Patologiczne CBA

Czy osoby skazane powinny zajmować się ściganiem przestępstw i patologii państwa? Do tej pory odpowiedź na to pytanie wydawała się oczywista, jednak praktyki kadrowe CBA całkowicie zmieniły optykę na powyższe zagadnienie. Chodzi o obecnego dyrektora Biura Techniki Operacyjnej CBA. To były funkcjonariusz policji skazany przez sąd rejonowy jak na ironię dla misji instytucji za bezprawne przejęcie służbowego mieszkania. Jego obecność w służbie wzbudziła duże kontrowersje i stała się symbolem szkodliwej polityki kadrowej biura. Okazuje się bowiem, że o karierze i awansie w CBA obecnie decydują nie kompetencje, lecz znajomości z wiceszefem Biura Bogdanem Sakowiczem.

Bogdan Sakowicz choć z wykształcenia jest historykiem, to zdołał zdobyć całkowitą kontrolę nad polityką kadrową CBA. Swoją pozycję zawdzięcza Maciejowi Wąsikowi, zastępcy koordynatora do spraw służb specjalnych, za którego to zaufanego człowieka uchodzi. Mimo niższej funkcji to on ma realnie kontrolować szefa biura Ernesta Bejdę. To ona miał także doprowadzić do marginalizacji znaczenia Grzegorza Ocieczka, zastępcy szefa CBA.

To właśnie jego działania miały doprowadzić do przyjmowania ludzi bez doświadczenia do służby i rosnących napięć między pracownikami, trącymi motywację do dalszej pracy w warunkach braku perspektyw rozwoju.

Jego udziałem było także wprowadzenie Piotra K. na funkcję dyrektora Biura Techniki Operacyjnej CBA zasłaniając się tym, że ciążący na nim wyrok jest nieprawomocny. Sprawa jednak była istotna dla celu istnienia biura, ponieważ bezprawne przejęcie służbowego mieszkania powinno dyskwalifikować z pracy w organie nadzorującym.

Gazeta wylicza jednak, że to nie koniec, ponieważ dochodziło do zatrudniania ludzie bez wyższego wykształcenia na stanowiska z takim wymogiem, czy przyjęcia do pracy osoby figurującej jako współpracownik SB.

Opisane zdarzenia pokazują, że CBA brakuje dziś mandatu do rozliczania państwa z patologii. Jak instytucja ma być w swojej roli wiarygodna, jeśli z zarzutów nie oczyścili się jej pracownicy, a prowadzone rekrutacje łamią zasady przejrzystości i obowiązujące przepisy. Jest to rażący przykład podwójnych standardów, który nieuchronnie podważą antykorupcyjną misję biura.

Duda, Falenta, Morawiecki – kumple.

Xerofas

Zbigniew Hołdys skomentował wystąpienie prezydent Andrzeja Dudy w Waszyngtonie. Prezydent zaatakował w obecności prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa sędziów Sądu Najwyższego.

Prof. Jadwiga Staniszkis o Dudzie:

Więcej >>>

O Dudzie jako Dupie tutaj >>>

ALARM! Dobry Znajomy premiera, miliarder Tomasz Misiak chce zakazać sprzedaży książki „Morawiecki i jego tajemnice”. Misiak twierdzi, że obrażają go informacje o jego powiązaniach z Mateuszem Morawieckim, Markiem Falentą i Rosją” – napisał na Facebooku Tomasz Piątek autor książki „Morawiecki i jego tajemnice”.

Okazało się bowiem, że – choć trafiła już ona na półki księgarskie – do sądu wpłynął właśnie wniosek o zakazanie jej sprzedaży. Nie złożył go jednak ani sam premier, ani nikt…

View original post 433 słowa więcej

 

Reklamy