Jak skończy Kaczyński?

Hierarchia aktów prawnych w Polsce.

Rocznica śmierci Barbary Blidy. Za jej „samobójstwo” Ziobro i flejtuch Święczkowski powinni do dzisiaj gnić w kiciu.

Polska stoi bezprawiem. Te małe postaci ośmieszają nas w Europie i na świecie. Przyjdzie nam jako społeczeństwo za nich płacić ogromną cenę.

Jak to się stało, że pozwoliliśmy im rządzić? Wszak to czystej postaci mafia i do tego intelektualnie upadła, marna. Dumny naród z wybitną literaturą pozwala, aby takie karzełki dostały się do władzy.

Dla nich władza to koryto.

Niewyobrażalne jest, aby prokurator Święczkowski – prawa ręka Ziobry – żądał wyjaśnień od I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf, bo ta wypełniła postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Rząd PiS spowoduje, że wykopią nas z Unii Europejskiej. Ale wówczas Kaczyński powinien się cieszyć, że skończy jak Janukowycz, acz może go czekać los Nicolae Ceaușescu.

Po Kaczyńskim zostanie ino smród, że strawestują czwartego wieszcza.

Za poniżenie narodu polskiego i upadek państwa powinny czekać największe kary. Odrzucamy spadek PRL-u, to był reżim via Kreml, ale Jaruzelski ratował z Polski, co w tamtej sytuacji się dało. Tak to dzisiaj oceniam, acz wówczas byłem zaprzysięgłym wrogiem generała. Opisałem to w swoich książkach.

Kaczyński to mentalny kmiot, ktoś wielokrotnie gorszy od Jaruzelskiego.

Oczywiście, boi się ten tchórz, pod jego domem stoją w ogromnej ilości stróże, a nie policja, ta sprowadziła się już do roli milicji komuszej.

Polska sięga szamba, a będzie jeszcze gorzej, bo u władzy mamy pisowskich pokraków.

Damy radę dać w dupę Kaczyńskiemu, mitomanowi Morawieckiemu (któremu na grymasach twarzy odciska się złe traktowanie przez ojca Kornela, politycznego matołka).

Musimy ich wykopać, aby nie skończyć utratą niepodległości, jak w 1795 i 1939. Oni szykują nam najgorsze. Nie stać nas na tych lebiegów u koryta.

Najbliższy współpracownik Zbigniewa Ziobry, Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski, żąda wyjaśnień od I prezes SN Małgorzaty Gersdorf. Chce wiedzieć dlaczego zawiesiła orzekanie przez Izbę Dyscyplinarną. Pismo Święczkowskiego to groźny i niespotykany precedens, który może być odbierany jako próba zastraszenia lub zapowiedź zarzutów karnych.

Więcej o Święczkowskim, nieludzkiej bladzi, który sciga prof. Gersdorf >>>

Policja chce ukarać operatorkę OKO.press za nielegalne gromadzenie się 10 kwietnia przed domem Jarosława Kaczyńskiego, choć wykonywała pracę dziennikarki i zachowała bezpieczny odstęp. ”To może być szykana prawna, mająca ograniczyć swobodę wypowiedzi, zniechęcić do relacjonowania demonstracji” – komentuje Konrad Siemaszko z Fundacji Helsińskiej.

 

Opis ścigania dziennikarki przez stróżów Kaczyńskiego >>>

Możliwe, że to największa afera PiS, śmierć dziennikarki Ewy Żarskiej – czytaj tutaj >>>

W Polsce z powodu koronawirusa zmarło aż 40 osób, to najtragiczniejszy dzień od początku epidemii. W Kędzierzynie-Koźlu zmarł 18-latek. W Hiszpanii po raz pierwszy więcej nowych zdrowych niż nowych chorych. Czechy otwierają granicę, a Donald Trump proponuje wstrzykiwanie chorym środków dezynfekujących.

Aktualny stan walki z koronawirusem >>>

Stołeczna prokurator Ewa Wrzosek wszczęła śledztwo ws. zagrożenia zdrowia milionów Polaków w związku z organizacją wyborów prezydenckich w czasie epidemii. Planowała przesłuchać ministra Jacka Sasina, a może nawet Jarosława Kaczyńskiego. Ale śledztwo ekspresowo jej odebrano i umorzono. I zrobiono jej dyscyplinarkę. OKO.press rozmawia z prokurator Wrzosek.

Tutaj rozmowa z Ewą Wrzosek >>>

W opublikowanym 21 kwietnia rankingu wolności prasy Reporterów Bez Granic Polska spadła na 62 miejsce. Jeszcze w 2015 roku byliśmy w pierwszej 20. Zmiany wprowadzane przez obóz władzy pod pretekstem walki z epidemią COVID-19 to ryzyko, że zagrożenie wolności słowa może być jeszcze większe.

O braku wolności słowa w Polsce i zaniku demokracji >>>

Trudno walczyć, gdy przeciwnik mierzy do nas z armat, a my machamy nad jego lufami szabelkami z plastiku. Nasz udział w wyborach prezydenckich zostanie przez rządzących uznany za legitymizację całej tej farsy.

Beata Maria Geppert pisze o majowych wyborach prezydenckich i dlaczego nie należy w nich brać udziału >>>

Sondaż Kantar. Pandemia zupełnie nie zmieniła preferencji politycznych Polaków: są niemal identyczne jak w styczniu 2020 roku. Przewaga Andrzeja Dudy wynika wyłącznie z demobilizacji elektoratu innych kandydatów. Jeśli wybory będą w maju i nie będzie decyzji o bojkocie, opozycja będzie miała jedno wyjście: apelować o mobilizację.

O sondażu, który trzeba umieć czytać >>>

Na przeciwdziałanie kryzysowi i łagodzenie jego skutków społecznych (np. poprzez godne świadczenia dla bezrobotnych) państwo polskie będzie musiało wydać ogromne pieniądze. Będzie nas stać? Tak, pod warunkiem, że wprowadzimy m.in. prawdziwą progresję podatkową i zlikwidujemy śmieciówki – pisze Łukasz Komuda, ekonomista i analityk rynku pracy.

Czytaj Łukasza Komudę, dlaczego należy wpompować ogromne pieniądze, aby kryzys nie był jeszcze większy >>>

PiS nielegalnie zrobił outsourcing wyborów prezydenckich. Najpierw pozbawił uprawnień profesjonalną PKW, a teraz bez podstawy prawnej zlecił organizację wyborów Poczcie Polskiej. Bez podstawy prawnej drukuje się też karty do głosowania i żąda spisów wyborców od samorządów. Bo tak chce centrala PiS. Krok po kroku: jak to się stało a jak powinno być.

Oto jak powinno być >>>

 

Wydaje się, że pod kontrolą partia rządząca ma tylko dążenie po trupach do celu, jakim jest utrzymanie się u władzy i zgotowanie nam drugiej Białorusi.

Czy tego chcemy czy też nie, żyjemy w ciekawych czasach. Los jakoś nas nie oszczędza. Problemy walą się drzwiami i oknami, a reakcja Zjednoczonej Prawicy jest jedna. Totalny spokój i wieczne zapewnienia, że rząd panuje nad sytuacją. Rząd, partia, prezydent i wszyscy związani z prezesem nie mają wątpliwości. Choć jest fatalnie to wszystko jest pod kontrolą i nie ma się czego obawiać. Czy rzeczywiście?

Cały felieton Tamary Olszewskiej >>>

Pod domem Kaczyńskiego

Całe zajście pod domem Kaczyńskiego opisane tutaj >>>

Jaką pogardę rząd pisowski wyraża dla Polaków w czasach zarazy forsując wybory prezydenckie, które muszą kosztować dziesiątki, jeżeli nie setki, a może tysiące ofiar.

Dlaczego forsują wybory za wszelką cenę? Bo wiedzą, jakie bagno poczynili u koryta. Jak został okradziony budżet, ile dokonali machlojek.

Takiej parszywej władzy nie mieliśmy w historii. Komuchy przy Kaczyńskim i jego ancymonkach Dudzie, Morawieckim, to małe pikusie.

Więcej >>>

Kasa państwa została obrabowana przez Morawieckiego na polecenie Kaczyńskiego.

Czeka nas los gorszy niż galopująca inflacja na końcu PRL-u. Czeka nas los latynoskich państw: Wenezueli i innych.

Budżet w ciągu dwóch tygodni został kompletnie wydrążony. Zostaliśmy wystrzeleni kosmicznym długiem

>>>

Nasza praca, nasze wyrzeczenia, trud wielu pokoleń przez patałachów pisowskich został skopany, kolokwialnie nazwę: zjebany.

Takim ancymonkom pozwoliliśmy rządzić.

Więc nie łudźmy się, wybory zostaną przeprowadzone i sfałszowane. A w czasie protestów przeleją naszą krew, bo wiedzą, że Kaczyński, Morawiecki, Duda w innym wypadku skończą w pierdlu.

Tam ich miejsce.

Duda poszedł dalej niż Kaczyński. „Ci, którzy mówią, że wybory majowe są groźne dla Polaków, powinni zrozumieć jak groźny jest brak wyborów, konsekwencją będzie paraliż państwa. Kraj pogrąży się w chaosie. Opozycji podoba się ta perspektywa, ale dla zwykłych ludzi będzie dramatyczna”. Wniosek: trzeba wybrać Dudę, by ratować Polskę. A „pandemia gaśnie”.

Trzeba przeprowadzić wybory w maju, bo inaczej dojdzie do paraliżu państwa

W wywiadzie dla „Gazety Polskiej” 22 kwietnia (cytat za stroną prezydenta) Andrzej Duda wypowiedział zdumiewające zdanie:

Żeby zrozumieć wywód Dudy, trzeba wyjść od obowiązującej w obozie władzy tezy Jarosława Kaczyńskiego, że nie ma powodu, by wprowadzać stan nadzwyczajny, w szczególności stan klęski żywiołowej.

Duda szykuje argumentację pod stan wyjątkowy?

Andrzej Duda już wcześniej powtarzał tezę Kaczyńskiego, że konstytucja po prostu nakazuje przeprowadzenie wyborów.

Powtarzając, że wybory korespondencyjne są bezpieczne Duda korzysta z opinii najwyższego autorytetu Jarosława Kaczyńskiego, tak jak scholastycy w Średniowieczu odwoływali się do Biblii a czasem do Arystotelesa. Prezes PiS już przesądził, że:

Ale Duda poszedł znowu o krok dalej niż Kaczyński.

Więcej o tym, co szykują Kaczyński z Dudą >>>

W Polsce resort zdrowia poinformował o 11,9 tys. testów, choć zapowiadano 20 tys. Amerykanie zarejestrowali już 26 mln bezrobotnych. We Francji po pomoc zgłosiło się 10 mln pracowników. Naukowcy z Hong Kongu w prestiżowym „Lancet” twierdzą, że w Chinach chorych było 4 razy więcej niż wg oficjalnych danych.

O koronawirusie w kraju i na świecie >>>

Jest kolejna propozycja rozwiązania wyborczej łamigłówki. Kosiniak-Kamysz i Gowin proponują, by wybory odbyły się w sierpniu. Budka ma wątpliwości, ale będzie rozmawiał. Lewica: nie ma o czym rozmawiać. Prawnik komentuje dla OKO.press: „To kombinacje. Nie do pogodzenia z zasadą ochrony zaufania jednostki”.

O rozmowach opozycji z Gowinem >>>

Rząd zlecił druk i przygotowanie dystrybucji pakietów do głosowania korespondencyjnego, choć nie ma jeszcze ustawy o takim głosowaniu. Według wicepremiera Sasina, premier wydał decyzje na podstawie ustawy anty-covidowej. Ale ta weszła w życie 2 dni po pismach Morawieckiego do drukarni i poczty. Prawdopodobnie przerobiono też bezprawnie wzór karty wyborczej.

O przestępstwach władzy pisowskiej >>>

Być prezydentem w kontekście tego, co może się zdarzyć nie tylko w Polsce, ale i na świecie, może być bardzo trudne. Można zatem powiedzieć, że wynik wyborów, jeśli odbędą się w najbliższym czasie, jest raczej rozstrzygnięty, ale polska polityka w obliczu światowego kryzysu gospodarczego, pandemii i wyborów w USA może być mocno niestabilna, dużo bardziej niż w ostatnich latach – mówi prof. UW Rafał Chwedoruk, politolog. – Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy w takiej sytuacji lepsze są wybory, które są Wielką Improwizacją, czy też lepszy jest brak wyborów i Wielka Improwizacja ustrojowa. Diabelska to zaiste alternatywa, ale nieuchronna – dodaje. – Z perspektywy politologa być może będzie ciekawie w najbliższych latach, ale boję się, że z perspektywy przeciętnego obywatela będzie bardzo źle – podkreśla.

Wywiad z prof. Chwedorukiem >>>

W Wisconsin w przeprowadzonych „na siłę” podczas pandemii wyborach kandydat Trumpa przegrał…

Nie tylko zwolennicy partii aktualnie zarządzającej Polską prą do głosowań w cieniu tysięcy ofiar pandemii. Ale tylko u nas już wiadomo, jaki będzie wynik. Bo tu jest Polska, nie Wisconsin.

Tam, w jednym z niewielkich stanów środkowej Ameryki, pomysłu na wybory  w kryzysie zdrowotnym twardo broniła w lokalnym parlamencie republikańska większość. Przy czym argumenty za utrzymaniem terminarza padały niemal identyczne, jak nad Wisłą. Najważniejszym z nich było „uniknięcie chaosu”, jakim – ponoć – miałoby grozić odłożenie w czasie zmian personalnych na stanowisku stanowego kandydata do Sądu Najwyższego.

Cały felieton Bożeny Chlabicz-Polak >>>

Pisowska Polska to Kacza Wólka

Trzeba zbudować większość w Sejmie, by odrzucić ustawy o głosowaniu korespondencyjnym i przyjąć rozwiązania gwarantujące #BezpieczneWybory za rok. Cała opozycja musi walczyć o bezpieczeństwo Polaków i wyjście z tego zakrętu. Dziś czas na falę opozycji i społeczny opór.

Więcej >>>

Koronawirus przyspiesza rozpad państwa polskiego. To, co widzimy, to kabaret z remizy w Kaczej Wólce.

Polska stała się Zadupiem za sprawą takich pokracznych postaci jak Kaczyński, Duda, czy Morawiecki.

W Parlamencie Europejskim PiS głosuje przeciw pomocy Unii w zwalczaniu koronawirusa w Polsce. Czy ktoś to rozumie?

Trybunał Konstytucyjny wydaje jakiś wyrok, który nie ma nic wspólnego z rozumem, jako takim, a prawniczym – na pewno.

Świetnie to określił wybitny konstytucjonalista prof. Wojciech Sadurski:

„Źle ukonstytuowany TK w odpowiedzi na pytanie o spór prawny, którego nie było, uznał że SN nie miał prawa wydać przepisu, którego nie wydał, bo był on sprzeczny z prawem międzynarodowym, na podstawie którego TSUE umożliwił SN wydanie uchwały m in. nt bezprawnej Izby. Już jasne?”

To jest chore do trzewi.

Walka z koronawirusem polega na tym, że przeprowadza się za mało testów, stąd statystyka zakażeń jest stosunkowo uspakajająca.

Duda – którego trudno nazwać prezydentem – mówi, że zaraza cofa się. Mówi tak, bo drży jak osika, iż wybory nie odbyłyby się, a on poszedłby siedzieć.

Duda prędzej czy później musi zaznać przyjemności pierdla, aby Polska była normalna i jeszcze nie zginęła.

Najpierw apeluje, później zabierze. Ograniczy od drugiego dziecka? Znowu zabierze samotnym matkom? #DudaMinus

Na wniosek Mateusza Morawieckiego TK stwierdził, że słynna uchwała połączonych izb Sądu Najwyższego z 23 stycznia jest niezgodna z Konstytucją i traktatami UE. Trybunał pod wodzą Julii Przyłębskiej przywołał wszystkie argumenty, które od miesięcy powtarzali politycy PiS. Sprawozdawał były poseł PiS, a teraz sędzia – Stanisław Piotrowicz.

Jak wygląda orzecznictwo rozpieprzonego przez Kaczyńskiego Trybunału Konstytucyjnego, w którym kucharka jest szefem (Lenin to przewidział) >>>

Liczba aktywnych przypadków we Włoszech zmniejszyła się o 20 zakażonych – mała liczba, ale wielki przełom. Tymczasem w Rosji żołnierze, którzy brali udział w próbach przed Defiladą Zwycięstwa, zostali objęci kwarantanną. W Polsce początek „nowej normalności” i mniej testów. Szczyt zachorowań szacujemy na początek maja.

Wieczorem 20 kwietnia liczba zakażonych od początku epidemii zbliżała się do 10 tys. Dokładniej:

  • 9 593 osoby zostały zakażone, z czego:
  • zmarło 380 osób (4,0 proc. wykrytych zakażeń);
  • wyzdrowiało trzy razy więcej – 1 133 osoby;
  • choruje 8080 osób.

Testów znowu mniej niż 10 tys. Ile zbadanych osób? Nie wiadomo.

Ministerstwo podało, że wykonano już 214 236 testów, co oznacza, że ostatniej doby było ich znowu mniej niż 10 tys., dokładnie – 9 990 próbek.

Więcej o mataczeniu statystycznym ws. koronawirusa przez władze PiS >>>

Prezydent Duda w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” ostrzega: „Jeśli nie wybierzemy prezydenta, to kraj pogrąży się w chaosie. Może opozycji podoba się taka perspektywa, ale dla obywateli, dla zwykłych ludzi, ona będzie dramatyczna”. Ale to, czy polskie państwo będzie mogło działać sprawnie, zależy od decyzji… Andrzeja Dudy.

Fragment najnowszego wywiadu Andrzeja Dudy dla tygodnika „Gazeta Polska”, który ukaże się w środę 23 kwietnia 2020, opublikował już w poniedziałek 20 kwietnia portal niezależna.pl. Prezydent broni w nim pomysłu przeprowadzenia w maju wyborów prezydenckich.

Argument Dudy? Brak wyborów zagroziłby polskiemu państwu bardziej niż zrobienie ich w trakcie epidemii.

Do tego w poniedziałek 20 kwietnia Andrzej Duda wznowił swoją kampanię wyborczą. Argumentacja dla takiego kroku była zdumiewająca. Dzień po odnotowaniu rekordu dziennych zakażeń w Polsce prezydent oznajmił:

Więcej o tym nieudaczniku >>>

„Cała ironia polega na tym, że to rząd jest odpowiedzialny za to, w jakich warunkach pracujemy. (…) Oni udają, że to nie oni. Oni są od karcenia, recenzowania, przerzucania się odpowiedzialnością”. Reakcje rządu na sytuację w DPS-ach komentuje dla OKO.press Paweł Maczyński z Polskiej Federacji Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej.

O Koko i Friko, czyli o Błaszczaku i Ziobrze, kabarecie PiS, w którym grają i mało śmieszą >>>

Tadeusz Rydzyk na antenie Telewizji Trwam zaatakował ​​Zjednoczoną Prawicę. Czy PiS słabnie już na tyle, że dawni sojusznicy uciekają z tego tonącego okrętu?

– Poważnie wątpię, czy tak zwana prawica chce pchnąć naprzód projekt lepiej zabezpieczać ludzkie życie. […] Jeśli chcesz to zrobić, to zrobiliby to już dawno – powiedział Rydzyk. Trudno byłoby nie wyczuć tu wrogości.

“Zatrzymaj aborcję”

Coś dziwnego dzieje się więc na linii Rydzyk-PiS. Ze środowiska tego pierwszego wywodzi się przecież jeden z rywali Dudy – Mirosław Piotrowski. Kandyduje na prezydenta i choć jest jasne, że nie wygra, zabierze obecnemu prezydentowi część głosów.

Więcej o konflikcie Rydzyk-PiS >>>

Eurodeputowani Prawa i Sprawiedliwości zagłosowali w Parlamencie Europejskim przeciwko dodatkowym pieniądzom z budżetu UE na walkę z koronawirusem. Równocześnie prezes PiS Jarosław Kaczyński w powiązanych z jego partią mediach powtarza rosyjską propagandę głoszącą, że Unia Europejska jest słaba, a wirusowym kryzysie zawiodła obywateli państw członkowskich.

Są takie momenty, że ręce opadają i brakuje słów. Ludzie, którzy na wewnątrzkrajowej scenie politycznej wciskają swoim wyborcom, że są we wiodącej frakcji PE, choć są w marginalnej, ludzie, którzy w kampanii wyborczej przed wyborami do Parlamentu okleili swoimi podobiznami dosłownie niemal każdy płot na poziomie powiatowym, ludzie wbijający Polakom do głów, że tylko oni dbają w Brukseli o interesy naszego kraju, głosują tak, jakby pracowali na emerytury w obcej walucie i to niekoniecznie w euro.

O kremlowskich zadaniach PiS >>>

Propozycja Budki odpowiada na dwa podstawowe pytania: jak ratować ludzi i jak przeprowadzić demokratyczne, wolne wybory, w których wszyscy będą mieli podobne szanse. Ten pomysł zakłada też możliwość startu Andrzeja Dudy, w przeciwieństwie do pomysłu Jarosław Gowina. Pomysł Budki zakłada też, że wybory przeprowadza PKW. Zatem jest tam wszystko, co pozostaje kwestią przyzwoitości dla ludzi, którzy chcą się nazywać ludźmi wolnymi – mówi prof. Marek Migalski. – Jeżeli wybory odbyłyby się według tego projektu głosowania korespondencyjnego, który zakłada odsunięcie PKW z tego procesu, druk kart przez wicepremiera rządu, kontrolę procesu głosowania przez podporządkowane wicepremierowi i działaczowi PiS-u, służby takie jak wojsko, policja czy WOT, to trzeba jasno powiedzieć, że to nie są wybory. Jakikolwiek byłby wynik, to nie można będzie powiedzieć, że prezydent został wybrany w sposób demokratyczny i prawy – dodaje.

Wywiad z Markiem Migalskim >>>

Rząd Morawieckiego nie radzi sobie z zarazą koronawirusa

Więcej >>>

Rząd Morawieckiego kompletnie sobie nie radzi z zarazą koronawirusa. To nie dziwi, ale nie możemy pozwolić, aby umierać za pokraków Kaczyńskiego.

Jarosław Gowin chce zrobić jakiś deal z Borysem Budką. W polityce nigdy nie mówi się „nigdy”, ale to co widać, jest szyte zbyt grubymi nićmi.

Dowiemy się, co jest szykowane, niemniej Kaczyński przygotował jakąś zasadzkę i wygląda to na psychologiczną grę w dobrego i złego policjanta.

– Główny temat dzisiejszej rozmowy to będzie projekt zmiany Konstytucji, który przedstawiło Porozumienie kilka tygodni temu – stwierdził Jarosław Gowin w rozmowie z Konradem Piaseckim w „Rozmowie Piaseckiego” TVN24.

– Będę dzisiaj namawiał partnerów z Koalicji Obywatelskiej do tego, żeby podjąć osobne rozmowy na temat planu Sośnierza, planu jak najszybszego odmrażania polskiej gospodarki przy równoczesnym zapewnieniu wszystkich, bardzo wyśrubowanych, ostrych standardów antyepidemicznych – mówił dalej.

Jest to typowe bleblanie w stylu Gowina.

Pierwszy raz od początku wybuchu epidemii w Polsce liczba nowych zakażeń przekroczyła 500. W poważnych opałach jest Rosja, gdzie Putin odwołuje się do bożej pomocy i nieco panicznie zapewnia, że „wszystko jest pod kontrolą”. Za to naprawdę pod kontrolą wirusa trzyma Korea Południowa

W niedzielę 19 kwietnia odnotowano w Polsce rekord dzienny nowych zakażeń koronawirusem – 545. Po raz pierwszy od wybuchu epidemii w Polsce liczba zdiagnozowanych nowych zakażonych przekroczyła 500 przypadków. Dziś zmarło 13 osób, procent zgonów w stosunku do liczby zakażeń to 3,9 proc.

Według informacji ministerstwa zdrowia wieczorem 19 kwietnia mieliśmy:

  • 9 287 zakażonych od początku epidemii, ale
  • 1040 jest już zdrowych (co oznacza, że objawy ustąpiły, a test genetyczny dwukrotnie dał wynik ujemny);
  • nadal choruje 7 887 osób,
  • z tego 160 jest w stanie ciężkim lub krytycznym
  • 360 osób zmarło.

O aktualnym stanie zarazy w Polsce i na świecie >>>

„Wybory w Polsce mają być w maju? Szaleństwo. U nas w środę przyjechały z północy wojskowe ciężarówki z trumnami. Coś nierealnego. Aż mnie dreszcze przechodzą, jak pomyślę o tych osobach, co były same w chorobie i same w ostatnich momentach życia” – relacja z Włoch Zofii Leszkiewicz.

Żyjemy jak w środku filmu

Wydaje się nam, że żyjemy w środku filmu. Zamknięci w czterech ścianach, możemy wychodzić tylko w niezbędnych sprawach, tj. po zakupy, do lekarza, itp. Można też wychodzić z psem, ale tylko w pobliżu domu i na jak najkrótszy spacer. Ulice są puste.

Muszę powiedzieć, że widząc (w dziennikach TV) Florencję bez samochodów, motorowerów i skuterów – można podziwiać jej piękno. Ale tylko w TV, bo miasta nie można przecież zwiedzać. W normalnym warunkach Florencja jest dosłownie zalana turystami. Wszędzie tłumy, kilometrowe kolejki do muzeum, gwar. Nieliczni Florentczycy, którzy jeszcze się nie wyprowadzili z centrum, zawsze skarżyli się na ten potop. Dziś jest tam kompletna cisza i pustka. Jakoś to wszystko nierealne.

Włosi od początku zaakceptowali kwarantannę, ale trzeba też powiedzieć, że wielu osobom wydawało się, że jak pójdą do parku, to nikomu to nie zaszkodzi. W efekcie zapełniły się wszystkie parki, więc burmistrz zmuszony był je zamknąć.

Wyjście do parku, lasu, nad rzekę wiąże się z przejściem przez klatkę schodową, często zjazdem windą, dotykaniem przycisków, klamek, potem to samo w drodze powrotnej. Po jakimś tygodniu ciągłych apeli „SIEDŹCIE W DOMU” nareszcie większość Florentczyków naprawdę zaczęła przestrzegać wszystkich wskazówek i zakazów.

W ubiegłym tygodniu w Toskanii zaczęto rozdawać maseczki i już pod koniec tygodnia, w miastach, gdzie zdążono je wszystkim rozdać, są obowiązkowe. Trzeba ich używać w miejscach publicznych zamkniętych takich jak markety, sklepy, gabinety, itp.

Jesteśmy bardzo zmęczeni

Stan kwarantanny zostały tu przedłużony do 3 maja, a co będzie potem nie wiadomo. Dyskutuje się o tym dużo, bo będzie to (jeśli w ogóle nastąpi w tym terminie) otwarcie stopniowe. Jest silna presja przedsiębiorców, bo straty ekonomiczne są ogromne, tym bardziej że wiele krajów nie zatrzymało produkcji.

Od środy 15 kwietnia mogą być otwarte sklepy z odzieżą dla dzieci, papiernicze i księgarnie. Oczywiście pod warunkiem przestrzegania wszystkich zasad i wskazówek bezpieczeństwa, które są bardzo surowe i często trudne do realizacji. Wprowadzono np. obowiązek dezynfekcji lokali 2 razy dziennie. Wielu właścicieli od razu nie otworzyło sklepów, bo musieli mieć czas, by się zorganizowanie.

Pełna relacja z Włoch >>>

Polska, jako jedyny kraj Unii Europejskiej, otrzymała od Komisji Europejskiej list z prośbą o rzetelne informowanie opinii publicznej o wydatkowaniu unijnych pieniędzy na walkę z COVID-19. – Słyszymy za to bardzo dużo ataków i uwag otwarcie antyunijnych – mówi w rozmowie z Onetem dr Marek Prawda, dyrektor Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.

O jakich kwotach mówimy, jeśli chodzi o pomoc finansową Unii Europejskiej dla Polski w walce z pandemią koronawirusa?

Dr Marek Prawda: To, co najszybciej zostało Polsce udostępnione – z różnych funduszy, rezerw i niewykorzystanych środków w ramach polityki spójności – to suma 13 mld euro.

Więcej o ogromnych unijnych środkach na walkę z koronawirusem, które PiS odrzuca, bo przygotowuje wyjście z Unii Europejskiej >>>

Jedną z teorii spiskowych dotyczących pochodzenia koronawirusa jest ta, mówiąca o wydostaniu się go z laboratorium. Jak się okazuje, nie musi to być informacja wyssana z palca.

Mamy dwie teorie pochodzenia koronawirusa. O obydwu tutaj >>>

Największe stowarzyszenie sędziów w Polsce Iustitia zorganizowało zbiórkę pieniędzy na zakup środków ochrony dla personelu medycznego. To wyraz solidarności sędziów z lekarzami, pielęgniarkami i ratownikami medycznymi, którzy są na pierwszej linii walki z koronawirusem. Pomoc trafi też do placówek pomagającym osobom bezdomnym, czy hospicjów.

O prywatnej pomocy służbom medycznym, bo państwo zawodzi, politycy PiS zajęci korytem >>>

Emigrowałem z komuny z braku wiary, że ten koszmar się kiedyś skończy. Wróciłem do wolnej Polski, która na moich świadomych oczach, ostentacyjnie zamienia się w autorytarny syf… i nadal tutaj tkwię. Z niedoboru pesymizmu ?

Kiedyś nie zaufałem światu, teraz, dużo mądrzejszy, nie ufam sobie?
Strach przed zmianą jest trudny, bo koncentrujemy się na utracie, jest realna. Zysk nie zawsze wyraźny, jest pragnieniem, które może się nie ziścić. A więc dominują dwa uczucia: żal i obawa. Impas negatywny.

Więcej Piotra Pietruchy >>>

Ludzie zahipnotyzowani grozą epidemii gotowi są na wszelkie obostrzenia

W ostatnich czasach jest niemal regułą, że im dłuższa nazwa jakiegoś projektu czy aktu prawnego, tym mniej w nim sensu i tym częściej trzeba go cerować i łatać. Poprawiona ustawa dotycząca walki z koronawirusem nosi (raczej dźwiga) tytuł składający się z trzydziestu słów i wraz z załącznikami ma dwa razy więcej stron niż jej podstawowa wersja. Co wcale nie znaczy, że jest teraz logiczniejsza i bardziej spełnia pokładane w niej oczekiwania. Przeciwnie. Przecież jej postanowień, ani żadnych dodatkowych przepisów regulujących życie Polaków w czasach zarazy, nie konfrontowano z reprezentatywnymi gremiami fachowców. Konsultowano je tylko z samozwańczym ośrodkiem zdrowia na Nowogrodzkiej i z lekarzem dyżurnym PiS. A zatem, jak można było oczekiwać, pomysły władzy stały się kolejnymi źródłami chaosu.

Cały felieton Andrzeja Karmińskiego >>>

Autorytaryzm

Ludzie pomysły mają. Znalezione na fb

Autorytaryzm PiS na naszych oczach ulega przeistoczeniu. Tradycyjny Kaczyńskiego zamordyzm odchodzi do historii, zresztą prezes jest traktowany, jak pies gończy, którym się szczuje i za nim biegają tabuny dziennikarzy.

Zaś Morawiecki, Duda, Szumowski, Gowin i inni w tym czasie szlifują nowoczesny zamordyzm, który nakłada kagańce społeczeństwu na mordy, aby się cieszyli, gdy im się poluzuje, przede wszystkim mają się zachowywać, jak władza chce.

Koronawirus jest dobrodziejstwem, który zdarzył się politykom PiS. Pod jego maską wprowadzają tak absurdalne zakazy, jak wstępy do lasu i parku, aby je odwołać w chwale dobrodziejów.

Nie inaczej jest z maseczkami, które bodaj jako jedyny kraj w Europie obowiązkowo nosimy. Przecież w Niemczech ich nie noszą, choć oficjalnie zakażonych jest wielokroć więcej.

Maseczki to dosłowny, a nawet alegoryczny zamordyzm. Maseczki na mordach Polaków.

Nie można się gromadzić, czyli protestować. Rozwiązana została Państwowa Komisja Wyborcza, PiS powoła swoją pisowską komisję.

Scenariusz dla autokratów PiS jest jasny: zamordyzm. A dla nas?

Otóż władzę PiS można odebrać tylko w jeden sposób, poprzez ulicę. I do tego dojdzie. Politycy PiS mogą zapłacić najwyższą cenę, nie dojdzie tym razem do żadnej grubej kreski.

Myślę, że to perspektywa 2 lat. Potem nie będziemy oglądali zombie Kaczyńskiego i „nowoczesnych” autokratów, wampirów Morawieckiego, Dudę, Szumowskiego , Gowina i Sasina. Zostaną wypędzeni z Polski, jak kiedyś okładano karą banicji.

I tyle w temacie Morawieckiego – niby żart, a jednak prawda…

Sejm odrzucił poprawkę Senatu, by raz na tydzień testować na SARS-CoV-2 cały personel opieki zdrowotnej. Zdaniem ekspertów, z którymi rozmawiamy, pomysł był nierealny, ale tłumaczenie Ministerstwa Zdrowia, że w ten sposób zabrałoby się testy innym potrzebującym jest demagogiczne. Zadaniem resortu jest sprawić, by służby medyczne przestały się zarażać.

Więcej krętactwie pisowskim w walce z koronawirusem >>>

„Nowoczesny” model autorytaryzmu realizowany przez Morawieckiego, Dudę, Szumowskiego, Gowina może się okazać jeszcze obrzydliwszy, a przede wszystkim jeszcze niebezpieczniejszy dla wolności społeczeństw i jednostek, niż anachroniczna tyrania Kaczyńskiego – pisze Cezary Michalski.

Znakomity esej Cezarego Michalskiego >>>

Więcej o faktycznej likwidacji Państwowej Komisji Wyborczej >>>

Zamach stanu odbył się już wtedy, kiedy prezydent odmówił przyjęcia ślubowania od wybranych legalnie sędziów. Może powiem tak: to kontynuacja łamania konstytucji; złamano ją przy wyborze sędziów do TK, potem przy powołaniu KRS, potem ze złamaniem konstytucji próbowano dokonać czystki w SN, łącznie z usunięciem I Prezes, demolowano wymiar sprawiedliwości i sądy. To wszystko jest ciągnącym się, tlącym zamachem stanu. Te wybory to będzie tylko kolejna tego faza – komentuje były przewodniczący PKW, były sędzia TK Wojciech Hermeliński. – Nie chciałbym, aby moje słowa były traktowane jako nawoływanie do bojkotu, ale nie mogę wziąć w tym udziału. Zawsze brałem udział w wyborach i również w tych bym zagłosował, gdyby były przeprowadzone zgodnie z prawem – dodaje.

Rozmowa z Wojciechem Hermelińskim >>>

– Zamiast zakazów wchodzenia do parku, do lasów, oczekiwałbym, by na czas, na początku marca, organy państwa wydały takie zakazy, zalecenia, by ludzi z DPS-ów ostrzec, by przekazać samorządom wiedzę – mówił w „Faktach po Faktach” w TVN24 prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. Jak dodał, w Domach Pomocy Społecznej „rozgrywają się abstrakcyjne dramaty”.

Więcej o Jacku Jaśkowiaku, prezydencie Poznania >>>

Populiści świetnie sobie radzą zwłaszcza w czasach kryzysu, bo trzeba szukać wroga – winnego. Krótkofalowo mogą na tym wygrać, oczywiście powiększając szkodę społeczną, którą jest już sama pandemia. Ale to zależy także od tego, jak z kryzysem będą sobie radzić partie czy siły polityczne głównego nurtu. Proszę spojrzeć, Marine Le Pen i jej Front przestali w tej chwili istnieć – mówi prof. Roman Kuźniar, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, dyplomata, b. doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego. – Rządzący mają instrumenty działania oraz możliwość narzucania własnej narracji w tej sprawie – zobaczcie, jak sobie świetnie radzimy, gdyby nie my, to byłaby totalna klęska. Zresztą dokładnie to samo widzimy w Polsce. Choć rządzący, z ministrem zdrowia na czele, najpierw totalnie pokpili sprawę, teraz uchodzą za zbawców albo przynajmniej tak się przedstawiają – dodaje.

Rozmowa z prof. Romanem Kuźniarem >>>

Znaczna część opinii publicznej, jak gotowana pomalutku żaba, oswoiła się z realiami państwa mafijnego i już nawet nie próbuje wyskoczyć z wrzątku.

Napaść medialnych opryszków z TVP na dziennikarzy TVN, którzy ośmielili się skrytykować ojca chrzestnego, pokazuje, czego możemy się spodziewać w drugiej kadencji prezydenckiej Dudy. Jeśli państwo mafijne miało jeszcze dotąd jakieś zahamowania i chwilami próbowało pozować na praworządną demokrację, to właśnie widzimy, że teatr ten dobiega końca: nominaci władzy kontrolują wszystkie kluczowe elementy systemu (za chwilę przejmą także Sąd Najwyższy), więc niczego nie trzeba już udawać. Hulaj dusza.

Cały felieton Wojciecha Maziarskiego >>>

Idzie recesja jak w latach 30.

Wraz z pandemią koronawirusa idzie głęboki kryzys, recesja, jakiej na świecie nie było od lat 30. ubiegłego stulecia.

Już dzisiaj wszystko podrożało, a to znaczy, że mamy recesję. Jakiej wielkości?

Ośrodki analityczne przewidują dla Polski bezrobocie sięgające 20 proc. Recesję największą od 30 lat, czyli od transformacji, gdy porzucaliśmy PRL.

Uwzględnijmy, iż u władzy mamy partię charakterologicznie podobną do PZPR, więc recesja będzie równie głęboka, a bezrobocie wyższe.

U władzy – nazwijmy to wprost – mamy pokraków. Pokrakę nr 1 Kaczyńskiego i jego ancymonków: Morawieckiego, Dudę, Szumowskiego.

Morawiecki prędzej czy później będzie siedział, choćby za świadome przepłacenie sprowadzonych masek z Chin. Koszt ich jest kilkunastokrotnie wyższy od tego, który byłby dokonany normalnie, bez pompy, bez „największego samolotu świata”.

I podobno – co jest jeszcze gorsze – sprowadzono sprzęt wadliwy. Chińczycy wcisnęli szmelc. Ale taki jest PiS – partia pokraków wyznającą aksjologię szmelcu. Szmalcownicy.

PiS to w istocie polskie sprzedawczyki, jak Targowica, jak sanacja sprzed 39 roku.

Będziemy mieli recesję w Polsce pierwszy raz od 30 lat? To prawie pewne, ale jak głęboką? Ekonomiści wyliczają kolejne wskaźniki, ale sytuacja jest bardzo dynamiczna. Sprawdzamy, co dziś możemy powiedzieć o bezrobociu i PKB w Polsce na koniec 2020 roku.

O recesji, który dotknie nas jak transformacja, gdy kończył się PRL >>>

„W przyjętej 17 kwietnia 2020 rezolucji PE podkreśla, że plany rządu PiS, by mimo pandemii przeprowadzić w maju wybory prezydenckie „mogą zagrozić życiu obywateli polskich i podważyć koncepcję wolnych, równych, bezpośrednich i tajnych wyborów, o których mowa w Konstytucji RP”. Saryusz-Wolski (PiS): „Zadbała o to totalna, dowodzona przez Donalda Tuska”

PE przeciw niszczeniu demokracji przez PiS >>>

Podczas wyborów korespondencyjnych dla 30 mln Polaków nie da się zagwarantować standardów demokracji – ocenił szef Europejskiej Partii Ludowej w wywiadzie dla „Spiegla”.

Wywiad z Donaldem Tuskiem >>>

Koronawirus szaleje w Europie. „Od tego, czy Europa okaże wsparcie swoim obywatelom, będzie zależała jej przyszłość” – mówi OKO.press dr Marta Olesik, współautorka listu do europejskich decydentów. List podpisali pisarze i politycy, artyści i ekonomiści, m.in. Olga Tokarczuk, Aleksander Kwaśniewski, Agnieszka Holland i ekonomiczny doradca papieża Franciszka.

Więcej o 500+ unijnym >>>

Według szacunków Polskiego Forum Osób Niepełnosprawnych sytuacja w całodobowych placówkach opiekuńczych może być gorsza niż w oficjalnych statystykach. Śmiertelność osiąga 5-10 proc. Osamotniony personel rezygnuje, z wycieńczenia.

Więcej o horrorze w placówkach opiekuńczych i tchórzu Ziobrze >>>

Albo wybory korespondencyjne, albo osobiste za dwa lata – rekomenduje minister zdrowia Łukasz Szumowski. Tylko że ani pierwsze, ani drugie nie są w tej chwili możliwe. PiS pozbawił uprawnień PKW, a prowizorka Sasina lewituje w legislacyjnej próżni. Sędzia Hermeliński: „Taka zmiana przepisów i procedur wyborczych narusza artykuł 2 Konstytucji”.

O bezprawiu wyborczym. Coś faszystowskiego >>>

O teoriach spiskowych dotyczących koronawirusa >>>

Wychodzi na to, że Duda świetnie wie, iż wybory w maju to jego jedyna szansa na reelekcję.

Koronawirus szaleje, a cóż porabia ukochany prezydent części Polaków pan Andrzej Duda? Od czasu do czasu widzę jego zatroskaną minę w telewizji, gdy z lekko pochyloną głową odmienia siebie przez wszystkie przypadki, by do Polaków dotarło, że to On się stara, On rozumie, On współczuje, On załatwia, On rozmawia, On zadba, On wprowadzi, On dziękuje. On! On! On!…

Cały felieton Tamary Olszewskiej >>>

PiS, gorsza wersja PRL

PiS to gorsza wersja PRL. To, co wyczynia Morawiecki, to ośmieszanie godności Polaków i Polski. On pluje ojczyźnie w twarz.

Inaczej nie można nazwać sprowadzenia z Chin maseczek, które zmieszczą się w dwóch TIR-ach.

Dwa TiR-y. A ten zaprzaniec urządza teatr komuszy wg socrealistycznych zaleceń Żdanowa.

Maseczek sprowadzonych miało być 400 ton, a przyleciało 80 ton (jako się rzekło – 2 TIR-y). Więcej sprowadzają prywatne osoby, ponadto miały być już wcześniej, bo „jesteśmy przygotowani na walkę z epidemią” (śmiech na sali).

To Burkina Faso. Do tego sprowadzili Polskę, do republiki bananowej.

Taki motłoch rządzi Polską, takie amoralne postaci, jak Morawiecki, Kaczyński, Duda. A wszystko to gra pod wybory.

Do Polski dotarł samolot Antonow An-225 Mrija. Maszyna z Chin przywiozła sprzęt do walki z koronawirusem.

Blisko dobę trwała podróż największego samolotu na świecie – jakim jest Antonow An-225 Mrija – z Chin do Polski. Transport został zorganizowany przez spółki skarbu państwa; KGHM Polska Miedź i Lotos.

Na pokładzie znalazło się; ponad milion maseczek typu FFP2, ponad dwieście tysięcy kombinezonów ochronnych oraz około 250 tysięcy przyłbic.

– Spółki Skarbu Państwa po raz kolejny udowadniają, że w tym trudnym okresie stają na wysokości zadania i zdają egzamin z bycia społecznie odpowiedzialnymi podmiotami biznesowymi – mówił na płycie lotniska minister Jacek Sasin.

Obecny na uroczystości był także premier Mateusz Morawiecki:

– Największy samolot świata był potrzebny, by przywieźć kolejne partie środków medycznych, by jak najlepiej zabezpieczyć nasze służby medyczne. O taki transport starało się kilka państw, u nas to były długie dni negocjacji. To bezprecedensowy transport – deklarował szef rządu PiS.

– Przepalając miliony wynajęli najdroższy transportowy samolot świata po to, żeby przewieźć ledwie 100 ton na 250 ton ładowności. Ładunku, który zmieściłby się do 1 mniejszego samolotu cargo lub do 3 nieużywanych 787 LOT-u. Kampania wyborcza za środki państwowej spółki – krytykuje rządzących aktywista społeczny Kamil Heyka.

Krytycznie na temat zachowania władzy wypowiada się także dziennikarka Renata Grochal, Newsweek”.

– Premier i minister Sasin uroczyście powitali na lotnisku maseczki, które przyleciały do Polski. Dodam, że przyleciało 7 mln, a w Polsce jest 38 mln obywateli. Co z resztą, mają nosić wiosną szaliki? Pokazówka w stylu PRL.

Internauci do PiS-u:

Uroczystości? Jakiej uroczystości?? Wstydzilibyście się robić teatrzyk à la wczesny Gierek”.

Bez góralskiej orkiestry się nie liczy”.

Nawet nie wiedziałam, że jak targam zakupy z samochodu do domu, to jest to uroczystość… Będę teraz sąsiadów zapraszać (śmiech)”.

Czy Pan Minister już wie gdzie zniknęło 320 ton towarów niezbędnych do walki z koronawirusem?

Szymon Hołownia chce wygrać i zaskarżyć wybory. Małgorzata Kidawa-Błońska kandyduje i jednocześnie nawołuje do bojkotu. Robert Biedroń i Władysław Kosiniak-Kamysz powtarzają: my się nie wycofamy.
A może wszyscy się dogadają i wystawią jednego kandydata? „Wszystkie scenariusze są na stole”

Więcej o pseudowyborach >>>

W samochodach, na rowerach, a czasem pieszo, ale z zachowaniem bezpiecznego dystansu – zobacz jak Warszawianki i Warszawiacy podczas epidemii protestowali przeciwko zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej i kryminalizacji edukacji seksualnej.

O proteście kobiet >>>

 

To zamach na prawa wyborcze obywateli, które mają podstawowe znaczenie w ustroju demokratycznym. Obywatele zostają wyzuci ze swojego prawa do dokonania wyboru prezydenta w taki sposób, jak określono to w Konstytucji. I to podstępnie wyzuci, bo w majestacie Rzeczypospolitej – mówi prof. Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. – Swego rodzaju orwellizacja naszego życia objawia się również w tym, że wybory mają się odbywać teraz, w czasie epidemii, który jest tożsamy ze stanem klęski żywiołowej, czyli stanem nadzwyczajnym, w którym to nie wolno organizować wyborów – dodaje.

Rozmowa z prof. Ryszardem Piotrowskim >>>

Czy to koniec naszego świata?

Czy koronawirus zniszczy nasz świat? Czy mamy ogłaszać koniec naszego świata, bo do władzy dojdą małe fuererki Kaczyńskie?

Jest źle.

Niejasne przepisy i dowolność ich interpretacji dały policji ogromną władzę w stanie pandemii. Funkcjonariusze wykorzystują ją w sposób dyskusyjny, używając nowych uprawnień do karania, a nawet upokarzania obywateli. Wyjątkiem są Jarosław Kaczyński i jego kuzyn, którzy otrzymali przyzwolenie na łamanie restrykcji.

Więcej >>>

Od kilku tygodni pisowscy funkcjonariusze nie zajmują się niczym innym, jak parciem za wszelką cenę do farsy wyborczej, którą zamierzają zorganizować 10 maja. Stosują przy tym stałe swoje metody: wszechobecne kłamstwo, straszenie, że opozycja chce złamać Konstytucję, przesuwając termin, mówią, że to pseudo głosowanie, które ma się odbyć korespondencyjnie jest całkowicie bezpieczne, podając przykład Bawarii, gdzie było zaledwie nieco ponad milion uprawnionych do głosowania, ale nie dodając, że „dziwnym trafem” po tym głosowaniu gwałtownie wzrosła ilość zainfekowanych koronawirusem. W kraju manipulują w sposób oczywisty statystykami zgonów z powodu epidemii, jak chociażby w Warszawie, której prezydent podał ich liczbę jako 32, a Ministerstwo Zdrowia uznało… osiem, ze względu „na inną metodę raportowania”.

Przerażająca jest podłość i pogarda pisowskich funkcjonariuszy dla społeczeństwa. Dążą za wszelką cenę do „głosowania korespondencyjnego”, które przez lata uważali za absolutnie niedopuszczalne ze względu na możliwość fałszerstw, narażają miliony ludzi na zarażenie wirusem, które nawet przy takim głosowaniu jest bardzo prawdopodobne. Trudno oczywiście powiedzieć coś konkretnego na temat ilości nowych zakażeń, ale można na podstawie chociażby obserwacji z innych krajów przyjąć, że będą ich tysiące, co niestety, pociągnie za sobą wiele zgonów, zwłaszcza że w tych „wyborach” weźmie udział dużo ludzi starszych, szczególnie narażonych na infekcję.

Więcej >>>

„Przez pierwsze dni w szpitalu byłem w stanie jeść. Wmuszałem w siebie kromkę chleba, żeby zrobić podkład pod leki. Rano dwanaście tabletek, po południu osiem. I antybiotyki dożylnie.” Do tej pory w Polsce z COVID-19 oficjalnie wyleczono ok. 375 osób. OKO.press wysłuchało historii jednej z nich.

Jak wychodzi się z koronawirusa >>>

Trochę nie rozumiem oburzenia z powodu tego, że prezes Kaczyński w tłumie swoich wyznawców złożył kwiaty pod pomnikiem Czarnych Schodów (nieudolnie symbolizujących katastrofę smoleńską) a potem pojechał wypasioną limuzyną, w towarzystwie obstawy, na zamknięte dla ludu Powązki, by złożyć kwiaty na grobie swojej drogiej matki.

Wódz wszystko może! Putin też może, Stalin też mógł, Łukaszenko w ogóle nie potrafi sobie wyobrazić, że czegoś nie może, a taki Kim Dzong Un jest wszędzie panem. A przecież Kaczyński jest dużo lepszy niż Putin czy Łukaszenko…. No może daleko mu jeszcze do Kim Dzong Una, ale z tymi dwoma miliardami na propagandę szybko może mu dorównać. Nie ma co się wściekać na nierówności i niesprawiedliwość, na hucpę, cynizm, hipokryzję i pogardę dla stanowionego prawa – na tym polega autorytaryzm! I jedna trzecie naszego społeczeństwa to naprawdę lubi.

Cały felieton Magdaleny Środy >>>

Mit VI. Prezes.

Mit prezesa wiąże się częściowo z mitem premiera. Oczywiście tylko w warstwie pracy dla idei. W micie na temat prezesa fundamentem jest jego brak osobistego majątku, życie w podupadającym domu i całkowite oddanie się Polsce. I tak już od czterdziestu lat.

W rzeczywistości taśmy ujawnione przez Gazetę Wyborczą, na których utrwalono rozmowy Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem, który miał zbudować dla prezesa dwie smukłe wieże w samym sercu Warszawy, pokazały, że Kaczyński nie jest dobrotliwym, ubogim ojcem narodu, tylko zwykłym, łasym na szmal kombinatorem, który świetnie porusza się w szarej strefie, a ten jego brak prawa jazdy, konta w banku i problemy z podłączeniem słuchawek do telefonu, to zwykła ściema dla gawiedzi.

Taśmy Birgfellnera pokazały też, że znoszony, stary garnitur, obsypany od czasu do czasu białym pyłem z siwych włosów oraz znoszone, często brudne buty, to tylko kamuflaż na wzór mundurków noszonych przez różnych satrapów. W micie prezesa zawsze też znajdzie się jakiś poseł Krasulski, który z atencją należną geniuszowi strzepnie z ramion ów księżycowy pył.

W micie tym mieści się też opowieść o nadprzyrodzonych zdolnościach prezesa, umożliwiających mu przewidywanie jedenastu ruchów przeciwnika w przód. Tymczasem prawda jest dużo bardziej prozaiczna i zamyka się w stwierdzeniu, że prezes nieziemsko wręcz potrafi dzielić ludzi, co pozwala mu tyle lat zasiadać na stolcu władzy i to niezależnie czy w danej chwili PiS jest w opozycji, czy rządzi. Zawsze jest przy nim grupa ochroniarzy, ma służbowe auto i dyrektorów szpitali pod ręką, którzy na skinienie donoszą mu kule, gdy zajdzie potrzeba.

Zaiste, jak można zbudować taki mit i przez dziesiątki lat żyć na koszt społeczeństwa, nie parając się przy tym żadną pożyteczną pracą jak miliony Polaków każdego dnia.

Tak, to jest “genialne”.

15 mitów PiS kapitalnie opisanych przez Jacka Liberskiego >>>

Po katastrofie smoleńskiej zahamowaniu uległ proces poszukiwania przez Polaków nowej tożsamości. PiS wskrzesiło mit o bohaterach i ofiarach, z Rosją i Niemcami w roli odwiecznych wrogów – pisze TAZ.

Więcej >>>

Hiszpania i Włochy spierają się z Holandią i Niemcami. W ostatnim możliwym terminie wyznaczonym przez Radę Europejską ministrowie finansów strefy euro przedstawili zarys działań ratunkowych w czasach wirusowego kryzysu. Kością niezgody była emisja wspólnego długu, której w oświadczeniu eurogrupy zabrakło.

Więcej >>>

W Polsce przyrost zachorowań dużo mniejszy niż można się było spodziewać. Fakt, że administracja Trumpa zignorowała styczniowe ostrzeżenia ekspertów, niespodzianką już nie jest. Na Wyspach Boris Johnson po chorobie pokochał publiczny system ochrony zdrowia.

Więcej >>>

Na żyznej glebie agresywnego populizmu wyrosła nam nowa odmiana szczwanych prymitywów

Zdumiewające. Niby dorośli ludzie, na ważnych stanowiskach, często po studiach, czasem i z doktoratami, a potrafią wygadywać takie głupoty, że pojąć trudno. Tacy są, czy tylko udają? Czy funkcjonariusze PiS, podobnie jak notable w PRL, są po prostu kastą ograniczonych buców, czy to jednak cwani cyniczni gracze? Wierzą w patriotyczno-narodowy bełkot Kaczyńskiego, czy raczej traktują tę narrację jak mgłę smoleńską, skrywającą ich rzeczywiste intencje, pazerność i żądzę władzy?

Cały felieton Andrzeja Karmińskiego >>>

Morawiecki manipuluje statystykami, morduje

Gdy opadnie kurz zarazy, przekonamy się, jak Morawiecki i spółka rżnęli nas w kwestii zarazy.

Jak zaniedbane były przygotowania do walki z koronawirusem, jak nie testowano, jak manipulowano w statystykach.

Tak naprawdę dowiemy się, ile mordów dokonał Morawiecki. Dla mnie nie ulega wątpliwości, iż ten intelektualny kmiotek, mitoman, który pręży swoje muskuły, a jest li tylko impotentem, działa na szkodę Polski.

Morawieckiemu należy się kop w dupę. Wstydem jest, iż ten człowiek o strukturze sowieckiego umysłu jest Polakiem.

Dlatego należy nazywać takie typki: niePolakami.

Jak taki ktoś dostaje się do polityki i finansów? Przecież z żadnego awansu, ale z kumoterstwa. Donald Tusk poznał się na nim, ale nie wymierzył kopa temu sowietowi.

Rządowi spin doktorzy myśleli, myśleli i wymyślili statystyki walki z koronawirusem, w których Polska wygląda dobrze. Rzuciliśmy więc na nie „okiem”.

Więcej analizy krętactw pokurcza Morawieckiego >>>

Jadwiga Emilewicz powtarza zgraną manipulację rządu PiS: jeśli wprowadzimy stan nadzwyczajny, to na ulicę wyjdzie wojsko i pozamykane zostaną radia i portale internetowe. Minister celowo miesza różne stany nadzwyczajne. A nade wszystko udaje, że nie rozumie różnicy między możliwością a przymusem władzy.

Więcej o niewiedzy Jadwigi Emilewicz >>>

W zasadzie sam fakt rozważania wyborów prezydenckich w obecnej sytuacji, w jakiejkolwiek formie, narażając w ten sposób życie tysięcy ludzi, jest dla mnie czymś absolutnie nieludzkim, będącym zaprzeczeniem jakiegokowiek pojęcia człowieczeństwa.

Cały felieton Gabrieli Lazarek >>>

Wybierałam się na te wybory, choćby 10 maja. Byłoby w tym straceńcze bohaterstwo. Odchorować, może umrzeć za wolność. Bo wierzyłam, że mimo wszystko nawet zdziesiątkowane komisje wyborcze, czegoś się uczciwie się doliczą, jak dotychczas. Nie oddałabym prezydenta walkowerem. Ale w korespondencyjnym przekręcie gangsterów zamierzających zaparkować swojego Dudę w pałacu prezydenckim „na kopertę”, udziału nie wezmę. Już Gliński, paser od obrazów i łasiczek, chce obstalować mu złoty łańcuch. Gangsterka też obwiesza się złotem, we Włoszech jeszcze medalikami. I taki ma być ten prezydencki łańcuch trochę królewski, trochę maryjny. Skoro Duda ma budę zaklepaną na przyszłą kadencję, trzeba mu łańcuch sprawić, wart kilka milionów. Oryginał nosił ostatni polski król. Tchórz, zdrajca, przydupas Rosji.

Felieton Manueli Gretkowskiej >>>

W Polsce padł smutny rekord: 22 ofiary koronawirusa jednego dnia. To jednak wciąż mniej niż w innych krajach Europy. W Brazylii skończyło się rumakowanie prezydenta Bolsonaro, który lekceważył epidemię i chciał zwolnić ministra zdrowia. Jednak armia uprzejmie wytłumaczyła mu, że nie może tego zrobić.

Dzień zapowiadał się bardzo optymistycznie, bo po drugim i (jak się wydawało) ostatnim komunikacie Ministerstwa Zdrowia zakażeń było tylko 254, ale wkrótce się okazało, że resort zapomniał podać przypadków z Mazowsza i tym samym zupełnie wypaczył wynik. Błąd został dość szybko naprawiony, ale niefrasobliwość rządu przy podawaniu tak istotnych statystyk robi się bardzo niepokojąca. Zaufanie do oficjalnych komunikatów to w czasach epidemii kwestia kluczowa.

Więcej o zarazie koronawirusa >>>

Łatwo dostrzec podobieństwa między działaniem obecnej władzy w obliczu pandemii, a tym, co robili politycy PiS po katastrofie smoleńskiej. Z takim samym cynizmem wykorzystywali wtedy narodową tragedię, a dziś epidemię do własnych, partykularnych celów, bez oglądania się na dobro państwa – mówi Grzegorz Rzeczkowski, dziennikarz tygodnika „Polityka” i autor książki „Katastrofa posmoleńska. Kto rozbił Polskę”, która 8 kwietnia ma swoją premierę

Wywiad z Grzegorzem Rzeczkowskim >>>

Jeżeli mówi się, że coś jest zamachem stanu, to rozumiemy, że to coś narusza podstawowe zasady, które rządzą naszym państwem. I w tym sensie to, co się wydarzyło, można nazwać zamachem stanu, bo naruszone zostały podstawowe zasady demokracji – mówi prof. Marcin Matczak, prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego. – To, co się wydarzyło się w Sejmie, jest zaprzeczeniem demokracji – jest parciem za wszelką cenę do dokonania wyboru prezydenta, choć demokratycznych warunków do tego wyboru nie ma. Z tego powodu trzeba głośno mówić, że te wybory demokratyczne nie będą – dodaje.

 

Tytułowe pytanie opiera się na brawurowym założeniu, że partie polityczne są po to, aby wygrywać wybory i tym samym realizować własny program samodzielnie bądź w koalicjach. Tytułowe pytanie opiera się także na odkryciu starannie ukrywanej tajemnicy, a mianowicie, że Andrzej Duda jeszcze niczego nie wygrał. Nawet, jeśli projekt zmian kodeksu wyborczego zgłosił w Sejmie poseł, będący pełnomocnikiem wyborczym Dudy. Nawet jeśli zmiany są kuriozalne i tradycyjnie już niekonstytucyjne.

Pamiętajmy, w momencie, gdy wspólny kandydat dostałby poparcie całej opozycji, a za tym ogromny czas antenowy, to jego niemal 40% sondażowe poparcie, byłoby dla PiS ogromnym kłopotem. I być może jedyną możliwością przełożenia wyborów na jesień. Bo wiadomo już, że Kaczyńskiemu nie idzie o życie ludzkie obywateli, ale jedynie o własne życie polityczne. Pora więc, aby i ono stanęło wobec realnego zagrożenia.

Felieton Galopującego Majora >>>

Witajcie w świecie zombie

Donald Tusk niedawno zdefiniował PiS poprzez dwa rzeczowniki: kłamstwo i złodziejstwo.

Dorzuca ponadto eschatologiczne propozycje Kaczyńskiego, który chce nas wysłać do pana Bozi, poprzez uczestnictwo w wyborach.

Poczta Polska zamiast maseczek ma dostarczać zarażone pakiety wyborcze, które i tak zostaną sfałszowane.

Ponadto to groteska, wielopiętrowość jej ośmieszenia byłaby poza zasięgiem wyobraźni Sławomira Mrożka.

„Geniusz” Kaczyńskiego przebija geniusze innych. Jego brat Lech wysłał do pana Bozi 96 osób, Jarosław chce być lepszy – ekspediuje cały nard w zaświaty. A co się będziesz męczył narodzie.

Ostatnie zdjęcia Kaczyńskiego sam w sobie są przerażające. Ten „geniusz” metr pięćdziesiąt w kapeluszu nie potrzebuje żadnego makijażu, za życia wygląda jak zombie.

Więcej o sprzedaży masek >>>

W połowie lutego państwowa Agencja Rezerw Materiałowych – odpowiedzialna za zaopatrzenie na czas kryzysu – sprzedała prawie 63 tys. specjalistycznych masek ochronnych – ustaliła „Gazeta Wyborcza”. W tym czasie już było wiadomo, że zbliża się pandemia koronawirusa. Agencja Wywiadu informowała o tym w połowie stycznia.

A w tymże lutym ARM zajęta była głównie skupowaniem węgla. – „W czasie, gdy cały świat szykował się na nadejście epidemii, agencja wyprzedawała sprzęt medyczny, żeby skupować węgiel. Po to tylko, by uspokoić buntujących się górników, którzy zaczęli wysypywać miał przed biurem premiera Morawieckiego. Nie umiem określić tego innym słowem niż zbrodnia. Wobec lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych, którzy niedoposażeni próbują dziś ratować ludzkie życie. I kolejny dowód na to, jak bardzo obecne władze nie były przygotowane na to, co się dzieje” – powiedział w rozmowie z „GW” poseł KO Sławomir Nitras.

Maski, które zostały wyprzedane przez Agencję Rezerw Materiałowych, to specjalistyczne całotwarzowe maski neoprenowe Panoramasque produkcji francuskiej. – „W sytuacji, gdy przerabiamy do pracy maski do pływania, gdy ratownicy medyczni często dostają gogle, które do niczego się nie nadają, bo parują i nic w nich nie widać, gdy brakuje absolutnie wszystkiego, przyjęlibyśmy je z pocałowaniem ręki” – powiedział „Wyborczej” jeden z lekarzy. A prof. Krzysztof Simon, dolnośląski konsultant w dziedzinie chorób zakaźnych, dodał: – „Te maski wyglądają znakomicie. Jeśli dołączyć do nich filtr przeciwwirusowy, byłyby bardzo przydatne”.

Mało przekonująco brzmią tłumaczenia ARM w tej sprawie. Twierdzi, że zbliżał się koniec terminu ich przydatności. Tymczasem ze specyfikacji dołączonej do ogłoszenia o sprzedaży wynika, że można ich było używać do 2021 r.

Senator KO Krzysztof Brejza wysłał w tej sprawie pytania do ministra aktywów państwowych Jacka Sasina. To właśnie ten resort, kierowany przez jednego z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego, sprawuje nadzór nad Agencją Rezerw Materiałowych.

„Poczta Polska powinna Polakom dostarczyć maseczki zamiast pakietów do głosowania. Trzeba ratować życie, nie władzę” – napisał Donald Tusk na Twitterze.

Przypomnijmy, że dzisiaj Sejm ma zająć się forsowanym przez partię Jarosława Kaczyńskiego projektem ustawy, dotyczącym przeprowadzenia wyborów prezydenckich tylko i wyłącznie drogą korespondencyjną.

Dostarczeniem wyborcom kart do głosowania ma się zająć Poczta Polska. Partia rządząca naprędce wymieniła już prezesa tej firmy.

„PiS dostarczy maseczki po sprawdzeniu, kto 10 maja oddał głos na Dudę”; – „Priorytetem obecnej władzy nie jest dostarczanie maseczek, priorytetem jest utrzymanie się przy władzy. Cena nie gra roli”;

– Ale to do tych pustych głów nie dociera. Mieszkam w Irlandii gdzie ludzie którzy stracili pracę przez covid 19 dostali już pieniądze. Szpitale są lepiej przygotowane do walki z koronawirusem. Rząd troszczy się o obywateli. Polityka zeszła na dalszy plan” – pisali internauci.

Władze Włoch, Belgii, Niemiec i Austrii zaczynają nieśmiało mówić o II fazie walki z epidemią, gdy będziemy wracać do normalnej aktywności. Nadzieje mrożą liczby zgonów ostatniej doby: w USA 1076, w Hiszpanii, Francji i Włoszech – po 500. Kościół apeluje, by Wielkanoc nie stała się świętem śmierci, ale rząd PiS pozwala na obecność 50 osób na mszy.

Sytuacja 5 kwietnia przedstawia się tak:

  • wszystkich wykrytych osób zakażonych wirusem od pierwszego przypadku 4 marca jest 4102;
  • wyzdrowiały – 134 osoby;
  • umarły 94 osoby;
  • choruje  3 874, z tego w stanie ciężkim lub krytycznym jest – 50.

Więcej o sytuacji zarazy koronawirusa >>>

Sytuacja wyborcza nosi cechy pandemii: z dnia na dzień pojawiają się nowe zakażenia i nowe pomysły na przeprowadzenie wyborów. Pomysły PiS mutują jak wirus. Jest ich łagodniejsza i zjadliwsza wersja. Albo wybory przeprowadzi armia listonoszy pod wodzą wiceministra MON, albo Gowin z pomocą opozycji przedłuży Dudzie kadencję o 2 lata.

Plan przeforsowania wyborów 10 maja jest tak absurdalny, antydemokratyczny i podważający zaufanie do władzy – nawet jej zwolenników – że dla PiS byłoby samobójstwem wcielenie go w życie.

Szczególnie w szczycie pandemii, który przypadnie właśnie w tym czasie. Dlatego prawdopodobnie wyborów jednak nie będzie. Ale warto zapamiętać, do czego ta władza jest zdolna w sprawie najważniejszego dla demokracji aktu: wyborów.

Cały esej Ewy Siedleckiej >>>

Formuła, że wybory mogą być – lub nie – „wolne i fair” (free and fair) zaczęła pojawiać się w międzynarodowych raportach z wyborów w: Mongolii (1992), Płd. Afryce, Tanzanii, Ugandzie (1994). I co najistotniejsze dotyczy nie tylko samego dnia wyborów, ale także okresu przed, jak i po wyborach.

Czy rządzą nami jeszcze demokraci?

Kategoria fair ma jeszcze jeden poważny wymiar, a mianowicie tzw. efekt kumulatywny w ocenie międzynarodowych obserwatorów.

Wytyczne w materiałach ONZ mówią wprost, aby nie koncentrować się wyłącznie na pojedynczych kryteriach uczciwości wyborów, ale spojrzeć czy dany kraj przejawia tendencję pogłębiania demokracji i praworządności czy wprost przeciwnie.

Trzeba umieć wychwycić prawdziwą intencję rządzących i czy naprawdę są demokratami.

Dlatego, jako fair, lub nie fair, ma być oceniany cały, rozciągnięty w czasie proces. Ponieważ, przykładowo, równy dostęp rywalizujących ze sobą w wyborach stron do różnych zasobów.

Co najmniej takich jak:

  • media,
  • niezależne sądownictwo (orzeka przecież o protestach wyborczych i ważności wyborów),
  • środki państwowe

jest wyznacznikiem jakości demokracji w danym kraju, a manipulacje wykrzywiające pole gry wyborczej są już składnikiem autokracji lub sugerują co najmniej autokratyczną tendencję danego kraju. A na pewno, taka zmanipulowana (stąd nie-fair), nawet zwycięska, rywalizacja zwycięzcy już nie nobilituje, nie uszlachetnia.

Więcej o nie fair Kaczyńskiego >>>

Wybitny intelektualista i historyk Yuval Noah Harari pisze:

„Ludzkość stoi obecnie w obliczu globalnego kryzysu. Być może największy kryzys naszego pokolenia. Decyzje podejmowane przez ludzi i rządy w ciągu najbliższych kilku tygodni prawdopodobnie ukształtują świat na długie lata. Będą kształtować nie tylko nasze systemy opieki zdrowotnej, ale także naszą gospodarkę, politykę i kulturę. Musimy działać szybko i zdecydowanie. Powinniśmy również wziąć pod uwagę długoterminowe konsekwencje naszych działań. Wybierając między alternatywami, powinniśmy zadać sobie pytanie nie tylko, jak pokonać bezpośrednie zagrożenie, ale także, jaki świat będziemy zamieszkiwać, gdy nadejdzie burza. Tak, burza minie, ludzkość przetrwa, większość z nas nadal będzie żyła – ale zamieszkamy w innym świecie”.

Esej Harariego tutaj >>>

Politycy partii Jarosława Gowina twierdzą, że nie można wprowadzić stanu klęski żywiołowej, bo państwo zbankrutuje – rzekomo będzie musiało wypłacić firmom gigantyczne odszkodowania. Prof. Ewa Łętowska: To blef, szwindel, interesowna manipulacja, by obrzydzić stan klęski żywiołowej. Nie ma  szans na tak duże odszkodowania.

Pełna wypowiedź prof. Ewy Łętowskiej >>>

W sporze o wybory 10 maja większość kart ma w ręku obóz władzy. Jednak opozycja też ma możliwości ruchu. Dwie opcje są bezpieczne, a dwie ryzykowne. Podjęcie ryzyka może głęboko zmienić scenę polityczną. Być może nawet odsunąć PiS od władzy. Nie trzeba ufać Gowinowi, ale trzeba rozmawiać. A jeśli nie, to wystawić jednego kandydata na prezydenta.

Za i przeciw paktowanie z Gowinem >>>

OKO.press przedstawia ranking testów na SARS-CoV-2. W UE Polska jest samym końcu razem z Rumunią, wskaźnik 1,9 tys. testów na milion jest 3-4 razy niższy niż europejska norma (w Czechach – 7,5 tys. Litwie 8,7 tys., Austrii 12 tys.). Argument Szumowskiego, że mamy mały odsetek pozytywnych testów, nie powinien uspakajać. Zwłaszcza że także tutaj są lepsi.

O małej ilości testów koronawirusa w Polsce >>>

Rządowe media codziennie pokazują rozmaite słupki, z których wynika, że jesteśmy znowu zieloną wyspą, na której skośnooki wirus złamie sobie trzonowe wypustki

Jeszcze na początku roku miała się świetnie. Od czasu, gdy odbudowano Ją z całkowitej ruiny, pięknie nam się rozwinęła, zyskując siłę, zdrowie i odporność na obce miazmaty oraz na krytykę rodzimych zazdrośników i niedowiarków. Dzięki prezesowi Kaczyńskiemu wstała nareszcie z obolałych kolan, po latach zniewolenia przez Unię i postkomunę. Dzięki Beacie Szydło przestała być „krajem magazynów i montowni”. Dzięki premierowi Morawieckiemu „wyszła z pułapki średniego rozwoju”. Dzięki ministrowi Macierewiczowi wzmocniła swe siły obronne, uzbrajając się po zęby w patriotyczną narrację o żołnierzach niezłomnych i w niepodległe ławeczki. Dzięki prezydentowi Dudzie patronat nad Nią – wreszcie zasobną i szczęśliwą – objął dyrektor Rydzyk w asyście Maryi zawsze Dziewicy. I było pięknie – tak pięknie, jak nigdy dotąd w historii nie bywało. Aż tu nagle – pierdut! Przyszedł koronawirus i powiedział: – SPRAWDZAM.

Cały felieton Andrzeja Karmińskiego >>>