prezydenckie w maju. Posłowie PiS zgłosili właśnie projekt ustawy, który pozwoli wszystkim Polakom oddać głosy korespondencyjnie. Czy w przypadku weta samorządów, wybory pomoże zorganizować wojsko i policja?

O Tworkach Kaczyńskiego >>>

Rząd chwali się, że tarcza antykryzysowa pomoże m.in. przedsiębiorcom, którzy prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą. Na 3 miesiące zostaną zwolnieni ze składek ZUS i dostaną świadczenie postojowe. Warunek? Ich przychód nie może przekraczać 15,6 tys. zł. Przedsiębiorcy tłumaczą OKO.press, dlaczego takie kryterium jest absurdalne.

O absurdach tarczy antykryzysowej >>>

Pokraki PiS są zagrożeniem jak koronawirus

Czy Polska to dziwny kraj? Gdy dochodzą do władzy takie pokraki z PiS, jak Kaczyński i Morawiecki, to faktycznie dziwny kraj.

Kraj mentalnych krasnali.

Obnaża tę groteskową władzę tak śmiertelne zagrożenie jak koronawirus.

Kraj mrożkowski, którego tylko można obśmiać, pokraczne postaci, jak mitoman Morawiecki, wielkolud Kaczyński, który ma spodnie pełne gówna popuszczonego ze strachu.

Nie dziwcie się, że ten, który sra pod siebie, pluje na was. To uniwersalny obraz zasrańca.

Wirus corona dopiero do nas przychodzi. I nie słuchajcie zakłamania tej władzy, ona prędzej czy później – gdy pozwolimy im rządzić – wyprowadzi nas z Unii Europejskiej.

Oto jesteśmy największym beneficjentem pomocy Brukseli w kwestii walki z koronawirusem, ale TVP (czysta gadzinówka na kopyto Goebbelsa) szczuje na Unię i podaje ciemnemu ludowi, że Bruksela jest bezradna.

A to pisowskie gówno prawda, wytrzęsione z portek Jarosława Kaczyńskiego – jako człowiek jest to typowy obszczymurek.

Polska będzie największym w Unii beneficjentem funduszu przeznaczonego na walkę ze skutkami epidemii koronawirusa i ma otrzymać ponad 7,4 mld euro. Fundusz, którego wysokość jeszcze we wtorek określano jako 25 mld euro, w tym 1 mld dla Polski, został, jak wynika z dokumentu ogłoszonego w piątek przez Dyrekcję Generalną ds. Budżetu UE, podwyższony nieoczekiwanie do 37,3 mld euro.

O pomocy Unii Europejskiej dla Polski do walki z koronawirusem tutaj >>>

„Bruksela nie wypracowała żadnych skutecznych metod walki z epidemią. […] Bezradnie rozkłada ręce i patrzy, jak koronawirus zbiera śmiertelne żniwo pośród państw członkowskich” – oznajmiły „Wiadomości”. To cyniczny fałsz. Unia nie ma kompetencji, by regulować ochronę zdrowia, a za brak solidarności odpowiadają członkowie UE, w tym Polska, a nie sama UE.

O szczuciu gadzinówki TVP na Unię Europejską w związku z koronawirusem tutaj >>>

Rząd wprowadza stan zagrożenia epidemiologicznego. Co to dla nas oznacza? Na 10 dni zamknięte będą Polskie granice, każda osoba wracająca do Polski musi poddać się obowiązkowej 14-dniowej kwarantannie. Na 14 dni zamykamy bary, restauracje i kawiarnie. Zakazane są zgromadzenia powyżej 50 osób.

O stanie zagrożenia epidemiologicznego wprowadzonego przez rząd tutaj >>>

Od soboty w Polsce obowiązywać będzie stan zagrożenia epidemicznego. Rząd skorzystał, ale nie wyczerpał ustawowych możliwości. Co na pewno będzie wprowadzone, a co jeszcze może być w tym trybie ograniczone w Polsce?

Co wprowadzono?

  • mamy zakaz wjazdu cudzoziemców do Polski, zacznie obowiązywać w nocy z soboty na niedzielę
  • cudzoziemcy pracujący lub mieszkający w Polsce będą mogli przyjechać do Polski, ale będą musieli przejść 14-dniową kwarantannę
  • polscy obywatele będą musieli przejść 14-dniową kwarantannę po przyjeździe do kraju
  • ruch samochodowy dla Polaków wracających do kraju będzie utrzymany, ale wprowadzone zostaną ścisłe procedury sprawdzania przekraczających granice
  • ograniczenia na granicach mają obowiązywać od nocy z soboty na niedzielę przez 10 dni, z możliwością przedłużenia tego czasu
  • ruch wewnątrz kraju będzie się odbywał bez zmian
  • ograniczona zostanie praca galerii handlowych. Otwarte w nich będą tylko sklepy spożywcze, drogerie, pralnie i apteki
  • od niedzieli wstrzymane zostaną międzynarodowe połączenia lotnicze oraz kolejowe. Nie zostanie wstrzymany ruch towarowy
  • dozwolone będą międzynarodowe lotnicze połączenia czarterowe (za granicami kraju są ludzie, którzy wracają z urlopów)
  • zakazane są zgromadzenia powyżej 50 osób
  • ograniczenia zgromadzeń dotyczą wszystkiego typu uroczystości, prywatnych, publicznych, religijnych, samorządowych, administracyjnych
  • zamknięte zostają wszystkie bary, restauracje, puby, kasyna i inne podobne miejsca rozrywki. Restauracje mogą jednak sprzedawać jedzenie na dowóz
  • ograniczenia dotyczące zgromadzeń i miejsc rozrywki będą obowiązywać przez 14 dni z możliwością przedłużenia

Jakie inne możliwości daje ustawa?

  • Minister zdrowia może nałożyć obowiązek szczepień ochronnych
  • Czasowo ograniczony może zostać określony sposób przemieszczania się
  • Czasowo ograniczony może zostać obrót lub używanie określonych przedmiotów lub produktów spożywczych
  • Czasowo ograniczyć można funkcjonowanie określonych instytucji lub zakładów pracy
  • Wprowadzony może zostać obowiązek wykonywania określonych zabiegów sanitarnych, jeżeli wykonanie ich wiąże się z funkcjonowaniem określonych obiektów produkcyjnych, usługowych, handlowych lub innych obiektów
  • Minister może ustanowić nakaz udostępnienia nieruchomości, lokali, terenów i dostarczenia środków transportu do działań przeciwepidemicznych przewidzianych planami przeciwepidemicznymi
  • Pracownicy podmiotów leczniczych, osoby wykonujące zawody medyczne oraz osoby, z którymi podpisano umowy na wykonywanie świadczeń zdrowotnych, mogą być skierowani do pracy przy zwalczaniu epidemii. Do pracy przy zwalczaniu epidemii mogą być skierowane także inne osoby, jeżeli ich skierowanie jest uzasadnione aktualnymi potrzebami podmiotów kierujących zwalczaniem epidemii

Więcej o stanie epidemiologicznym tutaj >>>

W kościele wierni maczają palce w zainfekowanej wodzie święconej, przyjmują hostię z rąk księdza, całują jeden po drugim figurę Jezusa i tłoczą się na mszach, procesjach i pielgrzymkach. Państwo ma narzędzia prawne, aby z tym walczyć. Konkordat wcale tego nie zabrania. A skutki bierności państwa wobec Kościoła spadną na wszystkich.

Rząd ogłosił stan zagrożenia epidemiologicznego, zamknął szkoły, uniwersytety, kina, teatry, muzea, zakazał zgromadzeń.

Jedyny wyjątek to Kościół, który nie wprowadzil żadnych ograniczeń dla zgromadzeń wiernych.

Ze źródeł rządowych nieoficjalnie wiadomo, że rządzący przekonują hierarchów do zmiany stanowiska. Na razie polscy biskupi są oporni, choć w wielu krajach katolickich kościoły zamknięto z powodu epidemii koronawirusa.

O klerze, który jest źródłem wszelkich zakażeń i zarażeń tutaj >>>

W tej chwili mamy trzy problemy. Zły zapis w ustawie o chorobach zakaźnych wprowadzony bez żadnych konsultacji z lekarzami z pierwszej linii frontu. Brak sprzętu ochraniającego personel. I brak diagnostyki – mówi prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologicznego i kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii UM w Białymstoku.

O zagrożeniu rządu pisowskiego dla walki z koronawirusem tutaj >>>

W porównaniu z Zachodem epidemii niemal nie ma. Nasze 68 zakażeń to 162 razy mniej na milion mieszkańców niż we Włoszech, 92 razy niż w Norwegii, a nawet 11 razy mniej niż w Czechach. Rząd próbuje wygrać z epidemią zamykając granice, ale wciąż nie radzi sobie z testami na obecność koronawirusa. Publikujemy mapy i statystyki, które pomogą zrozumieć sytuację.

Jak przebiega pandemia koronawirusa – stan po 52. dniu tutaj >>>

Starszy wiek, objawy sepsy, choroby układu krążenia, problemy z krzepnięciem krwi – to najważniejsze czynniki zwiększające ryzyko śmierci z powodu wywoływanej przez koronawirusa choroby COVID-19.

 

pracy opublikowanej w „Lancecie” opisano przypadki 191 dorosłych ludzi, którzy pomiędzy 29 grudnia 2019 r. a 31 stycznia 2020 r. zostali przyjęci do dwóch szpitali w Wuhanie z laboratoryjnie potwierdzonym COVID-19.

O walce z koronawirusem w Chinach, skąd wyszedł wirus z Wuhan tutaj >>>

Zdaje się, że polski kler wciąż ma problem, czy włączyć się do działań chroniących przed koronawirusem, czy udawać, że nic się takiego nie dzieje i funkcjonować tak jak do tej pory.

Z każdym dniem przybywa osób zarażonych koronawirusem. Zamknięto placówki oświatowe, muzea, kina i teatry. Zamykane są restauracje, odwoływane imprezy masowe, a rząd nawołuje do zdyscyplinowania, ograniczenia spotkań i przetrwanie kolejnych tygodni w pewnej izolacji. Ludzie spanikowani, sklepy świecą pustkami, najmniejszy katar już budzi przerażenie, a tymczasem… Kościół wydaje się mieć nieco „wyrąbane” na sprawę i wciąż ma problem, bo nie bardzo wie, czy włączyć się do działań chroniących przed wirusem czy też udawać, że nic się takiego nie dzieje i funkcjonować tak jak do tej pory.

Cały felieton Tamary Olszewskiej tutaj >>>

Macierewicz, Morawiecki, Jolanta Turczynowicz-Kieryłło i pisowska codzienna nieprawość

Za rządów PiS wszystko się waży. Ważą się losy Polski, niestety Kaczyński i jego ancymonki (mitoman Morawiecki i złamany Duda) działają na szkodę kraju, obywateli.

Nie mają wizji. Pieprzą o niej, bo wizją nie jest przekupswo (rozdawnictwo), niektórzy niedorobieni intelektualnie dziennikarze nazywają to transferem. Nasi durnie nie mają za wiele wiedzy, to typowo polskie niedoróbki, jakich przez dzieje mieliśmy nadto.

PiS to partia koryta i załatwiania kompleksów. Kaczyński zaś mentalny – nie tylko fizyczny – kurdupel. Świetnie te barachło ujął Zbigniew Herbert (Potęga smaku).

Morawiecki – mitoman, jako się rzekło – negocjuje budżet Unii Europejskiej. Ponoć jest w stanie oddać 100 mld za to, aby Bruksela nie przyczepiała się do praworządności ( istocie bezprawie) pisowskiego w Polsce.

Skończy się, jak to ancymonki potrafią: odda 100 mld, a TSUE weźmie się tym kurduplowatym autokratom do dupy.

A tak poza tym PiS czyni swoje idiotyzmy. Chory człowiek Macierewicz wraca na tapetę. Tak jak on przekazuje swoją wodę z mózgu elektoratowi PiS nikt nie potrafi, zbliża się kolejna rocznica katastrofy smoleńskiej, za którą odpowiada Lech Kaczyński, byle jakie xero Jarosława.

Szefowa sztabu Dudy Turczynowicz-Kieryłło to kobieta słup, mentalnie zacofana (inaczej nie może być, aby wdać się w interesy polityczne z Dudą), a przy tym kobieta piękna, przynajmniej jak na mój gust.

Kogoś tam pogryzła ta pani. Mniejsza o zgryz, ale gdy ona się odezwie to gryzie nie tylko demokracje, ale i rozum. Niedokształcona w literaturze i w tym, co czyni nas interesującymi (bądź nie) osobowościowo.

Był palec Lichockiej, jest sobaka Dudy.

OKO.PRESS Z BRUKSELI. W piątek 21 lutego, w drugim dniu negocjacji nowego budżetu Unii Europejskiej, liderzy państw nie zdołali wypracować porozumienia. Po zaledwie 30 minutach rozmów i przy braku szans na konsensus, głowy państw przerwały nadzwyczajny szczyt Rady Europejskiej. Polska w gronie państw sprzeciwiających się budżetowym cięciom.

Więcej jak mitoman Morawiecki walczy w Brukseli >>>

2,75 mln zł – tyle na swoje działania w 2020 roku dostanie podkomisja smoleńska. „Mają rozmach… Pan Antoni zapowiadał koniec, a tu kolejne miliony złotych w błoto” – komentuje dr Maciej Lasek, jeden z autorów raportu Millera, wyjaśniającego przyczyny katastrofy z 10 kwietnia. Zaś Antoni Macierewicz już zapowiada swój kolejny raport i przekręca fakty.

O zbuku Macierewiczu, który znowu żywi się naszymi milionami >>>

Sędziowie z Olsztyna, którzy postawili się nominatowi Ziobry Maciejowi Nawackiemu, dostają listy poparcia od innych sędziów. Wspiera ich Adam Strzembosz z grupą sędziów, którzy założyli „Solidarność” w sądach w PRL-u oraz duża grupa sędziów z Warszawy.

O walce sędziów o praworządność w kraju >>>

Zakrojone na ogromną skalę przeszukania w sprawie majątku Mariana Banasia tylko w drobnej części dotyczą słynnej kamienicy w Krakowie. Z informacji Onetu wynika, że śledczy wiążą sprawę szefa NIK z gigantycznym praniem pieniędzy — chodzi o ponad 5 mln zł.

Więcej o wojnie mafijnej w PiS >>>

Dzisiejsze działania wyglądają z jednej strony jak próba zastraszenia, a z drugiej jak jakiś rodzaj zemsty. Trudno założyć, że Marian Banaś przez tyle miesięcy nie zabezpieczył jakichś dokumentów, które miałyby o nim źle świadczyć, tym bardziej, że kwestia dotyczy nieprawidłowego oświadczenia majątkowego. Oczywiście, że to niedopuszczalne, że prezes NIK-u ma problem ze swoim oświadczeniem, ale środki, które są do tego teraz używane, są niewspółmierne. Prawdziwych przestępców, z twardymi zarzutami nie ściga się w ten sposób, że kilkudziesięciu agentów w tym samym czasie wchodzi do kilku mieszkań, zatrzymuje dzieci itd. To jest bezceremonialne psucie państwa w biały dzień i jestem przekonany, że to dopiero początek, a nie koniec – mówi Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący PO. – To wielka klęska PiS-u, także moralna, bo pokazuje, że nic z tego, co zapowiadali – ani wzmocnienie państwa, ani zasad elementarnej uczciwości – nie zostało wprowadzone. Przypomnę, że okazało się, że politycy PiS-u rabowali kontenery PCK, a pieniądze wykorzystywali na swoje cele lub kampanię wyborczą. To kompletne bankructwo moralne partii, która wyrosła na walce z domniemaną korupcją, a tymczasem wszystko jest na odwrót i to PiS jest korumpującym ugrupowaniem – dodaje.

Wywiad z Tomaszem Siemoniakiem tutaj >>>

Prezydent Duda wielokrotnie okazywał swoją tchórzliwą naturę. W sytuacjach, kiedy naprawdę potrzeba było podejmować decyzję, on uciekał, kierował sprawy do Trybunału Konstytucyjnego. Na marginesie to pokazuje, jaką rolę pełni TK dziś. To organ przyboczny dla PiS-u, dla prezydenta, który wykonuje działania potrzebne władzy w danym momencie – mówi senator Marek Borowski. – Odnoszę wrażenie, że Kaczyński przestaje panować nad tą całą sytuacją. To już nie jest ten wszechmocny wezyr, który wszystkim steruje, a poszczególne części tego aparatu, który budował, zaczynają grać przeciwko sobie. To jest dość typowe dla autorytarnych reżimów, gdzie główny wódz słabnie – dodaje.

Wywiad z Markiem Borowskim tutaj >>>

– Obecny rząd żyje na koszt pierwszych 100 dni gabinetu premier Szydło i pierwszego rządu premiera Morawieckiego. Dokonane wówczas reformy, przyjęte ustawy na długo określiły sposób postrzegania tej władzy, wypracowały pewne stereotypy na jej temat – o 100 dniach drugiego rządu Mateusza Morawieckiego w rozmowie z Gazeta.pl opowiada politolog prof. Rafał Chwedoruk z Uniwersytetu Warszawskiego.

Wywiad Łukasza Rogojsza z prof. Chwedorukiem tutaj >>>

O Jolancie Turczynowicz-Kieryłło tutaj >>>

Ich ostatnią szansą na utrzymanie się przy korycie jest kontynuacja prezydentury Dudy. Jeśli Duda wygra, wołami ich się od władzy nie odciągnie.

A miało być tak pięknie. Zjednoczona Prawica wygrywa jedne wybory, potem kolejne. Wreszcie cała władza w ręce prezesa, Ziobry i spółki. Trzeba przyznać, że w 2015 roku byli oni świetnie przygotowani, by dorwać się do koryta i utrzymać się przy nim jak najdłużej

Esej Tamary Olszewskiej tutaj >>>