Smutek Dudy, krzywa mordka Morawieckiego i odchodzący Kaczyński

Andrzej Duda rozpoczął oficjalnie kampanię wyborczą bardzo bogatą konwencją. Ale smutną, jak stypa.

W tym czasie Małgorzata Kidawa-Błońska jeździ po Polsce, spotyka się bez ochroniarzy z nadzieją na zmianę. Kandydatka, a prawdopodobnie przyszła prezydent RP, widzi niektóre elementy naszej rzeczywistości w prawdziwej ruinie, nie podrabianej, jak mieliśmy do czynienia w kampanii PiS w 2015 roku.

Szpitale są zamykane, nawet w takich miejscach jak bastion PiS w Ustrzykach Dolnych.

Kidawa-Błońska apeluje o zaufanie, bo brak go wśród Polaków i wśród polityków. W czym ma „sukcesy” prezes Kaczyński.

PiS buduje Polskę na fałszu, a taki domek z kart musi runąć. Duda to tylko złamas na  żądanie prezesa, łamie Konstytucję i zaczyna się bać, bo odpowie za to przed Trybunałem Stanu i prawdopodobnie skończy w pierdlu.

Mateusz Morawiecki to przysłowiowy oszust. Mógłby występować w słowniku synonimów pod hasłami kłamca, oszust.

On ma nawet taką oprawę ust, a na nich pojawia się grymas oszusta (czyt. Freud) i można spokojnie jego wyraz twarzy określić, iż Morawiecki nie ma twarzy, a krzywą mordkę.

Kaczyński inicjator demolowania Polski (Jarek Demolka) faktycznie odchodzi, bo z jego kolanem wiąże się o wiele „skuteczniejsza” choroba krążenia. Z niej wychodzi się w szpitalu, w wycofaniu, a nie w aktywności. Za jakiś czas zostanie poddany operacji i może nie wyjść spod skalpela chirurgicznego.

Nie cieszy żadna śmierć, jak nie cieszy śmierć Polski, do której przyczynia się PiS, największy po 1989 roku wewnętrzny wróg demokratycznej Polski – znajdujący odpowiedników w Targowicy XVIII wieku i Sanacji międzywojennej po śmierci Piłsudskiego.

Na szczęście dzisiaj znajdujemy się w Unii Europejskiej i wraz z jej instytucjami, z opozycją polityczną i społeczeństwem obywatelskim (z KOD-em znienawidzonym przez PiS) uratujemy Polskę spod śmiertelnego skalpela PiS.

Miała być konwencja prezydencka, jakiej jeszcze Polska nie widziała, a była powtórka z imprezy PiS przed wyborami parlamentarnymi, tyle, że w nieco bardziej smętnej wersji. Te same przemówienia, co zawsze, te same argumenty i chaotyczne ataki na kontrkandydatów. Andrzej Duda nie wie, do jakich wyborców chce mówić, więc mówi do wyborców PiS.

W lutym 2015 roku notowania Bronisława Komorowskiego mimo tendencji spadkowej wciąż były lepsze niż dzisiejsze wyniki Andrzeja Dudy:

O konwencji PiS opływającej w blichtr, ale smutnej jakby prezesa żegnali tutaj >>>

„Rzadko się zdarza, by jeden człowiek miał tyle atutów”. W laurce dla Dudy Kaczyński mówił też o jego wielkich osiągnięciach sprzed prezydentury, m.in.: „uzyskał jeden z najlepszych wyników w wyborach do PE 2014”.

Jarosław Kaczyński podzielił niewiarygodne osiągnięcia Andrzeja Dudy na trzy etapy: sprzed prezydentury, w czasie prezydentury i te, których dopiero doświadczymy, gdy Duda wygra majowe wybory 2020. W pierwszej grupie znalazł się rzekomo doskonały wynik polityka PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego 2014 roku.

Więcej o fałszywym mniemaniu Kaczyńskiego o Dudzie tutaj >>>

O odchodzeniu Kaczyńskiego. Czy ostatecznym? Tutaj >>>

Podczas konwencji wyborczej otwierającej kampanię Andrzeja Dudy, premier Morawiecki nie mógł się nachwalić kandydata PiS – okazało się, że posiada on wszelkie cnoty, i to we właściwej ilości. Jedną z nich jest „wspaniała” współpraca z rządem, ale i niezależność: „Prezydent potrafi zawetować ustawę”. Duda podpisał 1037 ustaw.

A ile zawetował?

Więcej o krzywej mordce Morawieckiego i Dudzie, złamanym człowieku tutaj >>>

„Ekologizm” to nowy – obok „ideologii LGBT” – wróg polskiego Kościoła. Gdy przyjrzymy się bliżej karierze tego pojęcia, zobaczymy pomieszanie teorii spiskowej i wyznania wiary. To również manifestacja problemów, jakie Kościół w Polsce ma ze współczesną nauką i światem.

O urojonym świecie hierarchy Kościoła katolickiego Jędraszewskiego tutaj >>>

Ludzie PiS pełnymi garściami drą kasę, co przy szybko postępującej drożyźnie i rosnących kosztach utrzymania zaczyna suwerena kłuć w oczy.

Kradną stare ciuchy z koszy PCK, kradną pieniądze z kasy CBA i kradną środki z budżetu.

(…)

Rzecz jasna, wyborcy to widzą i zawsze widzieli. Tyle tylko, że do niedawna ci, którzy głosowali na PiS, byli gotowi patrzeć na to przez palce, mówiąc: „Kradną, ale przynajmniej się dzielą”. Jednak dziś, gdy właśnie podano styczniowe dane o inflacji – 4,4 proc.! – można się spodziewać, że ta wyrozumiałość suwerena rychło się skończy. Miejmy nadzieję, że jeszcze przed wyborami.

Cały felieton Wojciecha Maziarskiego tutaj >>>

Pisowska groteska Rydzyka, Dudy, Nawackiego

Platforma Obywatelska ma za sobą kryzys, pod nowym przywództwem Borysa Budki zyskuje wigor, wiarygodność, tym bardziej że PiS dołuje i się nie podniesie mimo zapowiadanych transferów finansowych z budżetu państwa.

Małgorzata Kidawa- Błońska prezentuje się jako przyszły prezydent godna tego stanowiska, kompetentna.

Ale dobrego imienia Polski tak prosto nie będzie można odzyskać.

I przede wszystkim musimy się bać, iż Kaczyński wyśle przeciw nam służby policyjne. Bo tego ten mentalny sowiet użyje.

Do ludzi zaczyna docierać, że zniszczenie sądownictwa uderza także w nich.

Na szczęście sędziowie się nie boją, to kamaryla Kaczyńskiego ma się bać, bo pierdel mają jak amen w pacierzu.

„Alleluja i na wojnę” – to komunikat z konwencji Solidarnej Polski. Konwencji, która – jak mówił Zbigniew Ziobro – wynikała z „potrzeby chwili”. Ta z kolei była spowodowana przez dwie rzeczy: dążenia Jarosława Gowina do złagodzenia kursu wobec sądów i rosnącego dla Zbigniewa Ziobry ryzyka, że instytucje Unii Europejskiej znów odwrócą jego reformy.

Więcej >>>

Polityk od lat kojarzony z toruńskim redemptorystą Tadeuszem Rydzykiem Profesor Mirosław Piotrowski aspiruje do urzędu prezydenta RP. W rozmowie z Onetem oficjalnie potwierdził, że będzie reprezentować środowiska katolicko-narodowe, które są rozczarowane prezydenturą Andrzeja Dudy.

Piotrowski – prezes partii Ruch Prawdziwa Europa-Europa Christi – oświadczył, że zdecydował się na start po konsultacjach z licznymi środowiskami, którym nie podobają wszystkie działania urzędującego prezydenta.

„Wiele osób i środowisk katolickich oraz patriotycznych jest zawiedzionych obecną prezydenturą. Sądzę, że po niedawnych deklaracjach urzędującego prezydenta w sprawie związków partnerskich i LGBT automatycznie stracił on ich poparcie” – przekonuje Piotrowski.

Sprzeciwił się też formie odwoływanie niektórych ministrów. Przekonywał, że zmarły w październiku 2019 r. minister środowiska Jan Szyszko został usunięty ze stanowiska pod wpływem nacisków innych państw. „Jako prezydent nie podpiszę dymisji żadnego polskiego ministra, która będzie wymuszona przez obce państwo” – zapewnia kandydat.

Mirosław Piotrowski pytany o poparcie T. Rydzyka powiedział Onetowi: „Ufam, że osoby, które znam od ponad 20 lat i nazywają mnie przyjacielem, nadal takimi pozostaną”.

Przemowa Nawackiego drącego uchwałę sędziowską nie miała sensu, była nic nie znaczącym brzęczeniem. Przyglądałam się jego twarzy. Z lekka nalana, włosy do czaszki, zaprogramowana tępota w oczach. Gdyby nie okularki żołnierz mafii. Ale Nikoś też je nosił, awansując intelektualnie. Podarcie przed kamerami dokumentu było symboliczne. Dawniej ktoś by to namalował. Obcych władców nad mapą , rozdzierających między sobą Polskę. Nasi władcy już ją rozdarli, a ich żołnierz tylko powtarza ten gest dla niedowierzającej publiki.

Cały felieton Manueli Gretkowskiej tutaj >>>

POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI
W Izraelu naukowcom udało się wyhodować daktyle sprzed 2 tysięcy lat. W jednej z jaskini w okolicach Masady odkryto nasiona, które pochodziły z czasów Jezusa, po wypłukaniu i zasadzeniu kilka z nich zakwitło. Ministerstwo Zbigniewa Ziobry ma podobne sukcesy. Dzięki waleniu w łeb propagandą i odpowiednim zachętom finansowym, udało się w warunkach laboratoryjnych wyhodować jaskiniowego dzikusa sprzed tysięcy lat. Jest nim niewątpliwe prezes Sadu Rejonowego w Olsztynie Maciej Nawacki, który posługując się jaskiniową metodą podarł pismo sędziów w obronie Pawła Juszczyszyna. Paweł Juszczyszyn naraził się władzy badając legalność wyboru sędziów do KRS. Na razie wracamy do PRL, ale z taką ekipą u steru i do jaskiń jeszcze zdążymy.

Felieton Krzysztofa Skiby tutaj >>>

Macherzy od kampanii prezydenckiej PiS dwoją się i troją, by przekonać wyborców, że drożyzny nie ma. Wymyślili ją wredni dziennikarze.

Gdy „Gazeta Wyborcza” opublikowała w piątek materiał demaskujący skalę wzrostu cen artykułów spożywczych pod rządami PiS, propaganda obozu władzy przystąpiła do zmasowanego ataku. Na Twitterze, na Faceboooku, na stronach internetowych głównych mediów pisowskich zaroiło się od publikacji robiących odbiorcom wodę z mózgu i próbujących im wmówić, że żadnego wzrostu cen nie ma. Że w istocie „Wyborcza” problem wymyśliła i złośliwie kupiła za drogie jajka. Takie właśnie komentarze pojawiły się m.in. na stronach „Tygodnika Solidarność”, Stefczyk.info, wPolityce.pl, w blogach i postach licznych funkcjonariuszy i kiboli „dobrej zmiany”.

(…)

Pisowscy manipulanci wymyślili te „emerytury stażowe”, by skusić wyborców do głosowania na Dudę. Sęk w tym, że jak wyliczają specjaliści, koszt realizacji tej zapowiedzi wyniesie 13 mld zł rocznie. Jest więc ryzyko, że narzekający na drożyznę wyborcy, zamiast ucieszyć się z zapowiedzi kolejnego daru dobrej władzy dla ludu, mogą dostrzec w niej raczej obietnicę jeszcze szybszego wzrostu cen. A tego chcielibyśmy uniknąć, nieprawdaż?

Wyborcy, strzeżcie się jajek „Wyborczej”!

Cały esej Wojciecha Maziarskiego tutaj >>>

Morawiecki zapowiada Polexit

Politycy PiS nie ukrywają, że podoba im się Brexit. Do Polexitu nie namawiają, nie przyznają się, że jest ich priorytetem, bo 90 proc. Polaków popiera Unię.

Czy to się zmieni? Gadzinówka TVP nad tym pracuje.

Zbigniew Ziobro powołał swoich rzeczników dyscyplinarnych w prokuraturze bezprawnie. Kto go powstrzyma od demolowania systemu sprawiedliwości w kraju?

Z kolei Andrzej Duda nic sobie nie robi z list poparcia dla KRS, dla niego one mogą nie być. Ten złamas Konstytucji powie każdą brednię, aby przypodobać się prezesowi, bo wisi u niego na klamce, wszak może nie byc kandydatem PiS na prezydenta.

Czy opozycja nauczy się czegoś w Brexitu? Nazbyt słabo podkreślana jest możliwość, że PiS dąży do wyeliminowania Polski z UE.

Poseł Lewicy nie wytrzymał w gadzinówce i wyszedł.

Czysta kurwizja.

Wymeldować się z TVP. Już ani grosza nie dawać na abonament dla tego ścieku. Ani grosza!

A do tego PiS grozi przejęcie innych mediów, innych telewizji, będą nakładać kaganiec cenzury.

Rzecznicy dyscyplinarni dla prokuratorów zostali powołani niezgodnie z przepisami ustawy, którą uchwalił PiS. Legalnie działa tylko jeden rzecznik z Krakowa, którego powołano na pełną kadencję. Niemal wszystkie dyscyplinarki dla niezależnych prokuratorów mogą być do podważenia.

Więcej o bezprawiu Ziobry tutaj >>>

O północy 31 stycznia 2020 Zjednoczone Królestwo po 47 latach opuściło Unię Europejską. Brexit to wielki sukces populistycznych eurosceptyków – w konflikcie z Brukselą dostrzegli polityczne paliwo, które pozwoli im zdominować scenę polityczną. Co trzeba zrozumieć, by Polska nie podzieliła losu Brytyjczyków?

O możliwym Polexicie tutaj >>>

W ciągu paru ostatnich tygodni obserwujemy – jedni z oburzeniem, inni z rozbawieniem – próbę ustawienia się przez prezydenta, po bardzo słabej kadencji, w roli politycznego twardziela. Zaskakujący jest radykalizm jego ataku na sędziów, opozycję i Unię Europejską. Po raz pierwszy od czasu walki o prezydenturę z Bronisławem Komorowskim Andrzej Duda używa z taką wyrazistością języka i motywów radykalnego wojującego nacjonalizmu. Dziś w wersji twardszej i bardziej faszyzującej, niż wówczas (i niż kiedykolwiek w czasie całej swojej pięcioletniej kadencji) – pisze Cezary Michalski.

Esej Cezarego Michalskiego tutaj >>>

„Nasza sytuacja ekonomiczno-zawodowa, stres i tempo życia rzutują na wszystkie obszary naszego życia, łącznie z życiem seksualnym” – mówi Joanna Jędrusik, autorka „50 twarzy Tindera”.

Wywiad z Joanną Jędrusik tutaj >>>

Notowania PiS-u spadają, ale najwyraźniej nie szkodzi to Andrzejowi Dudzie. Czyżby przekonał sporą część Polaków, że jest samodzielnym politykiem, a nie bezwolną kukiełką?

Gwałtowny zjazd PiS w ostatnim sondażu Kantara (spadek notowań o 6 proc.) pokazuje, że awantura o sądy rozpętana przez obóz władzy spotyka się z negatywną oceną obywateli. Potwierdza to sondaż tej samej pracowni, która zapytała też, jak respondenci oceniają działania PiS w wymiarze sprawiedliwości. 50 proc. odpowiedziało: „Źle”, a tylko 37 proc.: „Dobrze”.

(…)

Adrian Duda, jak każda marionetka, wykazuje wielką elastyczność, umiejąc z dnia na dzień zmienić linię o 180 stopni. Posłusznie wykonuje wzajemnie sprzeczne ruchy i gesty, którymi zza sceny steruje ręka Ojca Chrzestnego. Wczoraj groził, dziś się przymila, jutro znów będzie groził… I tak w kółko.

Pytanie brzmi: kiedy publiczność na widowni wreszcie dostrzeże, że jest robiona w balona przez tandetną kukiełkę?

Morawiecki przygotowuje #Polexit: „Dalsze ograniczenia budżetu, wycofywanie się #UE z tradycyjnych obszarów jej działania, będzie oznaczało zwijanie się całego projektu.” Budżet po #Brexit będzie mniejszy. Ponadto PiS nie dostanie z EU kasy w związku z zamachem na państwo prawa.

PiS stoi aferami, codziennie ujawnia się kilka

Wbrew pozorom mediów obiektywnych mamy, jak na lekarstwo. Mediów takich, do których sięgasz po informację, aby wiedzieć, co się dzieje i nie sprawdzać, co kryje się pod powierzchnią.

Sprawdzać, kto im płaci? Jak niedawno przekonaliśmy się z Wirtualną Polską, która miliony czerpała z resortu Ziobry.

Tak zwani symetryści stosują metodę „rżnięcia w krocze”, siadają na mniemanej barykadzie i relacjonują w stylu: PiS jest faktycznie złe, ale Platforma była nie lepsza.

Takie jaja, takie zbuki stosują dziennikarze z „Rzeczpospolitej”, szczególnie beztalencie Michał Szułdrzyński, a czasami naczelny Bogusław Chrabota.

PiS stoi aferami, codziennie ujawnia się kilka, a nie tylko jedna. To swoisty rekord świata godny Księgi Guinnessa. Przypomnijmy sobie PO: zegarek Nowaka warty 30 tys. zł, który kupił za swoje, ale nie ujął w zeznaniu majątkowym.

Symetryzm to choroba, która nazywa się dupizm. Daję PiS-owi dupy, który dyma, ale udaję, że nie jestem dymany.

Symetryzm świetnie ujmuje Przemysław Szubartowicz, który ustosunkowuje się do wyborów w Platformie relacjonowanych przez „Rzepę”:

– „Rzepowcy” szukają przegranych i wygranych w PO. To polski kryzys: politykę opisuje się infantylnie jako konkursy piękności lub starcia frakcji, jakby nie było pisowskiego bezprawia, ani wyzwania, jakim dla naszego pokolenia jest ocalenie Polski w UE. Wszystkie ręce na pokład!

Zamiast walczyć z uchwałą SN i decyzją TSUE, polskie władze powinny je wykorzystać dla naprawy tego, co zostało zepsute. Siłę polityczną naprawdę można pokazać w inny sposób niż poprzez krzyczenie, że ma się w nosie 60 sędziów SN – pisze prof. Marcin Matczak.

Naprawdę warto przeczytać prof. Matczaka – Czas się cofnąć – tutaj >>>

„Sędziowie nie mają prawa badać powołań innych sędziów”, „to chaos i wzruszanie dziesiątek tysięcy wyroków”, „trwa spór kompetencyjny”, „uchwała jest bezprawna”, „delikt dyscyplinarny”… OKO.press weryfikuje przekaz władzy podważający historyczną uchwałę Sądu Najwyższego z 23 października.

Jak Ziobro i jego funfle rżną publikę ws. sądownictwa tutaj >>>

Bielan wychwala znajomość angielskiego Dudy, by umocnić wizerunek nowoczesnego prezydenta, który przynosi Polsce dumę także swobodą w kontaktach z przywódcami świata. Nagranie z Forum Ekonomicznego w Davos, które krąży po internecie, pokazuje, że prezydencki English napotyka na barierę tzw. swobodnej wypowiedzi.

Angielski Dudy kulawy na obie nogi. Czytaj tutaj >>>

A teraz Go @bbudka go.

Platforma Obywatelska wybrała Borysa Budkę na swojego przewodniczącego – wygrał ogromną większością głosów już w pierwszej turze partyjnych wyborów. To sygnał, że partia chce się skupić na przygotowaniu kampanii prezydenckiej Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i ewidentna zmiana pokoleniowa w partii.

O sytuacji w Platformie czytaj tutaj >>>

Więcej o sypaniu przez agenta Tomka tutaj >>>

To już jest koniec mydlenia oczu. Pisowskie bezprawie i naga przemoc wyszły na światło dzienne, zrzuciły maskę i ujawniły się w swej pełnej krasie.

To już nie jest polityka. To jest wojna domowa. Na szczęście zimna, choć Piotr Szczęsny, który już w 2017 r. wiedział, do czego to prowadzi, i by nas obudzić, dokonał samospalenia przed Pałacem Kultury w Warszawie, był jej ofiarą śmiertelną. Dziś widzimy jasno, że przeczucie go nie myliło, a jego dramatyczny gest nie był na wyrost. Starcie między pisowską władzą a sądami nie jest zwykłym w demokracjach parlamentarnych sporem pomiędzy rywalami, którzy trzymają się jakichś pisanych i niepisanych reguł. Tu już nie ma żadnych reguł. Wszystkie chwyty są dozwolone i wszystkie prawa, z Konstytucją włącznie, są podeptane.

(…)

Oni naprawdę mają w nosie Sąd Najwyższy, Konstytucję, prawa krajowe i europejskie. Dotąd wstydzili się do tego przyznać, ale dłużej już nie mogą się z tym kryć. Są jak smok opisany przez Ursulę Le Guin w opowiadaniu „Prawo imion”: nazwany swym prawdziwym imieniem musi porzucić przybraną postać, pod którą się ukrywa, i ujawnić światu prawdziwą naturę.

Sędziowie właśnie zawołali na pisowskiego smoka po imieniu.

Cały felieton Wojciech Maziarskiego tutaj >>>

Duda i Morawiecki stanowią zagrożenie dla Polski

Kłopot z Andrzejem Dudą jest symptomatyczny. Ten niedojrzały człowiek kompromituje urząd, kompromituje Polskę.

Czy krytykowanie go jest działaniem na szkodę Polski, obrażaniem prezydenta? Nie!

Duda nie jest Polską, prezydent nie jest Polską, jest funkcją. Zdaje się, że ten prosty zabieg logiczny powinien być dostępny przeciętnym umysłom.

Ale nie jest! Mianowańcy Ziobry, jacyś rzecznicy dyscyplinarni – Schaby i Radziki – ścigają sędziego Jarosława Ochockiego z Poznania za to, że wyraził zatroskaną opinię na temat Dudy.

A wypowiedź Dudy w Katowicach jest iście faszyzująca, moczarowska, z gruntu totalitarna. Duda straszący górnikami, robotnikami, którzy mają załatwić problem niezależności sędziowskiej,  aby pisowcy moli chwycić naród za mordę.

Co do samego Dudy. Objawy u niego wskazują nie tylko na zieloność (gombrowiczowską), niedojrzałość, ale chorobę psychiczną schizo-paranoidalną. Nie chodzi o gesty (godne Mussoliniego), ale zespół słów i argumentację, która jest właściwa dla pacjentów.

Piszę to z zatroskaniem. Gdybym miał opisać chorobę wodzowską” wziąłbym na warsztat twarz Dudy. Zresztą w tomie opowiada „Mur” opisuje „dojrzewanie” do zamordyzmu Jean-Paul Sartre.

Będzie postępowanie wyjaśniające w sprawie wpisu sędziego Jarosława Ochockiego z Sądu Okręgowego w Poznaniu, który nazwał Andrzeja Dudę „złym człowiekiem” i „marnym prezydentem”. Poinformował o tym Piotr Schab, Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych. Jak wskazał, poznański sędzia może odpowiedzieć za znieważenie prezydenta. Grozi za to kara do trzech lat więzienia.

Więcej o Ochockim w kontekście wypowiedzi chorego Dudy >>>

– Mówimy temu stanowczo, nie. Będziemy na całym świecie walczyć o dobre imię Polski. To nie tylko walka o przeszłość, o pamięć – mówił m.in. premier Mateusz Morawiecki podczas spotkania z górnikami w Katowicach. Premier doniósł się tym samym do ostatnich działań rosyjskich władz, które sugerują m.in., że Polska jest „współodpowiedzialna za wybuch drugiej wojny światowej”.

Więcej o Morawickim i Putinie >>>

Wygaszenie mandatu członków-sędziów neo-KRS i wybór nowych z poszanowaniem Konstytucji, likwidacja Izby Dyscyplinarnej SN i mniej uprawnień dla Ministra Sprawiedliwości – to niektóre założenia projektu ustawy naprawczej, który złożyli senatorzy opozycji. Nowela ma zakończyć chaos prawny i dostosować przepisy do wyroku TSUE z 19 listopada 2019

Wolność od nacisków

Autorzy projektu chcą przywrócić sądom utraconą autonomię i niezależność od władzy wykonawczej.

I tak Prezydent będzie mógł określić liczbę stanowisk w SN i liczbę prezesów Izb tylko na wniosek Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN. To Zgromadzenie Ogólne, a nie Prezydent, będzie także decydowało o treści Regulaminu SN.

Autorzy zamierzają również uszczuplić kompetencje Ministra Sprawiedliwości na rzecz Pierwszego Prezesa SN. Projekt zakłada np., że to I Prezes będzie wybierał rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych i jego zastępców.

Obecnie działający rzecznicy z nadania ministra Zbigniewa Ziobry – Piotr Schab, Michał Lasota i Przemysław Radzik – zasłynęli jako szczególnie gorliwi prześladowcy sędziów krytykujących „reformy” PiS. Jak wynika z wyroku sądu dyscyplinarnego we Wrocławiu z 14 stycznia 2020 ich działania mogły być bezprawne.

Więcej o projekcie senackim przywracającym praworządność czytaj tutaj >>>

Do prokuratury trafi zawiadomienie na prezesa sądu w Olsztynie Macieja Nawackiego. Złoży je łódzka adwokat za to, że Nawacki próbował zablokować wyjazd sędziego Pawła Juszczyszyna do Kancelarii Sejmu

Więcej o blokowaniu działań Juszczyszyna czytaj tutaj >>>

Jako przykład uczenia o zagrożeniach katastrofą klimatyczną MEN podaje lekcje… o dziurze ozonowej i „badaniu czynników powodujących korozję”. Wśród 2097 (!) tematów w podstawie programowej do szkoły podstawowej nie ma takich terminów jak zmiana klimatu, emisja CO2, topnienie lodowców, efekt cieplarniany. MEN udaje, że problemu nie ma.

O edukacji godnej Ciemnogrodu, jaką prowadzą pisowscy ministrowie czytaj >>>

Abp Marek Jędraszewski otrzymał na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim nagrodę im. kardynała Stefana Wyszyńskiego. Ks. prof. Mirosław Sitarz tak rozwiał wątpliwości związane z laureatem: „Już nauczanie Jezusa Chrystusa było bardzo kontrowersyjne dla innych ludzi”.

O antychryście Jędraszewskim tutaj >>>

Nie chodzi tylko o sądy. PiS wszczyna polityczną wojnę z Brukselą, by Andrzej Duda zyskał poparcie nacjonalistów i wygrał wybory prezydenckie.

Już wiadomo, jaki pomysł ma PiS na kampanię prezydencką. Jej linia wyłania się z najświeższych wypowiedzi przedstawicieli władzy.

(…)

Nieoczekiwana pomoc ze strony Putina

Na koniec warto jeszcze odnotować, że dokładnie w tym samym czasie, gdy Jarosław Kaczyński inicjuje kampanię prezydencką Dudy, wszczynając zimną wojnę z Unia Europejską i wmawiając obywatelom, że kraj musi się bronić, bo jest ofiarą brukselskich okupantów i kolonizatorów,  zmasowany atak propagandowy na Polskę przypuszcza także Kreml. To oczywiście wzmacnia i uwiarygadnia przekaz PiS-u, przyczyniając się do wytworzenia wrażenia, że staliśmy się oblężoną twierdzą, na którą ze wszystkich stron spadają ciosy i którą wszyscy chcieliby zdobyć. W takiej sytuacji trzeba porzucić wewnętrzne swary i skupić się wokół kierownictwa kraju, które organizuje obronę.

W rozkręcającej się kampanii prezydenckiej to największy prezent, na jaki PiS mógł liczyć. Cóż za zdumiewający przypadek, że ten nagły atak ze wschodu nastąpił właśnie teraz…

Cały esej Wojciecha Maziarskiego czytaj tutaj >>>

Sędziowie i obywatele na ratunek demokracji

Chciałoby się napisać, iż Marsz Tysiąca Tóg to sukces. Sukces w walce z bezprawiem PiS.

Ale… Kontekst jest przerażający, walczymy z własnym rządem, walczymy o standardy demokracji.

Zatem, czym jest rząd PiS? Najeźdźca, sowieci, naziści? Mając o czynienia z propagandą tej władzy, oglądając telewizję – dawniej publiczną – można mniemać, iż wrogiem są Polacy, którzy z tą władzą się nie godzą, czyli nie chcą kolaborować.

A więc TVP to zwykła gadzinówka, która szczuje. Rok temu z tej gadziej propagandy wykluł się Eligiusz Niewiadomski, który zabił prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza.

Obecnie TVP szczuje na marszałka Senatu prof. Tomasza Grodzkiego, można się zastanawiać, kiedy kolejny Eligiusz Niewiadomski jego zabije.

Co to za organizacja PiS, która rządzi, która niszczy urządzenia demokratycznego państwa – Trybunał Konstytucyjny, sądownictwo?

Wywiad z Mateuszem Morawieckim dla niemieckiego „Die Welt” kompromituje go jako człowieka i jako Polaka. napisałem Polaka, a powinienem napisać „Polaka”, bo Polak nie może niszczyć Polski, tylko wróg Polski.

Społeczeństwo obywatelskie ratuje co może z wolności obywatelskich, sędziowie walczą o standard demokratyczny, niezależność orzekania.

PiS prędzej czy później będzie zabijać, bo taka jest logika najeźdźcy, wroga, który wie, że po straceniu władzy będzie sądzony za swoje przestępstwa. A tych ma bez liku, codziennie dowiadujemy się o aferze. Polska to republika bananowa, państwo aferalne, ośmieszane przez Kaczyńskiego i jego ferajnę.

W Marszu Tysiąca Tóg, według wyliczeń stołecznego ratusza, udział wzięło nawet 30 tys. osób. W demonstracji uczestniczyli m.in. przedstawiciele środowisk sędziów z Belgii czy Niemiec. – To bezprecedensowa sytuacja. To pokazuje, jak ważne dla UE jest to, czy będziemy mieli niezawisłe sądy – mówił w TOK FM sędzia Bartłomiej Przymusiński.

Więcej >>>

„Szliśmy w togach, żeby wszyscy Polacy mogli nas zobaczyć. Zobaczyć, że nie jesteśmy jakimiś kosmitami, kastą, komuchami, zdrajcami, złodziejami. Jesteśmy Polakami, którzy mają zawód, który polega na ważnej misji” – mówił pod Sejmem do tysięcy manifestantów Krystian Markiewicz, szef stowarzyszenia sędziów Iustitia.

Więcej >>>

„Jesteśmy europejskimi sędziami. W Europie musimy ufać sobie nawzajem. Dlatego stoimy razem z polskimi sędziami” – mówili sędziowie m.in. z Francji, Irlandii, Austrii na niezwykłej konferencji prasowej. Sędzia z Turcji ostrzegał: „U nas praworządność została kompletnie zniszczona. Pewnej nocy poszedłem spać jako sędzia, obudziłem się jako terrorysta”.

Więcej o sędziach z UE uczestniczących w Marszu Tysiąca Tóg >>>

– Chcielibyśmy tylko zreformować nasz system sądownictwa. Nadrabiamy przy tym to, co gdzie indziej już się stało. U was w Niemczech około 30 procent sędziów, którzy pracowali w NRD, nie mogło po zjednoczeniu wykonywać swojej pracy, bo byli zbyt blisko totalitarnego reżimu. To było słuszne. W Polsce nic takiego nie miało miejsca. Teraz podejmujemy konieczne decyzje personalne – powiedział Morawiecki.

Na uwagę dziennikarki, że średni wiek polskich sędziów to 40 lat, co oznacza, że w czasie transformacji byli jeszcze nastolatkami, polski premier odparł, że „w latach 90. komunistyczni sędziowie wyszkolili swoich następców i ich w ten sposób ukształtowali”. – Poza tym polski system sądownictwa nie jest dość wydajny. Postępowania trwają zbyt długo. Nie dziwi, że wielu polskich obywateli domaga się poprawy – powiedział premier.

Gersdorf odpowiada premierowi. „Może jest wychowany przez komunistyczne przedszkolanki?”

Do tych słów odniosła się I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, która w sobotę brała udział w „Marszu Tysiąca Tóg” przeciwko tzw. ustawie kagańcowej wymierzonej w sędziów. Pytana przez TVN24 o wypowiedzi premiera Morawieckiego odparła:

Ja się zastanawiam, czy on [premier] chodził do przedszkola, może też jest wychowany przez komunistyczne przedszkolanki?

Więcej o Morawieckim w „Die Welt” >>>

Kwaśniewski o tym, jak pokonać Dudę – czytaj tutaj >>>

Próby dopadnięcia Grodzkiego to już nawet nie polowanie z nagonką, ale zwykłe kłusownictwo z użyciem wnyków i broni maszynowej.

Trudno pojąć, co dzieje się w głowach polityków władzy i funkcjonariuszy organizujących polowanie na marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Co np. myśli szef Wydziału Komunikacji Społecznej CBA, który ponosi formalną odpowiedzialność za opublikowanie komunikatu, zachęcającego do składania donosów, dotyczących rzekomego „przyjęcia korzyści majątkowej przez osobę pełniącą funkcję publiczną odpowiedzialną za leczenie pacjentów na Oddziale Klinicznym Chirurgii Klatki Piersiowej PAM, Specjalistycznego Szpitala im. Prof. A. Sokołowskiego Szczecin Zdunowo”.

(…)

Na szczęście mamy za sobą doświadczenia opozycji demokratycznej z czasów PRL, które pokazują, że nie ma sytuacji beznadziejnych. Róbmy więc swoje, jak postulował Młynarski, i nie zapominajmy starannie dokumentować wszystkich przestępczych działań rządzących, by w odpowiednim momencie móc ich z tego rozliczyć.

Cały esej Maziarskiego tutaj >>>

Chora Polska. Nowotwór Kaczyńskich

Janina Goss, przyjaciółka matki Kaczyńskich, nie posiada żadnych umiejętności, za to przy Kaczyńskich nakradła się ze skarbu państwa.

Goss to nowotwór autorstwa Kaczyńskich, degeneruje pastwo polskie, zresztą jak obydwaj bracia (jeden wykopyrtnął pod Smoleńskiem i ponosi odpowiedzialność za śmierć 95 innych)

Janina #Goss wynajmuje powierzchnię reklamową spółce Skarbu Państwa #PGE, w której członkiem rady nadzorczej jest Janina #Goss

Podkomisja smoleńska funkcjonuje „w oparciu o roczny budżet”, a wyniki jej prac mogą być udostępnione tylko na potrzeby postępowań przygotowawczych lub sądowych – taką odpowiedź z MON uzyskał poseł klubu KO Krzysztof Truskolaski. Resort poinformował przy tym, że przewodniczący podkomisji Antoni Macierewicz nie pobiera z tytułu pełnienia tej funkcji żadnego wynagrodzenia.

Więcej >>>

Na konflikcie ewidentnie spowodowanym przez Putina także Kaczyński i Morawiecki usiłują zbić polityczny kapitał. Jednak to ich wcześniejsze błędy doprowadziły do izolacji Polski, co zawsze w naszej historii oznaczało dla nas ogromne ryzyko

Tekst Cezarego Michalskiego tutaj >>>

Wyborcze zwycięstwo PiS w 2015 roku zaktywizowało tkwiące w umysłach wielu Polaków mentalne relikty sarmatyzmu, które wcześniej nie mogły szerzej zaistnieć pod rządami sił liberalnych czy socjalliberalnych. Wiele zachowań przedstawicieli i zwolenników obozu rządzącego, zwłaszcza demonstrowane przez nich przejawy megalomanii narodowej i ksenofobii, jako żywo przypominają szlacheckich panów braci w czasach schyłku litewsko-polskiego państwa.

Więcej o sarmackości i małości polskiej tutaj >>>

TOMASZ SIEMONIAK: To nie jest łatwa decyzja, bo zdaję sobie sprawę z ogromnej odpowiedzialności, jaką biorę na siebie kandydując. Miałem okazję z bliska obserwować innych przewodniczących PO i współpracować z nimi blisko – z premierem Donaldem Tuskiem, z premier Ewą Kopacz, z przewodniczącym Schetyną – i wiem, jak duża to odpowiedzialność.

Więcej Siemoniaka tutaj >>>

Pierwsza lekcja ze śmierci Sulejmaniego? USA są nieobliczalne, a więc budowanie hipotez na temat ich prawdopodobnych reakcji na takie czy inne okoliczności i wydarzenia jest stratą czasu. To nie zwiększa wpływu Ameryki na sytuację w świecie, lecz wydatnie go zmniejsza.

O nieobliczalnym Trumpie >>>

PiS zachowuje się jak pani Dulska, która chciałaby swoje brudy prać w domu, aby nikt o nich nie wiedział.

(…)

Historia lubi się powtarzać. Przypominam sobie, jak w PRL komunistyczna sitwa atakowała działaczy opozycji, którzy informowali opinię publiczną świata o łamaniu praw człowieka w Polsce. Ówcześni władcy sięgali dokładnie po te same argumenty i epitety, którymi dziś PiS obrzuca swoich krytyków – że to donosiciele, sługusi niemieckich rewanżystów, zdrajcy szkalujący swój kraj itp. Przez całe lata musieliśmy znosić takie opluwanie przez ludzi będących ówczesnymi odpowiednikami Jacka Kurskiego, Krzysztofa Szczerskiego czy Zbigniewa Ziobry.

Więcej Maziarskiego >>>