Duda, Ziobro i inne ancymonki Kaczyńskiego doprowadziły kraj do stanu jak przed 39 rokiem

Polska nie tylko została zdegradowana w Unii Europejskiej, ale stała się śmiesznym groteskowym państwem z armią, która zostałaby w pył rozniesionna, gdyby Putin rozpoczął agresję.

A Putin tylko czeka na okazję, gdy zostaniemy wypchnięci z Unii Europejskiej. PiS to najwierniejszy sojusznik Rosji, lepszy w dziele zdrady niż Targowica, która miała identyczny idiom ideowy: konserwatywny populizm w sojuszu z klerem.

„W 2018 MON dokonał renowacji ponad 15 tysięcy stalowych hełmów (wz. 67/75). Naprawiono „zabytkowe” hełmy stalowe z PRL, bo w opinii MON są tańsze w przechowaniu od nowoczesnych kompozytowych” – napisał na Twitterze senator KO Krzysztof Brejza. Dołączył odpowiedź z resortu obrony na jego wystąpienie.

Z pisma z MON wynika, że renowacji poddano 15 380 hełmów stalowych. – „Średni koszt naprawy jednego egzemplarza wynosi 70 zł” – czytamy w piśmie resortu. Jak łatwo policzyć kosztowało to 1 076 600 zł!

„Proce też są tańsze w przechowywaniu od karabinów, więc wkrótce…”; – „Czyli dowcipy o braku zgody konserwatora zabytków na udział Polski w działaniach wojennych były bardzo realne”; – „Pogrzeb żołnierza z hełmem z kewlaru i stalowym kosztuje tyle samo. Tylko jeśli ma hełm z kevlaru ma większe szanse, że nie będzie konieczny”; – „Chciałem napisać „kapitalne”, ale tak naprawdę chce mi się płakać…” – komentowali internauci.

„Żołnierze czują się bezpieczni, pan mąci i mąci. Zapewne będzie przeciwny modernizacji T-72. Ja, osobiście, na podstawie serialu „Czterej pancerni i pies” stawiam na t-34. Tyle ich stoi bezczynnie na pomnikach w całej Polsce. PS. Czeba postawić na ogólnopolską hodowlę Szarików” – kpił jeden z internautów.

W odpowiedzi senator Brejza w kolejnym wpisie przypomniał o przestarzałych czołgach T-72, które przywrócono do służby. „Prawie 2 mld zł na „pudrowanie gó**a”, czyli PiS modernizuje stare czołgi”.

– Na naszych oczach trochę rozsypuje się ta PiS-owska narracja, że Polska jest ważna. Bo do Polski nie zadzwonił nikt z USA w sprawie Iraku, przynajmniej nic o tym nie wiemy. Andrzej Duda nie został zaproszony do zabrania głosu w Jerozolimie, w związku z czym nie pojedzie na spotkanie przywódców (…). Więc widać jak na dłoni brak siły Polski.

Więcej >>>

Jak ocenia pan działania polskich władz.? Opozycja apeluje o zwołanie RBN, prezydent na razie spotyka się tylko z przedstawicielami rządu.

Prezydent spotyka się dość często z ministrami i przedstawicielami rządu swojej własnej partii, w związku z tym to spotkanie nie wniosło nic nowego. Dodatkowo spowodowało takie samozadowolenie czy wręcz uśpienie, które jest chyba zbyt pochopne. Zwołanie RBN to minimum, które należało zrobić, a i też nie rozwiązałoby wszelkich problemów, ale dałoby chociaż podstawę do twierdzenia, że w tej materii mówimy jednym głosem. Przypomnę, że to kwestia dotycząca bezpieczeństwa całego narodu, a nie tylko wyborców jednej partii. Takie zachowanie jest lekceważące dla sytuacji, w której się znajdujemy.

Więcej >>>

Zbigniew Ziobro i Bogdan Święczkowski byli gośćmi „Rozmów niedokończonych” w Telewizji Trwam. Rozmowa obracała się wokół reformy wymiaru sprawiedliwości. W trakcie dyskusji do studia zadzwonił o. Tadeusz Rydzyk, który zaczął dziękować prokuratorom. Wspomniał też o „haniebnych” groźbach pod adresem Ziobry.

Więcej o Ziobrze u Rydzyka >>>

W pełnych togach i z podpisanymi przez kolegów i koleżanki listami protestacyjnymi w ręku przyjadą do Polski sędziowie z kilkunastu krajów Unii Europejskiej. Wezmą udział w sobotnim Marszu Tysiąca Tóg w Warszawie w obronie niezawisłości sądownictwa w naszym kraju.

Irlandzka gazeta „The Irish Times” pisze dziś, że na czele delegacji z Irlandii stanie sędzia irlandzkiego Sądu Najwyższego John MacMenamin. Sędzia MacMenamin przywiezie z sobą list z poparciem dla niezależności polskich sędziów podpisany przez prezesa irlandzkiego Sądu Najwyższego oraz przez szefostwo Stowarzyszenia Sędziów w Irlandii.

MacMenamin przejdzie w Marszu Tysiąca Tóg ubrany w togę irlandzkiego sędziego. W togach będzie też kilkudziesięciu sędziów z Niemiec, Belgii, Rumunii, Bułgarii, Węgier, Grecji, Francji, Danii, Holandii, Norwegii, Szwecji, Litwy, Łotwy, Estonii i Portugalii.

Każdy, nawet najbardziej wyrachowany i żądny władzy człowiek, ma jednak zwykle miejsce, w którym się zatrzymuje. Często jest nim krzywda wielu niewinnych ludzi, bezpieczeństwo narodowe, interes Polski. PiS tej granicy nie ma.

Bezradność i infantylizm polskich władz w podejściu do konfliktu irańsko-amerykańskiego poraża. Pytanie jednego z dziennikarzy, co musi się wydarzyć, żeby prezydent zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego, wydaje się bardzo zasadne. Najgorsze jest to, że prawdopodobnie nie ma takiej rzeczy, ponieważ wszystko, ale to dosłownie wszystko, łącznie z największymi i najbardziej przerażającymi tragediami, są przez prezydenta, premiera i rząd wykorzystywane wyłącznie do rozgrywek na wewnętrznej, polskiej scenie politycznej.

(…)

Zagraniczna prasa pisze, że świat stanął w obliczu kryzysu, a my mamy władze zajęte walką o przetrwanie we własnych partyjnym bagienku, skrajnie niekompetentne i zachowujące się w sposób narażający nasze bezpieczeństwo i międzynarodową pozycję Polski. Prezydent, premier i PiS dążą do samounicestwienia, niestety wiele wskazuje na to, że zanim do tego dojdzie, pociągną nas za sobą.

Więcej Elizy Michalik tutaj >>>

Trump, Duda – nieodpowiedzialni politycy

Donald Trump nie radzi sobie w polityce zagranicznej. Już kilka razy zaprezentował się, jako niestabilny sojusznik (Kurdystan, Syria), a konflikt z Iranem pokazuje jak na dłoni, iż prezydent USA może wywołać konflikt światowy, wręcz gorącą wojnę.

Do tego USA tracą znaczenie na świecie, a tym samym straty odczuje cały Zachód demokratyczny. W miejsce USA wchodzą Chiny, które nawet bardziej pasują krajom muzułmańskim ze względu na podobny autorytaryzm partyjno-religijny.

Więcej >>>

W nocy z 7 na 8 stycznia czasu irackiego Irańczycy wystrzelili 15 rakiet w stronę dwóch baz, w których znajdują się żołnierze Amerykańscy. To odpowiedź na zabicie przez Amerykanów irańskiego generała Sulejmaniego. Otwarta wojna? Deeskalacja jest jeszcze możliwa. Wszystko zależy od decyzji Donalda Trumpa

Iran zapowiadał zemstę i właśnie jej dokonał. W nocy wysłał rakiety w stronę dwóch amerykańskich baz w Iraku: al-Asad i Erbil.

Wszyscy komentatorzy zgodnie zapowiadali, że odpowiedź nadejdzie. Irańczycy postanowili uderzyć już dzień po pogrzebie generała Sulejmaniego w jego rodzinnym mieście Kerman.

Dalsze losy zależą od odpowiedzi Amerykanów. Wiele wskazuje na to, że mogą się oni powstrzymać od pójścia w otwartą wojnę z Iranem.

Więcej o możliwych  zachowaniach Trumpa tutaj >>>

„Gdyby się okazało, że to początek konfliktu zbrojnego, to oczywiste jest, że przy tak serwilistycznym stosunku do Ameryki, jaki reprezentuje obecna władza, ze szczególnym uwzględnieniem postawy Andrzeja Dudy, Polska zaangażowałaby się po stronie amerykańskiej w takiej formule, w jakiej Trump by zażądał. Podejrzewam, że większość ludzi nie chciałaby tego”.

Więcej Migalskiego >>>

Dlaczego marszałek Grodzki stał się obiektem ataku? Czy to oznacza, że Senat jest PiS-owi aż tak potrzebny?
Najwyraźniej, bo Senat obecnie wyłamuje się z obrazu jednolitej władzy. Tak jak w PRL nie słyszeliśmy o sprawach, które dotyczyły ludzi władzy, nawet gdy popełniali przestępstwa, o to dbała też cenzura. Teraz podobnie, obraz władzy ma być jednolity i nieposzlakowany, a tu nagle Senat, jako element władzy, wyłamuje się z tego i przestaje być wmontowanym, kolejnym bezwolnym jej elementem. Ta jednolita władza jest charakterystyczna dla PRL, a ta władza dobrze się czuje w tym anturażu, zatem niezależny marszałek Senatu, który na dodatek przeprowadza prawdziwe, realne konsultacje w sprawie ustaw, musi budzić w PiS niepokój.

ZRESZTĄ TO, CO NIEPODPORZĄDKOWANE JEDNEMU OŚRODKOWI WŁADZY, BARDZO ICH UWIERA, ZATEM TRZEBA TO ZWALCZAĆ. MOŻE SIĘ UDA PRZESTRASZYĆ, MOŻE SKOMPROMITOWAĆ, A “CIEMNY LUD TO KUPI”.

Więcej rozmowy z prof. Stępniem >>>

Senacka komisja polityki zagranicznej i Unii Europejskiej zajęła się dziś pisowską ustawą represjonującą sędziów. Oprócz senatorów, w jej posiedzeniu uczestniczyli m.in. I Prezes SN Małgorzata Gersdorf, Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński, parlamentarzyści i przedstawiciele środowisk prawniczych. Nie pojawił się ani Zbigniew Ziobro, ani żaden przedstawiciel jego resortu.

I Prezes Sądu Najwyższego stwierdziła, że pisowska ustawa kneblująca usta sędziom jest niezgodna z prawem Unii Europejskiej. – „Sprzeczność pomiędzy prawem polskim a unijnym z dużym prawdopodobieństwem prowadzić będzie do wszczęcia przez instytucje UE procedury o stwierdzenie uchybienia zobowiązania wynikającego z traktatu, a w dłuższej perspektywie do konieczności opuszczenia UE” – powiedziała prof. Gersdorf. Zwróciła też uwagę, że tak ważne projekty ustaw procedowane są jako projekty poselskie bez szerszych konsultacji.

– „To byłby duży kłopot dla Polski, jeśli ustawa byłaby przyjęta w tym kształcie, z punktu widzenia integracji europejskiej. To może mieć wpływ na nasze funkcjonowanie w ramach europejskiej przestrzeni prawnej, gdyż podstawową zasadą tego jest zasada wzajemnego zaufania i uznawania” – powiedział Adam Bodnar. Rzecznik Praw Obywatelskich uważa, że pisowska ustawa represjonująca sędziów „poddaje też polskie sądy i polskich sędziów politycznej kontroli władzy ustawodawczej i wykonawczej, a w efekcie – drastycznie obniża poziom sądowej ochrony praw jednostek. – „Przekazuje też kolejne kompetencje w gestię prezesów sadów, zwiększając tym samym wpływ ministra sprawiedliwości na sądownictwo” – dodał Bodnar.

Według przewodniczącego komisji senatora KO Bogdana Klicha, przyjęcie pisowskiej ustawy grozi zaskarżeniem jej przez Komisję Europejską do Trybunału Sprawiedliwości UE. – „Jeżeli teraz zostałaby wprowadzona do polskiego porządku prawnego ustawa, która jest w sprzeczności z prawem europejskim, to szczelina dla polexitu jest coraz szerzej otwarta. To nie ci, którzy sprzeciwiają się ustawie, wprowadzają chaos prawny, tylko twórcy tej ustawy, nad którą się dzisiaj pochylamy, pogłębiają chaos prawny – i tak już za sprawą poprzednich ustaw w Polsce istniejący” – podkreślił senator Klich. Dodał, że pisowska nowelizacja jest krokiem do „zwiększenia osamotnienia Polski i osłabienia jej sytuacji międzynarodowej”.

Senat zajmie się przegłosowaną przez posłów PiS ustawą najprawdopodobniej między 15 a 17 stycznia.

– Jeśli chodzi o politykę ekonomiczną, sam osobiście bardzo przesunąłem się na lewo, bo przez ostatnie 30 lat w wyniku globalizacji bardzo wzrosły nierówności ekonomiczne – mówił Francis Fukuyama w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz.

Rozmowa z Fukuyamą tutaj >>>